Reklama

Staszowskie pokolenie JPII

2012-10-17 07:13

Agata Bazak
Edycja sandomierska 42/2012, str. 1

Agata Bazak
Kilkunastu młodych ludzi ze Staszowa wstąpiło do wspólnoty "Pokolenie JPII"

Kilkunastu uczniów i uczennic ze szkół średnich w Staszowie złożyło przyrzeczenie poznawania nauki Jana Pawła II i otrzymało krzyże papieskie. W sanktuarium błogosławionego Jana Pawła II zainaugurowała swoją działalność wspólnota „Pokolenie Jana Pawła II” oraz rozpoczęto comiesięczne nabożeństwa za wstawiennictwem Papieża Polaka.
Grupę młodzieży skupioną wokół osoby Papieża założył ks. Grzegorz Maruszak, dekanalny duszpasterz dzieci i młodzieży w Staszowie. Celem wspólnoty jest poznawanie nauczania Papieża Polaka oraz praktyczna realizacja Jego postawy zawierzenia Bogu i Matce Najświętszej. Młodzi poznając nauki Błogosławionego będą również spełniać dzieła miłosierdzia wobec słabszych i potrzebujących. Stąd też działalność grupy polegać będzie na wyjazdach do domów dziecka oraz wspólnych pielgrzymkach śladami Jana Pawła II. Raz w roku przewidziany jest również wyjazd na dwudniowe rekolekcje formacyjne. - Motto do naszych działań stanowią słowa Ojca Świętego: „Wymagajcie od siebie, choćby inni od Was nie wymagali”. Obcowanie z myślą Jana Pawła II to znakomita forma wprowadzania młodych ludzi w przesłanie nauczania papieskiego, wydobywająca pokłady młodzieńczej wrażliwości, talentu i ukierunkowania na dobro w ludzkim działaniu”- wyjaśnia ks. Grzegorz Maruszak. Poza tym młodzież zajmie się także organizacją Dni Papieskich oraz przygotowywać będzie oprawę nabożeństwa i Mszy św. za wstawiennictwem bł. Jana Pawła II, które decyzją proboszcza parafii ks. Szczepana Janasa odbywać się będą w staszowskim sanktuarium w każdą ostatnią niedzielę miesiąca. Wtedy to również będzie możliwość przedstawienia Bogu osobistych próśb oraz skorzystania z sakramentu spowiedzi.
W Kościele sandomierskim miasto Staszów, a w nim parafia św. Bartłomieja, od ponad trzydziestu lat jest mocno związana z osobą Jana Pawła II, za którego codziennie od początku pontyfikatu wierni modlili się na różańcu - najpierw za samego Następcę św. Piotra i we wszystkich Jego intencjach, a po Jego śmierci o wyniesienie Go do chwały ołtarzy. Z kolei budowany w latach 80. i 90. XX wieku kościół pw. Ducha Świętego powstawał, jako wotum wdzięczności za ocalenie życia Papieżowi podczas zamachu z 13 maja 1981 r. W ubiegłym roku 15 maja, na mocy specjalnego dekretu bp. Krzysztofa Nitkiewicza, świątynia ta podniesiona została do rangi Diecezjalnego Sanktuarium Błogosławionego Jana Pawła II, co stanowi wielkie wyróżnienie dla Staszowa i jego mieszkańców. Dlatego też mając tak znamienitego Patrona przy staszowskim sanktuarium powstają wciąż nowe dzieła, inspirowane życiem Błogosławionego.

Tagi:
Jan Paweł II

Krakowscy studenci wyruszyli śladami Karola Wojtyły

2019-12-09 20:40

oprac. Filip Mazurczak i Katarzyna Skoczeń/AKW

Pomimo niesprzyjającej pogody w sobotę 7 grudnia 2019 r. ponad 150 studentów i doktorantów wzięło udział w wydarzeniu „Wyrusz na Stulecie!” - spacerze po Krakowie śladami Karola Wojtyły. W ten sposób społeczność krakowskich duszpasterstw akademickich rozpoczęła serię wydarzeń upamiętniających św. Jana Pawła II z okazji zbliżającej się setnej rocznicy jego urodzin. Była to pierwsza okazja do przybliżenia postaci Karola Wojtyły oraz miejsc, które ściśle się wiążą z jego kapłańską drogą.

Radosław Jajko

Po zbiórce pod pomnikiem Adama Mickiewicza na Rynku Głównym, krakowska młodzież akademicka przeszła do Kaplicy Biskupów Krakowskich przy ul. Franciszkańskiej 3. Po odmówieniu litanii do świętego Papieża, uczestnicy spaceru mogli ucałować relikwie Jana Pawła II i zwiedzić na co dzień niedostępne miejsca w krakowskiej Kurii. Niezwykłym doświadczeniem była możliwość zobaczenia okna papieskiego, tym razem od drugiej, mniej znanej strony.

Następnie studenci i doktoranci przeszli na Wawel, gdzie wraz z przewodnikami, m.in. z księdzem prałatem Zdzisławem Sochackim, poznawali tajemnice Katedry Wawelskiej. Miejsce to było ściśle związane z kapłaństwem Karola Wojtyły. Studenci mieli okazję zobaczyć kryptę św. Leonarda, miejsce pochówku królów polskich, gdzie Karol Wojtyła odprawił swoją prymicyjną Mszę Świętą. Wybrał to miejsce, żeby podkreślić swoją szczególną więź z Narodem.

Uczestnicy mogli dowiedzieć się także o szczególnej czci, jaką polski Papież otaczał św. Stanisława, patrona Polski, oraz św. Jadwigę, którą beatyfikował i kanonizował odpowiednio w 1986 r. oraz 1997 r.

Po krótkiej przerwie w murach Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II, studenci udali się do Muzeum Archidiecezjalnego Kardynała Karola Wojtyły w Krakowie. Na Kanoniczej 19 i 22 Karol Wojtyła mieszkał kilkanaście lat. Zachowane w niezmienionym stanie mieszkanie Ojca Świętego pozwalało ponownie przeżyć spotkanie ze świętym, daje poczucie jego obecności.

Spacer zakończył się w murach Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie – miejscu, gdzie swoją formację duchową do kapłaństwa rozpoczynał Karol Wojtyła. To właśnie czas kształcenia w Seminarium uformował go do jego dalszej kapłańskiej drogi. Uczestnicy zostali podjęci przez rektora WSD – ks. Andrzeja Tarasiuka, który wyraził nadzieję, że miejsce to zostanie dobrze zapamiętane przez uczestników Spaceru.

„Wyrusz na Stulecie!” było pierwszym z kilku wydarzeń, przygotowujących młodzież akademicką z Krakowa do setnej rocznicy urodzin Karola Wojtyły. Następnym wydarzeniem będzie zwiedzanie sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej oraz Domu Rodzinnego Karola Wojtyły w Wadowicach już 11 stycznia.

Kulminacją serii wydarzeń upamiętniających Jana Pawła II świat będzie „Spływ Stulecia” - spływ kajakowy Krutynią na Mazurach śladami ks. Wojtyły („Wujka”) i jego „Środowiska”, jaki odbędzie się w lipcu 2020 r. Oprócz sportu i rekreacji przewidziano także spotkania z niezwykłymi gośćmi oraz codzienną Eucharystię. Wydarzenie będzie otwarte dla wszystkich krakowskich studentów i doktorantów.

O dalszych wydarzeniach związanych z obchodami setnej rocznicy urodzin św. Jana Pawła II, skierowanymi do krakowskich studentów i doktorantów będzie można się dowiedzieć, śledząc stronę Zobacz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Symbole i zwyczaje Adwentu

Małgorzata Zalewska
Edycja podlaska 49/2002

Bóg w swojej wielkiej miłości do człowieka dał swego Jednorodzonego Syna, który przyszedł na świat by dokonać dzieła odkupienia ludzi. Jednak tę łaskę każdy z nas musi osobiście przyjąć. Zadaniem Kościoła jest przygotowanie ludzi na godne przyjęcie Chrystusa. Kościół czyni to, między innymi, poprzez ustanowienie roku liturgicznego. Adwent rozpoczyna nowy rok kościelny. Jest on pełnym tęsknoty oczekiwaniem na Boże Narodzenie, na przyjście Chrystusa. Adwent to okres oczyszczenia naszych serc i pogłębienia miłości i wdzięczności względem Pana Boga i Matki Najświętszej.

Bożena Sztajner

Wieniec adwentowy

W niektórych regionach naszego kraju przyjął się zwyczaj święcenia wieńca adwentowego. Wykonywany on jest z gałązek iglastych, ze świerku lub sosny. Następnie umieszczone są w nim cztery świece, które przypominają cztery niedziele adwentowe. Świece zapalane są podczas wspólnej modlitwy, Adwentowych spotkań lub posiłków. W pierwszym tygodniu adwentu zapala się jedną świecę, w drugim dwie, w trzecim trzy, a w czwartym wszystkie cztery. Wieniec wyobraża jedność rodziny, która duchowo przygotowuje się na przeżycie świąt Bożego Narodzenia.

Świeca roratnia

Świeca jest symbolem chrześcijanina. Wosk wyobraża ciało, knot - duszę, a płomień - światło Ducha Świętego płonące w duszy człowieka.
Świeca roratnia jest dodatkową świecą, którą zapalamy podczas Rorat. Jest ona symbolem Najświętszej Maryi Panny, która niesie ludziom Chrystusa - Światłość prawdziwą. W kościołach umieszcza się ją na prezbiterium obok ołtarza lub przy ołtarzu Matki Bożej. Biała lub niebieska kokarda, którą jest przepasana roratka mówi o niepokalanym poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Zielona gałązka przypomina proroctwo: "Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański..." (Iz 11, 1-2). Ta starotestamentalna przepowiednia mówi o Maryi, na którą zstąpił Duch Święty i ukształtował w Niej ciało Jezusa Chrystusa. Jesse był ojcem Dawida, a z tego rodu pochodziła Matka Boża.

Roraty

W Adwencie Kościół czci Maryję poprzez Mszę św. zwaną Roratami. Nazwa ta pochodzi od pierwszych słów pieśni na wejście: Rorate coeli, desuper... (Niebiosa spuśćcie rosę...). Rosa z nieba wyobraża łaskę, którą przyniósł Zbawiciel. Jak niemożliwe jest życie na ziemi bez wody, tak niemożliwe jest życie i rozwój duchowy bez łaski. Msza św. roratnia odprawiana jest przed świtem jako znak, że na świecie panowały ciemności grzechu, zanim przyszedł Chrystus - Światłość prawdziwa. Na Roraty niektórzy przychodzą ze świecami, dzieci robią specjalne lampiony, by zaświecić je podczas Mszy św. i wędrować z tym światłem do domów.
Według podania zwyczaj odprawiania Rorat wprowadziła św. Kinga, żona Bolesława Wstydliwego. Stały się one jednym z bardziej ulubionych nabożeństw Polaków. Stare kroniki mówią, że w Katedrze na Wawelu, a później w Warszawie przed rozpoczęciem Mszy św. do ołtarza podchodził król. Niósł on pięknie ozdobioną świecę i umieszczał ją na lichtarzu, który stał pośrodku ołtarza Matki Bożej. Po nim przynosili świece przedstawiciele wszystkich stanów i zapalając je mówili: "Gotów jestem na sąd Boży". W ten sposób wyrażali oni swoją gotowość i oczekiwanie na przyjście Pana.

Adwentowe zwyczaje

Z czasem Adwentu wiąże się szereg zwyczajów. W lubelskiem, na Mazowszu i Podlasiu praktykuje się po wsiach grę na ligawkach smętnych melodii przed wschodem słońca. Ten zwyczaj gry na ligawkach związany jest z Roratami. Gra przypomina ludziom koniec świata, obwieszcza rychłe przyjście Syna Bożego i głos trąby św. Michała na Sąd Pański. Zwyczaj gry na ligawkach jest dość rozpowszechniony na terenach nadbużańskim. W niektórych regionach grano na tym instrumencie przez cały Adwent, co też niektórzy nazywali "otrembywaniem Adwentu". Gdy instrument ten stawiano nad rzeką, stawem, lub przy studni, wówczas była najlepsza słyszalność.
Ponad dwudziestoletnią tradycję mają Konkursy Gry na Instrumentach Pasterskich (w tym także na ligawkach) organizowane w pierwszą niedzielę Adwentu w Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu. W tym roku miała miejsce już XXII edycja tego konkursu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Mastalski o związkach niesakramentalnych: nie znaczy, że gorsi

2019-12-09 21:33

BPAK / Kraków (KAI)

Nawet jeśli nie żyjemy w związku sakramentalnym, to nie znaczy, że jesteśmy gorsi, że nie jesteśmy przyjaciółmi Jezusa. To nie oznacza, że jesteśmy zwolnieni z podążania za Nim – mówił bp Janusz Mastalski podczas adwentowego dnia skupienia Duszpasterstwa Niesakramentalnych Związków Małżeńskich w archidiecezji krakowskiej.

Joanna Adamik

Spotkanie adwentowe odbyło się 7 grudnia w kościele pw. Miłosierdzia Bożego na Wzgórzach Krzesławickich. Rozpoczęło się Mszą św., której przewodniczył bp Janusz Mastalski. W homilii wyjaśnił, iż zawarte w Ewangelii polecenie Jezusa „Idźcie i głoście” jest skierowane do każdego z nas. – Nawet jeśli jesteśmy ludźmi, którzy nie mają do końca łączności z Jezusem, ponieważ nie mogą przystępować do komunii św., nawet jeśli gdzieś te nasze drogi się poplątały, często nie z własnej winy, to na pewno nadal możemy być świadkami i pokazywać, ze Bóg, Kościół jest dla mnie ważny – powiedział biskup i zaznaczył, że powyższe słowa Jezusa są wskazaniem, jak być świadkiem.

Jak tłumaczył, słowo „idźcie” zawiera w sobie trzy konkretne elementy: kierunek, cel oraz wysiłek. – To, że nie przystąpię do komunii św., lecz do komunii duchowej, nie oznacza, że nie idę za Jezusem. To nie oznacza, że On nie jest dla mnie ważny. Znać kierunek, to znaczy iść za Jezusem, a nie obok albo przed Nim. Znać kierunek, to likwidować wszystko, co przysłania Jezusa – wymieniał. – Dzielenie się doświadczeniem wiary, głoszenie Ewangelii jest poleceniem, które Pan daje całemu Kościołowi, także tobie. Jest to nakaz, który nie wynika jednak z woli panowania czy władzy, ale z miłości, z faktu, że Jezus pierwszy przyszedł do nas i dał nam całego siebie. Jezus nie traktuje nas jako niewolników, lecz ludzi wolnych, przyjaciół, braci. Nawet jeśli nie żyjemy w związku sakramentalnym, to nie znaczy że jesteśmy gorsi, że nie jesteśmy przyjaciółmi Jezusa. To nie oznacza, że jesteśmy zwolnieni z podążania za Nim – podkreślił bp Mastalski.

Następnie wskazał, że do celu, jakim jest zbawienie, świadectwo i realizacja powołania prowadzi angażowanie się w duszpasterstwo, a poprzez to coraz większe przybliżanie się do Boga i drugiego człowieka, a także pokazywanie Go innym, gdyż „Pan poszukuje wszystkich, pragnie, aby wszyscy poczuli ciepło Jego miłosierdzia i Jego miłości”.

Decyzja o wyruszeniu w konkretnym kierunku i do określonego celu wiąże się także z wysiłkiem. Bycie dobrym mężem, dobrą żoną, dobrym rodzicem, to zgoda na ofiarę. – To zgoda na to, aby walczyć, kiedy już nie mam siły. Jak ważne jest to, żebyście poprzez swoją miłość ciągle zapraszali Jezusa do swojej rodziny i do swojego domu. I mówili: „Panie, może nie mogę przyjąć komunii, ale mogę się modlić, przekraczać siebie, bo Cię kocham, bo jestem zdecydowany na ofiarę” – mówił biskup. Na koniec przytoczył wypowiedź papieża Franciszka, która zawiera zapewnienie Jezusa, iż On „nigdy nikogo nie zostawia samym, zawsze nam towarzyszy”.

Po komunii św. została odczytana modlitwa komunii duchowej, zaś później nastąpiło indywidulane błogosławieństwo. Po Eucharystii wszyscy zebrani udali się do salki na konferencję dotyczącą małżeństwa. Bp Mastalski podzielił się dziewięcioma zasadami, które odgrywają ważną rolę w małżeństwie, związku i rodzinie.

Jedną z nich jest zasada przebaczenia. Zakłada ona dawanie drugiej szansy, ale również świadomość doznanych krzywd. Przebaczenie wymaga dojrzałości, która umożliwia pokonanie siebie i zachowanie dystansu, by móc powiedzieć „Wybaczam, ale im częściej będzie się to zdarzało, tym trudniej będzie ci przebaczyć”. – Nie ma normalnego związku bez zasady przebaczenia. To jest wpisane w naszą wiarę, bo przecież Bóg jest przebaczający, miłosierny, a nie taki, który chodzi i się mści. Może właśnie w Adwencie warto zastanowić się nad tym, czego jeszcze nie przebaczyłem albo komu nie przebaczyłem – zachęcał biskup.

– Ale to, że trudno przebaczyć nie oznacza, że łatwo powiedzieć „przepraszam”. I tutaj jest kolejna kwestia, ponieważ „przepraszam” oznacza: pomyliłem się albo zrobiłem coś z premedytacją, albo nie wiedziałem, że to tak wyjdzie. Ale zawsze będzie to przekaz „Tak, skrzywdziłem cię”. Dlatego nie jest łatwo powiedzieć „przepraszam”, szczególnie kiedy ma się dogmat o nieomylności i generalnie zawsze ma się rację. Jaki jest piękny człowiek, kiedy potrafi powiedzieć „przepraszam”. To słowo ma weryfikować moje postępowanie. Nie chodzi o takie „dla świętego spokoju”; to „przepraszam” nic nie da, nie o takie nam chodzi – podkreślił bp Mastalski.

Duszpasterstwo Niesakramentalnych Związków Małżeńskich zostało założone przez ks. dr. Jana Abrahamowicza w 2000 r. przy kościele św. Krzyża w Krakowie. Od 2010 r. działa ono w parafii Miłosierdzia Bożego. Jego celem jest towarzyszenie osobom, które żyją w niesakramentalnych związkach małżeńskich, w dorastaniu do dojrzałej wiary i w szukaniu dróg do Jezusa. – Przyznam się, że początkową trudnością, na jaką uskarżali się przychodzący na spotkania, było to, że czuli się odrzucani przez Kościół. A tymczasem słyszą tutaj, że są w Kościele, więcej - jako ochrzczeni mają określone obowiązki i możliwości. Owszem, nie mogą korzystać ze wszystkich sakramentów, ale klucz do problemu leży w ich rękach. Można tak pokierować swoim życiem, żeby to, co dziś niemożliwe, w końcu stało się możliwe – wyjaśniał ks. Abrahamowicz. – Niektórzy z duszpasterstwa mogą już przyjmować komunię św. sakramentalną; spełnili wszystkie warunki, które są konieczne i uznali Chrystusa za wartość najważniejszą – dodał duszpasterz. Spotkania odbywają się w trzeci piątek miesiąca o godz. 18. Na formację składają się również wyjazdy, które umożliwiają wspólne przeżywanie wiary i doświadczenie wspólnoty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem