Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Spieszmy się kochać ludzi...

Niedziela sosnowiecka 41/2012, str. 1

[ TEMATY ]

biskup

rocznica

AGNIESZKA LOREK

Bp Adam Śmigielski SDB

Odszedł do wieczności w dzień poświęcony Matce Bożej Różańcowej, 7 października 2008 r., w godzinie Miłosierdzia Bożego. Dziś mija 4. rocznica śmierci pierwszego pasterza naszej diecezji, bp. Adama Śmigielskiego SDB

Wolą bp. Adama Śmigielskiego było, aby jego pogrzeb był skromny, a doczesne szczątki pogrzebano nie w katakumbach pod katedrą, gdzie, jak często powtarzał swoim współpracownikom, nikt nigdy nie zajrzy, ale na placu kościelnym od strony południowej, by każdy kto tylko zapragnie, mógł pomodlić się o jego zbawienie.
Zawsze towarzyszyła mu Maryja; w jego testamencie czytamy: „Całkowicie powierzam się tak bardzo drogiej mi Matce Bożej Wspomożycielce Wiernych, Pani Jasnej Góry, a także Przyłękowa, którą moi przyjaciele zwykli nazywać żartobliwie «Śmigielską»”. Gdy przyjrzymy się herbowi biskupa Adama, widać literę „M” – symbol przywiązania do Matki Bożej, której wyznawał głęboką i synowską wierność. Szczególnie ukochał modlitwę różańcową, która towarzyszyła mu przez całe życie. Nad grobem Biskupa także czuwa Maryja w swej figurze, zdająca się pochylać nad nim, a także nad wszystkimi, którzy odwiedzają to miejsce, zapalając symboliczny znicz.
„Był dobrym Pasterzem Kościoła sosnowieckiego. Zawsze był tam, gdzie byli ci, którzy powierzeni zostali jego pasterskiej trosce. Dla wszystkich miał wielki szacunek. Człowiek głębokiej wiary, szukający pomocy u Matki Bożej. Spoglądał w niebo z modlitwą, a z drugiej strony mocno stąpał po ziemi. To jego spoglądanie w niebo to codzienna modlitwa o 6 rano, rozmyślanie, Msza św., brewiarz, adoracja Najświętszego Sakramentu, modlitewne czuwania w prywatnej kaplicy po każdym powrocie do domu i ponad wszystko modlitwa różańcowa, najpierw trzy, a potem cztery części Różańca odmawiane codziennie, z których każda tajemnica miała swoją intencję: za zmarłych, za kapłanów i diecezję, za kapłanów przyjaciół i współbraci salezjan, rodziców i rodzinę, dusze w czyśćcu cierpiące. I oczywiście modlitwa przy każdym cmentarzu mijanym po drodze oraz Koronka do Miłosierdzia Bożego. Był tytanem pracy. Od 4 nad ranem do późnych godzin wieczornych pracował, nie oszczędzając się zupełnie. Z godnością przyjął cierpienie, chorobę i śmierć, której był świadom od samego początku do ostatniej chwili” – wspomina wieloletni kapelan bp. Adama Śmigielskiego, ks. kan. Sławomir Rozner.
Rocznica śmierci biskupa Adama to szczególna okoliczność, by raz jeszcze podziękować Panu Bogu za jego piękne życie, za wszystkie lata posługi w naszej diecezjalnej rodzinie, za prostotę, życzliwość i serce okazywane każdemu, za wielki hart ducha i walkę z chorobą. Jego wrodzona radość życia, ale i powaga pozostaną w naszej pamięci na zawsze. Biskup Adam, w odniesieniu do swojego życia i posługi mógłby powtórzyć słowa apostoła Pawła do ucznia Tymoteusza: „w dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem i wiary ustrzegłem”.

2012-10-10 12:18

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wszystko zaczęło się w Jeziorzanach

2020-07-08 08:41

Niedziela częstochowska 28/2020, str. I

[ TEMATY ]

rocznica

abp Stanisław Nowak

rocznica urodzin

Bożena Sztajner/Niedziela

Z racji 85. rocznicy urodzin arcybiskup senior Stanisław Nowak podzielił się z "Niedzielą" swoimi wspomnieniami.

Można powiedzieć, że w Jeziorzanach wszystko się zaczęło. Tam się urodziłem. To piękna miejscowość. Była ona u stóp klasztorów eremickich: Kamedułów na Bielanach i starego opactwa tynieckiego. Blisko była również Kalwaria Zebrzydowska. Właśnie opactwo w Tyńcu było naszą parafią. Później przyłączono nas do wielkiej rodziny parafialnej w Liszkach.

CZYTAJ DALEJ

Indie: maoiści zamordowali chrześcijańskiego misjonarza

2020-07-14 14:30

[ TEMATY ]

prześladowania

aingnamma/pixabay.com

W indyjskim stanie Maharasztra zamordowano chrześcijańskiego misjonarza. Zginął, ponieważ po swym nawróceniu opuścił komunistyczno-maoistowską rebelię i głosił Chrystusa w najbardziej ubogich regionach Indii. 28-letni Munshi Dev Tado zginął z ręki swych byłych towarzyszy, którzy nie mogli mu przebaczyć przejścia na chrześcijaństwo.

Mężczyzna został porwany w czasie pracy na polu przez grupę uzbrojonych mężczyzn, którzy zawlekli go na skraj dżungli i zastrzelili. Przy ciele protestanckiego misjonarza, którego opłakuje żona i czworo osieroconych dzieci, znaleziono kartkę, że zginął ponieważ współpracował z policją.

Miejscowi chrześcijanie są jednak przekonani, że jego śmierć była zemstą za przejście na chrześcijaństwo i radykalną zmianę stylu życia. Rebelianci wielokrotnie mu grozili, że jeśli nie wróci w ich szeregi i nie wyrzeknie się wiary, spotka go zasłużona kara.

„Zginął ponieważ głosił Chrystusa i nie dał się zastraszyć swym dawnym kompanom” – podkreśla przewodniczący Ogólnoindyjskiej Rady Chrześcijan. Sajan K. George zauważa, że region, w którym doszło do tragedii, znajduje się na celowniku nie tylko maoistów, ale i fundamentalistów wdrażających zasady nacjonalistycznej ideologii hindutwy – Indie tylko dla wyznawców hinduizmu.

„Nie można przyzwolić na to, by chrześcijaństwo było widziane jako zagrożenie dla przyszłości tego kraju. Nasza konstytucja gwarantuje nam wolność religii i trzeba się o nią upominać” – podkreśla Sajan K. George. Ponieważ nie jest to pierwsze morderstwo chrześcijanina na tym terenie, wzywa policję do przeprowadzenia przejrzystego śledztwa i ukarania winnych tej zbrodni.

CZYTAJ DALEJ

Ukraina: pierwsza Msza św. w zwróconym kościele w Bohorodczanach

2020-07-14 21:31

[ TEMATY ]

Ukraina

wikipedia.org

„Maryjo powracająca do Bohorodczan, jesteś nam potrzebna na czas niepewności, jaki przeżywamy i na czas szczęśliwy, o który się nieustannie modlimy” – powiedział metropolita lwowski abp Mieczysław Mokrzycki w Bohorodczanach koło Iwano-Frankiwska. 12 lipca dokonał tam ponownego poświęcenia XVII-wiecznego kościoła pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, który władze ukraińskie przekazały w nieodpłatne użytkowanie Kościołowi łacińskiemu na Ukrainie. We wspólnej modlitwie uczestniczyli też grekokatolicy i prawosławni.

Hierarcha przewodniczył Mszy św. i wygłosił homilię. „Przez wieki w tym kościele czczony był obraz Matki Bożej, który po wojnie, opuszczający te ziemie Polacy, zabrali ze sobą – mówił abp Mokrzycki. - Wzięli Matkę, przy której wzrastali do wiary, dojrzewali do zawierania małżeństwa, chrzcili swoje dzieci i żegnali umierających. Dzisiaj ten obraz znajduje się w Korbielowie, na terenie diecezji bielsko-żywieckiej, gdzie otoczony wielkim szacunkiem, odbiera należną mu cześć. Do nas powraca wierna kopia, która tak jak przez wieki, tak i teraz, jest w głównym ołtarzu. Możemy zatem powiedzieć – Matko witaj w domu! Witaj pośród swego ludu! Witaj w Bohordczanach, aby znowu uczyć nas drogi zaufania i pełnego oddania się Bogu!”.

Po zakończeniu liturgii abp Mokrzycki wręczył listy dziękczynne i medale pamiątkowe obecnym duchownym Prawosławnego Kościoła Ukrainy i Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, przedstawicielom władz obwodu iwano-frankowskiego i rejonu bohorodczańskiego oraz wiernym.

„Bardzo cieszymy się, że nasi wierni znów będą modlić się w tej świątyni. We wrześniu zostanie mianowany kapłan do Bohorodczan, aby Msza św. była sprawowana codziennie i ażeby wierni mogli się modlić i wypraszać pokój tak niezbędny dla naszej Ojczyzny, i modlić się o pokonanie pandemii” – zaznaczył metropolita lwowski.

Ks. Władysław Iwaszczak, który dojeżdża z Iwano-Frankiwska, wyjaśnił KAI, że do tej pory z budynku kościoła korzystali prawosławni, a rzymscy katolicy gromadzili się na modlitwy w kaplicy greckokatolickiej. 16 czerwca decyzję o przekazaniu budynku kościoła w bezpłatne korzystanie przez rzymskich katolików podjął szef państwowej administracji obwodowej w Iwano-Frankiwsku Witalij Fedoriw.

Kościół pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny konsekrowano w 1775 r. Fundatorem był Stanisław Kostka Kossakowski, kasztelan kamieński. Obok wzniesiono klasztor oo. dominikanów. W kościele znajdował się cudowny obraz Matki Boskiej, który po II wojnie światowej został wywieziony przez parafian do Jarosławia, a obecnie znajduje się w Korbielowe k. Żywca. Podczas I wojny światowej kościół poważnie ucierpiał (zniszczeniu uległa fasada, zawaliły się sklepienia i spłonął dach). Odbudowa trwała do 1933 r. Za czasów sowieckich kościół użytkowano jako magazyn, a na początku lat 90. świątynię przekazano prawosławnym Patriarchatu Moskiewskiego. Jest to zabytek architektury o znaczeniu krajowym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję