Reklama

Przebudzenie w Kościele

2012-10-12 09:32

Ks. Janusz Zawadka MIC
Niedziela Ogólnopolska 42/2012, str. 10-11

BOŻENA SZTAJNER

Początki wyglądały całkiem niewinnie. I nic nie wskazywało, że będzie to największe wydarzenie w dziejach całego Kościoła

Mówiło się, że następca Piusa XII będzie przejściowym papieżem, tzn. zostanie wybrany na krótki czas. Kardynałowie wybrali zatem na konklawe „starego” i „brzydkiego” patriarchę Wenecji. Angelo Giuseppe Roncalli przyjął imię Jan XXIII. Celowo używam zwrotów „starego”, bowiem w chwili wyboru miał on 77 lat, i „brzydkiego”, bowiem jak głosi jedna z anegdot, dwie kobiety, rozmawiając ze sobą, nie mogły się nadziwić, że papieżem został taki gruby kardynał. Jan XXIII miał usłyszeć to narzekanie i odpowiedzieć ze swoistym poczuciem humoru, że konklawe nie jest konkursem piękności.

„Przewietrzenie Kościoła”

Angelo Giuseppe Roncalli w dniu wyboru wypowiedział słynne słowa: „drżę i lękam się (...), wybór przyjmuję i pochylam głowę i barki dla krzyża”. Mimo obaw szybko zaskarbił sobie sympatię i miłość wiernych. Przeszedł do historii jako „dobry papież” (papa buono). W dodatku ten „stary” papież pewnego dnia ogłosił w Bazylice św. Piotra w Rzymie zwołanie Soboru Watykańskiego II.
Wiadomość ta spadła na wszystkich niczym grom z jasnego nieba. Wszyscy osłupieli. Doradcy próbowali wyperswadować papieżowi, że na przygotowanie soboru potrzeba co najmniej kilku lat, a on nie ma przed sobą perspektywy długiego życia. Jan XXIII zdawał się tego nie rozumieć i mówił coś o „przewietrzeniu Kościoła”, o otwarciu drzwi i okien, aby wpuścić do niego świeże powietrze, aby dało się w nim odczuć nowy powiew Ducha Świętego.
Jan XXIII okazał się w zrządzeniach Boskich mężem ze wszech miar opatrznościowym. Gdy zwoływał sobór, chodziło mu przede wszystkim o tzw. aggiornamento (uwspółcześnienie), tj. otwarcie Kościoła na współczesne czasy, na zrewidowanie i dostosowanie jego teologii, metod pracy, instytucji i roli w świecie do nowych okoliczności, jakie pojawiły się po II wojnie światowej. Nazwał sobór pastoralnym, tj. duszpasterskim, który odważnie podejmuje wyzwania czasu i otwiera się na problemy świata, wchodząc z nim w dialog. Temu niezwykłemu i zarazem bardzo prostemu człowiekowi zawdzięczamy trwałą zmianę oblicza Kościoła.
Tak można by w skrócie określić okoliczności zwołania soboru, który okazał się największym wydarzeniem Kościoła minionego wieku i zgromadził dotychczas największą liczbę biskupów. Przybyli oni praktycznie z całego świata, brakowało tylko niektórych zza żelaznej kurtyny i z Chińskiej Republiki Ludowej.
Sobór Watykański II rozpoczął się 11 października 1962 r., trwał trzy lata i zakończył się 8 grudnia 1965 r., w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Kierowało nim dwóch papieży - Jan XXIII, który go zwołał, oraz Paweł VI, który kontynuował i zakończył obrady soboru.
Sobór wydał 21 dokumentów w postaci 4 konstytucji, 14 dekretów i 3 deklaracji. Kościół na nowo zdefiniował swoją naturę i misję, zajął się reformą biblijną i liturgiczną, sakramentami i duszpasterstwem, przepowiadaniem i katechezą, określił rolę papieża, kolegium biskupów, prezbiterów i diakonów, wyraził swój stosunek do świata, do religii chrześcijańskich i niechrześcijańskich, odniósł się do ideologii systemów totalitarnych, otworzył się na dialog z mediami i innymi kulturami, wskazał na rolę rodziny, wychowania i wykształcenia, formacji zakonnej i kapłańskiej. Sobór był też ogromnym wyzwaniem logistycznym. Takiego wielkiego i ważnego zgromadzenia w Watykanie wcześniej nie było i brakowało w tym względzie doświadczenia.

Wspólnota zamiast poddanych

W latach 1959-60 miało miejsce powstanie komisji przedprzygotowawczej. Przewodniczył jej sekretarz stanu kard. Domenico Tardini. Do biskupów, kurii oraz uniwersytetów i fakultetów teologicznych wysłano 2593 zapytania w sprawie propozycji soborowych. Powróciło 1998 odpowiedzi. W latach 1960-62 powstała centralna komisja przygotowawcza wraz z 10 specjalistycznymi komisjami, a efektem ich prac było 70 projektów. Do kierowania pracami powołano prezydium składające się z 12 kardynałów. Ogółem na soborze było obecnych 2540 biskupów (ojców soborowych), do tego zaproszeni goście, także przedstawiciele innych wyznań w charakterze obserwatorów. Z Europy przybyło 1041, z Ameryki 956, z Afryki 379, z Azji 300 osób.
Ojcowie soboru zajęli się kwestią Kościoła od wewnątrz (ad intra) i na zewnątrz (ad extra). Chodziło im o rozważenie natury wewnętrznej Kościoła, zarówno jego struktury, jak i misji, czyli działalności apostolskiej. Zdefiniowali na nowo eklezjologię, czyli naukę o Kościele. Została ona przedstawiona w Konstytucji dogmatycznej o Kościele „Lumen gentium” (światło narodów). Kościół jest owym „światłem narodów”, posłanym, aby głosić im Dobrą Nowinę. Kościół jest przede wszystkim wspólnotą, czyli komunią (communio). Swój wzór czerpie z Trójcy Świętej.
Dla samookreślenia zostały wykorzystane inne obrazy biblijne, np. lud Boży, winny krzew, owczarnia. Wszystkie one podkreślają prawdę, że istnienie Kościoła, nas samych jako wiernych, ma sens wtedy, kiedy na wzór krzewu winnego stanowimy jedno z Chrystusem. To On jest Winnym Krzewem, a my jesteśmy Jego latoroślami. Rozumienie Kościoła polega na tym, że jesteśmy wspólnotą ludu Bożego, wszyscy jesteśmy sobie równi, różni nas tylko charakter zadań, jakie spełniamy w Kościele. To określenie było wręcz rewolucyjnym, kopernikańskim wydarzeniem, które zmieniło skostniały obraz Kościoła.

Reklama

Przebudzenie „niedźwiedzia”

Rolę papieża określono w łączności z kolegium biskupów, powrócono do starożytnego rozumienia diakonatu. Kapłaństwo określono trzystopniowo jako diakonat, prezbiterat i biskupstwo. Osobom świeckim, czyli laikom, ukazano rolę (miejsce) w Kościele - tak samo jak hierarchia mają angażować się w jego rozwój i apostolat. Zwrócenie uwagi na apostolat świeckich było niejako obudzeniem „śpiącego niedźwiedzia” w Kościele, który choć jest licznie obecny, to jednak nie jest świadomy swoich praw i obowiązków. To wszystko pozwoliło też inaczej spojrzeć na powołanie i małżeństwo. Według starego sposobu myślenia, kapłaństwo czy życie zakonne było stawiane nad małżeństwo. Przed Bogiem wszyscy jesteśmy równi, bowiem - jak mówi Pismo Święte - „U Boga nie ma względu na osobę” (Rz 2, 11). W ten sposób sobór przypomniał o powszechnym powołaniu wszystkich do świętości.

Matka, a nie bogini

W rozumieniu roli Maryi dotychczasowe ujęcie było przedmiotem krytyki protestantów. Zarzucali nam, że w naszym rozumieniu Maryja jest boginią, która w prawach, a nawet w przymiotach jest równa, a niekiedy nawet przewyższa Boga. Dość wspomnieć pieśń religijną: „...kiedy Ojciec rozgniewany siecze, szczęśliwy kto się do Matki uciecze”. Do dzisiejszego dnia można spotkać się z tendencją, żeby Maryję specjalnie uhonorować, przypisać Jej, niczym klejnot, nowy przymiot. Tymczasem soborowe ujęcie mariologii zaleca nam odczytywać i rozumieć Jej rolę jako Matki Zbawiciela w tajemnicy Boga w Trójcy Jedynego, Pisma Świętego i Kościoła. Maryja zawsze prowadzi do Chrystusa, nie do siebie. To On jest w centrum.

Ósmy sakrament i reforma w liturgii

Niezwykle ważnym krokiem było otwarcie Kościoła na świat i jego problemy, aby dialogować z nim, i razem przebywać drogę, na co zwraca uwagę Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym „Gaudium et spes” (radość i nadzieja). Sobór otworzył Kościół na słowo Boże, które nakazał nam czytać i poznawać. W Konstytucji o słowie Bożym „Dei verbum” (słowo Boga) Pismo Święte zostało zdefiniowane jako fundament wiary. Pod względem znaczenia śmiało można powiedzieć, że mamy do czynienia z „ósmym sakramentem”. Odnosząc się do tego, sobór wskazał na Mszę św. jako na stół Słowa Bożego i stół Eucharystii.
Odnowie soborowej zawdzięczamy współcześnie powstawanie wielu ruchów i wspólnot biblijnych różnego rodzaju, jak również propagowaną wśród wiernych metodę czytania „lectio divina”.
Kościół w swojej Deklaracji o innych religiach („Nostra aetate”) zwrócił uwagę na dobro i prawdę w nich obecną, co ma prowadzić do tolerancji. Podkreślił szczególną rolę judaizmu, „starszych braci w wierze”, których współcześnie papież Benedykt nazywa „ojcami w wierze”. W ten sposób została wyrażona troska Kościoła o wzajemne poszanowanie i unikanie błędów w postaci oskarżania czy wręcz antysemityzmu.
Szczególnego znaczenia w swoim stosunku do innych religii nabrał symboliczny gest wzajemnego zniesienia ekskomuniki między Kościołem Zachodnim a Wschodnim. Uroczystość tę świętowano równocześnie w Rzymie i w Istambule.
Soborowi zawdzięczamy reformę liturgii. Ołtarz został odwrócony do wiernych, aby w ten sposób podkreślić wspólnotowy, biesiadny charakter Mszy św. Współcześnie napotyka się niezrozumienie, że zagubiony został charakter ofiarniczy. Warto przy różnego rodzaju dyskusjach przypominać sobie, że sakrament Eucharystii nie został ustanowiony na krzyżu, ale w Wieczerniku, kiedy wszyscy siedzieli za stołem.
Sobór wprowadził języki ojczyste i otworzył nas na słowo dwóch Testamentów - Starego i Nowego. W przeszłości wierni nie mieli tego rodzaju możliwości i ich uczestnictwo, którego często nie rozumieli, ograniczało się do odmawiania Różańca. Odnowa liturgiczna postawiła na pierwszym miejscu niedzielę jako dzień Pański, pamiątkę zmartwychwstania - stąd każdą niedzielę nazywa się „małą Wielkanocą”. W centrum została postawiona homilia, czyli komentarz do czytań mszalnych, jaki słyszymy, abyśmy rzeczywiście mogli się słowem Bożym karmić i je rozumieć.

By nie ugrzęznąć w zastoju

Z dokonań soboru warto też wspomnieć o odnowie charyzmatycznej. Pozwoliła ona na nowo powrócić do odkrywania roli Ducha Świętego, wszelkiego Dawcy charyzmatów, o którym trzeba powiedzieć, że nadal dla wielu wiernych jest „Wielkim Nieznanym”.
Wspominając bogactwo soboru, należy zwrócić uwagę na fakt, że wszystkie te przemiany nie przychodziły łatwo. Niektóre propozycje (schematy) upadały na samym początku, jako nieodpowiednie. Wiązało się to z tym, że na soborze wyłoniły się zasadniczo dwie frakcje ojców. Jedni byli za starym porządkiem, tzw. statycznym, i tych nazywano konserwatystami. Skupieni byli oni zwłaszcza wokół osoby kard. Alfredo Ottawianiego. Inni byli za porządkiem dynamicznym, bardziej otwartym na charyzmaty - tych nazywano progresistami i skupieni byli wokół kardynałów Giacomo Lercaro i Léona-Josepha Suenensa.
Napięcia i dyskusje, jakie się wytworzyły, nie są niczym złym ani wstydliwym. Pokazują, jak ważna jest umiejętność prowadzenia rozmów, świadczą o bogactwie łączenia tradycji z nowoczesnością, aby zachować to wszystko, co jest ważne i fundamentalne, i nie ugrzęznąć w zastoju, otwierając się na to, co nowe.

Autor jest doktorem teologii pastoralnej, studiował w Rzymie i w Niemczech, prowadził Apostolat Bożego Miłosierdzia w Wielkiej Brytanii, ma w swoim dorobku wiele książek i artykułów. Wkrótce w Bibliotece „Niedzieli” ukaże się jego najnowsza książka „Adwent dla smakoszy”.

Tagi:
Kościół Watykan Sobór Watykański

Oazowy dzień wspólnoty u św. Zygmunta

2019-10-15 15:49

Maciej Orman

„Moja niewola i moja wolność” – pod takim hasłem w najbliższą niedzielę 20 października w parafii pw. św. Zygmunta w Częstochowie odbędzie się rejonowy dzień wspólnoty Ruchu Światło-Życie

Facebook/parafia św. Zygmunta

Program

9.00 Zawiązanie wspólnoty, modlitwa (aula na plebanii)

9.30 Katecheza – ks. Jacek Marciniec

10.40 Spotkania w grupach

11.30 Namiot Spotkania

12.00 Eucharystia

13.00 Agapa (ciepły posiłek)

Organizatorzy zapewniają opiekę nad dziećmi od godz. 9.30 do 12.00.

Podczas Eucharystii będzie można przystąpić do Krucjaty Wyzwolenia Człowieka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: zaprezentowano elektroniczny różaniec dla młodych

2019-10-15 19:31

vaticannews.va / Watykan (KAI)

W Watykanie zaprezentowano dziś elektroniczny różaniec. Działający wraz z mobilną aplikacją nie tylko ułatwia odliczanie kolejnych „Zdrowasiek”, ale proponuje bogaty materiał dydaktyczny, który uczy modlitwy różańcowej oraz proponuje różne rozważania.

stock.adobe.com

Jest to nowa inicjatywa Apostolstwa Modlitwy, czyli Światowej Sieci Modlitwy z Papieżem. Jak mówi jej dyrektor, chodzi tu o połączenie wielkiej tradycji duchowej z najnowszą techniką. Wszystko po to, aby zachęcić młodych do odmawiania różańca – mówi ks. Frédéric Fornos SJ.

„W tym nadzwyczajnym miesiącu misyjnym, pamiętając, że modlitwa stanowi centrum misji Kościoła, proponujemy Click To Pray eRosary – elektroniczny różaniec, aby nauczyć młodych modlić się o pokój na świecie. Na ostatnich Światowych Dniach Młodzieży papież poprosił nas, byśmy pomogli młodym modlić się o pokój – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Fornos. – Wiemy, jak bardzo świat potrzebuje dziś pokoju. Podjęliśmy więc różne inicjatywy, a teraz w październiku, miesiącu różańca, wprowadzamy tę nową pomoc, aby młodzi mogli modlić się o pokój w ich cyfrowym świecie. Stosując najbardziej zaawansowaną technologię, uczymy młodych różańca, bo niekiedy nie wiedzą, jak to robić. Jest to różaniec z obrazkami, z audioprzewodnikiem, z pedagogią, która stopniowo wprowadza nas w modlitwę w intencji wielkich wyzwań ludzkości i misji Kościoła”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Frankfurt n. Odrą: Pierwsza Ekumeniczna Konsultacja Biskupów nad Odrą i Nysą

2019-10-16 00:00

Kamil Krasowski

We Frankfurcie nad Odrą 15 października podczas "Pierwszej Ekumenicznej Konsultacji Biskupów nad Odrą i Nysą" spotkali się hierarchowie z diecezji i kościołów z polsko-niemieckiego pogranicza. Wspólne nabożeństwo ekumeniczne było także okazją do świętowania jubileuszu 25-lecia Europejskiego Centrum Ekumenicznego (OeC) we Frankfurcie nad Odrą.

Karolina Krasowska
Wspólne polsko-niemieckie nabożeństwo ekumeniczne w Kościele Pokoju we Frankfurcie nad Odrą

W konsultacjach stronę polską reprezentowali prymas senior, emerytowany arcybiskup gnieźnieński Henryk Muszyński, arcybiskup szczecińsko-kamieński Andrzej Dzięga, biskup diecezji świdnickiej Ignacy Dec, biskup pomocniczy wrocławski Andrzej Siemieniewski oraz biskup diecezji wrocławskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce Waldemar Pytel i ewangelicki biskup wojskowy Mirosław Wola.

Stronę niemiecką reprezentowali m.in. arcybiskup Berlina Heiner Koch, biskup diecezji Görlitz Wolfgang Ipolt, superintendentka Kościoła luterańskiego Saksonii Antje Pech oraz ks. Georg Langosch z Kościoła prawosławnego we Frankfurcie nad Odrą.

W wspólnym polsko-niemieckim nabożeństwie ekumenicznym, które odbyło się w Kościele Pokoju we Frankfurcie nad Odrą uczestniczyli także ks. Rafał Mocny z Katolickiego Centrum Studenckiego w Słubicach, ks. Tadeusz Kuźmicki z Wyższego Seminarium Duchownego w Paradyżu, referent ds. ekumenizmu w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej oraz proboszcz parafii katedralnej w Gorzowie ks. prał. Zbigniew Kobus. Z kolei ze strony niemieckiej w nabożeństwie uczestniczyli znani w diecezji zielonogórsko gorzowskiej superintendent Frank Schürer-Behrmann z Frankfurtu nad Odrą, Christoph Bruckhoff – emerytowany superintendent ewangelickiego Kościoła Oderland-Spree czy ks. Justus Werdin z Kościoła ewangelickiego w Berlinie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem