Reklama

Kard. Kazimierz Nycz został członkiem Związku Polskich Kawalerów Maltańskich

2014-10-23 16:04

aw / Warszawa / KAI

Artur Stelmasiak

Rada Suwerenna Zakonu Maltańskiego w Rzymie podjęła decyzję o przyjęciu do Suwerennego Rycerskiego Zakonu Szpitalników Świętego Jana Jerozolimskiego, a jednocześnie do Związku Polskich Kawalerów Maltańskich, kardynała Kazimierza Nycza, metropolity warszawskiego, w godności Baliwa Wielkiego Krzyża Honoru i Dewocji - informuje w komunikacie prezydent Związku Polskich Kawalerów Maltańskich Aleksander Tarowski.

Oficjalne uroczystości związane z przyjęciem kardynała Nycza w struktury Zakonu Maltańskiego odbędą się w Rzymie w lutym 2015 roku.

W swoim komunikacie prezydent ZPKM wyjaśnia, że obecność kardynała w Związku Polskich Kawalerów Maltańskich wpisuje się w tradycję tej organizacji. - Od 1921 roku, kiedy Zakon Maltański w Polsce zaczął działalność jako związek narodowy, jego szeregi zasilali najwybitniejsi przedstawiciele Kościoła katolickiego jak Prymasi Polski kardynałowie: August Hlond, Stefan Wyszyński, Józef Glemp oraz Andrzej Maria Deskur a także przedstawiciele życia publicznego - marszałek Józef Piłsudski, prezydent Ignacy Mościcki i generał Władysław Anders. Ich obecność podkreślała wagę pomocy chorym i najuboższym oraz sposobu jej sprawowania przez jedną z najstarszych organizacji zachodniej cywilizacji, która czynnie i nieprzerwanie działa od ponad 900 lat. Wstąpienie Księdza Kardynała do Związku Polskich Kawalerów Maltańskich jest dla nas zaszczytem, ale również wielką pomocą - pisze Aleksander Tarnowski. Przypomina też, że aktualnie przynależą do Związku - w kategorii Baliwa Wielkiego Krzyża Honoru i Dewocji – kardynał Franciszek Macharski oraz kardynał Stanisław Dziwisz.

Reklama

Zakon Maltański, którego częścią jest Związek Polskich Kawalerów maltańskich jest zrzeszeniem religijnym o charakterze świeckim, rycerskim i tradycyjnie szlacheckim. Jego członkowie - kawalerowie i damy - szerzą chwałę Bożą niosą pomoc humanitarną, medyczną i duchową pielgrzymom, chorym, ubogim i uchodźcom. zakon powstał w Jerozolimie na przełomie XI i XII w. Dziś maltańczycy prowadzą szpitale w Europie, Azji, Afryce i Ameryce Łacińskiej. Szczególna opieką otaczają ofiary konfliktów zbrojnych.

Tagi:
kard. Kaziemierz Nycz

Kard. Nycz: Jesteście młodością Kościoła! - Diecezjalny Dzień Młodzieży w Warszawie

2019-04-13 17:17

Biuro prasowe archidiecezji warszawskiej / Warszawa (KAI)

Cztery i pół tysiąca młodych wzięło udział w sobotę w Diecezjalnym Dniu Młodzieży w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. - Jesteście młodością Kościoła! - powiedział kard. Kazimierz Nycz. Zachęcał uczestników spotkania organizowanego w łączności z papieżem Franciszkiem, do czytania jego adhortacji „Christus vivit”. - To do was i o was – zachęcał metropolita warszawski.

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Tegoroczny Diecezjalny Dzień Młodzieży odbywał się pod hasłem „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa Twego” i było to - jak mówił ks. Tomasz Zaperty – „przedłużone świętowanie Światowych Dni Młodzieży w Panamie”. Młodzi poznali bliżej ośmiu patronów ŚDM Panama 2019. Przywieźli wykonane przez siebie ich wizerunki.

Zobacz zdjęcia: Diecezjalny Dzień Młodzieży w Warszawie

Gimnazjaliści i licealiści z różnych stron archidiecezji warszawskiej przywieźli też hasła trzech ostatnich Światowych Dni Młodzieży, które stanowiły tzw. „Drogę Maryi”, jaką zaproponował młodzieży papież Franciszek po ŚDM w Krakowie. – Dziś ten etap dopełnia się. Przed nami decyzja! Czy chcemy jak Maryja pełnić wolę Bożą w naszym życiu? – zachęcał młodych do dania Bogu odpowiedzi ks. Marek Przybylski, dyrektor wydziału duszpasterstwa dzieci i młodzieży warszawskiej kurii.

Spotkanie młodych prowadzone przez zespół „Mocni w Duchu” i wspólnotę „Młodość. Lubię to!” było okazją do dzielenia się wiarą, żywiołowego śpiewu, uwielbienia Boga i poznawania rówieśników. Bóg daje życie o jakim marzysz! śpiewali „Mocni w Duchu”. Od was zależy, jaki smak ma wasze życie, od waszych decyzji – przekonywali swoich rówieśników młodzi ze wspólnoty ewangelizacyjnej „Młodość. Lubię to!”.

W czasie Diecezjalnego Dnia Młodzieży był też czas na adorację Najświętszego Sakramentu. Młodzież otoczyła ołtarz i powierzała Bogu swoje sprawy, bo dzisiaj – jak mówił w homilii do młodych bp Rafał Markowski - trzeba mieć dużo odwagi, żeby powiedzieć: jestem człowiekiem wierzącym - mówił do młodych bp Rafał Markowski.

Biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej zwrócił uwagę młodym, że każdy przeżywa „swoje małe zwiastowanie”. - Bóg mówi przez wydarzenia, różne osoby, na modlitwie. Mówi, że chce z nami iść przez życie. Czy chcemy tego samego? Siła naszej odpowiedzi tkwi w naszej wolności Bóg jest wyjątkowo delikatny nikogo nie zmusza i nie zniewala – podkreślił bp Markowski

Zachęcał młodych, aby wkraczając w dorosłe życie, gdy zastanawiają się nad sensem codziennych trudów, pracy, walki ze słabościami – w wolności mówili Bogu „tak”. To On nadaje sens naszej codzienności i trudnym chwilom – dodał.

Kulminacją spotkania była Msza św. koncelebrowana przez duszpasterzy młodzieży pod przewodnictwem kard. Kazimierza Nycza. Metropolita warszawski zabrał dopiero na koniec. Podziękował księżom za ich zaangażowanie. Zauważył jednak, że dziś nie wystarczy już tylko zapraszać młodych do grup parafialnych i wspólnot. - Wy młodzi musicie szukać księży, żeby realizować swoje pomysły; księży, który byliby dla was duszpasterzami – zachęcał kard. Nycz.

Metropolita warszawski podkreślił, że Kościół jest ciągle młody dlatego, że zawsze żyje w nim Jezus. - Kościół jest młody młodzieżą. Już jesteście Kościołem, a nie dopiero w przyszłości - przypomniał uczestnikom spotkania.

- Na ten dzień łączności z papieżem, Franciszek daje wam szczególny dokument – posynodalną adhortację „Christus vivit”, która jest listem do młodych. Każdy może go wziąć do ręki, kawałek po kawałku przeczytać. To list do was i o was – zachęcał do lektury.

Światowe Dni Młodzieży w wymiarze diecezjalnym organizowane są w Niedzielę Palmową lub poprzedzającą ją sobotę. To inicjatywa papieża Jana Pawła II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dlaczego data Wielkanocy jest zmienna

Ks. Józef Dębiński
Edycja włocławska 16/2003

Sashkin/pl.fotolia.com

Wielkanoc jest świętem ruchomym, którego data wielokrotnie była przedmiotem sporu. Obecnie przyjmuje się, że to święto przypada w niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca, tj. po 21 marca.
Niejakim problemem przy ustaleniu daty Wielkanocy jest różnica w dacie ukrzyżowania Chrystusa podana w Ewangeliach synoptycznych (św. Marka, św. Mateusza i św. Łukasza) i w Ewangelii św. Jana. Różnica ta spowodowana jest żydowskim systemem liczenia dnia, czyli od zachodu do zachodu słońca. Stąd pytanie, jak powinien być zaliczony wieczór 14. nizan. Obydwa ujęcia miały swoich zwolenników. Kościoły wschodnie opowiadały się za dniem 14., a zachodnie - za 15. Kwestia ta została w końcu rozstrzygnięta na pierwszym soborze ekumenicznym w Nicei (Turcja) w 325 r., gdzie przyjęto oficjalnie datę 15.
Zgodnie z kalendarzem żydowskim i przekazami Ewangelii, Chrystus został ukrzyżowany 14. nizan, a zmartwychwstał w niedzielę po 14. nizan. Tę praktykę za św. Janem Apostołem przyjął Kościół w Małej Azji i obchodził uroczystości wielkanocne w dwa dni po 14. nizan. Zwolenników takiego terminu Świąt Wielkanocnych nazywano kwartodecymanami.
Praktyka Kościoła na Zachodzie była inna. Uroczystości wielkanocne obchodzono w niedzielę po 14. nizan, natomiast pamiątkę śmierci Chrystusa czczono w piątek przed niedzielą. Należy zauważyć, iż Kościoły małoazjatyckie, podkreślając dogmatyczny punkt widzenia, obchodziły dzień śmierci Chrystusa jako dzień radości - odkupienia. Zachód zaś akcentował mocniej punkt widzenia historyczny i obchodził dzień śmierci Chrystusa jako dzień żałoby, smutku, postu.
Nie można nie wspomnieć o trzeciej grupie chrześcijan, o tzw. protopaschistach, którzy po zburzeniu Jerozolimy nie trzymali się ściśle kalendarza żydowskiego i często obchodzili uroczystości wielkanocne przed 14. nizan.
Biskup Smyrny Polikarp w 155 r. udał się do Rzymu, do papieża Aniceta, w celu ustalenia jednego terminu Świąt Wielkanocnych dla całego Kościoła. Do porozumienia jednakże nie doszło. Sprawa odżyła w 180 r., za papieża Wiktora, kiedy opowiedziano się za niedzielnym terminem Wielkanocy. Papież polecił - pod karą ekskomuniki - przestrzegać nowo ustalonego terminu święcenia Wielkanocy. Mimo tego polecenia, metropolia efezka z biskupem Polikarpem na czele trzymała się nadal praktyki 14. nizan. Zanosiło się nawet na schizmę, ale nie doszło do niej dzięki zabiegom św. Ireneusza, biskupa Lyonu.
Dopiero na I soborze powszechnym w Nicei (325 r.) przyjęto dla całego Kościoła praktykę rzymską. Uchwały Soboru nie zlikwidowały jednak różnic pomiędzy Kościołami wschodnimi i zachodnimi. Należy pamiętać, że Rzym i Aleksandria używały odmiennych metod obliczania daty. Metoda aprobowana przez Rzym zakładała zbyt wczesną datę równonocy - 18 marca, gdy tymczasem Aleksandryjczycy ustalili ją poprawnie.
By położyć kres tej dwoistości, Synod Sardycki (343 r.) podniósł na nowo kwestię dnia wielkanocnego, ustalając wspólną datę na 50 lat. Inicjatywa przetrwała jednak zaledwie kilka lat. Po raz kolejny spór próbował zażegnać cesarz Teodozjusz (346--395). Prosił biskupa aleksandryjskiego Teofilosa o wyjaśnienie różnic. W odpowiedzi biskup, opierając się na metodzie aleksandryjskiej, sporządził tabelę chronologiczną świąt Wielkanocy. Jego zaś kuzyn, św. Cyryl, kontynuując dzieło wuja, wskazał przy okazji, na czym polegał błąd metody rzymskiej. Metoda aleksandryjska uzyskała pierwszeństwo i została zaakceptowana dopiero w połowie V w.
Z polecenia archidiakona Hilarego, Wiktor z Akwitanii w 457 r. rozpoczął pracę nad pogodzeniem metody rzymskiej i aleksandryjskiej. Hilary, już jako papież, zatwierdził obliczenia Wiktora z Akwitanii i uznał je za obowiązujące w Kościele. Od tego czasu obydwa Kościoły obchodziły Wielkanoc w tym samym czasie.
Największego przełomu w zakresie ustalenia daty Wielkanocy dokonał żyjący w VI w. scytyjski mnich, Dionysius Exiguus (Mały). Stworzył on chrześcijański kalendarz, rozpoczynając rachubę lat od narodzenia Chrystusa. To nowe ujecie chronologii zapanowało w Europie na dobre w XI w., a w świecie greckim dopiero w XV w. Chcąc uzyskać datę Wielkanocy, średniowieczny chronolog znalazł tzw. złotą liczbę danego roku (tj. kolejny numer roku w 19-letnim cyklu lunarnym), a potem sprawdzał w tabelach datę pełni księżyca. Znalazłszy ją, szukał pierwszej pełni po równonocy, czyli po 21 marca. Potem sprawdzał tabelę tzw. liter niedziel, która podawała datę Niedzieli Wielkanocnej.
Również Mikołaj Kopernik, na zamku w Olsztynie, gdzie przebywał przez pięć lat, własnoręcznie wykonał tablicę astronomiczną, na której wykreślił równonoc wiosenną. Było to ważne m.in. przy ustalaniu Wielkanocy.
Po XVI-wiecznej reformie kalendarza i wprowadzeniu w 1582 r. kalendarza gregoriańskiego po raz kolejny rozeszły się drogi Wschodu i Zachodu. Niedokładność kalendarza juliańskiego spowodowała przesunięcie względem rzeczywistej daty wiosennej równonocy, dziś wynoszące 13 dni.
Pod koniec XX i na początku XXI w. można zauważyć tendencje do wprowadzenia stałej daty Wielkanocy. Takie propozycje przedstawiano już na forum Ligi Narodów i Organizacji Narodów Zjednoczonych. Dał temu też wyraz w Konstytucji o liturgii II Sobór Watykański oraz patriarcha Konstantynopola Atenagora I w wielkanocnym orędziu z 1969 r., wzywając do usuwania różnic pomiędzy Kościołami i ustalenia wspólnej daty Wielkanocy.
Spośród proponowanych stałych dat sugerowana jest najczęściej druga niedziela Wielkanocy, co pokrywałoby się z ogólnym trendem ustaleń daty śmierci Chrystusa na dzień 3 kwietnia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: rozmowy o odbudowie katedry Notre-Dame i wizycie papieża w Paryżu

2019-04-21 14:33

pb (KAI/VaticanNews) / Watykan

Francuski minister obrony Yves Le Drian złożył 20 kwietnia wizytę w Watykanie. Spotkał się tam z sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolinem i sekretarzem ds. relacji z państwami abp. Paulem Gallagherem, z którymi rozmawiał m.in. o odbudowie paryskiej katedry Notre-Dame.

ACKI/pixabay.com

W imieniu prezydenta Francji Emmanuela Macrona ponowił także zaproszenie dla papieża Franciszka do przyjazdu do Paryża. Dyrektor ad interim Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej Alessandro Gisotti powiedział, że zaproszenie „będzie wzięte pod uwagę”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem