Reklama

W Słowie i geście (cz. 26)

Kapłani własnej egzystencji (cz. 6)

2012-10-17 07:13

Dk. Krzysztof Porosło
Edycja małopolska 42/2012, str. 8

Ze zbiorów autora
Dk. Krzysztof Porosło

Po wakacyjnej przerwie powracamy do naszej katechezy objaśniającej Mszę św., a szczególnie Kanon rzymski, czyli pierwszą modlitwę eucharystyczną. Kolejną modlitwą w ramach Kanonu jest „Hanc igitur”, w której prosimy Pana, aby łaskawie przyjął ofiarę od swoich sług i całego ludu. Następne zdanie tej modlitwy przenosi uwagę z ofiary na tych, którzy się modlą. Prosimy Boga, aby nasze dni zostały napełnione pokojem, aby zachował nas od wiecznego potępienia i dołączył do grona swoich wybranych. W tej modlitwie dochodzi do niezwykłego złączenia składanej na ołtarzu ofiary z tymi, którzy tę ofiarę składają. Chyba najlepiej oddają to słowa Piotra Chryzologa: „Człowiek jest tu sam dla siebie ofiarą i kapłanem, nie szuka poza sobą tego, co by mógł złożyć Bogu, ale z sobą i w sobie przynosi Bogu to, co ma za siebie złożyć w ofierze”.
Logika tej modlitwy prowadzi nas w dwóch kierunkach. Uświadamia nam, że na Eucharystii nie chodzi o to, żeby ofiarować Bogu chleb i wino, ale w nich przynieść samego siebie: moje życie i śmierć, radości i cierpienia, sukcesy i porażki, cnoty i grzechy. Jednakże żadna ofiara składana przez człowieka, nawet gdyby to była ofiara z nas samych, nie jest godna wszechmogącego Boga. Jedynie ofiara Syna Bożego, jedynie On odwiecznie ofiarowujący się Ojcu, jest godnym Go darem. Dlatego wszystko, co przynosimy na ołtarz, jest przemieniane mocą Ducha Świętego, aby stało się ofiarą Syna Bożego. To Chrystus jest tak naprawdę jedynym ofiarującym się, a my i nasze ofiary zostają włączone w tę jedyną ofiarę. Św. Cyryl Jerozolimski pisał, że „czegokolwiek dotknie Duch Święty, to wszystko jest uświęcone i przemienione”. Taka też jest cała struktura liturgicznej modlitwy. Prosimy w niej Boga, aby złożone na ołtarzu dary zostały przez Niego przyjęte i stały się Ciałem i Krwią Chrystusa, ale równocześnie abyśmy sami zostali przemienieni i stali się realnie Ciałem Chrystusa, przyjęli Boże życie i się z Nim zjednoczyli.
Ta prośba o przemianę i zjednoczenie z Bogiem kryje się również w trzech konkretnych błaganiach z omawianej przez nas modlitwy. Po pierwsze prosimy, aby Bóg raczył nas obdarzyć pokojem. Będziemy o to prosić jeszcze raz, tuż przed Komunią św., kiedy zostanie nam przekazany pokój Chrystusa (warto zwrócić uwagę, że w oryginalnym łacińskim tekście nie ma mowy o znaku pokoju, ale o przekazaniu sobie pokoju Chrystusa - „Offerte vobis pacem”). Ale czymże jest ten pokój Chrystusa? Czy chodzi o ludzkie zadowolenie, powodzenia w interesach, brak cierpień i trudnych doświadczeń? Pokój ten jest Boży, a więc inny niż ten, który może dać nam człowiek. Boży pokój daje szczęście pomimo braku spokoju i powodzenia, w trudnych doświadczeniach czy cierpieniach. Wypełnia nas, stwarza, czyni ludźmi pełnymi i owocującymi, tzn. przekazującymi ten pokój dalej.
Druga prośba wyrażona w formie negatywnej dotyczy zachowania od wiecznego potępienia. Taki język może nas trochę odstraszać, gdyż kojarzy się z obrazami piekielnych mąk, którymi jeszcze czasami straszy się niegrzeczne dzieci, jednakże przesłanie tej modlitwy jest bardzo realistyczne. Prosimy Boga, aby zachował w nas ten Boży pokój, aby chronił swojej obecności w nas, abyśmy nigdy się od Niego nie odłączyli i żyli zjednoczeni - tak jak ta ofiara i my, którzy ją składamy - już na zawsze, na wieki wieków.
Zwieńczeniem tych próśb jest trzecia, ostatnia, w której winniśmy dostrzec, że wszystko w naszym życiu to łaska i dar od Boga. To nie nasze zasługi, samowystarczalność i doskonałość mają nam wysłużyć życie z Bogiem, ale jedynie Jego łaska i Jego wolny wybór posiadają taką zbawczą moc.
Czy czuję się wybranym przez Boga? On nas już wybrał, szaleńczo pokochał i pragnie, abyśmy żyli razem z Nim. Chce dzielić się z nami swoim życiem, a my bądźmy „kapłanami własnej egzystencji” (ks. F. M. Arocena Solano).

Tagi:
Eucharystia

Reklama

Franciszek zachęcił Polaków do ożywienia kultu eucharystycznego

2019-06-19 10:21

st (KAI) / Watykan

Do ożywienia wiary w rzeczywistą obecność Pana Jezusa w Eucharystii zachęcił Ojciec Święty pozdrawiając pielgrzymów polskich podczas dzisiejszej audiencji generalnej.

RobertCheaib/pixabay.com

Oto słowa papieża skierowane do Polaków:

Serdecznie pozdrawiam polskich pielgrzymów. Drodzy bracia i siostry, uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, którą będziemy obchodzić, jest szczególną sposobnością do ożywienia naszej wiary w rzeczywistą obecność Pana w Eucharystii. Celebracja Mszy św., adoracja eucharystyczna i procesje ulicami miast i wsi niech będą świadectwem naszej czci i przylgnięcia do Chrystusa, który daje nam swoje Ciało i Krew, aby karmić nas swoją miłością i uczynić nas uczestnikami Jego życia w chwale Ojca. Niech Jego błogosławieństwo stale wam towarzyszy!

Papieską katechezę streścił po polsku ks. prał. Paweł Ptasznik z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej:

Pięćdziesiąt dni po Wielkanocy, w Wieczerniku, apostołowie przeżywają wydarzenie, które przekracza ich oczekiwania. Zgromadzeni na modlitwie są zaskoczeni wtargnięciem Boga w ich zamknięcie w lęku. Odczuwają podmuch wiatru, który przypomina ruah, owo pierwsze, stwórcze tchnienie, i wypełnia obietnicę „mocy”, jaką złożył Zmartwychwstały zanim pożegnał się z nimi (por. Dz 1,8). Do wiatru dołącza się ogień, przypominający płonący krzak oraz Synaj z darem Dekalogu (por. Wj 19,16-19). Podczas, gdy na Synaju słychać głos Boga, w Jerozolimie, w święto Pięćdziesiątnicy, przemawia Piotr. Jego słowo przeniknięte ogniem Ducha nabiera mocy, przenika do serc i porusza ku nawróceniu. Słowo Apostołów staje się nowym, innym słowem, które można zrozumieć w każdym języku. To język prawdy i miłości, który jest językiem uniwersalnym.

Odtąd Duch Boży porusza serca, aby przyjęły zbawienie, które przechodzi przez Osobę, Jezusa Chrystusa, Tego, którego ludzie przybili do drzewa krzyża i którego Bóg wskrzesił z martwych „zerwawszy więzy śmierci” (Dz 2, 24). Duch Święty sprawia, że Bóg pociąga: Bóg nas uwodzi swoją Miłością i w ten sposób uzdalnia nas do tworzenia nowej historii i inicjowania procesów, przez które przenika nowe życie.

Prośmy Pana, aby pozwolił nam doświadczyć nowej Pięćdziesiątnicy, która poszerzyłaby nasze serca i dostroiła nasze uczucia do uczuć Chrystusa, abyśmy bez wstydu głosili Jego przemieniające słowo i byli świadkami mocy miłości, która ożywia wszystko, co napotyka.

W dzisiejszej audiencji udział więzili między innymi: Liturgiczna Służba Ołtarza z parafii św. Andrzeja z Kleczwa (arch. gnieźnieńska); Grupa młodzieży wraz z nauczycielami z Zespołu Szkół Samorządowych w Zawidzu Kościelnym; Grupa międzyparafialna z Biura CARITAS z Włocławka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kościelny dress code, czyli w co się ubrać do kościoła

2019-07-10 09:40

Magda Nowak
Niedziela Ogólnopolska 28/2019, str. 22-23

Przy temperaturach dochodzących do 30 stopni Celsjusza to zupełnie naturalne, że zakładamy coraz lżejsze ubrania i zaczynamy wyglądać jak plażowicze, nawet w miejscach, w których taki ubiór jest niestosowny. A to już stanowi problem. Dlatego warto przypomnieć zasady, które pomogą nam dostosować strój do miejsca i okoliczności, w których się znajdziemy

pixabay.com

Szczególnym miejscem, w którym należy nie tylko godnie się zachować, ale i być stosownie ubranym, jest kościół. Potrzebny jest nam zatem kościelny dress code. Opiera się on na tych samych założeniach i pełni podobne funkcje co dress code biznesowy. Przede wszystkim chodzi o szacunek do miejsca i spotkanej w nim osoby – w tym przypadku do Pana Boga – oraz o niezwracanie na siebie uwagi. Savoir-vivre jednoznacznie określa wymogi, a ich naczelna zasada brzmi: elegancko i odświętnie.

Dla pań

Kobiecy ubiór do kościoła to opcja „skromnie” – ubrania nie są ani obcisłe, ani prześwitujące i nie wystaje spod nich bielizna. Właściwy strój to taki, który u nikogo nie wywołuje negatywnych reakcji i nie rozprasza uwagi. Należy więc unikać: sukienek oraz bluzek z odkrytymi ramionami i plecami, zbyt głęboko wyciętego dekoltu, spódniczek i sukienek mini, krótkich spodenek, bluzek, które nie zakrywają brzucha, oraz legginsów.

Dla panów

Idący do kościoła panowie także powinni być eleganccy i odświętni, dlatego strój roboczy czy też sportowy tym razem powinni zostawić w szafie. W świetle etykiety, która jest w tym przypadku bezwzględna, elegancki mężczyzna wybierając się na Mszę św. powinien włożyć garnitur, do tego koszulę (najlepiej białą), krawat oraz półbuty. Dopuszczalne są też koszule, spodnie z materiału lub jeansy, ale bez przetarć. Koszulka typu T-shirt, jak mówią specjaliści, to strój dobry na rower lub jogging. Niedopuszczalne są natomiast krótkie spodenki. Gdy chodzi o buty, to u pań i u panów jest podobnie. Według zasad savoir-vivre’u, klapkom plażowym i japonkom mówimy stanowcze – nie.

Godnie, nie swobodnie

Latem na drzwiach kościołów pojawiają się plakaty, które przypominają, by na czas wizyty w świątyni przywdziać strój godny, a nie swobodny. Bernardyn z sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej – o. Tarsycjusz Bukowski mówi: – Przy wszystkich wejściach do sanktuarium mamy tablice informacyjne ze znakami graficznymi o stosownym ubiorze do kościoła. Również podczas ogłoszeń prosimy o właściwe ubieranie się. Czasem jednak się zdarza, że rzeczywiście ktoś nie jest stosownie ubrany. Z czego to wynika? Być może z niewiedzy, że świątynia jest miejscem świętym i wymaga odpowiedniego stroju.

Paulini na Jasnej Górze również wykorzystują tablice informacyjne i ogłoszenia duszpasterskie. Włączyli się ponadto w ogólnopolską akcję: „W progi Boże w godnym ubiorze”. – Niektórzy uważają, że wysoka temperatura zwalnia z odpowiedzialności. Czasami nasza straż jasnogórska czy straż maryjna zwracają komuś uwagę, ale niestety, spotyka się to często z niezrozumieniem, a nieraz i gniewem – mówi o. Waldemar Pastusiak, kustosz Jasnej Góry. Zakonnik uważa, że ludzie zatracili poczucie sacrum, i podkreśla: – Potrzeba edukacji i przywrócenia wrażliwości na to, że święte miejsce wymaga odpowiedniego ubioru.

Warto sobie uświadomić, że w krajach takich jak Chorwacja, Włochy czy Malta niewłaściwy ubiór uniemożliwia wejście do świątyni. Coraz więcej ludzi jest zdania, że te reguły powinny zacząć obowiązywać także u nas.

Zdaniem specjalisty
Tatiana Szczęch – stylistka, doradca wizerunkowy z wieloletnim doświadczeniem. Prowadzi wykłady i szkoli w zakresie autoprezentacji, psychologii kolorów i zasad kodu ubioru (dress code). Ekspert HR Polska ds. wizerunku. Współzałożycielka portalu Spell Your Shape.
– Co Pani sądzi o strojach, które mają na sobie latem osoby wchodzące do kościoła?
– Coraz więcej w nas swobody. To dobrze, bo kiedy ubranie staje się naszą drugą skórą, sami czujemy się lepiej i pewniej. Jest jednak pewna granica, której nie wypada przekroczyć – granica dobrego smaku. Mam na myśli, oczywiście, bycie zbyt wyzywającym, bo lato sprzyja odkrywaniu ciała. Problem w tym, że u każdego z nas ta granica przebiega w różnych miejscach. To kwestia wychowania i edukacji – tak, także edukacji. Zasady ubioru są częścią etykiety i powinny być nam znane tak dobrze, jak zasady zachowania przy stole. Bywa jednak różnie.
– Czy coraz częściej zauważane na ulicach, a nieraz także w kościołach, „skąpe” stroje to już norma?
– Owszem, w stylu miejskim zaczynamy stosować modę plażową. Nie, nie jest to norma i nie sądzę, by kiedykolwiek się to zmieniło. Po prostu taki ubiór nie jest w dobrym tonie.
Rozmawiała Magda Nowak

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Piotrowski: pielgrzymka nie jest krucjatą

2019-07-19 18:40

dziar / Kielce (KAI)

„Pielgrzymka nie jest krucjatą, ale jest czasem radosnej przemiany do pełni życia w radości i nadziei, serdeczności i dobroci – pisze bp Jan Piotrowski w słowie zachęcającym wiernych do wyruszenia w 38. Pieszej Pielgrzymce Kieleckiej. – Nikt, kto wybiera się na pielgrzymi szlak, nie idzie przeciw komuś, ale niesie ze sobą trud pielgrzymiego wysiłku, serce pełne szczerych intencji - wskazuje biskup kielecki.

Kamil Szyszka

Pielgrzymka rozpoczyna się 5 sierpnia w Wiślicy, trwa osiem dni, do Częstochowy pielgrzymi wejdą po przebyciu ok. 200 kilometrów. W tym roku pątnikom towarzyszy hasło „Z Maryją w mocy Bożego Ducha”.

„Zgodnym chórem we wspólnotach parafialnych wyrażaliśmy wolę dobrego życia zgodnie z Bożymi Przykazaniami, otwarci na łaskę sakramentów świętych, zwłaszcza pojednania i pokuty oraz Eucharystii. Czy jesteśmy wierni tym zobowiązaniom? Nawet jeśli dziś nie podążamy wiernie Bożymi drogami życia, to Bóg, który jest MIŁOŚCIĄ, nie pogardza nami i nie zabiera nam nadziei na naszą osobistą przemianę” – przypomina biskup kielecki.

Podkreśla także, że pielgrzymi nigdy nie idą „przeciw komuś”, ale mają serca pełne intencji, obejmujących Kościół kielecki, małżeństwa i rodziny, dzieci i młodzież oraz starsze pokolenie, chorych i cierpiących, opuszczonych i samotnych, wątpiących i poszukujących.

„Te intencje modlitwy i duchowej ofiary dosięgają sprawujących władzę na wszystkich jej szczeblach i tych, którzy dziś bezbożnie wychodzą na ulice naszych miast - nie pomijając Kielc - aby obalać dobre obyczaje, piękno małżeństwa i rodziny, a dzieci i młodzież poddawać niewoli obyczajowego i moralnego zła” – pisze biskup Piotrowski.

Szczególnie zachęca pielgrzymów do podjęcia modlitwy w intencji czystej miłości, po pielęgnowania ideałów piękna wypływających z Ewangelii.

„Będący w ofensywie przeciw Kościołowi katolickiemu - jego pasterzom i wiernym - bałwochwalczy kult rozumu, kolektywna i subiektywna prawda oraz niegodne człowieka obyczaje chcą śmierci Boga oraz Jego i naszego milczenia” - zauważa hierarcha.

Biskup zauważa także, że „prawdziwa miłość nigdy nie jest wulgarna i zaborcza, krzycząca i kolorowa, ale jest cicha, cierpliwa, nie unosi się pychą, wierna i wytrwała”. Zachęca XIII grupę duchową, aby jak co roku towarzyszyła pielgrzymom w modlitwie oraz aby pątników spierali na trasie mieszkańcy diecezji.

„Wszyscy potrzebujemy się wzajemnie. Pielgrzymka nie wyklucza nikogo i w tym jest piękno Kościoła, Matki naszej wiary, czego wzorem jest Maryja, Matka Bożego Syna, która prowadzi nas ku Niemu w mocy Bożego Ducha” - podkreśla bp Jan Piotrowski.

List biskupa będzie odczytywany w kościołach diecezji kieleckiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem