Reklama

Akcja dom

Echa „Magnificat”

Czesław Wróbel
Edycja szczecińsko-kamieńska 12/2004

W Ein Karem, na zachodnim przedmieściu Jerozolimy, rozbrzmiewa Magnificat. Jak wielka musiała być radość tej młodej, spodziewającej się dziecka, żydowskiej dziewczyny, że przez dwa tysiące lat udziela się ona tym wszystkim, którzy tu przybywają? Życie Matki Jezusa jest nierozerwalnie związane z Ziemią Świętą, a szczególnie z Nazaretem i Jerozolimą. Te dwa miasta spinają życie Maryi geograficzną klamrą. Według Pisma Świętego i tradycji, w tych oto miastach miały miejsce najważniejsze wydarzenia w Jej życiu. Jak głosi tradycja, urodziła się i spędziła dzieciństwo w Jerozolimie, za mąż zaś wyszła i wychowywała swojego Syna, jedynaka, w Nazarecie.
Maryja towarzyszyła Jezusowi w Jego wędrówce po kraju Izraela. Była przy Nim, kiedy nauczał, czynił znaki i cuda, kiedy umierał na krzyżu. Dlatego Ziemia Święta jest dla chrześcijanina nie tylko miejscem, w którym stara się on przeżyć osobiste spotkanie z Bogiem, ale również miejscem dyskretnej i cichej obecności Matki Jezusa, Maryi czy też Miriam z Nazaretu. Chociaż Matkę Jezusa wiążemy przede wszystkim z Nazaretem, to jednak według utrwalonej w apokryfach tradycji pochodziła Ona z Jerozolimy. Pochodząca z II w. apokryficzna Protoewangelia Jakuba wymienia imiona Joachima i Anny, rodziców Maryi, którzy mieszkali w Jerozolimie. Ich dom miał się znajdować niedaleko Świątyni Jerozolimskiej, właściwie tuż za północnym murem ją okalającym. Dzisiaj najłatwiej tam dotrzeć przez prowadzącą na Stare Miasto Bramę św. Szczepana (Bramę Lwów). Po prawej stronie wąskiej uliczki znajduje się wybudowany przez krzyżowców kościół św. Anny, który kryje w swoich podziemiach pozostałości domostwa z I w. Według tradycji, to tutaj mieszkali rodzice Maryi, którzy przez długi czas byli bezdzietni.
Autor Protoewangelii Jakub opisuje cierpienie Joachima i Anny, którzy chociaż żyli dostatnio, to jednak dotkliwie odczuwali brak potomstwa. W końcu Joachim wyruszył ze swą trzodą na pustynię, aby tam się modlić o dar ojcostwa. Na Pustyni Judzkiej, w dolinie Wadi Al Kelt, mieszkający tam prawosławni mnisi wskazali miejsce, do którego miał się udać Joachim. W tym samym czasie w domu modliła się Anna. Pan Bóg usłyszał zgodne modlitwy małżonków i za pośrednictwem aniołów najpierw Annie, a następnie Joachimowi obwieścił, że narodzi im się córka. Anna ślubowała, że dziecko będzie przez całe życie służyło Panu Bogu. Po upływie dziewięciu miesięcy Anna urodziła córkę i nadała jej imię Miriam. W podziemiu kościoła św. Anny znajduje się ikona przedstawiająca św. Annę odpoczywającą po porodzie, obok położna po umyciu noworodka zawija go w pieluszki, a Joachim zagląda nieśmiało, sprawdzając, jak się czują jego żona i córeczka. Według autora apokryfu, do trzeciego roku życia Maryja przebywała z rodzicami, a gdy skończyła trzy latka została przez rodziców zaniesiona do Świątyni i oddana kapłanom. Kiedy Maryja osiągnęła wiek, w którym była już zdolna do małżeństwa, tzn. wiek dwunastu lat, na Jej męża wybrano niemłodego już Józefa. Dalszy ciąg apokryfu przenosi nas do Nazaretu i opowiada o tym, że poślubiona Józefowi Maryja przędła zasłonę do Świątyni Jerozolimskiej. Jako miejsce tych wydarzeń tradycja wskazuje grotę, która dziś znajduje się w dolnym kościele Bazyliki Zwiastowania Pańskiego w Nazarecie. Owa Grota od czasów judeochrześcijańskich jest miejscem kultu maryjnego. Świadczą o tym odnalezione tam przez franciszkańskich archeologów pozostałości kościołów. Takim śladem pobożności maryjnej starożytnych chrześcijan jest odnaleziona w Nazarecie starożytna inskrypcja z greckim fragmentem Pozdrowienia Anielskiego.
Według autora Protoewangelii - Jakuba, Zwiastowanie odbyło się w dwóch różnych miejscach Nazaretu. Maryja przerwała pracę nad zasłoną do Świątyni i udała się do pobliskiego źródła po wodę. Dzisiaj do tego źródła idzie się około piętnastu minut, wąskimi uliczkami wśród domów chrześcijan i muzułmanów. Na niewielkim placu znajduje się grecko-prawosławny Kościół Zwiastowania. Wypełnione malowidłami ściennymi i ikonami wnętrze kryje w sobie źródło, przy którym, według tradycji, Maryja usłyszała słowa: „Pozdrowiona bądź, Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą. Błogosławionaś Ty między niewiastami” (por. Łk 1, 28). Po tych słowach Maryja powróciła do domu. Dalsza część Zwiastowania zastała Ją w grocie, gdy przędła purpurową zasłonę. Po dziś dzień przybywający tu chrześcijanie, miejscowi i goście kontemplują tu słowa tej młodej, bo około piętnastoletniej dziewczyny: „Oto Ja służebnica Pańska: niech mi się stanie według twego słowa” (Łk 1, 38). Dzięki tym słowom Nazaret stał się miejscem chyba najbardziej radosnego wydarzenia w dziejach ludzkości - Bóg stał się człowiekiem. Ta radość mimo różnych okoliczności politycznych, jakie mogą zaistnieć we współczesnym Izraelu, zawsze ogarnia pielgrzymów skupionych wokół Groty. Każdą Liturgię przeżywa się tu w radosnym skupieniu nad tajemnicą Boga powierzającego siebie tej młodej żydowskiej dziewczynie. Choć nie wszystko rozumiała, to z pełną ufnością przyjęła wolę Boga. Nazaret to szczególne miejsce, w którym spotkały się łaska i wierność.

Święta Agnieszka - dziewica i męczennica

Małgorzata Zalewska
Edycja podlaska 3/2003

Dzisiaj obchodzimy urodziny (dla nieba) dziewicy, trzeba więc mówić o dziewicach. (...) Urodziny dziewicy - naśladujmy niewinność; urodziny męczennicy - złóżmy ofiary. Niech z podziwem patrzą mężowie, a młodzi niech nie upadają na duchu. Niech się zdumiewają mężatki, a dziewice niech idą w ich ślady. (...) W dwunastym roku życia miała złożyć świadectwo krwi. (...) Ale jak wielka musiała być siła wiary, co nawet w takim wieku znalazła świadectwo...

Fragment przepięknej pochwały jaką św. Agnieszce złożył św. Ambroży w dzień jej dorocznego święta

21 stycznia Kościół katolicki obchodzi liturgiczne wspomnienie św. Agnieszki Rzymskiej - dziewicy i męczennicy. Jej męczeńska śmierć, którą poniosła w wieku 12 lat, musiała być czymś niezwykłym, skoro piszą o niej św. Hieronim, św. Ambroży, św. Damazy, św. Grzegorz I Wielki i wielu, wielu innych. Należała ona też do najbardziej znanych i popularnych świętych w całym Kościele. Jednak mamy bardzo mało danych historycznych o Świętej. Nie znamy nawet dokładnej daty jej męczeństwa oraz rodzaju jej śmierci. Niektóre źródła podają, że śmierć męczeńską poniosła w Rzymie pod koniec III lub na początku IV w., mając zaledwie 12 lat. Swoją śmiercią dała świadectwo nie tylko o wierze, ale i czystości. Tradycja przekazuje nam, że 21 stycznia był jej dniem narodzin dla nieba. Według podania Agnieszka miała ponieść śmierć przy drodze Nomentańskiej. Potwierdzają to badania archeologiczne, gdyż w tym właśnie miejscu znajdował się kiedyś stadion cesarza Domicjana, gdzie mordowano chrześcijan. Na tym miejscu wystawiono też w późniejszym czasie kościół ku czci św. Agnieszki. Na miejscu, gdzie znajdował się jej grób, cesarz Konstantyn Wielki w IV w. wystawił wspaniałą bazylikę.
Artyści przedstawiają św. Agnieszką z barankiem, gdyż łacińskie imię Agnes wywodzi się od łacińskiego wyrazu agnus - baranek. Dlatego powstał piękny zwyczaj, że przy klasztorze, który znajduje się przy bazylice św. Agnieszki, zakonnice pielęgnują baranki, które poświęca się w dzień św. Agnieszki - 21 stycznia. Z ich wełny wyrabiane są paliusze, które Ojciec Święty rozsyła świeżo mianowanym metropolitom Kościoła katolickiego.
Dawniej w Polsce imię św. Agnieszki było bardzo popularne. Także i w literaturze polskiej imię to jest dość często spotykane. Potwierdzają to przysłowia dotyczące dnia jej święta: "Św. Agnieszka puszcza skowronka z mieszka", "Jak św. Agnieszka wypuści śnieg z mieszka, to go nie powstrzyma ani do Franciszka (24 stycznia)", "Agnieszka łaskawa, wkrótce w polu zabawa", "Jeśli na Agnieszkę pochmurno, to o len trudno, a jeśli jasno, to o len ciasno", "Na św. Agnieszkę wychodzi woda na ścieżkę".
Św. Agnieszka jest czczona jako patronka dzieci, panien i ogrodników.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Adios Chitré!

2019-01-22 00:02

Agata Pieszko

"Za nami piękny czas w Los Pozos. Czas modlitwy, braterstwa i radości. Mimo że różni nas wiele-język, kultura, miejsce gdzie żyjemy, to w czasie Dni w Diecezji Chitré doświadczaliśmy tej wielkiej prawdy, że mimo tych wszystkich rzeczy, które nas różnią, w Chrystusie wszyscy jesteśmy jedną rodziną".-mówi ks. Mariusz Sobkowiak z Diecezjalnego Duszpasterstwa Młodzieży we Wrocławiu.

Archiwum DDM

Podczas Dni w Diecezjach pielgrzymi z Polski doświadczali bożej obecności nie tylko podczas wspólnej Eucharystii. Odnajdowali Pana Boga w gościnności gospodarzy z diecezji Chitré, barwnej kulturze Hiszpan, a nawet w pracach społecznych, dzięki którym uczyli się radości z codziennych spraw.

"Wszyscy pielgrzymi z różnych krajów, które gościnnie przyjęła diecezja, gromadzą się tu jak w wieczerniku. Tutaj czujemy się jednym Kościołem bo jesteśmy napełnieni jednym Duchem i łączy nas jeden chrzest. Nic tak nie łączy, jak wspólna Eucharystia i wspólna modlitwa, której tutaj na ŚDM nigdy nie brakuje!"-dodaje ks. Mariusz

Już jutro nasi rodacy rozpoczną oficjalne świętowanie Światowych Dni Młodzieży 2019 w Panamie! Otaczajmy ich szczególną modlitwą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem