Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

W Trójcy Świętej nie ma sprzeczności

Z dr. Lechem Szyndlerem rozmawiał Jan Ośko
Edycja warszawska (st.) 24/2003

"To nie ideały czy teoria nas wychowują czy uświęcają,
lecz Ojciec, który posyła widzialnie Syna i wraz z nim posyła widzialnie Ducha Świętego".

Rozmowa z dr. Lechem Szyndlerem, filozofem i teologiem

Jan Ośko: - Św. Augustyn twierdził, że tajemnicy Trójcy Świętej nie można zrozumieć. Czy rzeczywiście?

Dr Lech Szyndler: - Tajemnica Trójcy Świętej jest tajemnicą wiary, a więc rzeczywistością, którą poznajemy dzięki objawieniu. Bóg informuje ludzi o tym, kim jest, co stanowi Jego wewnętrzne życie. Prawda o tym jest adresowana do człowieka, do jego intelektu, i może być wyrażona i opisana słowami. Św. Augustyn wskazuje, że czym innym jest sama rzeczywistość, a czym innym nasze pojęcia. Tak też pojęcia opisują rzeczywistość, ale jej nie wyczerpują. Podobnie jest z innymi aspektami naszego życia. Kochamy ludzi, wyrażamy to znakami czy słowami, mając świadomość, że nie jest to wszystko.

- Trójcy Świętej nie można opisać słowami, ale przecież jest dogmat o Trzech Osobach Boskich. Czy to nie jest sprzeczność?

- Ale właśnie informacja o Trzech Osobach Boskich jest przekazana w objawieniu poprzez słowa. Bóg mówi o sobie, że jest Ojcem, Synem i Duchem Świętym, że Syn został posłany przez Ojca, że zostanie posłany przez Nich Duch Święty. Dogmat jest również formułą pojęciową, która opisuje i wyraża prawdę o Trójcy. Wierzymy nie w same słowa, ale w rzeczywistość, którą słowa wyrażają. Dlatego też nie ma sprzeczności.

- W Ewangelii nie pada przecież sformułowanie Trójca Święta.

- Zgoda, w samym tekście Pisma Świętego takiego terminu nie ma. Ale są podane imiona: Ojciec, Syn, Duch Święty i bardzo mocno podkreślona jest prawda, że Bóg jest jeden. Ta trudność wymagała wyjaśnienia i w jej trakcie teologowie wypracowali pewne techniczne określenia: natura, osoba, hipostaza czy właśnie Trójca. Terminy te zostały użyte w formułach dogmatycznych, co sprawiło, że weszły one do powszechnego użytku wiernych. Trzeba dodać, że jest to konsekwencja chronienia poprawnego rozumienia i wyjaśniania prawd wiary przez Magisterium Kościoła. Wiara wynika z objawienia, które jest zawarte w Piśmie Świętym i świętej Tradycji, nad którymi czuwa właśnie Urząd Nauczycielski Kościoła.

- Czasem trudność ze zrozumieniem, czym jest Trójca Święta wynika z tego, że są Trzy Osoby Boskie i jednocześnie każda z nich jest całym Bogiem.

- Trzy Osoby Boskie to wewnętrzne życie jednego Boga. Różnią się one od siebie pochodzeniem, ale mają tę samą naturę, czyli rację tożsamości i działania. I dlatego każda z nich w równym stopniu jest Bogiem. Trzy Osoby Boskie mają jedno działanie (na przykład razem stwarzają inne byty), a to, co je wyodrębnia, to właśnie relacje, jakie między nimi zachodzą.

- Czyli cała Trójca była przy stwarzaniu świata?

- Dokładniej mówiąc, Trójca stworzyła świat. W Credo stworzenie jest przypisane Bogu, ale jest to podkreślenie osobowego charakteru Boga. Na tej samej zasadzie uświęcenie jest przypisywane Duchowi Świętemu, choć bierze w nim udział także Ojciec i Syn.

- Ojciec był przed Synem...

- To prawda. Nazywamy kogoś ojcem lub synem, by wyrazić kolejność chronologiczną i zależność. W jednym Bogu relacja Ojciec-Syn opisuje odwieczne pochodzenie Osób. Gdyby Osoby Boskie stanęły przed nami, to jedynym sposobem ich odróżnienia byłoby właśnie wskazanie na jej relację wobec pozostałych. Pierwsza Osoba Boska jest nazwana Ojcem, co określa jej relację do Syna i Ducha Świętego. Ojciec nie pochodzi od innej osoby, od Niego natomiast pochodzi Syn. Duch Święty pochodzi jako miłość Ojca i Syna.

- Ale o tym, że Bóg jest Ojcem dowiadujemy się dopiero od Jego Syna.

- Nazwanie Boga Ojcem pojawia się wcześniej w Starym Testamencie. Objawienie Ojca przez Syna i zapowiedź widzialnego posłania Ducha Świętego nabiera innego znaczenia. Mówi o tym, kim jest Bóg, ukazuje wyraźniej racje panowania Boga nad światem i sposób rządzenia nim w ramach opatrzności. W Nowym Testamencie objawienie Ojca i w ogóle poznanie Boga jest związane z wcieleniem Syna Bożego. Nie ma innej możliwości dojścia do religijnej więzi z Bogiem, jak tylko przez człowieczeństwo Chrystusa. Stąd właśnie wcielenie jest szczytem objawienia i sposobem poznania Trzech Osób Boskich.

- Czy Mojżesz rozmawiając z Bogiem w ognistym krzaku rozmawiał także z Synem i Duchem Świętym?

- Tak, chociaż nie poznał tej prawdy. Zostało mu objawione imię Boga "Jestem, który jestem", oznaczające tego, który czuwa nad Izraelem, który nie da się sprowadzić do jakiegoś obrazu czy wyobrażenia materialnego. Teologowie będą się natomiast dopatrywać zapowiedzi prawdy o Trzech Osobach Boskich. Gdy Abraham przyjmie trzech gości pod dębem Mamre czy w psalmach, szczególnie w psalmie 2 i 109, w których wprost mówi się o zrodzeniu, które ma miejsce w Bogu.

- Wyznawcy judaizmu uznają chrześcijaństwo za politeizm, twierdząc, że my wierzymy w trzech bogów.

- Wierzymy w jednego Boga, który jest odrębny od wszystkich stworzeń. To nie przeszkadza, że w samym Bogu, wewnątrz niego, są Trzy Osoby. Wielość Osób nie stoi w sprzeczności z wyznaniem wiary w jednego Boga. Być może trudność wyznawców judaizmu wynika z faktu, że trzymają się oni Starego Testamentu i rozumienia zawartego w tradycjach rabinów. Ale Stary Testament znajduje wypełnienie i wyjaśnienie ma w Nowym i dlatego też chrześcijanie mogą w pełni twierdzić, że Abraham, Izaak, Jakub są ich ojcami w wierze, której istotną treścią jest prawda o Trzech Osobach Boskich i wcieleniu Syna Bożego.

- Wśród samych chrześcijan pojawiają się trudności ze zrozumieniem Trójcy Świętej, zwłaszcza w przypadku prawosławia są wyraźne różnice. Na czym polega problem "Filioque"?

- Dotyczy on pochodzenia Ducha Świętego. W pierwotnym tekście wyznania wiary mówi się, że "wierzę w Ducha Świętego... który od Ojca pochodzi". W VII w. w Hiszpanii, w trakcie dyskusji dogmatycznych dodano słowa "Filioque", czyli że Duch Święty pochodzi "od Ojca i Syna". Prawosławni zarzucają nie tylko dokonanie zmiany w tekście, lecz ponadto popełnienie przez łacinników błędu dogmatycznego, czyli herezji. Tymczasem rozszerzenie wyznania wiary nie jest błędne, ponieważ dokładniej i lepiej opisuje wewnętrzne pochodzenia w Bogu. Ojciec rodzi Syna i tchnie Ducha Świętego. Te dwie osoby można zatem ująć jako pochodzące od Ojca. Pojawia się natomiast kwestia, czym różni się Syn i Duch Święty. Wedle teologów łacińskich, np. św. Tomasza z Akwinu czy bł. Jana Dunsa Szkota, to co różni Syna to zrodzenie przez Ojca i tchnienie razem z Ojcem Ducha Świętego. Duch Święty pochodzi od Ojca i Syna i od niego nie pochodzi już żadna inna osoba. Rzecz wydaje się bardzo abstrakcyjna, ale ma istotne konsekwencje dogmatyczne i ascetyczne. Duchowi Świętemu przypisuje się uświęcenie człowieka. Jego posłanie, czyli misja wynika z pochodzenia od Ojca i Syna. Duch Święty działa zatem razem z Ojcem i Synem i w jakimś sensie można powiedzieć, że jest On kierowany przez Ojca i Syna. Odwoływanie się do Ducha Świętego jest jednocześnie zawsze odwoływaniem się do pozostałych Osób Boskich i jest ściśle związane z widzialnym posłaniem Syna, czyli wcieleniem. Misja Ducha Świętego jest niejako konsekwencją wcielenia, jest niejako do niego przyporządkowane. Takie ujęcie pozwala inaczej spojrzeć na Kościół, który jest nazywany Mistycznym Ciałem Chrystusa, lepiej zrozumieć znaczenie i rolę sakramentów, hierarchii czy w ogóle istoty życia religijnego.

- Czy przyjmując w Komunii Ciało Chrystusa przyjmujemy całą Trójcę Świętą?

- Komunia Święta jednoczy nas z osobą Chrystusa, który jest zarazem Bogiem i człowiekiem. Przez Jego człowieczeństwo mamy dostęp do Jego bóstwa, które jest wspólne dla Ojca i dla Ducha Świętego. W osobie Chrystusa zwracamy się do Ojca w Duchu Świętym i przez to mamy udział w wewnętrznym życiu Boga. Takim "przyjęciem" będzie widzenie po śmierci przynoszące pełnię szczęścia, dzięki któremu będziemy rozumieć to wszystko, co dzieje się w Bogu. Tu na ziemi Trzy Osoby Boskie są obecne w naszej duszy przez łaskę uświęcającą, a my jesteśmy przekształcani, czyli uświęcani przez człowieczeństwo Chrystusa. To przekształcenie, w którym uczestniczą wszystkie Osoby Boskie, polega na dostosowaniu naszych działań, przede wszystkim poznawczych, do odnoszenia się takiego, jakie jest właściwe Bogu, to znaczy jak Osoby Boskie odnoszą się do siebie nawzajem.

- To także jest tajemnica, ale jakże piękna, że w duszy każdego ochrzczonego człowieka może zamieszkać cała Trójca Święta.

- Tak, jest to tajemnica, to znaczy jest to rzeczywistość, której nie poznajemy zmysłami, a intelektem, przyjmującym to, czym jest Bóg poprzez objawienie. Tajemnica często jest rozumiana jako coś zupełnie niepoznawalnego, coś co dzieje się poza człowiekiem. To zamieszkanie Trzech Osób można nazwać ich nadprzyrodzoną obecnością, która polega na wzajemnym trwaniu przy sobie. Ten kontakt, polegający na przyjmowaniu tego, co wnosi Bóg i zwracaniu się do Niego, jest życiem religijnym człowieka. Nawrócenie albo uświęcenie nie jest czymkolwiek, lecz polega na dostosowaniu realnego człowieka do realnego Boga. To nie ideały czy teoria nas wychowują czy uświęcają, lecz Ojciec, który posyła widzialnie Syna i wraz z nim posyła widzialnie Ducha Świętego.

- Dziękuję za rozmowę.

Jasna Góra: z udziałem „Mazowsza” trwają uroczystości odpustowe

2018-08-15 13:19

it / Jasna Góra (KAI)

Z udziałem Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze” na Jasnej Górze trwają główne uroczystości odpustowe. Na szczycie odbyło się misterium: „Tu zawsze byliśmy wolni”, podczas którego Zespół wykonał specjalnie dobrane pieśni patriotyczne. Od 11.00 swym śpiewem ubogaca także główną sumę odpustową a po Eucharystii odbędzie się wspólne z pielgrzymami „radosne dziękczynienie za wolną Polskę”.

Mariusz Książek/Niedziela

- Nasz pobyt u Matki Bożej to wyraz wdzięczności za wolną Polskę i 70 lat działalności Zespołu, którego misją jest ukazywanie piękna ojczystej kultury - powiedział Jacek Boniecki, dyrektor zespołu. Podkreślił, że „Jasna Góra to miejsce wyjątkowe a Mazowsze przybywa, by pokłonić się Maryi, by modlić się i dziękować za ten fenomen, który zrodził się w 1948 r. z inicjatywy Tadeusza Sygietyńskiego i jego żony Miry Zimińskiej–Sygietyńskiej”.

Dyrektor zauważył, że „jesteśmy tu, by razem z Niepodległą wyśpiewać pieśni religijne, które tak łączą Polaków, ale by podzielić się także najnowszą płytą zawierającą patriotyczne utwory zaaranżowane specjalnie na ten rok jubileuszowy 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości”.

Jacek Boniecki stwierdził, że „to wielkie święto narodowe łączy Polaków a Mazowsze to symbol polskości, zwłaszcza dla ludzi, którzy musieli opuścić Polskę". - Mazowsze bywało tam, gdzie są dziesiątki Polaków były po opuszczeniu kraju, tak jest i dzisiaj. Byliśmy np. ostatnio w Wilnie i na Syberii – powiedział dyrektor. Dodał: „łączy nas wiara, nadzieja i miłość i ukochanie Polski”.


- Mazowsze słynęło zawsze z ruchu, ukazujemy piękno polskiej ludowej muzyki, tańca, zanosimy zawsze cząstkę Polski i przypominamy, że jest to dla nas ważne – podkreśla dyrektor. Z uśmiechem dodaje, że na Jasnej Górze tańców nie będzie, ale wspólne radowanie owszem.

- To miejsce, które łączy wszystkich Polaków, modlimy się, by Zespół mądrze zaskakiwał swoimi propozycjami repertuarowymi na przyszłość - powiedział dyrektor Mazowsza.

Mazowsze to nasza folklorystyczna duma narodowa. Utworzone przez kompozytora Tadeusza Sygietyńskiego i jego żonę Mirę Zimińską-Sygietyńską jest dziś uznaną marką, która rozreklamowała polską tradycję ludową na świecie. Zespół dał w sumie ponad 6,5 tys. koncertów, przemierzając prawie 2,3 mln kilometrów w 52 krajach. Ważną datą w historii Mazowsza jest 1 października 1954, wówczas władze po raz pierwszy zezwoliły na występy za żelazną kurtyną i tym sposobem rodzimy folklor doczekał się prezentacji przed paryską publicznością. A repertuar stopniowo się rozrastał. Sygietyńska wzbogaciła program o pieśni religijne i patriotyczne oraz o ludowe kompozycje sięgające korzeniami daleko poza centralną Polskę. „Kukułeczkę”, „Furmana” czy „Ej, przeleciał ptaszek” do dziś nuci starsze pokolenie i nie zapomina o wybitnych solistach wylansowanych na przestrzeni tych 70 lat. Tu rozpoczynała karierę np. piosenkarka Irena Santor.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Abp Jędraszewski: związki homoseksualne są szyderstwem z Boga

2018-08-15 17:24

jg / Ludźmierz (KAI)

Związki homoseksualne, którym chce się nadać wartość małżeństwa, nie mają nic wspólnego z Bożym zamysłem wobec człowieka i są szyderstwem z Boga i Jego najwspanialszego dzieła, jakim jest człowiek - powiedział abp Marek Jędraszewski podczas uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Metropolita krakowski 15 sierpnia przewodniczył uroczystej sumie odpustowej w ludźmierskim sanktuarium.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Metropolita krakowski podkreślił, że Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny to dzień, w którym trzeba dziękować Bogu za wielkie cuda Jego miłości. Wymienił m.in. region Podhala, gdzie stykają się aż cztery pasma górskie - Tatry, Gorce, Pienin i Beskidy. Hierarcha wyjaśnił także, że zbliżając się do ołtarza w procesji na wejście długo błogosławił dzieci.

- W znaku krzyża kreślonym na czołach waszych ukochanych, najdroższych dzieci chciałem oddać najwyższy szacunek dla was, drodzy rodzice i małżonkowie. Bo przez to, kim jesteście, uczestniczycie w tajemnicy Bożej miłości. Każde bowiem poczęte dziecko jest owocem małżeńskiej miłości, która współdziała z Bożą stwórczą miłością. W momencie poczęcia, kiedy tworzyły się pierwsze materialne struktury waszych dzieci, Bóg obdarzał je nieśmiertelną duszą. Co za cudowne i niezwykłe współdziałanie miłości Boga i miłości człowieka! - zaznaczył hierarcha.

- Tylko zapatrzeni w Ojca, który jest w niebie i tylko urzeczywistniający to Boże podobieństwo i Boży obraz, który w sobie macie, drodzy małżonkowie i rodzice, tylko wtedy możecie oclić siebie przed wielkimi zagrożeniami tego świata, który w imię tzw. „miłości" chce za wszelką cenę przekreślić Boży zamysł wobec człowieka co do kobiety i mężczyzny, tworząc niewytłumaczalne i nie dające się usprawiedliwić przez ludzki rozum ideologie, które za wszelką cenę chcą zatrzeć różnice między kobietą a mężczyzną – podkreślił metropolita.

Kustosz sanktuarium w Ludźmierzu, ks. Jerzy Filek pozdrawił wszystkich czcicieli Matki Bożej Ludźmierskiej, w tym rowerzystów z Podhala, którzy okrążyli Polskę, pokonując 3500 km. Nawiązał do przyjaźni podhalańsko-amerykańskiej wyrosłej z faktu, iż mnóstwo górali wyruszyło za ocean za chlebem i wolnością. Mówił, że owocuje ona także dzisiaj m.in. poprzez obecność zespołu góralskiego „Ślebodni" z Chicago oraz Rycerzy Kolumba, którym abp Marek Jędraszewski poświęcił nowy sztandar.

Uroczystości odpustowe rozpoczęły się już w nocy z 14 na 15 sierpnia Pasterką Maryjną, której przewodniczył Prymas Polski abp Wojciech Polak. Hierarcha zasadził przy Bramie Wiary w ogrodzie różańcowym dąb prymasowski na pamiątkę setnej rocznicy odzyskania przez nasz kraj niepodległości w 1918 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem