Reklama

Wezwanie dla każdego

2012-10-22 10:12

Oprac. Agnieszka Konik-Korn
Edycja małopolska 43/2012, str. 6-7

Bożena Sztajner/Niedziela

Drzwi wiary - tak zatytułowany jest list apostolski papieża Benedykta XVI na rozpoczęty właśnie Rok Wiary. Ojciec Święty zwraca się do nas słowami głębokimi w swojej prostocie, niemalże poetyckimi, a jednocześnie zrozumiałymi dla wszystkich. Już samo to sprawia, że do refleksji nad tym w Kogo i Komu wierzymy, zaproszeni jesteśmy wszyscy. Ojciec Święty pisze m.in.: „Zwłaszcza w tym Roku każdy wierzący powinien na nowo odkryć treść wiary, którą wyznaje, celebruje, przeżywa i przemadla, i zastanowić się nad samym aktem wiary”. Co to oznacza? Oznacza to, że katolicy powinni nie tylko otwierać się na działanie Ducha Świętego poprzez uczestnictwo w przeróżnych spotkaniach modlitewnych, wspólnotach, ale także jeszcze bardziej poznawać naszą wiarę, historię zbawienia, by w sposób świadomy za każdym razem „zgadzać się” - jak pisze papież - na nauczanie Kościoła: „Istnieje w istocie głęboka jedność między aktem, którym się wierzy, a treścią, z którą się zgadzamy”. Co zatem zrobić, by poznawać Boga nie tylko na sposób duchowy, emocjonalny, ale także ten rozumowy, intelektualny?

KKK

Ojciec Święty proponuje nam bardzo konkretne rozwiązanie: „Cenną i niezbędną pomocą w systematycznym poznawaniu treści wiary jest dla wszystkich Katechizm Kościoła Katolickiego. Jest on jednym z najważniejszych owoców Soboru Watykańskiego II”. Katechizm, który w tym roku „obchodzi” 20. rocznicę powstania, jest fundamentem, na którym mamy opierać przeżywanie Roku Wiary. Benedykt XVI pisze: „Jak można zauważyć, znajomość treści wiary jest istotna, by wyrazić swą zgodę, aby w pełni, rozumem i wolą, przyjąć to, co proponuje Kościół. Znajomość wiary wprowadza w pełnię tajemnicy zbawczej, objawionej przez Boga. Zgoda oznacza więc, że kiedy się wierzy, w sposób wolny przyjmuje się całą tajemnicę wiary, bo gwarantem jej prawdy jest sam Bóg, który objawia się i pozwala poznać swą tajemnicę miłości”.

www.rokwiary.diecezja.pl

Jak możemy się włączyć w aktywne przeżywanie Roku Wiary na terenie naszej archidiecezji, w naszych parafiach, rodzinach? Jak pisaliśmy już w „Niedzieli Małopolskiej” na 7 października, pomocą będzie nam stworzona w tym roku strona internetowa: www.rokwiary.diecezja.pl. Znajdziemy na niej szereg podpowiedzi, informacji i sugestii, jak nauczanie Papieża wprowadzać w życie. Autorzy strony piszą: „Ojciec Święty kieruje wezwanie Roku Wiary do wszystkich. Tych, którzy mają wiarę silną prosi o jednoznaczne świadectwo. Tych, którzy zobojętnieli na sprawy wiary lub stoją na obrzeżach, aby wiarę pogłębili i zaczęli kierować się jej wartościami w życiu codziennym. Zaś tych, którzy stoją z dala i niewiele mają wspólnego z Bogiem - aby przemyśleli, jak wielkiej wartości się pozbywają”.

Reklama

Podjąć wezwanie

Bardzo trudno jest o sprawach wiary pisać językiem prostym, który nie będzie przyjmował form niezrozumiałego „żargonu teologicznego”, o czym mówił kiedyś ks. prof. Michał Heller. Zachęcam więc gorąco do przeczytania wspomnianego niedługiego listu apostolskiego „Porta fidei”. Papież daje nam w nim bardzo jasne wskazówki, w prosty sposób wyjaśnia zagadnienia, które niełatwo jest przedstawić w przystępnej formie. Zachęca do czytania i rozważania Katechizmu. Odnosi rzeczywistość wiary do rzeczywistości, z jaką zderzamy się w codziennym życiu. Ojciec Święty zdaje sobie sprawę z tego, że nasze czasy są trudne, że pojawiają się wciąż nowe pytania na płaszczyźnie ideologicznej, czy moralnej, na które Kościół udziela odpowiedzi. Aby jednak być świadomym chrześcijaninem, aby zrozumieć to nieraz trudne nauczanie, warto podjąć nie tylko pracę nad sobą, ale i - na miarę swoich możliwości - pogłębiać wiedzę religijną. Do włączenia się w Rok Wiary zachęca nas także nasz krakowski pasterz kard. Stanisław Dziwisz, który pisze do wiernych archidiecezji krakowskiej: „Drodzy bracia i siostry, podejmijmy z całym zaangażowaniem serca to wezwanie Papieża. Niech znajdzie ono zrozumienie u duszpasterzy i katechetów, u rodziców i animatorów grup, u wszystkich członków wspólnot parafialnych i zakonnych”.

Propozycja

W październiku rozpoczęły się zajęcia w Studium Apostolstwa Świeckich skierowane do osób, które pragną pogłębić swoją wiedzę religijną. Wydaje się, że jest to znakomita odpowiedź na zaproszenie papieża Benedykta XVI do pogłębionej refleksji intelektualnej nad naszą wiarą. Na zajęcia Studium można zapisać się także w listopadzie, do czego zachęcamy wszystkich, którzy w takiej formie odnajdą swoją drogę ku pogłębieniu wiary. Obok zamieszczamy informację o miejscach i godzinach zajęć oraz planowanych rekolekcji.

Tagi:
Rok Wiary wiara Katechizm

Hiszpania: opublikowano katechizm dla dzieci poniżej 6. roku życia

2019-08-04 17:05

vaticannews.va / Madryt (KAI)

Konferencja Episkopatu Hiszpanii opublikowała pierwszy katechizm dla dzieci poniżej szóstego roku życia. Jego celem jest obudzenie wiary w dzieciach, a następnie towarzyszenie im poprzez katechezy w rodzinie lub parafii.

wikipedia

Katechizm nosi tytuł: „Moje spotkanie z Panem. Pierwsze kroki w wierze”. Jego tekst został zatwierdzony przez Papieską Radę ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji. Katechizm przeznaczony jest do użycia w rodzinie lub w parafii, a jego adresatami są dzieci poniżej szóstego roku życia. Posiada bogate i atrakcyjne ilustracje oraz konkretne przykłady jak przeprowadzić katechezę, aby rozbudzić wiarę w dzieciach, a następnie jak ją rozwijać.

Nowy katechizm jest trzecim z serii przygotowanej przez episkopat Hiszpanii dla dzieci poniżej 14. roku życia. W 2008 r. ukazał się katechizm inicjacji chrześcijańskiej: „Jezus jest Panem”, przeznaczony dla dzieci w wieku 6-10 lat. Akcentowane w nim jest życie sakramentalne, ponieważ w tym okresie dzieci przystępują do sakramentu pojednania i Eucharystii. W 2014 r. ukazał się katechizm „Świadkowie Pana”, przeznaczony dla dzieci w wieku 10-14 lat. Jego celem jest pomoc w personalizacji wiary oraz przygotowanie do sakramentu bierzmowania.

Oprócz drukowanych pomocy dydaktycznych uruchomiono też specjalny kanał na YouTube, gdzie każdego tygodnia można znaleźć przykłady poszczególnych katechez, modlitwy oraz zabawy dla dzieci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dzieją się cuda

2019-06-12 09:02

Jolanta Marszałek
Niedziela Ogólnopolska 24/2019, str. 20-21

Od kilku miesięcy w parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu znajdują się relikwie św. Szarbela z Libanu. I dzieją się cuda. Ludzie doznają wielu łask, także uzdrowienia. Jedną z uzdrowionych jest Barbara Koral – żona Józefa, potentata w branży produkcji lodów, i matka trójki dzieci. Cierpiała na raka trzustki, po którym nie ma śladu. 17 maja br. publicznie podzieliła się swoim świadectwem

Wikipedia

W październiku ub.r. wykryto u mnie nowotwór złośliwy trzustki – opowiada Barbara Koral. – Przeżyłam szok. Ale głęboka wiara i ufność w łaskawość Boga wyjednały mi pokój w sercu. Leżałam w szpitalu w Krakowie przy ul. Kopernika, nieopodal kościoła Jezuitów. Dzieci i mąż byli ze mną codziennie. Modliliśmy się do Jezusa Przemienionego za wstawiennictwem św. Jana Pawła II oraz św. Szarbela. Zięć Piotr przywiózł od znajomego księdza płatek nasączony olejem św. Szarbela. Codziennie odmawialiśmy nowennę i podczas modlitwy pocierałam się tym olejem. Czułam, że mając św. Szarbela za orędownika, nie zginę – wyznaje.

Przypadek beznadziejny

Operacja trwała ponad 6 godzin. Po otwarciu jamy brzusznej większość lekarzy odłożyła narzędzia i odeszła od stołu, stwierdziwszy, że przypadek jest beznadziejny. Jednak profesor po kilku minutach głębokiego namysłu wznowił operację. Usunął raka. Operacja się udała.

– Byłam bardzo osłabiona – opowiada p. Barbara – tym bardziej że 3 tygodnie wcześniej przeszłam inny zabieg, również w pełnej narkozie. Nic nie jadłam i czułam się coraz słabsza.

W trzeciej dobie po operacji chora dostała wysokiej gorączki, dreszczy. Leżała półprzytomna i bardzo cierpiała. – Momentami zdawało mi się, że ktoś przecina mnie piłą na pół. Zwijałam się wtedy w kłębek i modliłam cichutko do Pana Boga z prośbą o pomoc w cierpieniu i ulgę w niesieniu tego krzyża.

Lekarze robili, co mogli. Podawali leki w zastrzykach, kroplówkach, by wzmocnić chorą. Nic nie działało. Pobrano krew na badanie bakteryjne. Okazało się, że jest zakażenie bakterią szpitalną, bardzo groźną dla organizmu. Zdrowe osoby zakażone tą bakterią mają 50-procentową szansę na przeżycie. Chorzy w stanie skrajnego wycieńczenia są praktycznie bez szans.

Zawierzenie Bogu

– Rozmawiałam z Bogiem – opowiada p. Barbara. – Pytałam Go, czy po tym, jak wyrwał mnie ze szponów śmierci w czasie operacji, teraz przyjdzie mi umrzeć. Prosiłam z pokorą i ufnością: „Panie Jezu, nie wypuszczaj mnie ze swoich objęć. Uzdrów mnie, kochany Zbawicielu”. Całym sercem wołałam w duchu: „Jezu, zawierzam się Tobie, Ty się tym zajmij!”.

W tym czasie parafia pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu, do której należy rodzina Koralów, czekała na relikwie św. Szarbela (relikwie pierwszego stopnia – fragment kości). Przywiózł je z Libanu poprzedni proboszcz – ks. Andrzej Baran, jezuita, który był tam na pielgrzymce wraz z kilkoma parafianami. Zawieźli też spontanicznie zebraną przez ludzi ofiarę dla tamtejszych chrześcijan. Wiadomo bowiem, że św. Szarbel jest szczególnie łaskawy dla tych, którzy modlą się za Liban. Relikwie, zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem, miały trafić do ks. Józefa Maja SJ w Krakowie. On zgodził się przekazać je do Nowego Sącza i osobiście je tam w styczniu br. zainstalował.

Interwencja św. Szarbela

– W dniu, w którym pojechałem po relikwie do Krakowa – opowiada ks. Józef Polak, jezuita, proboszcz parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu – wstąpiłem do naszej WAM-owskiej księgarni, żeby nabyć jakąś pozycję o św. Szarbelu, bo przyznam, że sam niewiele o nim wiedziałem. Wychodząc z księgarni, spotkałem Józefa Korala z córką. Wiedziałem, że p. Barbara jest bardzo chora. Opowiedzieli mi, że wracają ze szpitala i że sytuacja jest bardzo poważna. Relikwie miałem ze sobą od dwóch godzin. Niewiele się zastanawiając, poszliśmy na oddział.

– W pewnym momencie usłyszałam głos męża – opowiada p. Barbara. – Bardzo mnie to zdziwiło, bo przecież był u mnie przed chwilą i razem z córką poszli do kościoła obok szpitala na Mszę św. Po chwili zobaczyłam męża i córkę. Już nie byli przygnębieni i smutni. Twarze rozjaśniał im szeroki uśmiech. Razem z nimi był ksiądz proboszcz Józef Polak. Przyniósł ze sobą do szpitala relikwie św. Szarbela...

Ksiądz wraz z obecnymi odmówił modlitwę do św. Szarbela. Następnie podał chorej do ucałowania relikwiarz. – Już w trakcie modlitwy nie czułam bólu – wyznaje p. Barbara. – Stałam się bardziej przytomna. Kiedy ucałowałam kości św. Szarbela, nie myślałam, czy to będzie uzdrowienie – ja byłam tego pewna. Nie mam pojęcia, skąd się wzięła ta pewność.

Święty kontra bakterie

– Gdy wchodziłem do szpitala – opowiada ks. Polak – wiedziałem, że na oddziale jest jakieś zakażenie. Podałem p. Barbarze relikwiarz do ucałowania. Zobaczyła to pielęgniarka. Wyjęła mi relikwiarz z ręki, spryskała go jakimś środkiem i włożyła pod wodę. „Co pani robi?” – zapytałem. „Muszę to zdezynfekować”. „Ale on nie jest wodoszczelny” – wyjaśniłem, nie wiedząc, że chodzi jej o to, by zewnętrzne bakterie się nie rozprzestrzeniały. To był koniec wizyty.

Następnego dnia rano okazało się, że na oddziale bakterii już nie było. To był kolejny „cud” św. Szarbela. Badania z krwi potwierdziły, że również chora nie ma w sobie bakterii. Lekarze w zdumieniu patrzyli na wyniki. Dla pewności powtórzyli badania.

– Byłam zdrowa – opowiada p. Barbara. – Powoli zaczęłam nabierać siły i radości życia. Cała moja rodzina i przyjaciele, którzy byli ze mną w czasie choroby, którzy wspierali mnie modlitwą i dobrym słowem, są wdzięczni św. Szarbelowi. Błogosławimy go za to, że się mną zajął, że uprosił dla mnie u Boga Wszechmogącego łaskę uzdrowienia. Bogu niech będą dzięki i św. Szarbelowi!

Wiara w orędownictwo

W parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu w trzecie piątki miesiąca o godz. 18 odprawiana jest Msza św. z modlitwą o uzdrowienie, następnie mają miejsce: adoracja, błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem, namaszczenie olejem św. Szarbela i ucałowanie relikwii świętego. Wielu ludzi przychodzi i prosi o jego wstawiennictwo. Św. Szarbel jest niezwykle skutecznym świętym, wyprasza wiele łask, pokazuje, że pomoc Boga dla ludzi, którzy się do Niego uciekają, może być realna. – Nie ma jednak żadnej gwarancji, że ten, kto przyjdzie do św. Szarbela, będzie natychmiast uzdrowiony – przyznaje ks. Józef Polak. – Czasami to działanie jest inne. Łaska Boża działa według Bożej optyki, a nie naszych ludzkich życzeń. Święci swoim orędownictwem mogą ludzi do Kościoła przyciągać i to czynią, także przez cuda. Wystarczy popatrzeć, jak wiele osób uczestniczy w Mszach św. z modlitwą o uzdrowienie.

* * *

Ojciec Szarbel Makhlouf

maronicki pustelnik i święty Kościoła katolickiego. Żył w XIX wieku w Libanie

23 lata swojego życia spędził w pustelni w Annaja. Tam też zmarł.

Po pogrzebie o. Szarbela miało miejsce zadziwiające zjawisko. Nad jego grobem pojawiła się niezwykła, jasna poświata, która utrzymywała się przez wiele tygodni. Łuna ta spowodowała, że do grobu pustelnika zaczęły przybywać co noc rzesze wiernych i ciekawskich. Gdy po kilku miesiącach zaintrygowane wydarzeniami władze klasztoru dokonały ekshumacji ciała o. Szarbela, okazało się, że jest ono w doskonałym stanie, zachowało elastyczność i temperaturę osoby żyjącej i wydzielało ciecz, którą świadkowie określali jako pot i krew. Po umyciu i przebraniu ciało o. Szarbela zostało złożone w drewnianej trumnie i umieszczone w klasztornej kaplicy. Mimo usunięcia wnętrzności i osuszenia ciała zmarłego dalej sączyła się z niego substancja, która została uznana za relikwię. Różnymi sposobami próbowano powstrzymać wydzielanie płynu, ale bezskutecznie.

W ciągu 17 lat ciało pustelnika było 34 razy badane przez naukowców. Stwierdzili oni, że zachowuje się w nienaruszonym stanie i wydziela tajemniczy płyn dzięki interwencji samego Boga.

W 1965 r., pod koniec Soboru Watykańskiego II, o. Szarbel został beatyfikowany przez papieża Pawła VI, a 9 października 1977 r. – kanonizowany na Placu św. Piotra w Rzymie. Kilka miesięcy przed kanonizacją jego ciało zaczęło się wysuszać.

Od tej pory miliony pielgrzymów przybywają do grobu świętego, przy którym dokonują się cudowne uzdrowienia duszy i ciała oraz nawrócenia liczone w tysiącach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prof. Vaněk: Jan Paweł II ważny również dla Czechów

2019-12-12 17:21

Krzysztof Bronk/vaticannews.va / Rzym (KAI)

Nie tylko dla Polaków Jan Paweł II odegrał kluczową rolę w obaleniu komunizmu. Podobnie był on postrzegany również w ówczesnej Czechosłowacji. Wskazuje na to prof. Miroslav Vaněk, który w Czeskiej Akademii Nauk jest dyrektorem instytutu historii współczesnej. Wziął on udział w rzymskiej konferencji z okazji 30-lecia aksamitnej rewolucji.

Vatican News
Prof. Vaněk

Podkreśla on, że coraz częściej Czesi powracają do tego wydarzenia i postrzegają je jako swoisty ideał. Przez ostatnich 30 lat ludzie się w Czechach wzbogacili, wiedzą, że ich kraj się rozwinął, ale nie są dzięki temu bardziej szczęśliwi, zadowoleni z życia. Dlatego chętnie powracają w pamięci do aksamitnej rewolucji, do panującego wówczas braterstwa i jedności. W tamtych wydarzeniach szukają orientacji na przyszłość. Ważne jest również to, że w tamtych chwilach kluczową rolę odgrywał Jan Paweł II.

„Rola Jana Pawła II była ogromna. Jego wpływ wykraczał poza granice Polski, a także Europy Wschodniej i Środkowej. Nie można go oczywiście postrzegać w oderwaniu od innych czynników zarówno w polityce międzynarodowej, jak i na szczeblu lokalnym w Czechosłowacji, NRD czy Polsce. One też odegrały swoja rolę i bez nich wszystko to byłoby niemożliwe. Jednakże znaczenie Jana Pawła II w tych wydarzeniach daleko wykracza ponad to wszystko – powiedział Radiu Watykańskiemu prof. Vaněk. – Wczoraj po raz pierwszy w życiu miałem okazję być w Watykanie. I kiedy przechodziłem obok grobu Jana Pawła II, musiałem się zatrzymać. Miałem takie wewnętrzne poczucie, że powinienem tu za coś podziękować, bo i dla mnie było to bardzo ważne. W ówczesnej Czechosłowacji Jan Paweł II wpłynął na postawę wielu ludzi. Pamiętajmy, że tuż przed aksamitną rewolucją była przecież kanonizacja św. Agnieszki, w czym bezpośrednio przejawiała się papieska działalność”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem