Reklama

Święci Erazm i Pankracy - orędownicy jeleniogórskiej fary

Jedną z najstarszych budowli w Jeleniej Górze jest bez wątpienia kościół parafialny pw. Świętych Erazma i Pankracego. Jego mury pamiętają czasy Piastów Śląskich z początków XIV stulecia. To przepiękna i majestatyczna świątynia o kształtach gotyckiej bazyliki.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wiadomości o życiu św. Erazma, współpatrona jeleniogórskiej fary, opierają się głównie na przekazach legendarnych. Według wczesnochrześcijańskiej hagiografii miał on być biskupem na terenie antiocheńskiego patriarchatu w czasach panowania cesarza Dioklecjana (284-305). Św. Erazm w obawie przed prześladowaniem ze strony wspomnianego cesarza schronił się w górzystych terenach Libanu, prowadząc życie eremity. Wytropiony przez pogańskich katów został poddany wymyślnym i okrutnym torturom. Podczas tortur święty, pamiętając słowa Boskiego Mistrza, skierowane do Apostołów: "Mnie prześladowali i was będą prześladować, radujcie się i weselcie się, albowiem nagroda wasza jest w niebie" (por. J 15,20, Mt 5,12), wielbił Boga przy znoszeniu tych udręk. Swoją heroiczną postawą przyczynił się do nawrócenia na chrześcijaństwo wielu świadków swej martyrologii. Skutego w kajdany wrzucono do lochu, z którego podobnie jak św. Piotra Apostoła, uwolnił go niebiański posłaniec. Po uzyskaniu wolności został cudownie przeniesiony w rejony miasta Sirmium (obecnie są to ruiny dawnego miasta Sremska Mitrovica nad rzeka Sawą). W nowym miejscu zamieszkania świątobliwy biskup bezzwłocznie przystąpił do głoszenia Ewangelii. Wkrótce został ponownie uwięziony i poddany wyszukanym mękom. Dzięki hartowi ducha i przywiązaniu do nauki Boskiego Mistrza oparł się pokusie apostazji. Po kilkunastu latach pobytu w Sirmium, św. Erazm wyemigrował na Półwysep Apeniński. Na stałe osiadł w miasteczku Formio w pobliżu Neapolu. Dzieje Kościoła tego regionu podają, że stał on na czele lokalnej gminy chrześcijańskiej, piastując godność pierwszego biskupa tego miasteczka. Umierając, mógł odnieść do siebie słowa Apostoła Narodów "toczyłem dobry bój, biegu dokonałem, wiary dochowałem, na ostatek odłożony mi jest wieniec sprawiedliwości, który wręczy Pan, sędzia w ów dzień" (por. 2 Tm 4,8). Po wielu trudach życia przebytych na przepowiadaniu Dobrej Nowiny zmarł ok. roku 303.
O żywotności jego kultu wśród mieszkańców tego miasteczka mógł świadczyć fakt, że już w pierwszej połowie VI w. w Formio został wzniesiony kościół i klasztor jemu dedykowany.
Wielki czciciel tego męczennika, papież Grzegorz Wielki, w liście do biskupa Bacauda z Formio powiadomił, że wzniesiono wiele kościołów i klasztorów dedykowanych temu świętemu na terenie południowej Italii, m.in. w Neapolu i w Rzymie - na wzgórzu Celio.
W tym ostatnim monasterze swą duchowość kształtował św. Adeodat, przyszły papież. Relikwie św. Erazma spoczywały w Formio do czasu najazdu Saracenów na to miasteczko w roku 842. W obawie przed ich profanacją ze strony muzułmańskich najeźdźców przeniesiono je do miasteczka Gaeta, położonego ok. 9 km od Neapolu. Dla bezpieczeństwa ukryto je w jednym z filarów miejscowego kościoła. Spoczywały one w tej skrytce aż do roku 917, kiedy odkrył je biskup Bono. W tym roku św. Erazm został ogłoszony głównym patronem Gaety. Ku jego czci została zbudowana katedra, którą w roku 1106 konsekrował papież Paschalis. W katedrze tej znajduje się paschał biskupi z XIII w. z wyrzeźbionymi na nim 24 scenami z życia biskupa. O popularności św. Erazma wśród mieszkańców miasteczka mogły świadczyć monety bite przez władze miejskie Gaety z podobizną tego świętego.
Średniowieczna ikonografia przedstawiła świątobliwego biskupa w stroju pontyfikalnym w otoczeniu swoich prześladowców. Kaci przy pomocy linki umocowanej do kołowrotka wyrwali mu wnętrzności. Ta symbolika tortury dała zapewne początek kultowi oddawanemu temu świętemu przez marynarzy. Uciekali się oni do jego szczególnego orędownictwa w przypadkach groźnych sztormów lub innych niebezpieczeństw zagrażających ich życiu podczas podróży po morzach. Uznawany jest również za patrona położnych i orędownika we wszelkich dolegliwościach jamy brzusznej. Uważano go również za szczególnego patrona chroniącego ludzi od zarazy. Św. Erazm uchodził nawet za patrona górników.
Życie św. Pankracego, podobnie jak św. Erazma, jest owiane licznymi legendami. Według przekazów zamieszczonych we wczesnochrześcijańskiej hagiografii, ten święty miał pochodzić z zamożnej rodziny osiadłej w rzymskiej prowincji Frygia. Jego umierający ojciec Kledoniusz zlecił opiekę nad nieletnim synem swojemu bratu Dionizosowi. W trzy lata po śmierci ojca Pankracy wraz z Dionizosem wyruszył do Rzymu. Wraz z liczną służbą osiadł na stałe na wzgórzu Celio. Był to okres okrutnych prześladowań chrześcijan. Obaj przybysze, mimo że byli poganami, sprzyjali potajemnie chrześcijanom. Po dwudziestu dniach intensywnych przygotowań katechumenalnych przyjęli sakrament chrztu z rąk papieża Marcelina. Po śmierci swojego stryja św. Pankracy z wielką żarliwością i odwagą głosił prawdy Ewangelii, za co został uwięziony i postawiony przed oblicze cesarza Dioklecjana. Podczas przesłuchań nie dawał się skusić obietnicami uwolnienia. Nie reagował na wszelkie namowy i groźby samego cesarza. Wobec niezłomnej postawy 14-letniego chłopca, cesarz rozkazał go ściąć. Egzekucji dokonano przy pomocy miecza. Wczesnochrześcijańska ikonografia przedstawia Pankracego z mieczem i koroną, symbolem jego wiekuistej chwały. Na grobie męczennika ok. 500 r. została wzniesiona niewielka świątynia. Nie remontowana niemal przez cały VI w. popadła w ruinę. Jej odnowienia dokonano za pontyfikatu papieża Honoriusza I. W głównym ołtarzu odrestaurowanej bazyliki zostały umieszczone doczesne szczątki św. Pankracego.
Jego kult zaczął rozwijać się z chwilą wzniesienia wspomnianej świątyni na początku VI stulecia. Stała się ona miejscem licznych pielgrzymek. Nabożeństwo ku czci tego świętego nie ograniczało się jedynie do miejsca jego męczeńskiej śmierci, ale rozprzestrzeniło się na inne kraje. Świadczyły o tym dedykowane jemu liczne świątynie wznoszone na terenie Francji, Niemiec, Hiszpanii. Sława świętości Pankracego dotarła nawet do odległych Wysp Brytyjskich. W średniowieczu ten młodziutki święty uchodził za gwaranta składanych przyrzeczeń i mściciela krzywoprzysięstwa. Z uwagi na młody wiek uważano go również za patrona dzieci. Strój legionisty, w którym go przedstawia średniowieczna ikonografia spowodował, że rycerstwo obrało go sobie za swego patrona. Średniowieczna medycyna uważała go także za orędownika w wielu lżejszych schorzeniach.
Mimo iż kult Świętych Erazma i Pankracego nie był rozpowszechniony w Polsce, fara jeleniogórska przyjęła ich za patronów. Pod tym względem jest absolutnym wyjątkiem w historii Śląska i polskiego Kościoła.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Organy we wschowskiej farze ponownie będą towarzyszyć liturgii

2025-08-30 17:12

[ TEMATY ]

fara Wschowa

Wybudzenie organów

Krystyna Pruchniewska

W piątek, 29 sierpnia, bp Adrian Put dokonał obrzędu wybudzenia organów i ich poświęcenia

W piątek, 29 sierpnia, bp Adrian Put dokonał obrzędu wybudzenia organów i ich poświęcenia

Po dwóch latach przerwy organy w kościele św. Stanisława Biskupa i Męczennika we Wschowie ponownie będą towarzyszyć liturgii.

W piątek, 29 sierpnia, bp Adrian Put dokonał obrzędu wybudzenia organów i ich poświęcenia. Z tej okazji w niedzielę 31 sierpnia odbędzie się koncert organowy pod tytułem "Usłyszeć tchnienie Ducha". Zagra ks. Mateusz Szerwiński, diecezjalny duszpasterz muzyków kościelnych i kustosz organów kościelnych, a towarzyszyć mu będzie śpiewem sopranistka Agnieszka Jadwiga Grochala, która regularnie występuje na scenach w Polsce i za granicą.
CZYTAJ DALEJ

Pandemiczna pycha

2025-08-25 18:00

Niedziela Ogólnopolska 35/2025, str. 20

[ TEMATY ]

pycha

Adobe Stock

Choroba, umieranie i przemijalność w doczesności to powszechne doświadczenie, którego nie uniknie żaden człowiek. Ale nie każda choroba prowadzi do śmierci, a dzięki rozwojowi medycyny wynaleziono lekarstwa na wiele dawniej nieuleczalnych schorzeń. Trudno jednak wyleczyć pewną chorobę – i wcale nie chodzi o najgorsze typy nowotworów. Tą chorobą jest pycha. Księga Mądrości Syracha podkreśla dzisiaj, że „(...) na chorobę pyszałka nie ma lekarstwa, albowiem nasienie zła zapuściło w nim korzenie” (3, 28).

To pierwszy grzech z katalogu grzechów głównych oraz przyczyna wielu złych myśli, czynów i postaw, w tym ciężkich moralnie upadków. Człowiek pyszny ślepo ufa sobie, jest przekonany o swojej wyższości i samowystarczalności, a w konsekwencji jest egoistą i odmawia posłuszeństwa Panu Bogu. Pycha odrzuca dobro ofiarowane przez Boga. Nazywana jest matką wszystkich wad. Leży ona u podstaw skąpstwa, często przeradza się w snobizm i agresję, rodzi wewnętrzną pustkę i samotność. Pycha ma wiele postaci, ale nigdy nie postrzega siebie jako zło. Jej skrajna forma polega na uwielbianiu siebie samego zamiast Pana Boga i decydowaniu o tym, co jest dobre, a co złe.
CZYTAJ DALEJ

Poezja, która łączy pokolenia

2025-08-31 08:16

[ TEMATY ]

dr Milena Kindziuk

Red

Bardzo się ucieszyłam, gdy Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej wraz z Małżonką zaprosili do udziału w Narodowym Czytaniu poezji Jana Kochanowskiego. To w istocie zaproszenie do wspólnego święta słowa, które od wieków kształtuje naszą tożsamość, wiarę i spojrzenie na świat.

Gdy w kościołach rozbrzmiewa niekiedy dostojne „Czego chcesz od nas, Panie, za Twe hojne dary?/ Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary?”, wielu z nas, porwanych melodią i podniosłą atmosferą, nie zastanawia się nad tym, kto jest autorem tych słów. Tymczasem za tą staropolską pieśnią kryje się nikt inny, jak Jan Kochanowski, renesansowy mistrz pióra, który w Czarnolesie pisał nie tylko o życiu, miłości, cierpieniu czy ojczyźnie, ale i o Bogu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję