Reklama

Digitalizacja dokumentów Archiwum Diecezjalnego

2013-12-05 11:07

W. B.
Edycja kielecka 49/2013, str. 3

TER

Od listopada br. Archiwum Diecezjalne w Kielcach udostępnia dla osób prywatnych, badaczy historii, literaturoznawstwa, socjologów, politologów cyfrową bazę danych sporządzoną z ksiąg parafialnych. Księgi zostały zdigitalizowane dzięki zawarciu porozumienia podpisanego przez bp. Kazimierza Ryczana i dyrektora Archiwum Diecezjalnego w Kielcach ks. dr. Andrzeja Kwaśniewskiego ze Świętokrzyskim Towarzystwem Genealogicznym „Świętogen” w Kielcach, reprezentowanym przez prezesa Kornelię Major.

Prace trwały cały 2011 rok. Sfotografowano 3719 ksiąg – wykonano 517.656 zdjęć. Stanowi to szacunkowo ponad 2.000 000 metryk. W pracach digitalizacyjnych uczestniczyli genealodzy kieleccy: Kornelia Major, Ewa Jaskólska, Ewa Pabian, Maciej Terek, Leszek Cwikliński, Edward Jabłoński, Krzysztof Dławichowski. Leszek Cwikliński i Krzysztof Dławichowski to obecnie mieszkańcy Koszalina ale mający swoje korzenie w regionie świętokrzyskim.

Reklama

Digitalizacja ksiąg parafialnych to nie tylko szybkie poszukiwanie potrzebnych nam danych – to ochrona starych ksiąg przed zniszczeniem i zachowanie ich dla następnych pokoleń. Zeskanowane księgi parafialne zawierają mnóstwo wiadomości: możemy się dowiedzieć, gdzie nasi przodkowie mieszkali, kim byli, jaki posiadali majątek, kiedy urodzili się, z kim zawarli związek małżeński oraz kiedy zmarli. W bazie zdigitalizowanych ksiąg znajdziemy też nieliczne zapisy nawet z XVI wieku. W najstarszych księgach zapisy są w języku łacińskim. Nie stanowi to problemu z odczytaniem danych, gdyż wszystkie księgi są indeksowane i ich zapis cyfrowy również będzie systematycznie uzupełniany. Genealodzy swą pracę wykonali, poświęcając swój wolny czas: szybko, solidnie, nie żądając wynagrodzenia. Miłym akcentem genealogów kończącym fotografowanie było wręczenie dyrektorowi Archiwum Diecezjalnego w Kielcach ks. dr Andrzejowi Kwaśniewskiemu komputera do pracowni naukowej. Potrzeby pracowni są znacznie większe, gdyż powinna posiadać co najmniej pięć komputerów. Mamy nadzieję, że środowisko naukowe korzystające z zasobów archiwum też dołączy do darczyńców, może znajdzie się też inny sponsor?

Tagi:
archiwum

Powstało Archiwum Kresowe

2018-05-16 11:24

Z ks. kan. Robertem Kuflem z Archiwum Diecezjalnego w Zielonej Górze rozmawia ks. Adrian Put
Edycja zielonogórsko-gorzowska 20/2018, str. IV

ks. Adrian Put
Na zdjęciach dokumenty z dawnych Kresów przechowywane w Archiwum Diecezjalnym w Zielonej Górze

Ks. Adrian Put: – Jak wielu współczesnych mieszkańców naszej diecezji posiada swoje korzenie na dawnych wschodnich Kresach Rzeczypospolitej?

Ks. Kan. Robert Kufel: – Szacuje się, że po 1945 r. stanowili ponad 50 proc. mieszkańców obszaru obecnego województwa lubuskiego. Dziś przez ślubne mariaże to już może ponad 70-80 proc. mieszkańców województwa, którzy mają w rodzinie przodków Kresowian.

– Przypomnijmy, pewnie bardziej młodszym czytelnikom, w jaki sposób mieszkańcy dawnych ziem wschodnich Rzeczypospolitej w takiej liczbie znaleźli się na Ziemi Lubuskiej.

– Było to spowodowane zaborem blisko połowy terytorium II Rzeczypospolitej przez Związek Radziecki.

– Zatem bardzo duży odsetek diecezjan swoje rodzinne strony lub strony rodziców, dziadków czy pradziadków ma na terenie dzisiejszej Ukrainy. Czy w naszym regionie są jakieś instytucje zajmujące się gromadzeniem, opracowywaniem i udostępnianiem pamiątek związanych z tamtymi wydarzeniami?

– Przeszłość np. Wielkopolan czy Mazowszan przybyłych na Ziemię Lubuską jest badana i popularyzowana przez muzea i uczelnie w tych regionach. W przypadku Kresowian-Lubuszan jest jednak jeszcze bardzo dużo do zrobienia. Są różne stowarzyszenia czy zespoły kultywujące kresową pamięć i tradycje, jednak to ciągle zbyt mało.

– Wiem z wcześniejszych naszych rozmów, że problemem udokumentowania i zachowania tego dziedzictwa próbowano już wcześniej zainteresować różne osoby i instytucje.


– Wcześniej wiele instytucji próbowano zainteresować kresową problematyką. Na styczniowy e-mail rozesłany w tej sprawie otrzymaliśmy tylko jedną odpowiedź z propozycją pomocy – od bp. Tadeusza Lityńskiego, którego przodkowie pochodzili z Podhajec... W ten sposób historia zatoczyła koło. Nasi rodzice i dziadkowie, gdy przyjechali na Ziemie Zachodnie, doświadczyli obojętności, a nawet wrogości organów ówczesnego państwa polskiego. Mogli jedynie liczyć na pomoc Kościoła. Dziś zaś znów, jak przed 70 laty naszym przodkom, pomocną rękę podał Kościół.
W marcu 2018 r. spotkaliśmy się z bp. Lityńskim i powstała koncepcja powołania Archiwum Kresowego. Na 100-lecie odzyskania niepodległości, by nadrobić kilkudziesięcioletnie zaniedbania, chcemy zacząć tworzyć cyfrową kolekcję dokumentów, fotografii i publikacji mówiących o przeszłości Kresowian-Lubuszan. Celem jest zachęcenie Lubuszan do badań kresowej przeszłości ich potomków, pasjonatów, genealogów i naukowców.

– W tym kontekście zrodził się pomysł powołania Archiwum Kresowego przy Archiwum Diecezjalnym w Zielonej Górze. Proszę nam przybliżyć ideę tej instytucji.

– Archiwum Kresowe zostało powołane dekretem bp. Tadeusza Lityńskiego 6 kwietnia 2018 r. Będzie stanowić odrębny dział archiwalny Archiwum Diecezjalnego w Zielonej Górze i serwis internetowy gromadzący i udostępniający materiały dotyczące przeszłości Kresowian mieszkających na terenie diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, a także niemieckiego dziedzictwa obszaru, na którym zamieszkali. Radę założycielską Archiwum Kresowego stanowią: ks. kan. dr hab. Robert Kufel – Zielona Góra, Jerzy Dubiel – Gorzów, Mirosława Frątczak – Zielona Góra, dr hab. prof. UZ Leszek Jazownik – Zielona Góra, Bogusław Mykietów – Zielona Góra i Weronika Zegzuła – Zielona Góra.

– Zapewne każda deklaracja chęci pomocy jest mile widziana. Proszę nam powiedzieć, jak konkretnie można wesprzeć Archiwum Kresowe.

– Twórcy i współpracownicy Archiwum Kresowego nie pobierają żadnych wynagrodzeń. Planujemy kupowanie zbiorów dotyczących Kresowian, by nie ulegały rozproszeniu. Będziemy je bezpłatnie udostępniać w cyfrowej wersji. Jeśli ktoś chciałby zostać naszym dobrodziejem i wesprzeć zakup kresowych archiwaliów, może to uczynić wpłacając datek z adnotacją: zakup archiwaliów kresowych. Więcej danych na www.archiwumkresowe.pl .

– Proszę teraz przybliżyć nam, w jaki sposób archiwum będzie gromadziło dokumenty i eksponaty i w jaki sposób będzie je później udostępniało.


– Archiwum Kresowe prosi o przekazywanie eksponatów do zbiorów. Zależy nam na dokumentach, fotografiach, pocztówkach, publikacjach związanych z Kresowianami na Ziemi Lubuskiej, a także materiałach dotyczących zastanego (niemieckiego) dziedzictwa – by mieszkańcy mogli poznać także przeszłość swej miejscowości przed 1945 r. Taka też będzie struktura cyfrowej kolekcji – oparta na obecnym podziale administracyjnym na gminy i miejscowości, do których od 1945 r. przybywali Kresowianie. Eksponaty zeskanujemy i udostępnimy w naszej cyfrowej kolekcji, by wszyscy mogli z nich bezpłatnie korzystać. Oryginały zostaną zwrócone właścicielom lub mogą też zostać przekazane w depozyt do Archiwum Diecezjalnego.
Eksponaty można przekazać na dwa sposoby: 1) wysłać listem poleconym lub paczką (listem zwykłym proszę nie przesyłać, gdyż niestety przesyłka może zaginąć) na adres: Archiwum Kresowe przy Archiwum Diecezjalnym w Zielonej Górze, os. Kaszubskie 8, 65-548 Zielona Góra. Prosimy o dokładne opisanie przekazywanych dokumentów oraz dołączenie oświadczenia o treści: Zgadzam się na zeskanowanie i cyfrowe udostępnienie przekazanych dokumentów, których jestem właścicielem. Data, imię, nazwisko i podpis; 2) proszę skontaktować się z nami, a wtedy ustalimy sposób bezpośredniego odbioru eksponatów (tel. 666 028 237).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jak pomóc innym i sobie?

2018-08-14 11:07

Ks. Adrian Put
Edycja zielonogórsko-gorzowska 33/2018, str. VI

Z ks. Andrzejem Hładkim rozmawia ks. Adrian Put

Ks. Adrian Put
Ks. Andrzej Hładki, proboszcz parafii pw. św. Jadwigi Śląskiej w Koźli, doktorant z teologii liturgii PWT we Wrocławiu, redaktor „Kalendarza Liturgicznego diecezji zielonogórsko-gorzowskiej” oraz „Kartki z liturgii”

Ks. Adrian Put: – Każdy, kto interesuje się liturgią w naszej diecezji, spotkał się zapewne z „Kartką z liturgii”, ścienną gazetką dla służby liturgicznej. Skąd pomysł na taką formę przybliżania liturgii i jaka jest historia „Kartki”?

Ks. Andrzej Hładki: – Pomysł na „Kartkę z liturgii” w formie „kartki” A4 jako gazetki ściennej przyniosło życie codzienne, gdy zauważyłem, jak duże jest zapotrzebowanie na formację liturgiczną zgodnie z nauczaniem Kościoła, a nie tym, co my sami sobie wymyślimy, że jest najlepsze. Nieraz brak pogłębionej formacji, wiedzy, brak chęci włączenia się czynnie w liturgię, a czasami po prostu liberalne i dowolne traktowanie liturgii jako „poligonu doświadczalnego” dla własnych pobożności prowadziło do dziwactw także w liturgii. Na stronie liturgicznej przypomniałem genezę tego dzieła: Jak pomóc innym i sobie? Takie m.in. pytanie rodziło mi się w sercu, gdy najpierw jako prezes ministrantów w mojej rodzinnej parafii pw. Chrystusa Króla w Gorzowie szukałem materiałów do formacji służby liturgicznej i zacząłem na kartkach „z bloku” naklejać „święte obrazki” oraz kserowane rysunki naczyń liturgicznych i pisać odręcznie długopisem teksty rozważań „poetycko-liturgicznych” oraz opracowania liturgiczne.
Później, po założeniu przeze mnie koła liturgicznego, po aprobacie przełożonych i pod opieką ks. Zbigniewa Kobusa w Seminarium w Paradyżu razem z kolegami klerykami zaczęliśmy wydawać m.in. „Kartkę z liturgii” w wersji drukowanej.
Był czas, że „Kartkę z liturgii” do parafii, do Służby Liturgicznej Ołtarza zawozili klerycy naszego seminarium, później była wysyłana pocztą elektroniczną do księży w parafiach. Obecnie trwają prace nad następnymi numerami, ale w związku ze zmianami redakcyjnymi, dodatkową pracą nad „Kalendarzem liturgicznym diecezji zielonogórsko-gorzowskiej”, a teraz objęciem posługi proboszcza w parafii w Koźli są opóźnione.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Kostaryka: biskupi – związek jednopłciowy to nie małżeństwo

2018-08-18 17:28

vaticannews / San José (KAI)

Biskupi Kostaryki ubolewają nad zarządzeniem Izby Konstytucyjnej Sądu Najwyższego, która wsparła w tym kraju tzw. „małżeństwa jednopłciowe”. Decyzja była odpowiedzią na petycję złożoną przez jeden z ruchów LGBT.


Chęć niedyskryminowania osób homoseksualnych nie uprawnia państwa do podkopywania naturalnego porządku małżeństwa i rodziny – ostrzega kostarykański episkopat. Dodają, że niesłuszne byłoby uznawanie związków jednopłciowych jako równych małżeństwu. Hierarchowie potwierdzają poszanowanie dla porządku prawnego w Kostaryce, jednocześnie ubolewając nad tym, że Izba Konstytucyjna nie odrzuciła petycji, podważając istotę i naturalną funkcję rodziny.

Powołując się na adhortację apostolską "Amoris laetitia" papieża Franciszka przypominają jego słowa, że związki jednopłciowe nie mogą być tak po prostu zrównane z małżeństwem. Żaden związek, który jest tymczasowy, czy zamknięty na przekazywanie życia nie może zapewnić przyszłości społeczeństwu.

Od dnia podjęcia decyzji przez Sąd Najwyższy Zgromadzenie Narodowe ma 18 miesięcy, aby przyjąć ustawę regulującą tę kwestię.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem