Reklama

Modlitwa czasem oczekiwania

Ks. Jan Okuła
Edycja łomżyńska 49/2003

W naszym życiu doświadczamy pewnego rodzaju napięcia duchowego i psychicznego. Z jednej strony znamy swoją wartość, pracowitość i osiągnięcia. To nas cieszy i sprawia, że akceptujemy swoje życie. Z drugiej zaś strony nęka nas zbyt często poczucie niespełnienia. Wynika to z naszej ograniczoności oraz z przeszkód zewnętrznych pochodzących od świata i innych ludzi.
W płaszczyznę tego wewnętrznego rozdarcia wkracza nadzieja. To ona pozwala przeżywać czas jako oczekiwanie na dopełnienie tego, czego nam obecnie brakuje.
Ten, kto nie ma czasu dla rodziny i najbliższych, ma nadzieję, że w przyszłości ułoży się tak praca, że będzie dysponował wystarczającą ilością czasu, by obdarować swoją osobą innych oczekujących na spotkanie. Uczeń czy student, któremu niezbyt idzie nauka, ma nadzieję, że sam poprawi się, jeśli idzie o uczenie lub przybędzie do szkoły taki nauczyciel, który sprawi, że kłopoty powoli zaczną znikać.
Wiele oczekiwań związanych jest ze sferą materialną: posiadaniem własnego mieszkania, lepszego samochodu, większej pensji... Nadziei czysto ludzkiej towarzyszy oczekiwanie.
Czas czekania może być różnie wykorzystany Niektórzy pracowicie zabiegają o najszybsze spełnienie nadziei. Inni zaś liczą na szczęśliwy traf, uśmiech szczęścia. Wtedy wszystko dobrze pójdzie, tak mówią.
Efekt ludzkich oczekiwań i nadziei bywa różny. Jeśli oczekiwaniu towarzyszy realizm, zaangażowanie i uczciwa praca, to zwieńczone ono będzie sukcesem. Jeśli natomiast nadzieja połączona jest z nierealistycznymi marzeniami, to przyjdzie gorycz i rozczarowanie.
Oczekiwanie dotyczy także sfery ducha. Mamy nadzieję, że uda nam się głębiej zaangażować w modlitwę, przezwyciężyć niejedną wadę, pojednać z bliźnim, z którym od dłuższego czasu nie zamieniłem słowa z powodu kłótni.
Najgłębsze pragnienie polega, wydaje mi się, na tym, by jak najrealniej doświadczyć Boga, poczuć Jego obecność Wielu marzy o czymś nadzwyczajnym - o cudzie.
Samo ludzkie oczekiwanie i wysiłek czysto racjonalny tutaj nie wystarczy. Trzeba nam głębokiego zaufania, że Bóg nam się objawia na różne sposoby każdego dnia. Czyni to jednak nie według naszych schematów.
Duch Święty na modlitwie będzie uczył właściwego oczekiwania w naszym życiu na zwyczajne znaki łaski dawane przez Pana Boga. Jest to postawa adwentowej nadziei. Najświętsza Maryja Panna w zawierzeniu i modlitwie oczekiwała na największy cud w jej życiu - narodzenie Pana Jezusa.
Bądźmy pewni, że Bóg Objawiwszy się już w pełni w Jezusie Chrystusie, każdego dnia daje nam znaki swej zbawczej obecności. Najpiękniejsze znaki adwentowej nadziei są jednak zawsze przed nami. One nadając sens życiu, kierują nas ku wieczności.

Hymn o miłości


Niedziela Ogólnopolska 51/2006, str. 18-19

© Igor Mojzes/Fotolia.com

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i miał tak wielką wiarę, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;
nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa,
które się skończą, choć zniknie dar języków i choć wiedzy [już] nie stanie.
Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [ujrzymy] twarzą w twarz.
Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: największa z nich [jednak] jest miłość.

Z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian (1 Kor 13, 1-13)

Przeczytaj także: Hymn o miłości
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Duffé: w centrum godność człowieka

2018-08-18 18:14

vaticannews / Watykan (KAI)

W centrum wszystkiego winna znajdować się godność osoby ludzkiej i na tym Afryka, która od wieków raniona jest przez przemoc i nieodpowiedzialne wykorzystywanie jej zasobów ludzkich i naturalnych, powinna budować swoją przyszłość.

www.salvatti.pl

Godność osoby ludzkiej jest naprawdę szanowana tylko w jej integralnym ujęciu, kiedy jednoczy w sobie człowieka, naturę, wspólnotę i Stworzyciela – to słowa wypowiedziane przez sekretarza Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka, który brał udział w spotkaniu Członków Stowarzyszenia Konferencji Biskupów Wschodniej Afryki (AMECEA).

Ks. Bruno Marie Duffé w wywiadzie dla L’Osservatore Romano wskazał, że w kontekście afrykańskim godność ta jest jednocześnie pamięcią o wspólnocie, co wyraża się poprzez kultury, wspólne życie, przeżywaną wiarę i solidarność międzyludzką, a także w nadziei dania młodym odpowiedniego wykształcenia i możliwości brania odpowiedzialności za przyszłość. Dodał, iż w tym szczególnym kontekście kulturowym integralny rozwój człowieka jawi się jako alternatywa dla pewnego rodzaju dryfowania, które rodzi się z nadużywania władzy, korupcji i skupiania się na posiadaniu.

Sekretarz watykańskiej dykasterii zwrócił także uwagę na szczególną rolę biskupów. Z jednej strony dzielą oni problemy dnia codziennego swoich wspólnot, takie jak brak dostępu do wody pitnej, zdrowego jedzenia, edukacji, służby zdrowia, sprawiedliwości. Z drugiej zaś strony ich troską jest zachowanie równowagi między działalności społeczną a duchowym wymiarem głoszenia Ewangelii. W swej duszpasterskiej działalności stykają się również z ciągle powiększającym się podziałem między bogatymi a ubogimi, co prowadzi do przemocy, czy radykalizmów. Ich troska jest kierowana także w stronę młodego pokolenia, które wpatrzone w nowoczesne środki społecznego przekazu wykorzenia się z własnej historii i kultury.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem