Reklama

Czas dla pacjenta

2012-11-19 12:00

Piotr Chmieliński
Edycja warszawska 10/2009

Dom dla osób starszych i schorowanych, jadłodajnia dla ubogich, przychodnia lekarska, gabinety ziołolecznictwa, słynna w Warszawie apteka z ziołami - to dzieła prowadzone przy ul. Sapieżyńskiej

Szczęść Boże, właśnie modliłam się za ojca przeora. Bo zresztą zawsze modlę się za tych, którzy tak wspaniale pomagają ludziom - mówi z uśmiechem starsza pani. Widać, że dobrze czuje się w tym miejscu. Br. Jan z Dukli Ścieranka, przeor konwentu bonifratrów przy ul. Sapieżyńskiej, odwzajemnia uśmiech. Oprowadza mnie po części budynku zajmowanej przez Dom Geriatryczno-Rehabilitacyjny. Obecnie mieszkają tu 74 osoby. Mają doskonałe warunki: pokoje jedno i dwuosobowe z łazienkami, stała opieka lekarska, pielęgniarska i psychologiczna, całodzienne wyżywienie. Do dyspozycji jest piękny ogród. Mieszkańcy są otoczeni również opieką duszpasterską. - Przyjęta do nas może być osoba starsza, która wymaga pewnej opieki. Nie przyjmujemy osób sprawnych, samowystarczalnych - informuje br. Jan z Dukli.
Każdy, kto chciałby zamieszkać u bonifratrów, powinien złożyć odpowiednie dokumenty i czekać na przyjęcie. Czasami takie oczekiwanie trwa krótko, innym razem dłużej. Ale czekać warto. Po to, żeby na starość nie tylko mieć zapewnioną dobrą opiekę, ale również przeżyć ten czas z innymi, we wspólnocie. - Tutaj bardzo prędko zawiązują się głębokie przyjaźnie - podkreśla przeor.

Marka bonifratrów

Pensjonariusze Domu Geriatrycznego mogą korzystać również z mieszczącego się na parterze Zespołu Poradni i Lecznictwa Bonifratrów. Oczywiście Zespół ten otwarty jest nie tylko dla nich, ale dla wszystkich chętnych. Przyjmują lekarze wszystkich specjalności z najlepszych warszawskich klinik, a posiadany sprzęt diagnostyczny jest wysokiej klasy. Przychodnia jest, co prawda prywatna, ale ceny nie są wygórowane. Mało tego! Tym, co wyróżnia bonifratrów, jest jakość. - Duże prywatne przychodnie, których tak wiele na rynku, zaczynały rzeczywiście jako firmy konkurujące ze sobą i państwową służbą zdrowia. Ale teraz nastąpiła tam ogromna konsolidacja rynku i kapitału. To już są zwykle firmy zgrupowane w zagranicznych funduszach inwestycyjnych, które narzucają im bardzo restrykcyjną politykę dotyczącą dochodowości. A to musi się odbić np. na czasie, jaki lekarz może poświęcić pacjentowi, czy na środkach używanych do diagnostyki. Jest także presja na wzrost ceny, ponieważ musi być wygenerowany duży dochód. Bonifratrom natomiast nie chodzi o zysk. Nawet jeżeli jest jakiś dochód, to natychmiast jest on wykorzystywany do udoskonalenia jakości usług. Żeby jeszcze lepszą pomocą służyć pacjentowi - mówi dr Janusz Osadziński, dyrektor Zespołu.
To wszystko przekłada się na to, że u bonifratrów lekarz ma czas dla pacjenta. Nie czuje presji, nikt go nie pogania. Może poświęcić pacjentowi tyle czasu, ile trzeba. - Marka bonifratrów oznacza także uczciwość i troskę o pacjenta. I tego właśnie pacjenci poszukują. A to z kolei przyciąga do nas znakomitych lekarzy specjalistów, którzy bardzo szanują swoje nazwiska, misję i to, co robią - dodaje Osadziński.

Apteka i jadłodajnia

Kolejne dzieło warszawskich bonifratrów to apteka „Salus Infirmorum”. Posiada szeroki asortyment leków na receptę oraz dostępnych bez recepty. Wyróżnia się bogatą ofertą surowców farmaceutycznych pochodzenia naturalnego i roślinnego, a także ziół. Ponadto apteka realizuje zamówienia na leki recepturowe, w tym wykonane w warunkach jałowych (czopki, gałki).
Na Sapieżyńskiej jest jeszcze jadłodajnia. Od poniedziałku do piątku w godzinach 6-14 jest udzielana pomoc medyczna, wydawana odzież, a chętni mogą skorzystać z łaźni. Każdy dzień zaczyna się herbatą, kawą i kanapkami, a ok. godz. 11 rozpoczyna się wydawanie gorących posiłków. Natomiast na kolację każda z osób dostaje na wynos suchy prowiant.
Wszystkie te dzieła prowadzą Bracia Bonifratrzy, którzy do Warszawy przybyli w 1649 r. Od początku, zgodnie z charyzmatem, nieśli pomoc potrzebującym i do dzisiaj to czynią.

Reklama

DZIEŁA PROWADZONE PRZY UL. SAPIEŻYŃSKIEJ 3

Zakład Opieki Zdrowotnej Konwentu Bonifratrów Dom Geriatryczno-Rehabilitacyjny Bonifratrów pw. NMP Królowej Pokoju, tel. (0-22) 635-79-54. Informacje o przyjęciach, podania o przyjęcie i regulamin można otrzymać w biurze administracji - tel. (0-22) 635-21-09 lub osobiście od poniedziałku do czwartku w godz. 8-16 i w piątki w godz. 8-14.

Zespół Poradni i Lecznictwa Bonifratrów. Przychodnia czynna jest od poniedziałku do piątku w godz. 7.30-20, w soboty 8-13 - tel. (0-22) 635-53-44. Rejestracja do gabinetów lekarskich w godzinach pracy przychodni.

Porady w gabinetach ziołolecznictwa: zapisy osobiście w godz. 8-18 lub telefonicznie na furcie klasztornej: (0-22) 635-64-67.

Apteka „Salus Infirmorum” czynna jest od poniedziałku do piątku w godz. 8-20, a w soboty 9-14 - tel. (0-22) 635-67-49.

Jadłodajnia św. Ryszarda Pampuri, otwarta od poniedziałku do piątku w godz. 6-14.

ROK JUBILEUSZOWY

W tym roku mija 400 lat od sprowadzenia przez mieszczan krakowskich Zakonu Braci Miłosierdzia, zwanych popularnie bonifratrami, do Krakowa, a zarazem 400 lat trwającej do dziś posługi na rzecz chorych i cierpiących. Dlatego 8 marca uroczystościami w Warszawie rozpocznie się Rok Jubileuszowy obecności bonifratrów w Polsce.

PROGRAM UROCZYSTOŚCI:
7 marca - sobota samarytańska przy ul. Sapieżyńskiej 3 w godz. 9-15. Przyjmują lekarze wszystkich specjalności, obowiązują wcześniejsze zapisy
8 marca godz. 9 - Msza św. pod przewodnictwem Prymasa Polski kard. Józefa Glempa, bazylika Świętego Krzyża, ul. Krakowskie Przedmieście 3
- godz. 11.30 - wmurowanie tablicy pamiątkowej przy ul. Sapieżyńskiej 3
- godz. 15.30 - koncert galowy w katedrze św. Jana przy ul. Świętojańskiej 8 w wykonaniu uczniów Zespołu Szkół Muzycznych w Toruniu, wręczenie wyróżnienia bonifraterskiego „Skrzydła Rafała Archanioła” dla katolickiego ośrodka adopcyjnego przy ul. Grochowskiej

Kard. Bertone we Wrocławiu

2018-06-21 20:01

eKAI

Arch. prywatne

Trzydniową wizytę we Wrocławiu rozpoczynał kard. Tarcisio Bertone – jeden z najbliższych współpracowników trzech papieży: św. Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka. Były watykański sekretarz stanu przybył do Wrocławia w związku z polskim wydaniem jego wspomnieniowej książki pt. „Moi Papieże”. Weźmie także udział w obchodach 50-lecia Papieskiego Wydziału Teologicznego.

Wstęp do polskiej wersji „Moich Papieży” napisał abp Józef Kupny. Metropolita wrocławski podkreśla, że chociaż na kartach książki kard. Bertone dzieli się swoim postrzeganiem siedmiu ważnych dla Kościoła i świata pontyfikatów, to nie jest to jednak kronika wydarzeń zza spiżowej bramy.

„Wspomnienia i relacje stanowią dla tego wybitnego hierarchy jedynie tło do tego, by mówić o Bogu – zauważył abp Kupny. Jego zdaniem autor nie opisywałby z taką pieczołowitością i dbałością o szczegóły poszczególnych wydarzeń, gdyby nie jego absolutne przekonanie, że nie pisze ludzkiej historii, ale historię obecności Boga w dziejach człowieka i dziejach Kościoła.

więcej o książce pisaliśmy tutaj:

http://wroclaw.niedziela.pl/artykul/36248/Siedmiu-papiezy-wg-kard-Bertone

Metropolita wrocławski zwrócił uwagę na myśl kard. Bertone, iż w trudnych dla Kościoła chwilach najważ­niejszą rzeczą jest zachowanie pełnej jedności z Ojcem Świę­tym. „W trudnych momentach mojego życia postępowałam zgodnie z zasadami świętości ‚lepiej jedna mniej doskonała osoba w jedności z Ojcem Świętym, aniżeli bardziej doskona­ła poza jednością'” – cytuje abp Kupny.

Kard. Bertone charakteryzuje w swojej książce siedmiu ostatnich Biskupów Rzymu, kreśląc specyfikę każdego pontyfikatu. Nie omija przy tym spraw trudnych, weryfikując fake newsy, powtarzane w kontekście wydarzeń, decyzji lub konkretnych osób.

Czytelnik poznaje m.in. kulisy ogłoszenia tzw. „Trzeciej tajemnicy fatimskiej”, negocjacji Jana Pawła II z abp. Levebrem, wydarzenia związane z wystąpieniem Benedykta XVI w Ratyzbonie, które – jak relacjonowano w mediach – zepsuły relacje ze światem islamskim czy jeden z najbardziej przykrych rozdziałów pontyfikatu Benedykta XVI, jakim był wyciek dokumentów z apartamentu pa­pieskiego poza Watykan, za sprawą osoby z najbliższego otoczenia papieża.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Milion ludzi na Partynicach

2018-06-21 23:59

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Spotkanie zorganizowano w Sali Wielkiej wrocławskiego Ratusza, rozmowę moderował ks. Grzegorz Sokołowski. W nastrój świętowania 35. rocznicy pierwszej wizyty Papieża Polaka we Wrocławiu wprowadził film pt. „Spragnieni sprawiedliwości” oparty na opowieściach kard. Henryka Gulbinowicza, Rafała Dutkiewicza i prof. Andrzeja Wiszniewskiego. Spotkanie wzbogacała obecność…pastorału papieskiego, w kształcie krzyża, z którym pielgrzymował Jan Paweł II.

Prelegenci najpierw dzielili się osobistymi wspomnieniami o tym, co robili 21 czerwca 1983 r. Prof. Wiszniewski, zaangażowany wówczas w działalność opozycyjną nie ukrywał emocji:

- Głęboko się wzruszyłem słuchając tych głosów z nagranego filmu. To było 35 lat temu, ale było fundamentalne dla naszej przyszłości. Na Partynicach zgromadziło się ok. miliona ludzi, zagospodarowanie tego tłumu wcale nie jest prostą rzeczą. Partynice były podzielone na sektory. Ten najbliższy był sektorem zerowym, ale dostać wejściówkę na sektor zerowy było trudniej, iż zdobyć bilet na mecz mundialowy – wspominał Profesor. Słowa papieża odczytywaliśmy jako poparcie dla „Solidarności”. Tłum na Patynicach stał pod tysięcznymi sztandarami z napisami „Solidarności”. Byliśmy złaknieni sprawiedliwości… Lekcję papieską odrobiliśmy nie najgorzej, bo sześć lat później skończył się w Polsce komunizm. Ale dziś, po 35. latach, powinniśmy się chyba zastanowić co nam zostało z nauczania papieskiego. To, co zostało, co nam się udało, a co nie, trzeba koniecznie zrewidować – konkludował. W dalszej części swoich wystąpień odkreślał kontynuację nauczania Papieża Polaka w sposobie prowadzenia Kościoła, który proponuje Franciszek, pochylając się nad najsłabszymi, niezdolnymi do odnoszenia spektakularnych sukcesów. – Wtedy byli komuniści, jednoczyliśmy się, aby obalić ich rządy. A wokół czego dziś powinniśmy być solidarni? – pytał wskazując na niepełnosprawnych i emigrantów. Profesor podkreślił też niemożność solidaryzowania się ze współczesnymi związkami zawodowymi, które – wg niego – solidaryzują się z rządzącymi.

Bp Andrzej Siemieniewski przywoływał obrazy i emocje tamtego dnia. - W mojej pamięci i sercu zostało o wiele więcej obrazów, uczuć, niż słów i pojęć papieskich. Bardzo ważne ze wszystkich pielgrzymek papieskich do Polski jest nie tylko to, co słyszymy, ale też doświadczenie, które przeżywamy. To przemiana tłumu we wspólnotę. To nie jest wspólnota zorganizowana przeciw czemuś, ale wokół – w tym wypadku wokół ołtarza, wokół nauczania. Stąd rozszerza się ewangeliczne nauczanie papieskie. Bp Andrzej podkreślał tę nadrzędną cechę papieskiego nauczania, które nigdy nie występowała przeciwko człowiekowi, nawet wtedy, gdy błądził.

Juliusz Woźny podzielił się wspomnieniem… nieobecności we Wrocławiu w 1983r. - Nie miałem wtedy okazji uczestniczyć bezpośrednio w tej uroczystości, bo odbywałem służbę wojskową, byłem podchorążym. W dzień poprzedzający wizytę papieża poprosiliśmy naszych zwierzchników o to, byśmy mogli pójść na spotkanie – opowiadał. Oczywiście, odpowiedź była odmowna. Nocą pod murami koszar ciągnęły tłumy w stronę Partynic, wołaliśmy, że chcemy iść z nimi, ale oczywiście nie było to możliwe. Zapamiętałem jednak obraz, który zostanie w moim sercu już do końca życia: nad poligonem pojawił się helikopter. Oficerowie zgłupieli, nie wiedzieli co zrobić. My zaczęliśmy wołać, machać w stronę helikoptera. Konkluzja jest taka, że wszyscy, którzy mogli, poszli na Partynice, by tam spotkać papieża, a mnie papież odwiedził w wojsku – zakończył.

Zobacz zdjęcia: Konferencja pt.


Organizatorem spotkania było, m.in. Centrum Historii Zajezdnia. Patrona honorowy nad wydarzeniem sprawowali metropolita wrocławski i prezydent Wrocławia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem