Reklama

Historia sowieckiej nienawiści

Józef Szaniawski
Niedziela Ogólnopolska 15/2012, str. 18-20

Bez względu na to, jakie będą rezultaty tzw. śledztwa smoleńskiego, bez względu na to, jakie jeszcze powstaną raporty na temat przyczyn katastrofy w Smoleńsku - wydaje się niezbędnie potrzebne, aby raporty te nie ograniczały się do wydarzeń jedynie z 10 kwietnia 2010 r. Nie można najbardziej nawet szczegółowo analizować katastrofy smoleńskiej w całkowitym oderwaniu od dotychczasowych relacji między Polską a Rosją

Prezydent Lech Kaczyński wraz z elitą przywódczą Rzeczypospolitej nie przypadkiem zginął akurat 10 kwietnia 2010 r., i akurat w tym miejscu - w Smoleńsku, tuż obok Katynia. W polityce, tak samo jak w historii, istnieje zawsze syndrom, związek przyczynowo-skutkowy. I nawet jeśli nie ma związków bezpośrednich pomiędzy katastrofą w Smoleńsku a sowiecką zbrodnią w Katyniu, to istnieją związki pośrednie wydarzeń wynikających jedne z drugich w następującej kolejności: 23 sierpnia 1939 -> 1 września 1939 -> 17 września 1939 -> 5 marca 1940 -> 10 kwietnia 1940 -> 10 kwietnia 2010. Nie sposób podważyć związku tych dat ze sobą! Chyba że przyjmiemy rosyjską wersję „prawdy”.
W obecności premiera rządu RP Donalda Tuska 7 kwietnia 2010 r., na trzy dni przed katastrofą polskiego samolotu, premier Putin w Katyniu fałszował prawdę i fakty historyczne o zbrodni ludobójstwa sowieckiego. Zresztą sformułowanie „ludobójstwo” nawet nie padło, natomiast Putin dokonywał manipulacji politycznej i mijania się z prawdą nad grobami tysięcy pomordowanych polskich oficerów. Putin nie wymienił nawet sprawców zbrodni! Natomiast twardo zapowiadał, że „rosyjska wersja II wojny światowej (…) nie podlega żadnej rewizji”. Dlatego wiarygodność Putina jest dla Polaków żadna.

Rosyjska eksterminacja

W 1707 r. niedaleko Torunia grupa sołdatów i oficerów rosyjskich aresztowała abp. Konstantego Zielińskiego, który ukoronował wcześniej króla Stanisława Leszczyńskiego. Na rozkaz cara Piotra I abp Zieliński pod konwojem rosyjskich sołdatów został wywieziony do Rosji. Nigdy już do Polski nie wrócił. Zmarł w więzieniu carskim w Moskwie. Abp Zieliński stał na czele stronnictwa patriotyczno-narodowego Rzeczypospolitej, które popierało króla Leszczyńskiego. Rosja zaś popierała Augusta II Sasa, aby politycznie ubezwłasnowolnić Polskę i doprowadzić do utraty jej suwerenności, co też nastąpiło na Sejmie Niemym w 1717 r. Abp Zieliński zapłacił życiem za swą patriotyczną postawę, a jego wyeliminowanie pozwoliło Rosji na wprowadzenie na tron w Warszawie Augusta II Sasa. Ten akt terroru politycznego otworzył długą epokę eksterminacji tych politycznych przywódców Polski, którzy przeciwstawili się dominacji rosyjskiej w Rzeczypospolitej.
W 1767 r. została aresztowana przez sołdatów rosyjskich grupa przywódców stronnictwa patriotyczno-narodowego, które nie zgadzało się na prorosyjską politykę króla Stanisława Augusta, jego serwilizm wobec carycy Katarzyny II i utratę suwerenności państwowej Rzeczypospolitej. Rosjanie aresztowali m.in. biskupa krakowskiego Kajetana Sołtyka, który niezależnie od swej funkcji kościelnej jako senator stał na czele stronnictwa patriotycznego w polskim parlamencie. Razem z nim Rosjanie aresztowali innych posłów i senatorów, w tym hetmana polnego koronnego Wacława Rzewuskiego, jego syna Seweryna Rzewuskiego oraz bp. Józefa Załuskiego (twórcę słynnej Biblioteki Załuskich). Rosjanie wywieźli ich do więzienia w Smoleńsku, a następnie do Kaługi pod Moskwę.
W kapturowym zaocznym procesie został skazany na karę śmierci bohaterski gen. Kazimierz Pułaski - ostatni przywódca konfederacji barskiej i obrońca Jasnej Góry przed armią rosyjską. Konfederacja barska była pierwszym polskim powstaniem narodowym przeciwko rządom i wpływom rosyjskim w formalnie niepodległej Polsce. Konfederacja została stłumiona przez armię rosyjską, a rosyjski ambasador w Warszawie razem ze zdradzieckim królem Stanisławem Augustem Poniatowskim decydowali o losie tysięcy konfederatów zesłanych na zawsze na Syberię. Podobnie zapadła decyzja o wyroku śmierci na Pułaskiego, który, skazany przez sąd polski, był ścigany rosyjskimi (!) listami gończymi i musiał emigrować do Ameryki.
Tadeusz Kościuszko jako Naczelnik był ostatnią głową państwa przed utratą niepodległości przez Polskę. Ciężko ranny w bitwie pod Maciejowicami, dostał się do rosyjskiej niewoli i został natychmiast wywieziony do straszliwej twierdzy Pietropawłowskiej, która uchodziła za najcięższe więzienie świata. Naczelnik Polski miał tam przebywać aż do śmierci. Uratowało go jego amerykańskie obywatelstwo i interwencja prezydenta USA Thomasa Jeffersona u nowego cara Rosji Pawła I. Rosjanie zgodzili się wypuścić Kościuszkę pod warunkiem, że uda się do Ameryki, nigdy już nie przyjedzie na terytorium dawnej Rzeczypospolitej i nigdy więcej nie będzie walczył z Rosją.
Po klęsce powstania listopadowego na osobiste polecenie cara Mikołaja I, zwanego żandarmem Europy, Rosjanie skazali na karę śmierci przez powieszenie kilkudziesięciu przywódców powstania, w tym cały polski Rząd Narodowy z premierem Adamem Jerzym Czartoryskim. Wyroki w większości nie zostały wykonane, gdyż skazani na śmierć Polacy zdołali udać się na emigrację, z której do Ojczyzny nigdy już nie powrócili.
W okresie powstania styczniowego Rosjanie skazali na śmierć czołowych przywódców powstania: cywilnych, wojskowych, a nawet księży. Niektórym udało się zbiec (m.in. Jarosławowi Dąbrowskiemu). Najsłynniejsza egzekucja miała miejsce na stokach warszawskiej Cytadeli, kiedy Rosjanie powiesili na szubienicy cały polski Rząd Narodowy z Romualdem Trauguttem na czele. Na rosyjskich szubienicach skończyli też tacy przywódcy powstania, jak gen. Zygmunt Sierakowski, gen. Zygmunt Padlewski, ks. Antoni Mackiewicz i jako ostatni przywódca powstania o niepodległą Polskę - ks. Stanisław Brzóska.

Reklama

Bezwzględna walka

Sowieckie służby specjalne miały plany zamordowania Józefa Piłsudskiego. Szczególnie w 1923 r. Rosjanie byli już blisko dokonania zamachu na Marszałka. Miała to być nie tylko zemsta za klęskę Rosji sowieckiej 15 sierpnia 1920 r. Zamach na Piłsudskiego miał pokazać „długie ręce Kremla”, a poza wszystkim „ojciec polskiej wolności” jak żaden polityk w Europie znał agresywne i imperialne dalekosiężne plany rosyjskich komunistów.
4 lipca 1943 r. w katastrofie lotniczej nad Gibraltarem zginął gen. Władysław Sikorski - premier rządu RP oraz Naczelny Wódz Wojska Polskiego. Razem z Sikorskim zginęła grupa towarzyszących mu polityków i wojskowych, m.in. szef sztabu gen. Tadeusz Klimecki. Kilka tygodni wcześniej Stalin pod pretekstem i na tle sprawy Katynia zerwał stosunki dyplomatyczne z rządem Sikorskiego, a propaganda Moskwy określała polskiego przywódcę jako faszystę i współpracownika Hitlera! Katastrofa gibraltarska nie została wyjaśniona nigdy, ale najbardziej prawdopodobna wersja to zamach sowiecki, zwłaszcza że tuż obok polskiego samolotu (bez strażników i jakiejkolwiek ochrony) stał sowiecki samolot wojskowy pełen funkcjonariuszy NKWD. W każdym razie na śmierci polskiego premiera i wodza najbardziej skorzystała Rosja sowiecka, uzyskując już w tym krytycznym momencie II wojny światowej klucz do opanowania Polski w całości.
15 lipca 1944 r. sowieckie NKWD zwabiło podstępnie, a następnie aresztowało całe dowództwo Armii Krajowej w Wilnie, z gen. Aleksandrem Krzyżanowskim-Wilkiem. Faktycznie byli to przywódcy Polski na kresach północno-wschodnich Rzeczypospolitej. Wszyscy zostali wymordowani albo zaginęli bez wieści.
27 i 28 marca 1945 r. zostali podstępnie zwabieni do Pruszkowa pod Warszawą przez sowieckie NKWD na osobiste polecenie Stalina wszyscy przywódcy Polski Podziemnej. Była to tzw. Grupa 16, a wśród nich wicepremier rządu RP Stanisław Jankowski oraz komendant główny Armii Krajowej gen. Leopold Okulicki. Zostali oni wywiezieni do Moskwy i uwięzieni na straszliwej Łubiance, a następnie osądzeni w kapturowym procesie. Niektórzy zostali później zamordowani. W ten sposób Rosja sowiecka usunęła bardzo ważną przeszkodę, aby zainstalować komunistyczny rząd polski, złożony z moskiewskich marionetek.
W trakcie banalnego zabiegu chirurgicznego w szpitalu w Warszawie zmarł prymas Polski kard. August Hlond. Komuniści byli zaskoczeni, że wrócił on do kraju z emigracji natychmiast po zakończeniu II wojny światowej. Ogromny patriotyzm, siła charakteru i poczucie odpowiedzialności za Naród i Kościół stawiały kard. Hlonda po 1945 r. na czele Narodu, tym bardziej że tylko on (!) personalnie stanowił ciągłość majestatu II RP. Było to nawiązanie do czasów I Rzeczypospolitej, kiedy to prymas po śmierci króla, w okresie bezkrólewia, był faktyczną głową państwa. Istnieją daleko idące domniemania, że kard. August Hlond został skrytobójczo zamordowany na polecenie z Moskwy przez polską bezpiekę.
W nocy z 25 na 26 września 1953 r. na rozkaz z Moskwy komunistyczny reżim PRL aresztował prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego. Jako „interrex” ze swojego urzędu, a jako kapłan niezwykłego charakteru i odwagi Wyszyński był faktycznym przywódcą Narodu i zwalczanej przez komunistów niepodległej Polski. Przez pierwszy okres swego uwięzienia Wyszyński był zagrożony śmiercią albo wywiezieniem w głąb Rosji. Aresztowanie i uwięzienie prymasa było ciosem nie tylko dla samego Kościoła, ale dla tej większości Narodu, która nie pogodziła się z rządzącymi z nadania Moskwy komunistami - targowicą XX wieku.
12 marca 1956 r. zmarł w Moskwie Bolesław Bierut. W Polsce Ludowej był komunistycznym dyktatorem, prezydentem - głową państwa, I sekretarzem Komitetu Centralnego PZPR. W Moskwie był stosunkowo niskiej rangi oficerem zbrodniczego NKWD i marionetką Stalina wyznaczoną do rządzenia Polakami. Istnieją daleko idące domniemania, że w nowej sytuacji politycznej po śmierci Stalina dla nowych władców Kremla Bierut był niewygodny i dlatego został zlikwidowany albo zmuszony do samobójstwa.
13 maja 1981 r. został dokonany zamach na Jana Pawła II. Ojciec Święty miał zginąć nie tylko dlatego, że był papieżem, ale dlatego, że był faktycznym przywódcą Polski i polskiego Narodu. W geopolitycznych realiach 1981 r. Rosja sowiecka była w apogeum swej potęgi polityczno-militarnej, a powstanie „Solidarności” w Polsce w istotny sposób zagrażało panowaniu sowieckiemu w Europie. Zamachu na Jana Pawła II dokonał fanatyczny islamista turecki, ale ślady zamachu prowadzą do Moskwy - na Kreml i do KGB!

* * *

Józef Szaniawski - dr historii, politolog, publicysta, profesor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej. Autor monografii, m.in. „Reduta - Polska między historią a geopolityką”, „Pułkownik Kukliński - tajna misja”, „Victoria polska - Marszałek Piłsudski w obronie Europy”, „Rosja - Imperium zła”. W latach 1973-85 prowadził działalność niepodległościową i konspiracyjnie współpracował z Radiem Wolna Europa. Wykryty przez bezpiekę, został skazany przez sąd stanu wojennego na 10 lat więzienia. Uniewinniony przez Sąd Najwyższy w 1990 r. jako ostatni więzień polityczny PRL. W latach 1993 - 2004 był pełnomocnikiem i przyjacielem płk. Ryszarda Kuklińskiego.

Obywatelski projekt „Stop pedofilii” przeszedł pierwsze czytanie w Sejmie

2019-10-16 19:56

maj, lk / Warszawa (KAI)

Obywatelski projekt nowelizacji Kodeksu karnego przygotowany przez inicjatywę „Stop pedofilii” przeszedł pierwsze czytanie w Sejmie. W wyniku głosowania, które odbyło się dziś, 16 października, skierowany został do Komisji Nadzwyczajnej ds. zmiany w kodyfikacjach (NKK). Podpisy pod projektem złożyło ponad 265 tys. Polaków.

Kancelaria Sejmu/Łukasz Błasikiewicz

Pierwsze czytanie projektu Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop pedofilii” odbyło się we wtorek 15 października. W toku dyskusji złożono wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Wniosek ten odrzucony został podczas dzisiejszego głosowania. Za przyjęciem wniosku głosowało 150 posłów, przeciw – 243, 13 – wstrzymało się. W związku z tym Marszałek Sejmu Elżbieta Witek poinformowała o skierowaniu projektu do Komisji Nadzwyczajnej ds. zmiany w kodyfikacjach (NKK) w celu rozpatrzenia.

Projekt ustawy zakłada nowelizację art. 200b Kodeksu Karnego. Według proponowanych zmian, karze grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 będzie podlegał ten, kto publicznie propaguje lub pochwala podejmowanie przez dzieci obcowania płciowego, a do lat 3 – jeśli dopuszcza się tego czynu za pomocą środków masowego komunikowania. Karze pozbawienia wolności do lat 3 będzie też podlegał ten, kto „propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletniego obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej, działając w związku z zajmowaniem stanowiska, wykonywaniem zawodu lub działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub opieką nad nimi albo działając na terenie szkoły lub innego zakładu lub placówki oświatowo-wychowawczej lub opiekuńczej”.

Jak uzasadniali autorzy projektu, art. 200b k.k. we wcześniejszym brzmieniu penalizował jedynie publiczne propagowanie lub pochwalanie zachowań o charakterze pedofilskim. Ograniczał się więc wyłącznie do sytuacji, kiedy osoba dorosła współżyje z osobą małoletnią, całkowicie pomijając fakt, że coraz częściej propaguje oraz pochwala się sytuacje, kiedy to małoletni podejmują współżycie ze sobą. W konsekwencji, obowiązujący stan prawny nie nadąża za przemianami społecznymi, jakie można zaobserwować w dzisiejszych czasach. Skutkują one akceptacją, a w najlepszym razie obojętnością wobec zachowań, których skutki są dla małoletniego negatywne.

W trakcie pierwszego czytania w Sejmie przedstawiciel wnioskodawców Olgierd Pankiewicz przekonywał, że proponowana nowelizacja polega na "zakazie publicznego pochwalania i propagowania seksualnej aktywności osób małoletnich".

Zamiar utworzenia Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop pedofilii zgłoszony został w Sejmie 28 marca 2019 r. przez Fundację Pro – prawo do życia, w odpowiedzi na podpisanie przez prezydenta warszawy Rafała Trzaskowskiego tzw. „Deklaracji LGBT”.

19 kwietnia br. Marszałek Sejmu poinformował o zarejestrowaniu Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop pedofilii”, po czym w całym kraju ruszyła zbiórka podpisów pod projektem. Jak informowali organizatorzy akcji, uliczne zbiórki były wielokrotnie zakłócane przez działaczy LGBT.

Projekt ustawy poparło ponad 265 tys. Polaków. 17 lipca 2019 r. ich podpisy złożone zostały w Sejmie. W ramach akcji „Stop pedofilii” Fundacja wydała również m.in. bezpłatny poradnik dla rodziców i nauczycieli pt. "Jak powstrzymać pedofila?", w którym znalazły się informacje o skali systemowej deprawacji seksualnej dzieci w krajach Europy zachodniej i Ameryki oraz rady, w jaki sposób ustrzec dzieci przed zagrożeniem na terenie swojej szkoły lub przedszkola. Publikację można pobrać za darmo ze strony stoppedofilii.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Weekend rodzinny z Jackiem Pulikowskim w Oławie

2019-10-16 21:45

Anna Majowicz

Jacek Pulikowski – autor licznych publikacji o tematyce rodzinnej, w nadchodzący weekend gościć będzie w Centrum Formacji, przy parafii pw. Św. Apostołów Piotra i Pawła w Oławie.

ekai.pl
Jacek Pulikowski

Plan wydarzenia:

Piątek, 18.10.2019 r.:

18.00 Eucharystia – ze słowem Jacka Pulikowskiego

19.00 – 20.30 Wykład dla kobiet: ,,Instrukcja obsługi mężczyzny”

Sobota, 19.10.2019 r.:

9.00 Eucharystia – ze słowem J.Pulikowskiego ,,Dojrzała miłość w dojrzałym wieku”

9.00 – 17.00 Warsztaty dla ojców ,,Ojcostwo a praca”

10.00 – 14.00 Warsztaty dla kobiet ,,Cenniejsza niż perły”

15.30 – 17.00 Wykład dla narzeczonych I małżonków ,,Rodzina. Najważniejsza firma na świecie”

18.00 Eucharystia – ze słowem J. Pulikowskiego ,, Odcinanie pępowiny”

19.00 – 20.30 Wykład dla mężczyzn: ,,Jak rozumieć kobietę? Czy niemożliwe jest możliwe?”

Niedziela, 20.10.2019 r.:

8.00 – 19.30 Eucharystie ze słowem J. Pulikowskiego ,,Relacje rodzinne – wyzwania na dzisiejsze czasy”

13.00 – 19.00 Rejonowy Dzień Wspólnoty (RDW) Ruchu Światło – Życie: ,,Moja wola I moja wolność”.

Więcej informacji i formularze zapisów na stronie Fundacji DlaRodziny: www.dlarodziny.eu

Serdecznie zapraszamy! 

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem