Reklama

Wiślickie odpusty, które czciła św. Jadwiga Królowa

2012-10-17 07:13

A.D.
Edycja kielecka 42/2012, str. 8

T. D.
Bazylika w Wiślicy w maryjne święto gości wielu pielgrzymów

We wrześniowe święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny królowa Jadwiga w Wiślicy gościła kilkakrotnie, co potwierdzają źródła. - W prezbiterium zachował się też cenny fresk przedstawiający scenę narodzenia Maryi, czyli obrazujący tytuł wiślickiej bazyliki - mówi proboszcz ks. Wiesław Stępień. Wiślica - wyjątkowe miejsce kultu i zabytek sakralny naszej diecezji także poprzez odpusty stara się przypominać i budować swoją rangę ośrodka kultu maryjnego i kolebki chrześcijaństwa

Nie tylko Jadwiga, także Władysław Jagiełło, Kazimierz Wielki, św. Kinga czy św. Kazimierz Królewicz (synowie królewscy byli tutaj wychowywani przez Długosza) znali i odwiedzali wiślicką kolegiatę, ze szczególnym uwzględnieniem 8 września. Do Wiślicy przybywali przedstawiciele szlachty i senatorów (herby znacznych rodów zachowały się w bazylice) oraz duchowieństwo. Kapituła wiślicka należy do jednej z najstarszych w tym regionie Polski - liczy co najmniej 600 lat.
Odpust wiślicki ma więc bogatą tradycję, z udziałem grup pielgrzymich z południowej części Polski oraz bractw różańcowych. W tym roku uroczystości odpustowe w Wiślicy rozpoczęły się 7 września Nieszporami o Matce Bożej, Mszą św. z kazaniem, Koronką do Miłosierdzia Bożego i radosną częścią Różańca. Przybyły m.in. pielgrzymki piesze z Czarnocina, Skalbmierza, Sokoliny, Chotla Czerwonego oraz wielu pielgrzymów indywidualnych z różnych stron Polski. W święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w sobotę 8 września koncelebrowanej przez ok. 40 kapłanów Sumie odpustowej z kazaniem i procesją oraz poświęceniem ziarna siewnego przewodniczy bp Edward Białogłowski - biskup pomocniczy diecezji rzeszowskiej i krajowy duszpasterz rolników. W homilii mówił m.in. o godności pracy rolników, apelował o troskę i uwagę ze strony rządzących w celu zapewnienia warsztatu rolniczej pracy.
Bł. Jan Paweł II czuł się związany z kolegiatą wiślicką (jako papież podniósł ją do godności bazyliki mniejszej 8 września 2005 r., a jako polski biskup i kardynał niejednokrotnie tu gościł). Niedziela 9 września upłynęła więc pod znakiem modlitwy przy relikwiach bł. Jana Pawła II, przy dużym udziale wiernych. Warto przypomnieć, że w 1966 r. wraz z Prymasem Stefanem Wyszyńskim abp Karol Wojtyła koronował Madonnę Łokietkową, w 1974 r. z kolei był obecny na odnowieniu kapituły wiślickiej. W swoich publicznych wystąpieniach nawiązywał do kolebki chrześcijaństwa w Wiślicy, także jeden ze swych wierszy poświęcił wiślickiemu sanktuarium. - Dlatego chcieliśmy przypomnieć związki Papieża z Wiślicą, pomodlić się przy relikwiach i podziękować Bogu za dar, jakim był dla nas wszystkich Jan Paweł II - dodaje Ksiądz Proboszcz. W tym dniu na wszystkich Mszach św. słowo Boże głosił pochodzący z Kielecczyzny ks. Grzegorz Wieczorek - gość z Warszawy, nawiązując do owoców posługi Jana Pawła II dla współczesnych. Ok. setka dzieci otrzymała także błogosławieństwo z okazji zbliżającego się roku szkolnego.
Wiślica to ważne sanktuarium maryjne na ziemiach polskich, prapoczątki chrześcijaństwa, a przy tym atrakcyjny obiekt turystyczny. Początki ośrodka kościelnego w Wiślicy to XI wiek. Pierwotny kościół był romański, następny - większy - także romański z kryptą (XII wiek). W jego miejsce w I połowie XIII wieku został zbudowany kolejny kościół romański - trójnawowy, z erygowaną przy nim kapitułą kolegiacką.
Obecny kościół - przykład dobrze zachowanej architektury gotyckiej (z elementami romańskimi) - zbudował Kazimierz Wielki w poł. XIV wieku, jako czyn ekspiacyjny za zamordowanie ks. Marcina Baryczki. Kościół był rozbudowywany do końca XIV wieku. Jest gotycki, murowany z ciosu, z pozostałościami romańskimi. W ołtarzu głównym - wczesnogotycka rzeźba tzw. Madonny Łokietkowej (Uśmiechniętej) z ok. 1300 r. To jedyne takie wyobrażenie Maryi z tamtego okresu w Polsce.

Marta i Maria w nas

2019-07-16 11:47

O. Krzysztof Osuch SJ
Niedziela Ogólnopolska 29/2019, str. 31

Graziako
„Jezus w domu Marty i Marii” – Otto Lessing (XIX wiek)

Wszystko, co Jezus mówi, czyni i kim jest – jest na wagę złota. Maria dobrze o tym wie, dlatego siada u stóp Mistrza i rozkoszuje się smakiem „najlepszej cząstki”. Jest szczęśliwa, a ponadto zasługuje sobie na wiekopomną pochwałę Jezusa. Marta chce usłużyć Gościowi inaczej. Od razu zabiera się za przygotowanie posiłku. Niestety, jej gest czynnej miłości okazuje się wybrakowany. Wzbierają w niej negatywne uczucia i osądy. Dała im upust, wypowiadając swe rozżalenie: „Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła”. Oto, rzec można, „pokrzywdzona” i lepiej wiedząca ujawnia pretensje wobec nie tylko swej siostry, ale i Mistrza.

Jezus, pełen miłości i wdzięczności wobec Marty, nie może jej nie ostrzec: „Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona”. Powiedziane jasno, zdecydowanie i delikatnie. Miliony wierzących będą przez wieki, dziś także, wnikać w znaczenie tych słów Jezusa, Oblubieńca dusz. W każdym z nas są wrażliwość i pragnienia Marii... Ale pełno też w nas Marty. My wszyscy – tak wprawni w uwijaniu się „około rozmaitych posług”, a tak powolni, by usiąść „u nóg Pana” – powinniśmy zrewidować nasze priorytety.

Czy my – poddawani dyktatowi antropocentrycznej cywilizacji i bezkrytycznie zafascynowani jej produktami – mamy jeszcze szczere przekonanie, że Jezus i oblubieńcza wzajemność, do której niezmiennie nas zaprasza, to skarb nieoceniony, jedyny? On naprawdę zasługuje (my też), byśmy codziennie rezerwowali czas na spotkania z Nim. Łagodnie i zdecydowanie przenośmy uwagę z absorbujących zmartwień i niepokojów oraz z ulotnych fascynacji i często zbędnych zaangażowań – na Pana Jezusa. Tylko „u nóg Pana”, kontemplując na modlitwie Osobę Jezusa, poznajemy i smakujemy życie prawdziwe, spełniające. Naprawdę „potrzeba (...) tylko jednego”. Jak w Eucharystii, w której Boskie Osoby obdarowują nas „najlepszą cząstką”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

USA: Netflix stracił na aborcyjnym szantażu

2019-07-22 18:40

Vaticannews.com

Netfilix stracił w minionym kwartale 126 tys. subskrybentów w USA. Obrońcy życia wiążą te wyniki z bojkotem amerykańskiego giganta show biznesu, po tym, jak podjął się on bezpardonowej walki o aborcję w stanie Georgia.

W minionym kwartale Netflix odnotował najgorsze wyniki w swej historii. Po raz pierwszy od ośmiu lat ubyło mu subskrybentów, podczas gdy prognozy przewidywały wzrost o 352 tys.

Warto pamiętać, że pod koniec maja do bojkotu Netflixa wezwali obrońcy życia. Amerykańska firma szantażowała bowiem władze stanu Georgia, który przyjął nowe antyaborcyjne prawo. Ogranicza ono aborcję do momentu, w którym wykrywalne jest bicie serca dziecka, czyli do ok. 6 tygodnia ciąży. Netflix zapowiedział, że jeśli prawo wejdzie w życie, to zaprzestanie tam swoich produkcji i wycofa inwestycje. Przemysł filmowy ma tymczasem wielkie znaczenie dla stanu Georgia. Zatrudnia on 92 tys. osób.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem