Reklama

Młodzi dla środowiska

Dekanaty diecezji warszawsko-praskiej - raz jeszcze

Wojciech Świątkiewicz
Edycja warszawska (st.) 45/2003

Który z dekanatów diecezji warszawsko-praskiej ma najwięcej mieszkańców? Gdzie znajdują się najstarsze świątynie? Ilu mamy księży dziekanów i którzy z nich najdłużej pełnią swą funkcję? Przez dwadzieścia tygodni staraliśmy się przybliżyć naszym Czytelnikom poszczególne dekanaty diecezji warszawsko-praskiej. Dziś czas na podsumowanie.

Aktualnie diecezja warszawsko-praska liczy 20 dekanatów: sześć warszawskich (aniński, bródnowski, grochowski, praski, tarchomiński, rembertowski) i czternaście pozawarszawskich (jadowski, legionowski, miński - Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, miński - św. Antoniego z Padwy, nowodworski, otwocki, otwocki - Kresy, radzymiński, siennicki, stanisławowski, sulejówecki, tłuszczański, wołomiński i zielonkowski).
Najstarsze dekanaty to radzymiński (istniał już w XVIII w.), praski (1800 r.) i siennicki (1818 r.). Bardzo stare tradycje ma też dekanat stanisławowski, bo choć formalnie reaktywował go kard. Józef Glemp w 1984 r., to istniał już w archidiakonacie pułtuskim w diecezji płockiej i zniesiony został po Powstaniu Styczniowym. Aż 12 dekanatów powstało w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. Od chwili powstania diecezji warszawsko-praskiej bp Kazimierz Romaniuk utworzył 7 dekanatów. Ostatnie dwa (Tłuszcz i Sulejówek) powstały w 2003 r. Na terenie pięciu dekanatów (radzymiński, wołomiński, otwocki, praski i grochowski) znajduje się po 10 parafii. 4 dekanaty mają po 9 parafii, choć dekanat miński (św. Antoniego z Padwy) ma 9 parafii i 1 ośrodek duszpasterski. Najmniejsze dekanaty to: nowodworski (3 parafie) oraz bródnowski, tłuszczański i stanisławowski - po 6 parafii.
Pod względem liczby mieszkańców największy jest dekanat grochowski - na jego terenie zamieszkuje ok. 208 tys. wiernych. Jest to największy dekanat w stolicy - z pewnością - jeden z największych w Polsce. Liczba jego mieszkańców jest porównywalna z liczbą katolików zamieszkałych na terenie diecezji drohiczyńskiej. Na terenie tego dekanatu znajduje się największa parafia stolicy - Nawrócenia św. Pawła, która liczy prawie 40 tys. mieszkańców. Ponad 119 tys. wiernych zamieszkuje dekanat praski. Natomiast spośród dekanatów pozawarszawskich najwięcej wiernych mieszka w dekanacie radzymińskim (ok. 90 tys.).
Najstarsze w diecezji parafie znajdują się w Latowiczu, Kobyłce, Klembowie, Kamieńczyku, na warszawskim Kamionku, w Chotomowie, Wieliszewie i w Zerznie. Parafię w Latowiczu erygował bp Jordan z Czech w XI w. i należała ona do archidiakonatu czerskiego diecezji poznańskiej. Niektóre źródła podają jednak datę erekcji na XIII w. Parafia Świętej Trójcy w Kobyłce powstała w początkach XIII w. Z tego stulecia pochodzi też parafia w Kamieńczyku. Konkatedralna parafia kamionkowska, choć formalnie erygowana przez abp. Aleksandra Kakowskiego w 1917 r. w rzeczywistości jest dużo starsza. Na Kamionku (d. Kamionie) istniała parafia już na przełomie XIII i XIV w., a wykopaliska archeologiczne na miejscowym cmentarzu świadczą, że historia Kamiona sięga czasów kultury łużyckiej. Parafia w Chotomowie została erygowana w 1349 r., a z niej powstała parafia w Wieliszewie (1387 r.). Z XIV w. pochodzi też parafia Klembów.
Z kolei parafia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Zerzniu została erygowana w 1406 r. z części parafii św. Anny w Wilanowie. Inne parafie o długiej tradycji to Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Mińsku Maz. (1422 r., choć niektóre źródła podają XIV w.), Dąbrówka (1442 r.), Długa Kościelna (1445 r.), Kiczki (1458 r.), Niegów (1468 r.), Radzymin (1473 r.), Karczew (1488 r.), Okuniew (1540 r.), Glinianka (1556 r.), Wiązowna (1589 r.). Zabytkowa jest XVII-wieczna świątynia Matki Bożej Loretańskiej przy ul. Ratuszowej ze słynnym Domkiem Loretańskim.

Księża dziekani

Na czele każdego z dekanatów stoi dziekan. Obecnie nie ma wakatów, wszystkie 20 dekanatów jest obsadzonych. W dziesięciu dekanatach są także księża wicedziekani. Średni wiek dziekana w diecezji warszawsko-praskiej wynosi 61 lat. Pod względem wieku najstarszymi dziekanami są liczący po 76 lat: ks. prał. Czesław Żyła w Nowym Dworze Mazowieckim i ks. prał. Mieczysław Mosak na warszawskim Bródnie. Najmłodszymi - ks. Andrzej Kopczyński, dziekan z Tłuszcza (43 lata) i ks. Wiesław Bocheński, dziekan z Jadowa (46 lat). Najdłużej funkcje dziekańskie w diecezji pełnią: ks. prał. Czesław Żyła, od 1987 r. dziekan nowodworski, a wcześniej w l. 1977-1987 wicedziekan tegoż dekanatu, ks. prał. Mirosław Mirecki, w l. 1983-1987 dziekan rembertowski, a od 1987 dziekan aniński oraz ks. prał. Edmund Jakacki, od 1985 dziekan stanisławowski. Na 20 dziekanów, 17 pełni funkcje proboszczów, a 3 rezydentów przy swoich dawnych parafiach.
Najkrócej dziekanami są mianowani w tym roku: ks. prał. Edward Żmijewski, dziekan rembertowski, ks. kan. Jan Gołębiewski, dziekan w Sulejówku, ks. Andrzej Kopczyński, dziekan tłuszczański i ks. Wiesław Marian Bocheński, dziekan jadowski.
Szesnastu księży dziekanów otrzymało święcenia kapłańskie z rąk kard. Stefana Wyszyńskiego. Dwóch (ks. prał. Mieczysław Mosak i ks. prał. Marian Mirecki) z rąk bp. Wacława Majewskiego, który wyświęcił ich w kolejno w r. 1954 i 1955 podczas internowania kard. Stefana Wyszyńskiego. Dwóch księży dziekanów (ks. Andrzej Kopczyński i ks. Marian Bocheński) przyjęli święcenia kapłańskie z rąk kard. Józefa Glempa.
Dwóch księży dziekanów posiada tytuł doktora. Dziekan praski ks. prał. Marcin Wójtowicz jest doktorem teologii fundamentalnej (ATK), a ks. prał. Zygmunt Uczciwek, dziekan grochowski doktorem teologii moralnej (KUL). Ośmiu dziekanów ma tytuły magistra teologii (ks. prał. Włodzimierz Jabłonowski, dziekan otwocki (Kresy), ks. Wiesław Bocheński, dziekan jadowski, ks. prał. Edmund Jakacki, dziekan stanisławowski, ks. prał. Stanisław Kuć, dziekan radzymiński, ks. prał. Edward Żmijewski, dziekan rembertowski i ks. prał. Mieczysław Stefaniuk, dziekan zielonkowski. Magistrem filozofii jest ks. Andrzej Kopczyński, dziekan tłuszczański. Z kolei ks. prał. Włodzimierz Jabłonowski jest też absolwentem Instytutu Muzyki Sakralnej im. Św. Piusa X w Warszawie. Warszawscy dziekani są absolwentami Akademickiego Studium Teologii Katolickiej, Akademii Teologii Katolickiej bądź Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
Teoretycznie, w myśl Pierwszego Synodu Diecezji Warszawsko-Praskiej, kadencja dziekana trwa pięć lat. W praktyce jednak kadencyjność nie ma zastosowania. Poza jednym wyjątkiem funkcja ta łączy się z probostwem lub byłym probostwem w tzw. parafii dziekańskiej.

Zmarł 21 lat po swojej aborcji

2019-01-12 18:58

Artur Stelmasiak

Twitter.com

Kilka dni temu, po krótkiej i niespodziewanej chorobie płuc, zmarł Tim Guido. Znany był jako „Baby z Oldenburga”. O dziecku z Zespołem Downa zrobiło się głośno w 1997 roku, gdy przeżył swoją aborcję.

Chłopiec "urodził się" 6 lipca 1997 roku w wyniku wywołania poronienia. Była to późna aborcja po 6 miesiącu życia, czyli taka, którą stosuje się obecnie także w Polsce. Powodem zabicia dziecka było wykrycie choroby Zespołu Downa, którą zdiagnozowano w 25 tygodniu prenatalnego życia. Okazało się jednak, że wbrew woli rodziców i lekarzy dziecko po poronieniu nie chciało umrzeć. - Takie same historie znamy z polskich szpitali. Do naszej fundacji docierają pojedyncze przypadki, ale nie wiemy jaka skala żywych urodzeń po aborcji jest w naszym kraju - mówi "Niedzieli" Kaja Godek z fundacji Życie i Rodzina. - Statystyki z innych krajów pokazują, że żywych urodzeń w wyniku aborcji eugenicznych jest od kilkunastu do kilkudziesięciu procent. Przecież polskie dzieci nie różnią się od zagranicznych, czyli mamy prawo twierdzić, że u nas skala żywych urodzeń jest podobna.

Tim Ważył 690 gramów i miał 32 cm długości. Przez pierwsze dziewięć godzin leżał zawinięty w ręcznik bez żadnej opieki medycznej. Temperatura jego ciała spadła do 28 stopni Celsjusza. Pozostawiony sam sobie, walczył o życie. Dopiero po dziewięciu godzinach personel medyczny szpitala zaczął udzielać mu pomocy.

Lekarze nie dawali mu szans. Mówili, że jego śmierć jest kwestią miesięcy. Jego organizm był wycieńczony przez proces aborcyjny, nie wykształciły się w pełni jego płuca, miał zniekształcone stopy. Lekarze z kliniki, do której został przetransportowany po nieudanej aborcji, wymienili kilkanaście poważnych uszkodzeń ciała niemowlęcia.

Tim bardzo szybko został adoptowany przez małżeństwo Bernarda i Simone Guido, które miało dwóch biologicznych synów, a potem - prócz Tima - przygarnęło jeszcze dwie dziewczynki z zespołem Downa. Troskliwie opiekowali się chłopcem i bardzo dbali o jego terapię, bo dzięki "nie udanej" aborcji Tim oprócz Zespołu Downa miał autyzm, uszkodzony wzrok i bardzo słabe płuca. I właśnie ta ostatnia dolegliwość okazała się dla niego śmiertelna 4 stycznia 2019 r. - Można powiedzieć, że była to aborcja z opóźnionym zapłonem. Gdyby Tim urodził się naturalnie w 9 miesiącu to dziś pewnie by żył i cieszył się o wiele lepszym zdrowiem - podkreśla Kaja Godek, która również wychowuje synka z Zespołem Downa.

Po latach terapii, licznych operacji i zabiegów Tim zaczął chodzić, grać w piłkę i wygłupiać się ze swoim rodzeństwem. Jego sprawność była już na tyle duża, że coraz częściej rodzina myślała o znalezieniu dla Tima pracy. - Gdy podejmowano decyzję o zabiciu dziecka nikt nie przepuszczał, że tak szybko znajdzie sie rodzina, która otoczy go miłością. Jego przykład dobitnie pokazuje, że nie ma sytuacji, które są beznadziejne. Tim był szczęśliwym i uśmiechniętym człowiekiem, którego miłością otoczyła rodzina. A nam wmawia się, że takie dzieci trzeba zabić - mówi Kaja Godek.

Tim świętował z rodziną Boże Narodzenie i Sylwestra bez znaku na zbliżającą się śmierć. - Mieliśmy bardzo miłe święta - mówi Simone Guido w rozmowie z portalem www.ndr.de. Przybrana matka tłumaczy, że płuca chłopca zostały uszkodzone z powodu wczesnego porodu. Dlatego w miesiącach zimowych często miał infekcje. Tegoroczna infekcja okazała się śmiertelna.  - Jesteśmy bardzo smutni i jeszcze nie wiemy, jak poradzić sobie z utratą naszego wyjątkowego radosnego syna - dodaje Bernard Guido. 

O sprawie Tima w niemieckich i światowych mediach zrobiło się głośno nie dlatego, że przeżył aborcję i lekarze nie pomagali mu w pierwszych godzinach życia, ale z zupełnie innego powodu. Kilka miesięcy później biologiczni rodzice Tima postanowili oskarżyć szpital o to, że ich syn przeżył aborcje. Domagali się wysokiego odszkodowania.

Według prezesa niemieckiego Towarzystwa Ginekologicznego i Położniczego, profesora Dietricha Berga, każdego roku ponad 100 dzieci w Niemczech przeżywa aborcję. W 2003 roku lekarz, który nie pomógł Timowi, został ukarany grzywną w wysokości 13 000 euro, ale nie za dokonanie późnej aborcji, a za brak opieki nad żywym noworodkiem. Tragedia syndromu postaborcyjnego dotknęła również biologiczną matkę Tima. Kobieta po nieudanej psychoterapii popełniła samobójstwo.

Przybrani rodzice Tima na jego 18. urodziny napisali książkę „Tim żyje!”, zabierając głos w kampanii przeciwko aborcji. Książka ta jest dostępna także w języku polskim, bo została wydana nakładem Edycji Świętego Pawła. - Ta Historia pokazuje, jaka jest okrutna prawda o aborcji. Aborcja nie jest żadnym dobrodziejstwem dla dzieci i kobiet. Nigdy nie znamy przyszłości i nie możemy wyrokować, czy dziecko będzie szczęśliwe, czy nie - podkreśla Kaja Godek, pełnomocnik inicjatywy ustawodawczej Zatrzymaj Aborcję.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Przewodniczący Episkopatu weźmie udział w pogrzebie Pawła Adamowicza

2019-01-18 10:13

ms / Poznań (KAI)

Abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, weźmie udział w uroczystościach pogrzebowych śp. Pawła Adamowicza. Wcześniej metropolita poznański złożył rodzinie prezydenta Gdańska wyrazy głębokiego współczucia.

W czwartek abp Gądecki modlił się w intencji tragicznie zmarłego prezydenta wraz z przedstawicielami Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich.

„Prośmy o wieczne odpoczywanie dla prezydenta Pawła Adamowicza i pokój serca dla wszystkich, którzy płaczą i są smutni z powodu jego gwałtownej śmierci” – modlili się uczestnicy nabożeństwa z okazji Dnia Judaizmu w Poznaniu, któremu przewodniczył abp Gądecki.

Do prośby o życie wieczne dołączono modlitwę „za naszą Ojczyznę, abyśmy w ten czas tragicznego wydarzenia w Gdańsku potrafili jednoczyć się w dobrym, przebaczając sobie nawzajem i obdarzając się szacunkiem”.

Uroczystości pogrzebowe prezydenta Gdańska odbędą się 19 stycznia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem