Reklama

Albania: 5 listopada w Szkodrze beatyfikacje 38 męczenników z czasów komunistycznych

2016-11-05 11:01

kg (KAI) / Warszawa / KAI

Dardani89 / pl.wikipedia.org

W sobotę 5 listopada Kościół katolicki w Albanii otrzyma swych pierwszych rodzimych błogosławionych – 38 męczenników za wiarę z czasów komunistycznych. Uroczystość ta odbędzie się w Szkodrze w północno-zachodniej części kraju, będącej głównym skupiskiem tamtejszych katolików i skąd pochodzi większość przyszłych błogosławionych. W tym gronie jest dwóch biskupów, m.in. arcybiskup Durrësu Wincenty Prennushi, 3 świeckich i jedna kobieta – postulantka zakonna. Jeden ze sług Bożych – Alfons Tracki – urodził się na Opolszczyźnie.

Obrzędom beatyfikacyjnym przewodniczyć będzie w imieniu papieża prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Amato, a o randze tego wydarzenia świadczy m.in. fakt, że zapowiedzieli w nim swój udział 4 kardynałowie: Angelo Bagnasco (od niedawna przewodniczący Rady Konferencji Biskupich Europy), Salvatore De Giorgi i Crescenzio Sepe z Włoch oraz Rainer M. Woelki z Niemiec, a także miejscowy nominat Ernest Troshani Simoni. Spodziewany jest także udział 20 biskupów i przeszło 300 kapłanów z Albanii, Kosowa i Czarnogóry oraz diaspory albańskiej.

Poniżej przedstawiamy pokrótce sytuację Kościoła katolickiego i innych wyznań w tym kraju po II wojnie światowej.

Wkrótce po wyzwoleniu spod okupacji włoskiej w listopadzie 1944 rządy w Albanii objęli komuniści, i to bardzo ortodoksyjni w duchu stalinowskim. Stojący na czele tamtejszej Albańskiej Partii Pracy (APP; komunistycznej) Enver Hozha uważał się za wiernego ucznia Josifa Stalina, zwłaszcza gdy chodzi o metody rządzenia. Bardzo szybko rozpoczął walkę z religią, atakując z jednakową zaciekłością zarówno chrześcijan: prawosławnych i katolików, jak i muzułmanów, chociaż zarzuty stawiane ich wyznawcom, zwłaszcza duchowieństwu, były zróżnicowane. Katolików prześladowano za to, że byli „agentami Watykanu” i kolaborantami z włoskim faszyzmem, czyli z okupantami, prawosławnych – za podporządkowanie i uległość wobec Grecji, wyznawców islamu zaś za wstecznictwo i ciemnotę.

Reklama

Represje, i to bardzo surowe, spotkały duchownych i aktywnych świeckich niemal natychmiast po objęciu władzy przez komunistów i właśnie z tego okresu – z drugiej połowy lat czterdziestych XX wieku – pochodzi większość przyszłych błogosławionych. Ale sytuacja wierzących jeszcze bardziej pogorszyła się w 1967, gdy władze ogłosiły, że Albania stała się oficjalnie pierwszym ateistycznym państwem świata. Potwierdził to później osobiście E. Hoxha, mówiąc 1 listopada 1971 z trybuny VI zjazdu APP: „Albania stała się krajem bez kościołów i meczetów, bez księży (popów) i imamów”. Oznaczało to delegalizację wszelkich instytucji religijnych i zakaz wyznawania jakiejkolwiek religii, a za jego złamanie groziły bardzo surowe kary, łącznie z wyrokami śmierci.

W chwili wprowadzania tych niespotykanych we współczesnym świecie przepisów (nawet w krajach komunistycznych obowiązywała formalnie konstytucyjna wolność sumienia i wyznania, inna sprawa, że powszechnie łamana) wszystkie Kościoły i religii w Albanii były już bardzo osłabione i wyniszczone w wyniku wcześniejszych prześladowań, niemniej jednak decyzje z 1967 oznaczały całkowite ustanie wszelkiego życia religijnego w tym kraju. Duchownych wszystkich wyznań zamordowano albo wysłano do ciężkich więzień i obozów pracy, nieliczni zaś, którzy przetrwali te represje, wykonywali różne prace fizyczne, zwykle najbardziej upokarzające i pogardzane.

Po śmierci E. Hoxhy 11 kwietnia 1985 prześladowania antyreligijne nieco zelżały, co zresztą nie było trudne, gdyż niemal nie było już ludzi wierzących w tym kraju, tym bardziej że odchodziły starsze pokolenia pamiętające jeszcze prawdy wiary i praktyki religijne. Ale jeszcze pod koniec lat osiemdziesiątych XX wieku władz wzywały rodziców, aby nie nadawali dzieciom imion chrześcijańskich czy islamskich, a w zamian za to aby nazywali je imionami „rewolucyjnymi” lub przynajmniej od nazw kwiatów, zwierząt itp.

Sytuacja zaczęła się zmieniać na początku lat dziewięćdziesiątych pod wpływem wydarzeń w ówczesnych krajach socjalistycznych a symboliczną tego oznaką w wymiarze religijnym było odprawienie 4 listopada 1990 w kaplicy cmentarnej w Szkodrze pierwszej od dziesięcioleci katolickiej Mszy św. przez jednego z nielicznych księży, którzy przeżyli tamte czasy. Kolejnym ważnym etapem na tej drodze była historyczna wizyta Jana Pawła II w Albanii 25 kwietnia 1993 i konsekracja przezeń w katedrze szkoderskiej (w czasach komunistycznych była to hala sportowa) czterech biskupów, co oznaczało odtworzenie hierarchii katolickiej w tym kraju. Już wówczas zaczęto też mówić o potrzebie uczczenia i upamiętnienia współczesnych męczenników za wiarę w tym kraju.

W ramach tych działań 10 listopada 2002 w katedrze w Szkodrze otwarto uroczyście – w obecności ówczesnego prefekta Kongregacji Ewangelizacji Narodów kard. Crescenzio Sepe – diecezjalny etap procesu beatyfikacyjnego pierwszych 38 męczenników z abp. Prennushim na czele. Faza ta zakończyła się 8 grudnia 2010 w tym samym miejscu, tym razem z udziałem emerytowanego prefekta Kongregacji ds. Duchowieństwa kard. Cláudio Hummesa. A 26 kwietnia br. Franciszek potwierdził uznanie ich męczeństwa i wyznaczył na 5 listopada datę ich beatyfikacji.

Poniżej podajemy wykaz i krótkie charakterystyki przyszłych błogosławionych:

1. Wincenty (Vinçenc; imię chrzestne: Kolë) Prennushi OFM (4 IX 1885-19 III 1949) – wyświęcony na kapłana 19 III 1908, 27 I 1936 został mianowany biskupem Sapë (sakrę przyjął 19 III tegoż roku), a 26 VI 1940 – arcybiskupem Durrësu (od 23 XII 1992 – archidiecezja Tirana-Durrës). Aresztowano go 19 V 1947 a ponieważ – mimo tortur i nieludzkiego traktowania – nie chciał wyrzec się ani łączności z papieżem, ani wiary, został w niespełna dwa lata później rozstrzelany.

2. Antoni (Anton) Zogaj (26 VII 1908-9 III 1948) – wyświęcony 26 IV 1932, był m.in. sekretarzem arcybiskupa Durrësu; uwięziony 18 V 1947, zginął w rok później.

3. Dedë Maçaj (5 II 1920-28 III 1947) – święcenia przyjął 19 III 1944, a już 10 III 1947 trafił do wiezienia jako „szpieg watykański” i w niespełna 3 tygodnie później został rozstrzelany.

4. Dedë Malaj (16 XI 1917-12 V 1959) – po nauce w Papieskim Seminarium Albańskim w Rzymie święcenia przyjął 20 XII 1942 w Castel Gandolfo. Po powrocie do kraju pracował m.in. w kurii biskupiej w Szkodrze. Wiele lat spędził w więzieniu i obozach pracy, zanim zginął w 1959.

5. Antoni (Anton) Muzaj (19 III 1921-48) – kształcił się na Papieskim Uniwersytecie Gregorianum w Rzymie i tam w dniu swoich 23. urodzin przyjął święcenia kapłańskie. Na wiosnę 1948 został aresztowany i po krótkim, ale okrutnym śledztwie zginął – nie jest znana dokładna data jego śmierci.

6. Jan (Giovanni) Fausti SI (19 X 1899-4 III 1946) – Włoch z okolic Brescii, wyświęcony 9 VII 1922, w Albanii działał jako misjonarz i wychowawca młodzieży. Aresztowano go 31 XII 1945 i rozstrzelano 4 III 1946.

7. Jan (Gjon) Shllaku OFM (27 VII 1907-4 III 1946) – kształcił się w Louvain, Holandii i na paryskiej Sorbonie, święcenia przyjął 15 III 1931, w kraju pracował z młodzieżą. Aresztowany na wiosnę 1945 zginął w rok później.

8. Maciej (Mati) Prendushi OFM (2 X 1881-11 III 1948) – studiował w Grazu, święcenia przyjął 25 III 1904; w latach 1943-46 był prowincjałem franciszkanów Albanii. Aresztowano go 15 XI 1946 i w półtora roku później rozstrzelano.

9. Kasper (Gaspër) Suma OFM (23 III 1897-22 IV 1958) – po studiach w Innsbrucku przyjął święcenia 31 VII 1921.

10. Alfons Tracki (2 XII 1896-18 VII 1946) – jest to „polski” akcent jutrzejszej uroczystości, gdyż kapłan ten urodził się w miejscowości Bleischwitz (dzis. Bliszczyce) w dzisiejszym powiecie głubczyckim na Opolszczyźnie. Po studiach w Bośni przybył do Szkodry i tam w 1925 został wyświęcony na kapłana. Pracował z dziećmi i młodzieżą, w czasie wojny jako Niemiec pomagał zwalniać z więzień miejscowych mieszkańców. Nie uratowało go to jednak przed represjami i rozstrzelaniem.

11. Dedë Plani (21 I 1891-30 IV 1948) – kształcił się w Szkodrze i Innsbrucku, a święcenia przyjął w innym austriackim mieście – Primiz 3 VIII 1919. Aresztowany na wiosnę 1947 zginął w rok później.

12. Serafin Koda OFM (25 IV 1893-11 V 1947) – wyświęcony 30 VII 1925.

13. Jakub (Jak) Bushati (7 VIII 1890-12 IX 1949) – święcenia przyjął 29 V 1915; został aresztowany na wiosnę 1949, zginął w kilka miesięcy później.

14. Józef (Josef) Marxen (lub Marksen, według pisowni albańskiej; 2 VIII 1908-17 XI 1946) – Niemiec z Worringen; święcenia przyjął w 1937, bardzo aktywny duszpastersko na wschodzie kraju. Aresztowany na początku 1946 zginął w kilka miesięcy później.

15. Ejëll Deda (19 VII 1900-11 III 1948) – święcenia przyjął w Rzymie 25 VII 1924.

16. Lek (Aleksander) Sirdani (1 III 1891-26 XII 1948) – wyświęcony 24 IV 1916.

17. Michał (Mikel) Beltoja (9 V 1935-10 II 1974) – święcenia przyjął 8 XII 1961 jako jeden z ostatnich kapłanów przed masowymi represjami i zamknięciem wszystkich instytucji (w tym także seminariów) w kraju. Aresztowano go 19 IV 1973, rozstrzelano w niespełna rok później.

18. Andrzej (Ndre) Zadeja (3 XI 1892-25 III 1945) – wyświęcony 24 IV 1916, był m.in. sekretarzem arcybiskupa Szkodry.

19. Łazarz (Lazër) Shantoja (2 IX 1892-2 II 1946) – wyświęcony 29 V 1915, był sekretarzem arcybiskupa Szkodry Lazëra Mjedy (1869-1935); został aresztowany w 1945 i rozstrzelany w Tiranie.

20. Stefan (Shtjefën) Kurti (25 XII 1898-20 X 1971) – wyświęcony 13 V 1921. Po raz pierwszy został aresztowany 28 X 1946, ale po latach wyszedł na wolność. Ponownie trafił do więzienia jesienią 1971, gdy na prośbę matki potajemnie ochrzcił jej dziecko, po czym został rozstrzelany jako „agent Watykanu”. Jego sprawa jako jedna z nielicznych dotarła do światowej opinii publicznej, a w jego obronie wystąpił m.in. Paweł VI, prosząc o ułaskawienie mężnego kapłana, co jeszcze pogorszyło jego sytuację, gdyż tym bardziej został uznany za szpiega papieskiego.

21. Franciszek (Fran) Mirakaj (13 VIII 1916-IX 1946) – świecki. Został aresztowany 22 VIII 1946 i zginął w kilka tygodni później.

22. Gjelosh Lulashi (2 IX 1925-4 III 1946) – świecki, oficer w wojsku, członek podziemnej organizacji „Bashkimi Shqiptar” (Związek Albańczyków). Aresztowany 4 III 1946 w związku ze sprawą księży: Shllaku, Faustiego i Dajaniego został natychmiast rozstrzelany.

23. Piotr (Pjetër) Çuni (9 VII 1914-26 XII 1948) – studiował w Rzymie, święcenia przyjął 23 III 1940, pracował w archidiecezji Szkodry. Aresztowany 27 VII 1948 zginął w kilka miesięcy później.

24. Franciszek (Frano) Gjini (20 II 1886-11 III 1948) – biskup; święcenia kapłańskie przyjął 28 VI 1908; 29VI 1930 został mianowany opatem w Oroshu i wyniesiony do godności biskupa tytularnego (sakrę przyjął 28 X tegoż roku). 4 I 1946 Pius XII mianował go biskupem diecezji Lezhë, ale już 15 XI tegoż roku został aresztowany i w półtora roku później stracony.

25. Marek (Mark) Çuni (30 IX 1919-4 IIII 1946) – seminarzysta, należał do „Bashkimi Shqiptar”.

26. Bernardyn (Bernardin) Palaj OFM (2 X 1894-8 XII 1947) – kapłan, studiował w Innsbrucku, był specjalistą w zakresie mitologii i kultury albańskie, a także muzykiem.

27. Maria Tuci (12 III 1928-24 IX 1950) – świecka, nauczycielka, jedyna kobieta w tym gronie, postulantka w zgromadzeniu sióstr od Najświętszych Stygmatów (stygmatynek). Aresztowana 10 VIII 1949 zmarła w 3 lata później w wyniku tortur i choroby w szpitalu w Szkodrze.

28. Cyprian (Çiprian; imie chrzestne Dedë) Nika OFM (19 VII 1900-11 III 1948) – święcenia przyjął 25 VII 1924, w latach 1938-41 był prowincjałem zakonu. Aresztowano go w kościele, przy ołtarzu.

29. Jan (Gjon) Pantalla SI (2 VI 1887-31 X 1947) – brat zakonny, studiował we włoskim mieście Soresina. Aresztowano go w 1946, stracono w rk później.

30. Józef (Josif) Papamihali (23 IX 1912-26 X 1948) – kapłan greckokatolicki (albańskokatolicki), kształcił się szkole duchownej przy klasztorze obrządku italoalbańskiego w Grottaferrata we Włoszech, święcenia przyjął 1 XII 1935 w Rzymie. Do Albanii wrócił w rok później. Aresztowany w 1945 spędził 3 lata w ciężkich warunkach w więzieniu, zanim zginął.

31. Daniel Dajani SI (2 XII 1906-4 III 1946) – święcenia przyjął 15 VII 1938; wykładał w seminarium swego zakonu w Albanii.

32. Karol (Karl; imię chrzestne Ndue) Serreqi OFM (2 II 1911-5 IV 1954) – po studiach w Brescii wyświęcony na kapłana 29 VI 1936. Został aresztowany 9 X 1946, po czym skazano go na karę śmierci, ale 18 I 1947 wyrok ten zamieniono na dożywotnie więzienie i tam zmarł.

33. Ludwik (Luigj) Prendushi (24 I 1896-24 I 1947) – kształcił się we Włoszech, po czym 12 III 1921 przyjął święcenia. 8 XII 1946 został aresztowany jako szpieg Watykanu i w kilka tygodni później stracony.

34. Julian/Juliusz (Jul) Bonati (24 V 1874-5 XI 1953) – prałat; studiował we Florencji, a święcenia przyjął 8 IV 1906 we włoskiej Gorycji. Po powrocie do kraju m.in. uczył włoskiego i tłumaczył książki z tego języka. Aresztowano go w Durrësie 25 III 1946 i w nieco ponad pół roku później rozstrzelano.

35. Marek (Mark) Xhani (10 VII 1909-lato lub jesień 1947) – święcenia przyjął 21 III 1942, a już w 5 lat później została aresztowany i po kilku tygodniach zabity, ale dokładna data śmierci nie jest znana.

36. Ndoc Suma (31 VII 1887-22 IV 1958) – kształcił się w Innsbrucku, święcenia przyjął 21 IX 1911. Aresztowano go 8 XII 1946, został skazany na 30 lat więzienia, w trakcie odbywania kary w 1953 doznał paraliżu, co przyspieszyło jego śmierć.

37. Qerim Sadiku (12 II 1919-4 III 1946) – świecki, należał do „Bashkimi Shqiptar”, aresztowano go 3 XII 1945 i w kilka miesięcy później został rozstrzelany.

38. Maryn (Marin) Shkurti (1 X 1933-IV 1969) – wyświęcony 8 XII 1961 razem m.in. z ks. M. Beltoją (zob. nr 17), po kilku latach został uwięziony i stracony.

Tagi:
beatyfikacja

Pierwsza beatyfikacja w kraju muzułmańskim

2018-12-10 16:48

pb (KAI/lexpressiondz.com) / Algier

Beatyfikacja 19 zakonnic i zakonników katolickich, zabitych przez Zbrojną Grupę Islamską (GIA) w latach 1994-96, dokonana 8 grudnia w Oranie, była pierwszą tego typu ceremonią, jaka odbyła się w kraju muzułmańskim. Zwraca na to uwagę algierski dziennik „L’Expression”, ukazujący się w języku francuskim.

screen/tvn24
Beatyfikacja 19 katolickich męczenników z czasów wojny domowej

Jej komentator Saïd Boucetta podkreśla, że było to bezprecedensowe wydarzenie, które otwiera nową kartę w relacjach algiersko-watykańskich. Choć bowiem istnieją formalne stosunki dyplomatyczne między obu stronami, to beatyfikacja nadaje im „wymiar cywilizacyjny”. - Choć bowiem po tego typu relacjach nie można spodziewać się korzyści gospodarczych, to mogą one stanowić bardzo piękny przykład międzyreligijnego pojednania i początek czegoś pasjonującego dla muzułmanów i chrześcijan całego świata - pisze Boucetta.

I choć ta „bardzo optymistyczna wizja może wydawać się komuś utopią”, to 9 grudnia otrzymała konkretną aplikację. Była nią audiencja udzielona przez premiera Ahmeda Ouyahię przedstawicielowi papieża Franciszka, kard. Angelo Becciu, prefektowi Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, który dzień wcześniej przewodniczył beatyfikacji. Nie został on przyjęty „w błahych ramach kurtuazyjnej wizyty”, gdyż dopiero co „przewodniczył uroczystości o najwyższym znaczeniu dla Stolicy Apostolskiej w państwie muzułmańskim”. I to nie „pierwszym lepszym”, gdyż Algieria przeszła przez „najgorsze doświadczenia, by w końcu przyjąć za życiową filozofię pojednanie narodowe”.

Zdaniem komentatora obaj rozmówcy zdają sobie sprawę, że ich spotkanie nabiera ważniejszego wymiaru niż dyplomatyczny. Jest „kartą historii, którą Algieria i Watykan piszą razem, stawiając wyzwanie wszelkim ekstremizmom, skądkolwiek pochodzą”.

Boucetta zwraca uwagę, że „spotkanie Ouyahia-Becciu, jak również chrześcijańska uroczystość pod przewodnictwem wysokiego przedstawiciela duchowieństwa nie wzbudziły żadnych negatywnych reakcji w społeczeństwie”. Pokazuje to „determinację Algierczyków w powrocie do swych świeckich punktów odniesienia, naznaczonych tolerancją wobec wszystkich religii”. - Stolica Apostolska bierze tę gościnność Algierczyków za taka, jaką ona jest, czyli szczerą i pozbawioną ukrytych zamiarów. A oprócz Watykanu katolicy całego globu widzą w islamie algierskim dowód na to, że ekstremiści z GIA, ISIS i inni nie mają nic wspólnego z religią Algierczyków - zaznacza komentator.

Według niego beatyfikacja była dla tamtejszych muzułmanów „początkiem żałoby po 19 mężczyznach i kobietach, którzy złożyli swe życie w ofierze, gdyż uważali, że powinni dzielić ból narodu algierskiego, pogrążonego wówczas w ślepym terroryzmie obskurantystów”. To „otwartość ducha” Algierczyków jest wynikiem m.in. wysiłku wydobywania na światło dzienne „autentycznego islamu” przodków. Służy temu „seria tekstów prawnych”, które przeciwdziałają okazywaniu przemocy i wspierają wzajemne współżycie.

Boucetta zapowiada, że ministerstwo spraw religijnych przygotowuje nowelizację ustawy o stowarzyszeniach, której jeden rozdział będzie poświęcony stowarzyszeniom o charakterze religijnym. Przepisy dotyczyć będą zarówno islamu, jak i innych religii. Świadczy to, zdaniem komentatora, o woli władz publicznych, by nie wprowadzać różnić między religiami i wpisać pokojowe współżycie do prawodawstwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hymn o miłości


Niedziela Ogólnopolska 51/2006, str. 18-19

© Igor Mojzes/Fotolia.com

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i miał tak wielką wiarę, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;
nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa,
które się skończą, choć zniknie dar języków i choć wiedzy [już] nie stanie.
Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [ujrzymy] twarzą w twarz.
Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: największa z nich [jednak] jest miłość.

Z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian (1 Kor 13, 1-13)

Przeczytaj także: Hymn o miłości
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

KUL opublikował nieznany skrypt ks. Karola Wojtyły

2018-12-11 07:33

Anna Artymiak

Małgorzata Adamczyk/KUL
Ks. prof. Andrzej Szostek i Katolicka Etyka Społeczna Karola Wojtyły

Mogłoby się wydawać, że wszystkie teksty ks. Karola Wojtyły już znamy. Jednak Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II, publikując skrypt dydaktyczny wykładów z katolickiej etyki społecznej swojego profesora, zaskoczył wszystkich ciekawostką wydawniczą. Jest to pierwsza edycja rękopisu złożonego z luźnych kartek i datowanego na 1957 r. Tekst obecnie przechowywany jest w Archiwum Metropolitalnym w Krakowie. Licząca ponad 570 stron pozycja została zaprezentowana w ramach międzynarodowej konferencji naukowej pt. „Etyka i społeczeństwo. O aktualności katolickiej nauki społecznej”.

Stan rękopisu wskazuje, że jest to czystopis z niewielkimi poprawkami samego Wojtyły. - Jeśli chodzi o autorstwo, nie ma żadnej wątpliwości, że jest to ręka Karola Wojtyły, choć na żadnej z tych kart nie ma sygnatury autorskiej - mówił Wojciech Kruszewski, kierownik Katedry Tekstologii i Edytorstwa Instytutu Filologii Polskiej KUL, który był odpowiedzialny za przygotowanie tekstu na podstawie oryginału. Widnieje na nim dopisek „TS” i rok 1979, co by wskazywało na osobę ks. prof. Tadeusza Stycznia i rok znalezienia rękopisu, kiedy to po kwerendzie, która nastąpiła w Krakowie po wyborze kard. Wojtyły na Stolicę Piotrową, znalazł te karty.

Tekst skryptu Karola Wojtyły z katolickiej etyki społecznej powstał jako pomoc dydaktyczna dla studentów. Tytułem i treścią nawiązuje do wykładu prowadzonego w latach 30-tych przez ks. Jana Piwowarczyka na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, który w latach 1939-1945 był rektorem Krakowskiego Seminarium Duchownego. I to on w 1942 r. przyjmował Karola Wojtyłę do grona alumnów. Po odsunięciu ks. Piwowarczyka z UJ i zastąpieniu innym wykładowcami, w 1953 r. ten wykład został jednomyślnie powierzony ks. Wojtyle. Po zamknięciu Wydziału Teologicznego UJ kontynuował on wykłady w krakowskim seminarium. - Zatem jest to skrypt dydaktyczny do wykładu kursorycznego, a nie monografia naukowa do wykładu monograficznego - podkreśliła dr hab. Agnieszka Lekka-Kowalik, profesor Instytutu Filozofii KUL i dyrektor Instytutu Jana Pawła II. Jest w nich też zawarta dojrzewającą jeszcze wtedy myśl filozoficzna młodego Karola Wojtyły. Te szczegóły mogły zapewne wpłynąć na decyzję ks. Stycznia, aby nie umieszczać rękopisu w tomie „Wykładów Lubelskich” z serii wydawniczej „Człowiek i Moralność” Towarzystwa Naukowego KUL. Dziś odrzuca się twierdzenie, że są to jedynie „nieznacznie przeredagowane notatki ks. Jana Piwowarczyka”. Wojtyła jedynie posiłkował się tym skryptem; znał go dobrze i porządnie przestudiował, wnosząc wiele z siebie. Na to wskazują tezy, których nie ma u Piwowarczyka, i wiele odniesień do literatury kościelnej, głównie z kręgu niemieckiego, francuskiego, a także polskiego. Był wtedy po intensywnych studiach nad pismami św. Jana od Krzyża, a następnie Maxa Schelera.

Zresztą sam Wojtyła, co zdradził ks. prof. Andrzej Szostek, „nie chciał wydawać tekstów, które wykładał”. Rękopis wykładu z katolickiej etyki społecznej, podobnie jak pozostałe „Wykłady Lubelskie”, wychodzą po to, by pokazać czytelnikowi w Polsce warsztat naukowy Karola Wojtyła i to, jak starannie przygotowywał swoje wykłady.

Podczas spotkania ks. Alfred Wierzbicki wskazał, że choć nie jest to oryginalna praca naukowa, to w niej zapewne odbija się osobiste doświadczenie pracy fizycznej Wojtyły jako robotnika. - To, że był robotnikiem pozwoliło mu się zetknąć z fundamentalną kwestią, jaką jest ludzka praca. Karol Wojtyła znał pracę ludzką nie z opowieści, nie z traktatów szkolnych i akademickich, ale poznał ją osobiście. To są na pewno doświadczenia, z których czerpał - podkreślał.

Elementem, który wyróżnia i cechuje rękopisy Wojtyły, a które nie zostały umieszczone w tym wydaniu, są inskrypcje aktów strzelistych umieszczane w górnych rogach kartek. Jak zdradził ks. Szostek, sam przyszły papież nigdy ich nie umieszczał w maszynopisach przekazywanych do druku. - W swoich notatkach mam kopię rękopisów Karola Wojtyły, nie z katolickiej etyki społecznej, i także w lewym górnym rogu jest ten akt strzelisty. Żywiłem i dotąd żywię przekonanie, że to był pobożny ksiądz, który pisał ten skrypt - dodał. Inskrypcje wpisywane były zawsze na górnym marginesie rękopisu strony. Wpisywał je po łacinie. Występuje kilka rodzajów tych inskrypcji, np. na górnym prawym rogu zestawione dwie litery greckiego akronimu tytułu mesjańskiego chrystos, obecnego w sztuce chrześcijańskiej i będącego najkrótszym wyznaniem wiary, że Jezus jest Mesjaszem. Drugim - skrót zawołania św. Ignacego Loyoli ad maiorem Dei gloriam, które tłumaczone jest jako wezwanie do gotowości pełnienia woli Bożej w każdym momencie życia. Trzeci - ciężki to określenia, ale można odczytać jako Jezus Panem. Te elementy występują cyklicznie. Pisał je co jakiś czas, nigdy razem. Zawsze korzystał tylko z jednego. Wśród hymnów, które się pojawiają są m.in.: Venis Sancto Spiritus, Ave Maris Stella. Ich wybór może wskazywać pośrednio na czas powstania kopii. Ostatni elementem są cytaty z „Traktatu o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny” św. Ludwika de Montfort. Dzielił na części poszczególne zdania i umieszczał na początku każdej kolejnej strony. Widać, że te słowa stawały się dla niego ważne. Słynne „Totus Tuus” pojawią się na rok przed tym, jak stały się jego mottem biskupim.

Ta praktyka była prawdopodobnie także sposobem modlitwy. Inskrypcji nie widzieli słuchacze wykładów, jedynie on. Jest to niezależna, druga warstwa tekstu. Ten zwyczaj umieszczania aktów strzelistych Wojtyła, później Jan Paweł II, zachował przez całe życie. Zawierały je także wszystkie rękopisy tekstów, które jako papież przekazywał do opracowania do Sekretariatu Stanu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem