Reklama

„Bzyk” TZN bezzałogowiec

Witold Iwańczak
Niedziela Ogólnopolska 15/2012, str. 50-51

„Bzyk” to nazwa projektu bezzałogowca młodych konstruktorów z sekcji modelarskiej jednej z największych i najlepszych szkół technicznych województwa śląskiego - Technicznych Zakładów Naukowych im. gen. Władysława Sikorskiego w Częstochowie

Młodzi konstruktorzy z Technicznych Zakładów Naukowych w Częstochowie to prawdziwi entuzjaści lotnictwa. Działają w sekcji modelarskiej i osiągają sukcesy, konkurując z konstrukcjami powstającymi na wyższych uczelniach.

Warsztaty w Bezmiechowej

- Obecnie powstaje już druga konstrukcja o dźwięcznej nazwie „Bzyk”. Będzie ona przedstawiona na corocznych Międzyuczelnianych Inżynierskich Warsztatach Lotniczych, organizowanych w bieszczadzkim Akademickim Ośrodku Szybowcowym Politechniki Rzeszowskiej w Bezmiechowej, we wrześniu tego roku. Rywalizują tam i wymieniają się doświadczeniami zespoły konstruktorów z uczelni wyższych, zarówno cywilnych, jak i wojskowych, a od zeszłego roku również uczniowie klasy o specjalności technik mechanik lotniczy TZN-u w Częstochowie, jako jedyny zespół ze szkoły średniej - wyjaśnia dr inż. Robert Bąbka, opiekun sekcji modelarskiej i nauczyciel elektroniki w częstochowskim TZN-ie. W zeszłorocznych warsztatach młodzi konstruktorzy lotniczy startowali poza konkursem i zaskoczyli akademików swoim bezzałogowym latającym skrzydłem „Bzyk”. Ich wiedza i sam bezzałogowiec wzbudziły taki podziw i szacunek, że pojawiły się pierwsze propozycje kontynuowania nauki w Wojskowej Akademii Technicznej, a nawet pracy w wojsku. Uczniowie TZN-u z uśmiechem komentują te propozycje, że, niestety, indeksów uczelni politechnicznych jeszcze nie mają w kieszeni.

Reklama

„Bzyk”

Model pierwszego „Bzyka” miał na pokładzie kamerę jakości HD, która przekazywała na żywo obraz z danymi lotu, takimi jak: prędkość, odległość od bazy, wysokość lotu, pozycja GPS. Te dane były rejestrowane oraz przekazywane do bazy na ziemi, gdzie były wyświetlane na monitorze komputera i nagrywane. Model ten kosztował ok. 3 tys. zł. Kolejny będzie droższy. Kosztorys opiewa na 10 tys. zł. Zanim jednak powstanie bezzałogowy statek latający, nazywany też krótko: dron, trzeba go zaprojektować, zbudować i przetestować. Nowa konstrukcja „Bzyka” będzie miała dwa silniki, dwa śmigła, autopilota, a kamera zostanie umieszczona w środku. Model będzie stabilniejszy, będzie miał większy zasięg (co najmniej 10 km) i większą prędkość (ok. 90 km/h), a przy tym nie będzie tak ciężki, jak profesjonalne drony, produkowane również w Polsce. Maksymalny pułap, jaki przewidują twórcy drugiego „Bzyka”, to 3 tys. m, do tego w przypadku utraty łączności radiowej z ziemią ma on samodzielnie wrócić do bazy według wprowadzonych danych dla łączności GPS.

Nastoletni projektanci z TZN-u

Młodzi konstruktorzy: Daniel Kwasek, Tomasz Wójcik, Mateusz Głowacki, Krzysztof Matysek, Mateusz Pytel, Grzegorz Kubacki, Robert Siwek i Łukasz Grajcar nie tylko mają już pewne doświadczenie w pracach projektowych, ale są również członkami Aeroklubu Częstochowskiego. Dwóch z nich jest skoczkami spadochronowymi, dwóch szybownikami.
„Celem naszego projektu jest nie tylko poszerzenie własnych horyzontów, lecz wprowadzenie do polskiego szkolnictwa technicznego szczególnej formy edukacji, jaką jest uczestnictwo uczniów w różnego rodzaju projektach, które wymagają pracy zespołowej oraz pozwalają zrozumieć proces tworzenia konstrukcji od koncepcji aż do weryfikacji produktu w eksploatacji” - piszą młodzi konstruktorzy na stronie internetowej sekcji modelarskiej: www.bsl.tzn.edu.pl (bsltzn@gmail.com) i proszą o wsparcie finansowe dla swoich działań. To właśnie dzięki sponsorom powstaje ich projekt. Zbudowany jest już model drugiego „Bzyka”, który może już nawet latać, ale brakuje najdroższych części elektronicznych - kamer, autopilota, sterowania radiowego czy katapulty, z której będzie startował.
Projekt można wesprzeć wpłatami na konto:
Rada Rodziców przy TZN Częstochowa, PKO PB O/Częstochowa:
07 1020 1664 0000 3602 0019 6170,
z dopiskiem: „Darowizna - sekcja modelarska”.
W razie jakichkolwiek wątpliwości można skontaktować się ze szkołą, przy której działa sekcja modelarska: ul. Jasnogórska 84/90, 42-200 Częstochowa, tel. (34) 324-47-27, (34) 324-35-51, szkola@tzn.edu.pl. Logo każdego sponsora jest zamieszczane na stronie internetowej.
Ci młodzi ludzie, których dzisiaj możemy wesprzeć, jutro mogą stanowić nową elitę konstruktorów, projektantów, awioników (elektronik lotniczy) czy pilotów. Natomiast bezpilotowce, wykorzystywane do niedawna tylko w wojsku, już niedługo znajdą swoje zastosowanie w straży pożarnej, nadleśnictwie, do monitoringu najważniejszych szlaków komunikacyjnych czy ochrony pogranicza. Na świecie z takich konstrukcji korzystają nawet obrońcy wielorybów, chroniąc rezerwaty waleni.

Wraz z powstaniem lotniczych kierunków kształcenia w Technicznych Zakładach Naukowych grupa entuzjastów lotnictwa zorganizowała w szkole sekcję modelarską, skupiającą młodych konstruktorów statków powietrznych. Ich zaangażowanie i determinacja doprowadziły do wykonania bezzałogowego statku latającego, konkurującego z akademickimi konstrukcjami i prezentowanego na łamach mediów. Na skrzydłach pierwszych sukcesów uczniowie nadal rozwijają swoje zainteresowania, zdobywając wiedzę i doświadczenie przy realizacji nowego, bardziej zaawansowanego projektu.

Reklama

Nowy Sącz: pierwsze w Polsce sanktuarium św. Rity

2019-05-19 18:19

eb / Nowy Sącz (KAI)

Kościół Matki Bożej Niepokalanej w Nowym Sączu został ogłoszony Sanktuarium Świętej Rity - patronki od spraw trudnych i beznadziejnych. Zostało ono erygowane w związku z rozwijającym się kultem. Niektórzy wierni przyszli na uroczystości z czerwonymi różami.

pl.wikipedia.org

„Cieszymy się z decyzji Księdza Biskupa i dziękujemy, że mamy sanktuarium. To dla nas zaszczyt i odpowiedzialność. Będziemy nadal szerzyć kult świętej Rity” - powiedzieli podczas uroczystości przedstawiciele parafii.

W homilii biskup tarnowski Andrzej Jeż mówił o wyjątkowości życia i drogi ku świętości Rity z Cascii. Jak wskazywał, nie przestaje ona fascynować i inspirować przede wszystkim tym, iż w swoim życiu zdołała zrealizować wszystkie stojące przed kobietą powołania: była żoną i matką, wdową, siostrą zakonną, mistyczką.

„Tysiące ludzi, którzy zwracają się do św. Rity z prośbą o pomoc, czynią to z głębokim przeświadczeniem, iż święta, która sama tak wiele przeżyła, jest ich szczególną orędowniczką u Boga we wszelkich sprawach. Erygując dziś pierwsze w Polsce sanktuarium poświęcone Świętej Ricie, pragniemy, by piękno jej świętego życia i heroiczności cnót ujrzało jak najwięcej ludzi” - dodał biskup.

Bp Jeż mówił także o roli tego sanktuarium. „Niech to sanktuarium będzie znakiem tęsknoty za Bogiem, którą wspomagają przede wszystkim modlitwa, cisza, możliwość dobrze odbytej spowiedzi, uczestniczenia w pięknie sprawowanej liturgii. Niech to nowe sanktuarium będzie również miejscem szczególnej ewangelizacji. Bowiem święte miejsca przyciągają wielu ludzi, którzy poszukują Boga i z tego względu są też bardziej otwarci na przyjęcie Jego łaski, jako nowej szansy dla siebie” - podkreślił.

Bp Jeż prosił, aby nowe sanktuarium było także szczególnym miejscem modlitwy o dobre powołania zarówno do życia małżeńskiego i rodzinnego, jak również do kapłaństwa i życia zakonnego. „Niech z tego miejsca płynie wzmożona modlitwa o święte żony i świętych mężów; o święte matki i świętych ojców; o świętych kapłanów i święte siostry zakonne” - powiedział.

Mszę św. koncelebrowali abp Juliusz Janusz i kapłani z różnych zakątków diecezji. Wśród uczestników uroczystości była także Straż Graniczna.

Czciciele św. Rity gromadzą się na nabożeństwie w drugie czwartki miesiąca. Są setki próśb i podziękowań. „Święta Rita jest dla mnie wzorem. To, że tak dużo ludzi się tutaj modli to świadectwo, że Ona działa. Ludzie proszą o dar macierzyństwa, o zdrowie, siły do walki z nałogiem” - mówi Włodzimierz Oleksy z Powroźnika, czciciel św. Rity. Mężczyzna chce podziękować za nowe sanktuarium oraz otrzymane łaski i wyrusza na piechotę do Cascii - miejsca w którym żyła św. Rita i gdzie spoczywa.

„Planuję iść ok. 40 dni. Biorę ze sobą płatki czerwonych róż. Będę się modlił m.in. w tych intencjach, które ludzie zanoszą do św. Rity. Jest za co dziękować także w moim życiu” - przyznaje mężczyzna.

„Kult św. Rity nie jest długi w naszej parafii, bo przed 26 laty bp Piotr Bednarczyk dokonał poświęcenia obrazu Świętej Rity w parafii Matki Bożej Niepokalanej w Nowym Sączu. Ten obraz szybko zasłynął łaskami i cudami. Na nowennie są setki ludzi, nie tylko z naszej parafii, bo pielgrzymi przyjeżdżają autokarami. Kiedy z nimi rozmawiam potwierdzają że św. Rita jest wielką orędowniczką” - mówi ks. Czesław Paszyński, proboszcz parafii.

Prośby, podziękowania do Świętej Rity, która jest patronką ludzi potrzebujących wsparcia i pomocy można także przesyłać przez Internet. Formularz znajduje się na http://sw-rita.pl/

Św. Rita urodziła się we Włoszech w 1381 r. Jej marzeniem było poświęcenie się życiu zakonnemu. Rodzice zadecydowali jednak inaczej i Rita została mężatką. Po śmierci męża i synów wstąpiła do klasztoru Sióstr Augustianek w miejscowości Cascia. W klasztorze spędziła resztę swojego życia. Zmarła 22 maja 1457 w opinii świętości.

Kult św. Rity jest bogaty w symbole, ale dwa z nich są najbardziej wymowne. Pierwszy symbol to kolec z korony cierniowej i rana na czole, które symbolizują ludzkie życie pełne cierpienia i bólu. Mówi się też o niej święta od róż, wspominając cud jakim było zakwitnięcie w zimie róży w ogrodzie jej dzieciństwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Dec: trzeba mężnie i pokornie głosić Ewangelię

2019-05-20 15:36

ako / Świdnica (KAI)

Przed nami dalszy zasiew słowa za wzorem pierwszych ewangelizatorów. Trzeba mężnie i pokornie głosić Ewangelię. O pokorze jest dzisiaj mowa w psalmie. “Nie nam daj chwałę, lecz Twemu imieniu” (Ps 115). My dzisiaj głosimy te same prawdy w innym kontekście historycznym i aplikujemy do konkretnych warunków życia - mówił bp Ignacy Dec.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Kapłani z trzech diecezji: wrocławskiej, legnickiej i świdnickiej, w poniedziałek 20 maja, w kaplicy seminaryjnej Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchowne we Wrocławiu sprawowali dziękczynną Mszę św. z okazji 30. rocznicy święceń kapłańskich. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił bp Ignacy Dec, który był długoletnim wychowawcą, wykładowcą i rektorem perłowych jubilatów.

- Dzisiejszy dzień jest okazją do tego, by uświadomić sobie, jak wiele otrzymaliśmy od Pana Boga, zarówno w czasie seminaryjnym i potem na żniwie pańskim. Dziękujmy Bogu za tę drogę, którą przeszliśmy. Przyszłość powinna być dalej kształtowana słowem Bożym - wskazał biskup świdnicki.

Homileta przywołał wspomnienia związane ze święceniami kapłańskimi, 20 maja 1989 roku. - To była wigilia Uroczystości Trójcy Świętej, święceń udzielał kard. Henryk Gulbinowicz, było was 29. To było zakończenie formacji seminaryjnej i początek posługi kapłańskiej. Potem wasze drogi się rozwidliły - przypomniał biskup.

Bp Ignacy Dec latach 1982-1995 pełnił różne funkcje wychowawcze w Metropolitalnym Wyższym Seminarium Duchownym we Wrocławiu: 1982-1984 jako prefekt; 1984-1988 jako wicerektor, a w latach 1988-1995 był rektorem tegoż seminarium. Był również rektorem Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu w latach 1992–2004.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem