Reklama

Zdrowie

Czy już gorzej słyszę?

2012-10-15 13:28

Niedziela Ogólnopolska 43/2012, str. 40

[ TEMATY ]

wywiad

zdrowie

senior

słuch

Bożena Sztajner/Niedziela

- Jak bardzo powszechne są problemy ze słuchem?

- Szacuje się, że ok. 10 proc. społeczeństwa gorzej słyszy i ma problemy z komunikowaniem się. Niedosłuch wynika z naturalnych procesów związanych ze starzeniem się, ale może być też efektem długotrwałego przebywania w hałasie, przyjmowania niektórych leków, wypadku lub uwarunkowań genetycznych.

- Jakie są pierwsze objawy problemów ze słuchem, co powinno zwrócić naszą uwagę?

- Osoba początkowo nie zdaje sobie sprawy z problemów w życiu codziennym, które wynikają z pogorszonego słuchu. Nieuświadomiony niedosłuch prowadzi do obniżenia własnej wartości, spadku pozycji społecznej, kłopotów, utraty pracy czy depresji. Osoba niedosłysząca izoluje się od ludzi, nie uczestniczy w życiu rodzinnym i towarzyskim z obawy o zrozumienie rozmówców czy o konieczność ciągłych próśb o powtórzenie. Trudne mogą być też codzienne sytuacje. Przestają być słyszane ciche dźwięki natury, sygnały ostrzegawcze na ulicy czy dźwięki wydawane przez urządzenia domowe, jak np. sygnał telefonu czy dzwonka do drzwi. Osoba odkrywa, że z jej życia codziennego zaczyna znikać coraz więcej dźwięków.
Problemów ze słuchem nie da się ukryć. W wielu przypadkach, zanim osoba niedosłysząca to sobie sama uświadomi, najbliżsi już o tym wiedzą. Częste prośby o powtórzenie, zbyt głośne ustawianie telewizora, zdezorientowany wyraz twarzy podczas rozmowy, odpowiedzi „niepasujące” do zadawanych przez rozmówców pytań. Bez uświadomienia sobie i akceptacji faktu, że słuch nie jest już tak dobry jak kiedyś, trudno będzie zrobić kolejny krok.

- W takim razie jaki jest ten kolejny krok?

- Trzeba zgłosić się do laryngologa lub protetyka słuchu na badanie. Potem szczegółowo wyjaśnia się, co dzieje się ze słuchem. Niezależnie od tego, czy już nosimy aparat słuchowy, czy też nie, słuch powinniśmy kontrolować raz w roku, a najrzadziej raz na 2 lata.

- Mamy niedosłuch, powinniśmy nosić aparaty słuchowe i co dalej? Jaki sprzęt jest najlepszy?

- Proces wyboru i doboru aparatu słuchowego jest procesem indywidualnym. Aby wybrać odpowiedni aparat, należy zgłosić się do protetyka słuchu. Wspólnie z nim określa się, w jakich sytuacjach aparat ma być pomocny. Specjalista przedstawia warianty rozwiązania, omawia zalety sprzętu. Obecnie największym wyzwaniem jest nie wybór aparatu słuchowego, lecz jego regulacja, dopasowanie do indywidualnych potrzeb. Dlatego rozwijane są oprogramowania, które pomagają analizować środowisko akustyczne przyszłego użytkownika aparatów, weryfikują ustawienia na przykładzie dźwięków naturalnych czy sugerują odpowiednie zmiany ustawień sprzętu.

- Czy należy nauczyć się korzystania z aparatów?

- Tak, ale również „słuchania” w aparatach. Nauka obsługi i zakładania aparatów przebiega dość sprawnie. Słuchanie w aparatach słuchowych wymaga czasu i współpracy z protetykiem.

- Kto powinien nosić aparaty słuchowe?

- Właściwie każdy, kto odczuwa problem ze słuchem i chce pod tym względem poprawić jakość swojego życia. Jeżeli ktoś zauważa u siebie narastające problemy ze słuchem, powinien bezwzględnie sprawdzić stan swojego słuchu. Jeżeli słuch uległ pogorszeniu, należy zastosować aparaty słuchowe. Im wcześniej, tym większa będzie ich skuteczność.

- Co doradzi Pan czytelnikom?

- Ważna jest profilaktyka, regularne kontrolne badania. Jeśli coś nas niepokoi, powinniśmy skontrolować nasz słuch.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Lekarz dla seniora

2020-01-14 10:24

Niedziela Ogólnopolska 3/2020, str. 57

[ TEMATY ]

zdrowie

lekarz

porady

adobe.stock.pl

- Z jakimi problemami warto się zwrócić do geriatry?

- Pacjent w starszym wieku często jest obciążony wielochorobowo i stosuje politerapię, m.in. przyjmuje kilka leków przepisanych przez różnych specjalistów. Zadaniem geriatry jest ocena, czy można zredukować liczbę leków lub zastosować preparaty złożone, tak by uzyskać efekt terapeutyczny przy mniejszej liczbie stosowanych tabletek. W starszym wieku mamy często do czynienia z upośledzoną czynnością wątroby lub obniżoną funkcją nerek. To ma wpływ na farmakokinetykę leków, czyli na czas osiągania ich maksymalnego stężenia w organizmie i czas wydalania – w takich przypadkach modyfikacja dawki lub pory przyjmowania leku pozwala pacjentowi wygodniej funkcjonować. Objawy chorobowe w starszym wieku są inne, mniej swoiste i typowe, sygnały choroby są maskowane z innych narządów. Osoby starsze często nie sygnalizują pierwszych objawów i np. problemy brzuszne uznają za niestrawność, a coraz częstsze zapominanie kładą na karb miażdżycy, tymczasem może się u nich zaczynać proces chorobowy.

CZYTAJ DALEJ

Dosyć obrażania papieża Franciszka przez katolików

2020-01-22 07:41

[ TEMATY ]

apel

Franciszek

Grzegorz Gałązka

„Dosyć obrażania papieża Franciszka ze strony katolików” – zaapelował w swoim wpisie internetowym ks. dr Przemysław Sawa, ewangelizator i przełożony Szkoły Ewangelizacji Cyryl i Metody w Bielsku-Białej. Misjonarz miłosierdzia wezwał jednocześnie krytyków Ojca Świętego, „aby się nawrócili i przestali czynić zamęt”.

Jak zaznaczył w swoim facebookowym tekście wykładowca na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Śląskiego, papież Franciszek jest człowiekiem Jezusa, modlitwy, Bożego Słowa i rozeznawania.

„Nie boi się stawiać trudnych spraw. Widzę w nim ewangelizatora, który szuka sposobu, aby zanieść Ewangelię współczesnemu człowiekowi. Widzę pasterza, który chce, aby wielu ludzi wróciło do sakramentów, do Pana, do Kościoła. Ojciec Święty Franciszek - skromny, naturalny, odważny” – zauważył duszpasterz i wskazał, że papież ten jest dla niego „wzorem człowieka kochającego Jezusa, bliźniego i Kościół”.

Wykładowca akademicki podkreślił, że nauczanie Franciszka wyrasta z niezgody na „ziemską wielkość Kościoła, butę wierzących, konserwowanie przestarzałych form, które już dziś życia nie dają”. „Jest natomiast zgoda na Jezusa, Ewangelię i prawdziwą miłość. Nie ma to nic wspólnego z liberalizmem, ale jest naśladowaniem gestu Chrystusa.

Nie rozumieją tego w Kościele ci, którzy widzą Ewangelię tylko przez pryzmat Tradycji i przeszłości. Oczywiście, Tradycja Kościoła jest ważna, ale tradycje, dotychczasowe rozwiązania, a nawet poglądy, niejednokrotnie także w zakresie teologii, mogą się zmieniać, a często muszą się zmieniać” – stwierdził kapłan diecezji bielsko-żywieckiej.

W opinii rekolekcjonisty, papież denerwuje tych, którzy marzą o wielkości Kościoła, żyją resentymentem przeszłości i iluzją. „Oni nie czytali Biblii, wiarę znali tylko z kazań, a mszy słuchali, choć nie rozumieli, zamiast uczestniczyć aktywnie, jak to było w starożytności i do czego na szczęście wrócił Sobór Watykański II oraz reforma liturgiczna za św. Pawła VI” – dodał i zwrócił uwagę, że drogą do odrodzenia wiary nie jest powrót do „starego Kościoła”, ale „przyjęcie Jezusa jako Pana, codzienne karmienie się Słowem Bożym, radość z celebracji Eucharystii, która nie tylko jest ofiarą, ale także ucztą, radość z ewangelizowania, doświadczenie żywej wspólnoty chrześcijan oraz wychodzenie na peryferie”.

„To jest Ewangelia. I tylko taki Kościół, widzący Piotra w biskupie Rzymu i apostoła w biskupie diecezjalnym może dać świadectwo tego, że Jezus żyje i warto z Nim być. Przy jednoczesnym otwarciu na współpracę z chrześcijanami niekatolikami, którzy też żyją z Jezusem” – wezwał, podając przykłady osób dopatrujących się zamętu w Kościele, oskarżających papieża o herezję.Ks. Sawa zachęcił do podjęcia modlitwy do Ducha Świętego za papieża oraz ofiarowania za Franciszka jednego wyrzeczenia w tygodniu.

„Dosyć obrażania papieża ze strony katolików. Wzywam tych wszystkich występujących przeciwko papieżowi, aby się nawrócili i przestali czynić zamęt” – powtórzył. Zarazem zaprosił, także chrześcijan z innych denominacji, do dania „wspólnego świadectwa miłości do Jezusa i Kościoła”.„A czytając różne teksty i oglądając nagrania, w których znieważa się Ojca Świętego oraz dokonuje się apoteozy przeszłości, dawajmy jasne świadectwo naszego przywiązania do Ewangelii, Kościoła i Franciszka. Tego Kościół potrzebuje” – zakończył ewangelizator.

CZYTAJ DALEJ

Beskidy: zmarł budowniczy górskiej kaplicy na Groniu Jana Pawła II

2020-01-23 21:09

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

zmarły

Beskidy

kaplica

Wikipedia/Jerzy Opioła

Kaplica na Groniu Jana Pawła II

Nie żyje Stefan Jakubowski, inicjator budowy i opiekun kaplicy górskiej na Groniu Jana Pawła II w Beskidzie Małym.

23 stycznia br. zmarł Stefan Jakubowski, były działacz PTTK, inicjator budowy i opiekun kaplicy górskiej na Groniu Jana Pawła II w Beskidzie Małym. Przeżył 86 lat. Niemal przez całe życie starał się zachować pamięć o Janie Pawle II – miłośniku gór i pieszej turystyki. Beskidzkie „sanktuarium” gromadzi dziś rzesze pielgrzymów i turystów z Polski i zagranicy.

Stefan Jakubowski wraz z nieżyjącą już żoną Danutą jeszcze w latach 80. ub. wieku postanowili upamiętnić górskie miejsca związane obecnością Karola Wojtyły. W 1981 r. wspólnie z członkami Koła PTTK „Szarotka” zorganizowali pierwszy rajd „Szlakami Jana Pawła II”, który od 1990 r. ma swoją stałą metę na Groniu Jana Pawła II. Doprowadzili do zmiany nazwy tego sąsiadującego z Leskowcem szczytu nazywanego wcześniej Jaworzyną. W 2002 r. papież Polak wyraził zgodę na taką formę uhonorowania jego osoby, a w 2003 r. MSWiA wydało odpowiednie rozporządzenie i nowa nazwa mogła być oficjalnie stosowana. Państwo Jakubowscy wznieśli także kamienny krzyż poświęcony ludziom gór.

6 czerwca 1999 roku podczas pielgrzymki do Ojczyzny Jan Paweł II z helikoptera oglądał kaplicę na górze swojego imienia i grupę zebranych tam wiernych. Drugi przelot papieskiego śmigłowca odbył się 17 sierpnia 2002 roku. Ojciec Święty po uroczystościach w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach przeleciał nad rodzinną miejscowością, a potem, tym razem już przy słonecznej pogodzie, w obecności około tysiąca wiernych, śmigłowiec papieski okrążył szczyt beskidzki, a następnie poleciał w kierunku Babiej Góry.

Po śmierci papieża Jana Pawła II były radny powiatu wadowickiego zainicjował modlitwę i palenie górskich watr w Beskidach. Na Groniu trwała modlitwa w intencji kanonizacji Karola Wojtyły, a po wyniesieniu go na ołtarze dziękczyniono za świętość papieża Polaka. Po beatyfikacji Jana Pawła II, trafiły tu jego relikwie. Stefan Jakubowski otrzymał „Medal za zasługi dla Powiatu Wadowickiego”. W 2007 roku został laureatem Nagrody „Amicus Hominum”.

Był członkiem Związku Represjonowanych Politycznie Żołnierzy-Górników. W latach 50. trafił na 3 lata pracy w kopalniach, bo poszedł z harcerzami na pochód trzeciomajowy. Za karę pracował w kopalni w Brzeszczach, potem w kopalni „Stalin” w Sosnowcu, a następnie w „Bolesławie Śmiałym” w Łaziskach Górnych. „Nie miałem nic do powiedzenia. Harowaliśmy jak woły” – wspominał w rozmowie z KAI i często tłumaczył, że jego kłopoty zdrowotne miały związek z niewolniczą pracą w kopalniach.

Groń Jana Pawła II w Beskidzie Małym to jedyny szczyt górski w Polsce noszący imię polskiego papieża. Wzniesienie liczy 890 metrów n.p.m. W kaplicy stoi m.in. fotel, na którym Jan Paweł II siedział podczas wizyty w Skoczowie w 1995 r., a także podarowane przez niego różańce. Nieopodal znajduje się Droga Krzyżowa z rzeźbionymi stacjami, kilka mniejszych kapliczek, dzwonnica i pomnik Jana Pawła II. Cyklicznie odprawiane są tu Msze św. dla różnych grup pielgrzymów i turystów. Dziś tutaj kończy się co roku także „Rajd Szlakami Jana Pawła II”.

Beskidzkie „sanktuarium” stanowi wotum za ocalenie papieża. Dlatego ma symboliczne wymiary – 13 na 5 metrów – nawiązujące do daty zamachu na życie Jana Pawła II (13 maja 1981). We wrześniu 1995 kaplicę poświęcił biskup bielsko-żywiecki Tadeusz Rakoczy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję