Reklama

Pamięć

Teczki serdecznej pamięci

2013-03-18 13:28

Anna Wyszyńska
Niedziela Ogólnopolska 12/2013, str. 44

Stowarzyszenie Pamięć Jana Pawła II z siedzibą w Rejowcu proponuje, aby w polskich domach tworzyć „Papieskie Teki Rodzinne”. - Dziś mamy jeszcze w szufladach wiele papieskich pamiątek: zdjęcia, monety, znaczki, okolicznościowe karty i datowniki oraz inne przedmioty, które z czasem będą ulegać rozproszeniu czy zniszczeniu - mówi Ryszard Zawadowski, prezes Stowarzyszenia. - To, co ocalimy teraz, zakładając specjalną teczkę na te zbiory, dla naszych wnuków będzie bezcennym dziedzictwem. Stowarzyszenie integrujące kolekcjonerów papieskich pamiątek - papaliów istnieje od 1997 r. Idea, by stworzyć forum integracji osób, które kolekcjonują papalia, od początku spotkała się z ogromnym zainteresowaniem. Co prawda, w pierwszych latach pontyfikatu Jana Pawła II pamiątki związane z Papieżem były w Polsce trudno dostępne ze względu na ograniczenia stwarzane przez władze, mimo to kolekcjonerzy gromadzili gazety, medale, a nawet - z braku innych możliwości - zdjęcia z ekranu telewizora. Po 1990 r. osobę Papieża zaczęto upamiętniać bardziej spontanicznie i powszechnie, a przed kolekcjonerami pojawił się problem systematyzowania szybko rosnących zbiorów.

- Rok 1998, kiedy to przypadała 20. rocznica pontyfikatu, stał się okazją do utworzenia przez Stowarzyszenie, istniejącej do dziś, stałej ekspozycji pn. „Polska światu Papieża dała”, której fragmenty prezentowaliśmy w kilkudziesięciu miastach, m.in. w Kielcach, Częstochowie, Krakowie, Lublinie - mówi prezes Ryszard Zawadowski.

Kolejne rocznice wzbudzały coraz większe zainteresowanie papaliami i były okazją do licznych wystaw, prezentacji i spotkań. Od 2001 r. Stowarzyszenie regularnie organizowało ogólnopolskie konferencje kolekcjonerów, m.in. w Gostyniu-Głogówku, Zamościu, Częstochowie, Krośniewicach i Gnieźnie.

Reklama

- Nasi kolekcjonerzy mają swoje specjalizacje, a dzięki ich zaangażowaniu wiele ulotnych pamiątek udało się ocalić - podkreśla prezes. - Jako przykład podam niemal kompletny zbiór kart wejściowych na spotkania z Papieżem, które odbywały się podczas jego kolejnych pielgrzymek do Ojczyzny.

Papieskie pamiątki to nie tylko wielotematyczne kolekcje przedmiotów, lecz także ogromna wiedza o pontyfikacie i nauczaniu Jana Pawła II, a także niezwykłych więzach łączących go z Polakami. - Dość szybko zdaliśmy sobie sprawę z tego, że działalność naszego Stowarzyszenia powinna mieć szeroki wymiar - podkreśla Ryszard Zawadowski. - Chodzi nie tylko o gromadzenie zbiorów, wystawy i spotkania, ale także o dokumentowanie wiedzy o lokalnych inicjatywach, będących wyrazem hołdu dla Jana Pawła II.

Dlatego od 2003 r. Stowarzyszenie nosi nazwę Społeczne Centrum Dokumentacji Pontyfikatu Jana Pawła II i gromadzi wiedzę na temat instytucji, szkół, ulic, które noszą imię Papieża Polaka, miast, które nadały mu honorowe obywatelstwo, miejsc, gdzie znajdują się jego pomniki i pamiątkowe tablice, uczelni, które nadały mu tytuł doktora honoris causa itp. Ponieważ większość tych inicjatyw powstała w gronie społeczności lokalnych, zaczęto organizować konferencje z cyklu „Samorządy RP dla Jana Pawła II”. Dotąd obyły się cztery takie konferencje: w Krośniewicach, Gnieźnie, Kamieńsku i Oleśnie, a kolejna - w Jaworze jest planowana na 2014 r. - Ta wiedza to nie tylko odnotowanie faktu np. nadania imienia, ale również udokumentowanie go poprzez kopie uchwał rad miast czy gmin, fotografie aktów nadania i inne dokumenty - podkreśla Ryszard Zawadowski. - Nasza baza danych jest ogromna i, jak sądzę, stanowi materiał na prace naukowe. Ponieważ zauważyliśmy, że niektóre miasta jakby zapomniały, iż wśród swoich honorowych obywateli mają Jana Pawła II, zwracamy się do nich, prosząc, aby odnotowały ten fakt, umieszczając np. specjalnie opracowane logo na swojej stronie internetowej.

Dziś Stowarzyszenie żyje kolejną ideą. - Od kilkunastu lat nie słowami czy akcyjnością, ale naszą aktywnością staramy się spłacić dług wdzięczności za niebywałe wydarzenie, którego świadkami było nasze pokolenie - pontyfikat Jana Pawła II - mówi prezes Stowarzyszenia. - Dlatego zachęcamy, aby w tę działalność włączyły się polskie rodziny, tworząc swoje własne „Papieskie Teki Rodzinne”, w których będą gromadzone prywatne pamiątki związane z Janem Pawłem II, stanowiące nasze rodzinne relikwie, a zarazem bezcenny dar dla przyszłych pokoleń. Więcej o Stowarzyszeniu - www: stowjanpawel2.rejowiec.pl.

Godzina Łaski 8 grudnia godz. 12.00-13.00

2014-12-02 14:50

Czesław Ryszka
Niedziela Ogólnopolska 49/2014, str. 16-17

Niewielu w Polsce słyszało o objawieniach Matki Bożej w Montichiari-Fontanelle, choć przyjęło się już w licznych parafiach nabożeństwo zwane Godziną Łaski. Przypada ono w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny - 8 grudnia od godziny 12 do 13. U jego początków są właśnie objawienia Matki Bożej Róży Duchownej we włoskim Montichiari

Monika Książek
Figura Matki Bożej Niepokalanej w Krościenku

O niewielkim miasteczku w północnej Italii, u podnóża Alp, 20 km od Brescii, zrobiło się głośno tuż po II wojnie światowej. Wówczas to, w roku 1946, najpierw w Montichiari, a potem - w następnych latach - w położonej nieco na uboczu dzielnicy Fontanelle Matka Boża wielokrotnie ukazała się Pierinie Gilli, pielęgniarce z miejscowego szpitala. Dzięki tym objawieniom miasteczko zupełnie zmieniło swój charakter, m.in. w górującym nad okolicą starym zamku, zwanym obecnie Zamkiem Maryi, ulokowano ośrodek dla ludzi chorych i starych, natomiast przy źródle w Fontanelle - według życzenia Maryi - powstał ogromny ośrodek leczniczy z basenami z leczącą wodą z poświęconego przez Najświętszą Pannę źródła.

Pierina Gilli

Powiernicą Matki Bożej - jak wspomniałem - była Pierina Gilli, urodzona 3 sierpnia 1911 r. w wiosce San Giorgio pod Montichiari. Pochodziła ona z biednej, wielodzietnej rodziny. Gdy jej ojciec, Pancrazio, zmarł wskutek ran odniesionych podczas I wojny światowej, mała Pierina trafiła do sierocińca prowadzonego przez siostry zakonne. Sytuacja materialna rodziny poprawiła się, kiedy jej matka, Rosa, wyszła powtórnie za mąż, i Pierina mogła wrócić do domu. Była jednak źle traktowana przez ojczyma. W trudnych chwilach - jak wspominała - śpiewała Litanię loretańską do Matki Bożej, by powstrzymać jego agresję.

W wieku 18 lat podjęła pracę jako pielęgniarka w szpitalu w Montichiari. Przekonana od dzieciństwa o opiece Matki Bożej, pragnęła wstąpić do zakonu, jednak z powodu słabego zdrowia i braku posagu nie została przyjęta. Nie załamując się, oddała Maryi swoje życie. Postanowiła równocześnie praktykować uczynki miłosierdzia i pokuty. Pod wpływem duchowych natchnień złożyła prywatny ślub czystości i odmówiła zamążpójścia. Celem wybranej przez nią drogi było uświęcenie własne, a także ofiarowanie praktyk pokutnych oraz cierpień za przeżywających trudności kapłanów oraz osoby konsekrowane.

Ponownie starała się o przyjęcie do zakonu w 32. roku życia. Choć została przyjęta do Zgromadzenia Służebnic Miłosierdzia, nie złożyła ślubów wieczystych, głównie z powodu nękających ją ciężkich chorób. W wieku 35 lat po raz pierwszy miała widzenie Matki Bożej.

Objawienia Róży Duchownej

Pierwsze objawienie Pierina przeżyła 24 listopada 1946 r. podczas pracy w szpitalu. Ujrzała płaczącą Madonnę z zanurzonymi w piersi trzema mieczami. Szatę Maryi zdobiły trzy róże: biała, czerwona i złota. Maryja nazwała siebie Różą Duchowną. Głównym przesłaniem była prośba o szerzenie kultu Matki Bożej Róży Duchownej w intencji uświęcenia dusz konsekrowanych. Kiedy Pierina opowiedziała o tym widzeniu swojemu spowiednikowi, nie znalazła zrozumienia, co więcej - nakazał jej milczenie.

Podczas kolejnych widzeń i mistycznych ekstaz Pierina widziała Matkę Bożą w różnych miejscach: w domowym oratorium, w szpitalnej sali, w domowej kaplicy, w kościołach... Świadkami tych objawień były setki osób. W licznych orędziach Matka Boża nawiązywała do wielkich objawień: w Lourdes - nazywając się Niepokalanym Poczęciem; w Fatimie - pragnąc, aby rozwijano w zgromadzeniach zakonnych nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca i czczono Ją pod wezwaniem Róży Duchownej (Mistycznej); na rue du Bac w Paryżu - nakazując wybicie medalika podobnego do tego z 1830 r., kiedy to miały miejsce objawienia św. Katarzynie Labouré. Już bodaj z tego wynika, że przesłania Maryi w Montichiari okazały się bardzo kościelne, a tym samym uniwersalne, stąd też figury Matki Bożej Róży Duchownej zaczęto wkrótce stawiać w wielu kościołach na całym świecie.

Fenomenem tych objawień jest wspomniana Godzina Łaski: 60 minut między godz. 12.00 a 13.00 w dniu 8 grudnia, czyli w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Maryi. Oto Jej słowa: „Życzę sobie, aby każdego roku w dniu 8 grudnia w południe obchodzono Godzinę Łaski dla całego świata. Dzięki modlitwie w tej godzinie ześlę wiele łask dla duszy i ciała. Będą masowe nawrócenia. Dusze zatwardziałe i zimne jak marmur poruszone będą łaską Bożą i znów staną się wierne i miłujące Boga. Pan, mój Boski Syn Jezus, okaże wielkie miłosierdzie, jeżeli dobrzy ludzie będą się modlić za bliźnich. Jest moim życzeniem, aby ta Godzina była rozpowszechniona. Wkrótce ludzie poznają wielkość tej Godziny Łaski. Jeśli ktoś nie może w tym czasie przyjść do kościoła, niech modli się w domu”.

Słowo Kościoła

Objawienia z Montichiari przez wiele lat nie były zatwierdzone przez Kościół, mimo że potwierdziły je cuda uzdrowień, zjawiska świetlne i słoneczne oglądane wielokrotnie w Montichiari, a nawet to, że papież Paweł VI miał na swoim biurku statuę pielgrzymującej Madonny Róży Duchownej.

Biskup Brescii Giacinto Tredici, który ostatecznie musiał wydać werdykt o prawdziwości objawień, nie będąc im przeciwny, sugerował Pierinie Gilli życie w ukryciu. Ta pokornie zastosowała się do zaleceń i przez wiele lat mieszkała w skromnym domku przy franciszkańskim klasztorze w Fontanelle, gdzie spotykała się z pielgrzymami w swojej niedużej kaplicy. Aż do śmierci prowadziła pustelnicze życie. Poświęciła się modlitwie i pokucie, jednak nigdy nie przywdziała habitu zakonnego. Zmarła w opinii świętości 12 stycznia 1991 r., nie doczekawszy się zatwierdzenia objawień. Jej grób i miejsca objawień odwiedza rocznie ponad 100 tys. pielgrzymów.

Kolejny biskup Brescii, Giulio Sanguinetti, widząc, jak statuy Maryi z trzema różami na piersiach lub też z trzema mieczami zdobywają świat, 15 sierpnia 2000 r. uznał kult Matki Bożej Róży Duchownej z objawień w Montichiari. Przesłał także list do dwóch stowarzyszeń, które spontanicznie zajmowały się miejscami kultu w Fontanelle. Poinformował je o mianowaniu „kapłana, który ma zająć się sprawą kultu, w osobie Pierino Bosellego, dyrektora diecezjalnego wydziału do spraw liturgii”. Wkrótce w Montichiari powstało nowe stowarzyszenie, utworzone z dwóch dotychczasowych, zatwierdzone przez biskupa i przez proboszcza Montichiari ks. Franco Bertoniego. Jego celem jest szerzenie pobożności do Matki Bożej w Fontanelle. To nowe stowarzyszenie nazywa się Róża Duchowna - Fontanelle.

Uznanie objawień Róży Duchownej wpłynęło na jeszcze liczniejsze fundowanie świątyń pod tym wezwaniem, powstały nowe ruchy religijne; także wiele osób, które odwiedzają i poznają Montichiari, odkrywa powołanie kapłańskie lub zakonne. Chociaż więc objawienia w Montichiari-Fontanelle nie wniosły szczególnie wiele nowego czy to do teologii, czy do pobożności maryjnej, to należałoby napisać, że Bóg zawsze wybiera sobie tylko znany i właściwy moment na swoje przesłanie do Kościoła i świata. Orędzie Matki Bożej z Montichiari jest wołaniem o zagrożoną świętość kapłanów i osób konsekrowanych, jest wezwaniem do modlitwy, do podejmowania dzieł zadośćuczynienia i pokuty szczególnie za tych kapłanów, którzy przeżywają kryzys wiary, a nierzadko odchodzą z drogi powołania lub nawet otwarcie zaczynają walczyć z Kościołem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hiszpania: najmniejsza liczba urodzeń dzieci od 1941 r.

2018-12-11 20:05

mz (KAI/AyO) / Madryt

W Hiszpanii przychodzi na świat najmniejsza od 1941 r. liczba dzieci, wynika z zaprezentowanych we wtorek danych w ujęciu półrocznym przez Krajowy Instytut Statystyczny w Madrycie (INE). Między styczniem a czerwcem 2018 r. na terytorium tego iberyjskiego kraju urodziło się 179,8 tys. osób. Oznacza to spadek w analogicznym okresie w 2017 r. o 5,8 proc.

henriethaan/pixabay.com

- W ujęciu półrocznym jest to najniższa liczba urodzeń w naszym kraju od 1941 r. - poinformował INE w komunikacie, przypominając, że podobnie niski poziom zanotowano też w 1995 r.

Z opublikowanego przez INE pod koniec listopada br. badania wynika, że mieszkanki Hiszpanii chciałyby mieć więcej dzieci. Tzw. Ankieta Płodności potwierdziła, że optymalną liczbą dzieci jest dla nich dwoje. Głównym argumentem motywującym je do posiadania większej liczby potomstwa jest wydłużenie urlopu macierzyńskiego.

Wskaźniki demograficzne w Hiszpanii spadają systematycznie od połowy dekady lat 70. XX w. O ile w 1974 r. na jedną Hiszpankę w wieku płodnym przypadało prawie troje dzieci, o tyle w 2017 r. wskaźnik ten wynosił zaledwie 1,3.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem