Reklama

Rozpoczyna się peregrynacja Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej w archidiecezji warszawskiej

2014-06-12 17:10

aw / Warszawa / KAI

BOŻENA SZTAJNER

Pod hasłem "Odnowić śluby nasze chcemy" rozpocznie się w najbliższą niedzielę w Piastowie peregrynacja Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej w archidiecezji warszawskiej. Dzień wcześniej w archikatedrze św. Jana Chrzciciela, w obecności Obrazu Nawiedzenia Matki Bożej Jasnogórskiej odbędzie się doroczna pielgrzymka duchowieństwa archidiecezji.

- Z peregrynacją wiążemy takie nadzieje jak Maryja, idąca do swojej krewnej Elżbiety - Ona pokazała swoją wiarę w to, co wydarzyło się w Jej życiu, czyli poczęcie Pana Jezusa, wyśpiewała swoje dziękczynienie i poszła pomagać - wyjaśnił intencje organizatorów metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz na konferencji prasowej, która odbyła się 12 czerwca w Warszawie.

Metropolita warszawski podkreślił, że celem peregrynacji jest wzmocnienie wiary i dzieła ewangelizacji, prowadzenie człowieka do Boga, uwielbienie Go w liturgii, sakramentach i modlitwie, ożywienie działalności charytatywnej, która ma miejsce przede wszystkich w parafiach. - Liczę, że to wypróbowane narzędzie, na które wskazywała intuicja kard. Stefana Wyszyńskiego i kard. Karola Wojtyły, wzmocni główny program duszpasterski Kościoła i że jest to narzędzie na tyle uniwersalne, że sprawdzi się i w obecnym czasie.

Piastów nie przypadkiem jest miastem, w którym rozpocznie się trwająca rok peregrynacja Obrazu. Przewodnicząca Rady Miejskiej Maria Ziółek poinformowała, że rok temu 26 marca, radni, odpowiadając na prośbę parafian, podjęli przez aklamację decyzję o poświęceniu miasta i mieszkańców szczególnej opiece Matki Boskiej Częstochowskiej. Kardynał Nycz dziękował samorządowcom z Piastowa za inicjatywę i wyjaśnił, że w 90 proc. przypadków inauguracja wędrówki Obrazu odbywa się w katedrze, ale tym razem będzie to sytuacja wyjątkowa.

Reklama

Ożywienie ducha wiary jest celem peregrynacji - wyjaśnił ks. Tadeusz Sowa, moderator wydziałów duszpasterskich Kurii Metropolitalnej Warszawskiej. Przypomniał, że rozpoczyna się ona w roku kanonizacji św. Jana Pawła II, przed obchodami 1050. rocznicy Chrztu Polski i Światowymi Dniami Młodzieży. Na każdej stacji nawiedzenie Obrazu poprzedzi nowenna i specjalne misje. Obraz będzie przebywał dobę na każdej stacji wędrówki, zaś jej kontynuacją będzie możliwość przyjęcia kopii obrazu w domach prywatnych.

Owoce peregrynacji, zainicjowanej w 1957 r. przez kard. Stefana Wyszyńskiego dostrzegał już rok po jej rozpoczęciu - były nimi przystępowanie do sakramentów, umocnienie wiary, nawrócenie, walka z wadami narodowymi, troska o rodzinę - przypomniał ks. Sowa. Poinformował, że dzień przed rozpoczęciem peregrynacji odbędzie się doroczna pielgrzymka duchowieństwa archidiecezji warszawskiej, później modlitewne czuwanie sióstr zakonnych, zaś wieczorem nastąpi uroczysta promocja 140 kandydatów na nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej. Promocji udzieli kandydatom podczas Mszy św. kard. Nycz.

Uroczyste rozpoczęcie peregrynacji Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej w archidiecezji warszawskiej rozpocznie się Mszą św. koncelebrowaną z udziałem Episkopatu Polski na stadionie w Piastowie przy Al. Tysiąclecia 1. Podczas tej uroczystości miasto Piastów zostanie oddane w macierzyńską opiekę Matki Bożej Częstochowskiej.

W tym dniu w kościołach archidiecezji warszawskiej przy obrazie Matki Bożej Częstochowskiej zostaną zapalone świece nawiedzenia, które będą się paliły do zakończenia peregrynacji - 7 czerwca 2015 roku w Świątyni Opatrzności w Warszawie.

Obraz Jasnogórski nawiedzi warszawskie i pozawarszawskie parafie, klasztory, domy zakonne, Katedrę Polową, kaplicę prezydencką, Wyższe Seminarium Duchowne.

O genezie peregrynacji Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej mówił paulin o. Marek Tomczyk. W czasie uwięzienia prymas Stefan Wyszyński opracował program obchodów Millenium Chrztu Polski. Jednym z jego elementów, o którym zdecydował później, była peregrynacja kopii Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej, która została poświęcona w Rzymie przez papieża Piusa XII - przypomniał o. Tomczak.

Peregrynacja rozpoczęła się 29 sierpnia 1957 r. i w ciągu 23 lat nawiedziła 7,1 tys. parafii. Władze komunistyczne szykanowały uczestników i organizatorów uroczystości, w 1966 r. Obraz został "aresztowany" i więziony przez 6 lat na Jasnej Górze, a milicja pilnowała go całodobowo. W tym czasie poszczególne diecezje nawiedzały puste ramy. Na trasę Obraz powrócił w 1972 r.

Drugi etap peregrynacji - mówił zakonnik - rozpoczął się w 1985 r. i był przygotowaniem do Roku Jubileuszowego 2000.

Tagi:
peregrynacja

Zakończenie peregrynacji obrazu Matki Bożej Robotników Solidarności

2019-09-17 14:31

Łukasz Sztolf
Edycja przemyska 38/2019, str. 4

Robert Puchalski

W kościele pw. św. Wojciecha i Matki Bożej Częstochowskiej w Krośnie w niedzielę 1 września 2019 r. zakończyła się trwająca od 23 września 2018 r. peregrynacja obrazu Matki Bożej Robotników Solidarności w Regionie Podkarpacie NSZZ „Solidarność”. W tym czasie obraz nawiedził wiele wspólnot parafialnych, kościołów filialnych, miejsc pomocy bliźniemu, jak szpitale i domy pomocy.

Peregrynację zakończyła Msza św., której przewodniczył abp Adam Szal. W homilii Metropolita Przemyski mówił, że pokora była, jest i będzie najważniejszą cnotą dla człowieka. – Dzisiaj patrząc na Matkę Najświętszą, widzimy Maryję, która jest przykładem niezwykłej pokory. Chcemy być pokornymi. Wszyscy: biskupi, kapłani, członkowie związku zawodowegom, będący przy władzy, ci, którzy pełnią zwyczajne życie – mówił hierarcha. – Być pokornym to postawić siebie w świetle Bożej prawdy, umieć zająć właściwe stanowisko wobec Pana Boga i drugiego człowieka, unikając stawiania się na pierwszym miejscu. Być pokornym to znaczy znać prawdę o sobie, swojej godności i powołaniu. Być pokornym, to w pewnym sensie mieć łatwiejszą drogę do zbawienia i świętości – dodał.

Prawie roczna peregrynacja obrazu Matki Bożej Robotników Solidarności była czasem bezpośredniego przygotowania Pielgrzymki Ludzi Pracy na Jasną Górę, która odbyła się w dniach 14-15 września 2019 r. i towarzyszyły jej słowa: „Matko, która nas znasz, z dziećmi Twymi bądź”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najlepszy rząd w historii III RP

2019-10-15 12:55

Artur Stelmasiak

Polacy podsumowali czteroletnią pracę polityków. Ich zdaniem rząd Prawa i Sprawiedliwości jest najlepszy w historii III RP, bo nikt wcześniej nie miał takiego poparcia. Zwycięstwo PiS w wyborach parlamentarnych nikogo nie dziwi. Pytanie było raczej o to, jak duża będzie przewaga partii rządzącej nad konkurencją polityczną i czy będą mogli samodzielnie rządzić?

Facebook/pis

Okazuje się, że PiS nie tylko będzie samodzielnie rządzić, ale poprawiło swój wynik wyborczy z 2015 roku o ok. 6 punktów procentowych. - Żadna partia nigdy nie miała tak wysokiego wyniku wyborczego. Te miliony Polaków którzy nam zaufali, to wielkie zobowiązanie do spełnienia ich nadziei, by kolejne cztery lata były kluczowym etapem dla Polski jako państwa dobrobytu dla wszystkich - powiedział premier Mateusz Morawiecki.

O wiele bardziej stonowaną radość z historycznego zwycięstwa pokazał prezes PiS. - Przed nami kolejne 4 lata rządzenia, ale najpierw czeka nas refleksja nad tym co się nie udało, że wielu ludzi nas nie popiera, mimo oczywistych naszych osiągnięć - podkreślił Jarosław Kaczyński. Jego słowa jak zwykle były kierowane do Polaków, ale także do członków partii, by nie ulegali triumfalizmowi. - To co było naszą główną siłą, czyli wiarygodność, musi dalej trwać - mówił do członków PiS.

Jednostronna kampania

Kampania wyborcza, która wyniosła Prawo i Sprawiedliwość do kolejnego sukcesu była spokojna i merytoryczna. Koalicja Obywatelska zachowywała się tak, jakby już po wiosennych wyborach do europarlamentu wiedziała, że nie ma szans. Nie było więc prezentacji programu, a w kampanii co chwila zmieniano zdanie np. w sprawie programu 500plus. Walka polityczna ograniczyła się do przepychanek wewnątrzpartyjnych. - Zaletą tej kampanii wyborczej jest fakt, że pojawiła się dyskusja na temat opieki zdrowotnej, czy walki ze smogiem. Liczę na to, że teraz skończą się emocje i polaryzacja, a zacznie się minimum współpracy - mówi prof. Norbert Maliszewski, politolog z UKSW.

Niektórzy twierdzą nawet, że kampania była nudna w porównaniu do tej wiosennej, gdy emocje były rozpalone przez ataki środowisk LGBT na Kościół i wartości chrześcijańskie. Tym razem mieliśmy do czynienia jedynie z programową ofensywą PiS, który merytorycznie podkreślał swoje osiągnięcia, skutecznie ukrywał potknięcia i jednocześnie składał nowe obietnice. Skalę przewagi nad konkurencją najlepiej pokazały badania IBRiS, w którym prawie 60 proc. Polaków uznało, że najlepszą kampanię wyborczą miała partia rządząca. Na drugim miejscu była Koalicja Obywatelska tylko z 4,8 proc., a na Lewicę wskazało 3,5 proc. ankietowanych.

Kampanijnym ciosem dla Koalicji Obywatelskiej bez wątpienia były taśmy Sławomira Neumanna, w których dzień po dniu ujawniano kompromitujące kulisy partyjnej kuchni jednego z czołowych polityków Platformy Obywatelskiej. Rezygnacja z funkcji przewodniczącego klubu KO na niewiele się zdała, bo uznano ją za nic nie warty gest na końcu kadencji sejmu.

Wygrani przegrali

Natomiast w wyborach do Senatu większym sprytem wykazała się opozycja. W jednomandatowych okręgach wyborczych nie wystawiali konkurencyjnych dla siebie kandydatów. W ten sposób wszystkie partie opozycyjne były przeciwnikami PiS, który procentowo uzyskał do Senatu wyższy wynik niż do Sejmu, ale w gruncie rzeczy przegrał.

Efekt jest taki, że w 100 osobowym senacie PiS ma obecnie tylko 48 senatorów, a w poprzedniej kadencji było ich aż 61. Przyczyną tej porażki jest zmowa opozycji, ale także zlekceważenie przez partię rządzącą wyborów do wyższej izby parlamentu. - Było za małe wsparcie polityczne szczególnie w okręgach dla nas „trudnych” okręgach. Okazuje się wystarczyło zaniedbać dwa okręgi, które zdecydowały, kto ma większość w obecnym Senacie - mówi dla portalu Wpolityce senator Jan Maria Jackowski.

W kilku okręgach senackich zaszkodziły też wewnętrzne walki personalne w PiS. Albo struktury partyjne nie chciały pracować w kampanii senatora, albo dochodziło do "bratobójczych" walk, gdy byli senatorowie PiS zdecydowali o stracie z własnego komitetu. - Na przykład pan senator Bąkowski, startując ze swojego komitetu, wykluczony z Prawa i Sprawiedliwości, odebrał część elektoratu naszemu kandydatowi, panu wojewodzie Drelichowi, i to spowodowało, że skorzystał trzeci kandydat z Platformy Obywatelskiej - tłumaczy Jackowski.

Teraz trwają rozmowy i próby przeciągania pojedynczych senatorów na stronę PiS, bo gra toczy się o większość oraz kształt prezydium Senatu. Oczywiście utrata Senatu przez partię rządzącą nie jest katastrofą, ale może poważnie utrudnić legislację, a na pewno ją spowolni. Każdą ustawę Senat może blokować przez 30 dni, a przez ten czas dawać paliwo polityczne dla mediów i opozycji w Sejmie. - Ale Senat nie zatrzyma nas w realizacji naszego programu. Będzie zrealizowany w 100 procentach - zapewnia wicepremier Jacek Sasin.

Konkurencja po prawej stronie

Z dwucyfrowego wyniku wyborczego do Sejmu zadowolona jest lewica, Konfederacja z wejścia do Sejmu, a także o wiele lepszy niż sondażowy wynik ma PSL z Pawłem Kukizem na pokładzie. Sumując w miarę konserwatywne elektoraty PiS, PSL i Konfederacji okazuje się, że ok. 60 proc. Polaków ma tradycyjne preferencje wyborcze.

Polacy pokazali, że są konserwatystami, co zauważają także zagraniczne media. - Sukces PiS jest rezultatem bazowania na wartościach wyznawanych przez w przeważającej mierze konserwatywne społeczeństwo oraz na wyrównywaniu głębokich nierówności społecznych. PiS zapowiadał też obronę tradycyjnych wartości katolickich przed ofensywą zwolenników praw gejów i innych liberalnych haseł napływających z Zachodu - czytamy w komentarzach Amerykańskiej Agencji Associated Press.

W tej kadencji sejmu PiS będzie miał opozycję zarówno po lewej stronie sceny politycznej, jak i po prawej. Dobry wynik Konfederacji oznacza, że część konserwatywnych i młodych wyborców odchodzi od partii rządzącej, co może być efektem buntu, ale także zaniedbań ws. ochrony życia dzieci nienarodzonych i zbyt uległej postawy wobec agresji środowisk LGBT. - Zapewne politycy Konfederacji będą podnosić teraz temat amerykańskiej ustawy 447, czy postulat ochrony dzieci przed aborcją, a władze PiS będą musiały się do tego odnieść - mówił w studiu wyborczym red. Cezary Krysztopa z Tygodnika Solidarność.

Pierwszy raz od 2007 r. w Sejmie będzie formacja na prawo od PiS, a przecież sprawdzoną strategią Jarosława Kaczyńskiego była taktyka polityczna, by po prawej stronie od PiS nic znaczącego nie było. Jeśli politycy Konfederacji nie pokłócą się miedzy sobą i wygenerują spójny przekaz, to w kadencji 2019-2023 rządząca partia będzie musiała się z nimi liczyć, by nie stracić jeszcze większej liczby konserwatywnych wyborców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Oddolna listopadowa akcja modlitewna o powołania dla Polski i Holandii

2019-10-15 21:58

dg / Warszawa (KAI)

Powołania kapłańskie są niezbędnie konieczne do pełnienia misji, a nawet samego trwania każdego Kościoła jako wspólnoty sakramentalnej - mówi dr Dominika Krupińska, która zachęca do listopadowej akcji modlitewnej o powołania kapłańskie dla Polski i Holandii. Jej inicjatywie pobłogosławili już bp Jan Hendriks, koadiutor diecezji Haarlem-Amsterdam oraz ordynariusz włocławski bp Wiesław Mering.

WSD w Częstochowie

- W tym roku za temat akcji modlitewnej wybrałam powołania kapłańskie i zakonne, ponieważ są one niezbędnie konieczne do pełnienia misji, a nawet samego trwania każdego Kościoła jako wspólnoty sakramentalnej. Brak powołań jest pierwszym sygnałem kryzysu Kościoła, a ich obfitość - jego odradzania się. Proszę o modlitwę o liczne i święte powołania dla Kościoła polskiego i holenderskiego za przyczyną świętych, którzy należeli do pierwszego pokolenia misjonarzy w naszych krajach i swoim słowem (św. Willibrord) lub krwią męczeńską (Pięciu Braci) głosili naszym przodkom wiarę w Chrystusa. Warto dodać, że Willibrord był mnichem iroszkockim, a dwóch z Pięciu Braci - Włochami. Pokazuje to wymownie, że Europa wiary stanowi jedność - mówi w rozmowie z KAI Dominika Krupińska, doktor teologii i historyk, która zajmuje się promowaniem w Polsce chrześcijańskiego dziedzictwa niderlandzkiego obszaru kulturowego oraz animowaniem w Polsce środowisk wspierających katolików holenderskich. Założyła w tym celu Stowarzyszenie Brandsma oraz prowadzi bloga "Adoptuj kościół w Holandii".

Jej modlitewna inicjatywa cieszy się błogosławieństwem bp. Wiesława Meringa, ordynariusza diecezji włocławskiej, oraz bp. Jana Hendriksa, koadiutora diecezji Haarlem-Amsterdam. Wśród instytucji kościelnych, które obiecały już przyłączenie się do modlitwy w ramach tej akcji, są m.in. seminarium duchowne księży Misjonarzy Świętej Rodziny w Kazimierzu Biskupim, erem ojców kamedułów z Bieniszewa pw. Pięciu Męczenników oraz diecezjalne seminarium duchowne diecezji Haarlem-Amsterdam.

Celem akcji jest wspólna polsko-holenderska modlitwa o powołania kapłańskie dla Polski i Holandii za wstawiennictwem św. Willibrorda, apostoła Holandii (benedyktyna, misjonarza iroszkockiego, pierwszego biskupa Utrechtu), oraz polskich Pięciu Braci Męczenników, przez cały miesiąc listopad, kiedy wypadają ich święta liturgiczne (w dniach 7 i 13).

Akcja ma polegać na prywatnym codziennym odmawianiu przez cały listopad, najlepiej z dziesiątką różańca, następującej modlitwy:

"Panie Jezu Chryste, Ty obdarowałeś szczególnym powołaniem apostołów, którzy głosili orędzie Dobrej Nowiny o zbawieniu całemu światu. Ty posłałeś na wszystkie krańce świata niezliczonych misjonarzy, wśród nich świętego Willibrorda i Pięciu Braci Męczenników, aby swoim słowem lub zasiewem krwi męczeńskiej wzbudzali nowe pokolenia Twoich wiernych. Spójrz, Panie, na potrzeby współczesnego świata i wezwij wielu młodych ludzi na Twoją apostolską służbę w stanie kapłańskim i zakonnym. Daj im odczuć ogrom Twojej miłości, jaką będą mogli doświadczyć, szukając Ciebie w drugim człowieku, zwłaszcza w ubogim, cierpiącym, załamanym, zagubionym, nie znającym sensu życia, pogrążonym w nałogach.

Jezu, wyzwól ich wolność, aby nie zważali na trudności i, idąc za Twoim wezwaniem, wspaniałomyślnie i z radością oddali Ci swoje życie przez wierną służbę tym, do których ich poślesz. Matko Najświętsza, oddaję Ci w matczyną opiekę wszystkich powołanych do kapłaństwa i życia zakonnego. Niech będą oddani sprawie Bożego królestwa na wzór Twojego oddania się woli Bożej w swym ziemskim życiu.

Proszę o to szczególnie za przyczyną świętego Willibrorda oraz Pięciu Braci Męczenników. Spraw, Panie Jezu, aby Polska i Holandia, kraje, do których ci święci przed wiekami zanieśli światło Ewangelii i które do dziś otaczają ich wierną czcią, mogły ucieszyć się dzisiaj licznymi i świętymi powołaniami do kapłaństwa i życia zakonnego. Amen".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem