Reklama

Łódź: Ogólnopolski Zjazd Młodych Wolontariuszy Caritas

2017-09-09 18:34

Antoni Zalewski / Łódź / KAI

Archidiecezja Łódzka

1,5 tysiąca młodych ludzi ze szkół podstawowych, gimnazjalnych oraz ponadgimnazjalnych, z 14 diecezji z całej Polski bierze udział w Ogólnopolskim Zjeździe Młodych Wolontariuszy Caritas w Łodzi. Hasłem spotkania jest: Światło – follow it!

Przez dwa dni sobotę i niedzielę 9 – 10 września młodzież skupiona w Szkolnych Kołach Caritas i centrach wolontariatu z całej Polski bierze udział w wielu wydarzeniach formacyjno-integracyjnych. To również czas dziękczynienia za podejmowane wspólnie działania charytatywne Caritas.

„Jesteśmy tutaj wszyscy razem po to, by zobaczyć ile dobra może wydarzyć się dzięki tak licznie zgromadzonym wolontariuszom w całej Polsce. Zawsze warto zobaczyć ile nas jest i jaka to wielka siła dobroci i miłości może być przekazana innym za pośrednictwem tych zaangażowanych młodych ludzi”- mówił ks. Andrzej Partyka, dyrektor łódzkiej Caritas i gospodarz tegorocznego zjazdu.

„Hasło tego spotkania „Światło – follow it!”-ma mobilizować tych młodych ludzi do podążania za światłem Pana Boga, czyli za dobrem. Ma wyznaczać im jasny cel. Bo tylko idąc za Panem możemy zmierzać w dobrym kierunku. A Caritas jest właśnie jedną z dróg, która do tego światła prowadzi” - mówi Tomasz Kopytowski rzecznik prasowy Caritas archidiecezji łódzkiej.

Reklama

Młodzież wspólnie modli się, bawi a także inspiruje do nowych działań. Wymienia się pomysłami na akcje charytatywne i dzieli swoimi doświadczeniami.

Spotkanie rozpoczęła wspólna Eucharystia w kościele Matki Boskiej Zwycięskiej w Łodzi, której przewodniczył ks. Marek Dec zastępca dyrektora Caritas Polska. Homilię do zgromadzonych w świątyni wolontariuszy wygłosił ks. Piotr Potyrala zastępca dyrektora Caritas diecezji rzeszowskiej, w której odbył się poprzedni zjazd wolontariuszy dwa lata temu. W swoim słowie skierowanym do młodych podkreślał, że caritas to miłość i że to właśnie wolontariusze są świadkami tej miłości. Poprzez swoje działania przepełnione bezinteresowną miłością, dobrem, empatią i chęcią poświęcenia się dla drugiego człowieka jesteście świadkami Bożej miłości dla świata - mówił ks. Potyrala.

Jak podkreślali sami wolontariusze ich służba dla innych sprawia im wiele radości i satysfakcji. „To niesamowite uczucie kiedy mogę komuś pomóc i widzę jego uśmiech”- mówi Natalia wolontariuszka z Tczewa. „Dla mnie bycie wolontariuszem jest czymś naprawdę wielkim, bo możemy pomagać innym i angażować się w różne akcje” - mówi Michał, wolontariusz z Gdańska.

Podczas gry miejskiej zorganizowanej przy współpracy z łódzkim ZHR młodzi mieli okazję poznać postać Św. siostry Faustyny - patronki miasta Łodzi, dowiedzieć się więcej o jej życiu i przesłaniu miłosierdzia jakie ona niosła.

„Gra ma na celu zaprzyjaźnienie się ze św. Faustyną i Jezusem Miłosiernym. Chcemy żeby uczestnicy zafascynowali się misją św. Faustyny, tym co Pan Jezus jej przekazał i żeby podążali ta drogą”- mówi harcmistrz Elżbieta Czuma z łódzkiego ZHR.

Dziś wieczorem zaplanowane jest jeszcze spotkanie w Hali Expo, podczas którego zespół „Mocni w Duchu” poprowadzi wieczór uwielbienia z wystawieniem Najświętszego Sakramentu.

Jutro odbędzie się spotkanie na Placu Wolności ze świadectwami z zagranicznej działalności wolontariuszy Caritas oraz przemarszem ulicą Piotrkowską, od Placu Wolności do Archikatedry Łódzkiej, z relikwiami św. Faustyny Kowalskiej, bł. Rafała Chylińskiego i bł. Karoliny Kózkówny. Przemarsz „Od zabawy do świętości” będzie okazją do pogłębienia refleksji o szczególnym powołaniu młodych wolontariuszy Caritas do głoszenia Miłosierdzia Bożego światu. Będzie to również czas radosnego dziękczynienia i modlitwy. Oprawę muzyczną przemarszu przygotowuje zespół „Mocni w Duchu”. Na zakończenie Zjazdu, o godz. 12:30 odprawiona zostanie Msza Święta koncelebrowana pod przewodnictwem ks. bpa Ireneusza Pękalskiego. Homilię wygłosi ks. bp Wiesław Szlachetka, przewodniczący Komisji Charytatywnej Konferencji Episkopatu Polski. Po uroczystej liturgii, uczestnicy spotkania zjedzą wspólny posiłek na Placu Katedralnym.

Tagi:
wolontariat

Licealiści podjęli wolontariat na rzecz palestyńskich sierot

2018-02-15 14:17

km / Koszalin (KAI)

Caritas zaprosiła koszalińskich licealistów do podjęcia "Wolontariatu pokoju i miłości dla Betlejem". Do Palestyny wyruszyło 9 wolontariuszy z V LO w Koszalinie, by pracować m.in. w sierocińcu polskich elżbietanek w Betlejem. Wrócili z przekonaniem, że pomaganie ma głęboki sens. - Chciałabym tam wrócić i przeznaczyć na pracę 100 proc. czasu, nawet kosztem zwiedzania - powiedziała jedna z nich, Paulina Jodłowska.

badwanart0/pixabay.com

W ramach kilkunastodniowego pilotażowego programu Caritas, który zakończył się 9 lutego, licealiści wyjechali wraz z opiekunami do Betlejem.

- Celem projektu było poznanie życia chrześcijan żyjących jako mniejszość w otoczeniu świata muzułmańskiego - wyjaśnia ks. Tomasz Roda, dyrektor Caritas diecezji. - Zależało nam, by młodzi zobaczyli nie tylko, w jak skromnych warunkach żyją mieszkańcy Palestyny, ale też dali się formować przez spotkanie z miejscami mówiącymi o Ewangelii i przez to zrozumieli, że w pomaganiu nie chodzi o filantropię czy rekordy, ale naśladowanie Chrystusa.

Prócz zajęć w Domu Pokoju u elżbietanek, koszalinianie pomagali także w innym ośrodku prowadzonym przez argentyńskie zakonnice dla 30 głęboko upośledzonych dzieci. Nie mniej ważna była integracja z rówieśnikami z katolickiej parafii, Msza św. sprawowana po arabsku czy jednodniowe rekolekcje spędzone u mieszkających vis-à-vis meczetu zakonnic, których misją jest modlitwa o pokój.

Pierwszym ważnym doświadczeniem nastolatków było zderzenie z realiami pracy w ośrodkach opiekuńczych. Młodych zaskoczyło nie tylko to, że przygotowane przez nich jeszcze w Polsce zajęcia dla sierot okazały się w pewnej części nietrafione, choćby ze względu na ich stopień upośledzenia, ale głównie to, z jakim poświęceniem pracują polskie i argentyńskie zakonnice.

- Jedyne co mogliśmy, to wycierać tym dzieciom ślinę z kącików ust oraz je karmić - relacjonuje pobyt w ośrodku dla dzieci głęboko upośledzonych Monika Bryła, opiekunka SKC. - Pamiętam, że kiedy tak patrzyliśmy na nie ze łzami w oczach, dostrzegłam niezwykły uśmiech na twarzy siostry, gdy brała na ręce jedno z dzieci, żeby zanieść je do mycia.

Spotkania z dziećmi zrobiły tak duże wrażenie na Monice Kozie, że nastolatka planuje już powrót do Betlejem, być może jeszcze w te wakacje. - Tam zrozumiałam, że wolontariat jest dla mnie - mówi z przekonaniem. - Chcę nawiązać z tymi dziećmi silniejszą więź, a od sióstr uczyć się okazywać miłość tak pięknie jak one.

Podobne deklaracje składa Paulina Jodłowska. – Chciałabym tam wrócić i przeznaczyć na pracę 100 proc. czasu, nawet kosztem zwiedzania.

Nastolatkom także samo zwiedzanie dało dużo do myślenia. Roksanie Gajdzie przed oczami staje mur wzniesiony na granicy Autonomii Palestyńskiej, odkąd dowiedziała się o dramatach rozdzielonych nim rodzin. Wśród nich jest odłączona od swoich bliskich arabska wdowa i jej córka Sara, u których Roksana była w gościnie. - Mama Sary opowiadała, jak przed dwoma laty straciła męża oraz jak obok ich bloku wybuchła bomba. Teraz co dnia boją się, gdy wracają do domu - wspomina przejęta licealistka, nazwana przez gospodynię "córką".

Natalię Wilk ujęło, że katolicy arabskiego pochodzenia widzieli w nich bliskich, bo w Palestynie zaproszenie do domu właśnie to oznacza. - Przy obiedzie porównywaliśmy problemy, którymi żyjemy w naszych krajach, zwyczaje, kuchnię, szkołę - opowiada o innej wizycie. Natalia chciałaby swoich gospodarzy zaprosić do Polski. Póki co deklaruje, że będzie im wysłać paczki.

Ks. Roda nie ukrywa, że w "Wolontariacie pokoju i miłości dla Betlejem" chodziło o budzenie młodych Polaków z letargu, któremu sprzyja współczesny styl życia. Dyrektor Caritas ma nadzieję, że pobyt w Betlejem zbudował most z serc Palestyńczyków do serc młodych Polaków i że zaowocuje to ożywieniem chrześcijańskiego ducha młodzieżowego wolontariatu, którego Kościół diecezjalny tak bardzo potrzebuje.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kamil skacze, Biskup zaciska „Zdrowaś”

2018-02-14 10:25

Bp Józef Zawitkowski
Niedziela Ogólnopolska 7/2018, str. 29

Bożena Sztajner

Szanowny Pan

Kamil Stoch

Panie Kamilu!

Ma Pan tysiące listów i pewnie ich nie czyta. Ja muszę napisać, bo serce kołacze i spać nie daje. Świat Pana podziwia. Klaszcze i chce więcej. Ja się chwalę. Gdy Pan pod niebem, tam, wysoko, leci, ja zaciskam „Zdrowaś”.

Dziś, w święto Matki Boskiej Gromnicznej, czytam w styczniowym numerze „WPiS-u”:

„ – Przed oddaniem skoku zawsze się Pan żegna...

– Robię tak zawsze, od małego.

Skoki dedykuję Panu Bogu.

Jemu zawdzięczam wszystko.

I dostałem dwa złote medale.

Pan Bóg jest bardzo hojny.

– Jakie jest Pana ulubione miejsce na świecie?

– Dom”.

Tu skończyłem czytanie, bo oczy się spociły, a łezki spadały na kredowy papier „WPiS-u” – kap... kap! Dotąd tylko Cię podziwiałem, jak innych. Teraz Cię kocham, bo Twoje przeżegnanie znaczy więcej niż moich siedem kazań.

Ucałuj ręce Twoich Rodziców. Jak Oni pięknie Cię wychowali. Ucałuj Ewę!

Kamil, ale Ty masz gust. Kamil, leć wysoko, daleko i jeszcze dalej.

Podziwiam, gratuluję i życzę: Szczęść Boże!

Łowicz, 2 lutego 2018 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Katowice: Zaprezentowano nowy, ekologiczny podręcznik do nauki religii

2018-02-17 19:51

ks.sk / Katowice (KAI)

W auli Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach zaprezentowano w sobotę nowy podręcznik do nauczania religii pt. „Dzieci, los Ziemi leży w Waszych rękach”. W treść książki zostało wpisane nauczanie papieża Franciszka zawarte w encyklice „Laudato si”.

3dman_eu/pixabay.com

Powstałą w Peru książkę autorstwa o. Juana Goicochea zaprezentowano dzisiaj w Katowicach. Podejmuje ona problemy ekologii, sprawiedliwości i ochrony stworzenia. Nad polską wersją językową czuwał ks. Robert Kaczmarek, wizytator katechetyczny w archidiecezji katowickiej wraz z pracownikami Uniwersytetu Śląskiego. – Podjęliśmy się tłumaczenia, ponieważ potrzeba takiej refleksji ekologicznej – mówi ks. Kaczmarek, który wraz ze swoimi uczniami przełożył książkę z języka niemieckiego.

- Przede wszystkim chciałem służyć dzieciom, które gromadziły się w mojej parafii, szukałem czy nie ma takiego podręcznika, a skoro nie spotkałem, to sam napisałem, żeby służył dzieciom, żeby je edukował – mówi o. Goicochea o napisanej przez siebie książce.

Na prezentacji podręcznika był także obecny metropolita katowicki abp Wiktor Skworc, który podzielił się swoim doświadczeniem zdobytym w krajach, w których książka powstawała. – Bliska mi jest zarówno Austria, jak i Peru – mówił abp Skworc. – Cieszę się, że dzisiaj reprezentacji tych państw mogę się tutaj dzisiaj spotkać, w tej wspólnej sprawie, jaką jest ekologia. Jest to nasza wspólna sprawa, sprawa wszystkich narodów. Chciałbym podziękować wam za to, że tej sprawie dajecie swoje serce – dodał hierarcha.

O treści książki opowiada ks. Kaczmarek mówiąc, że są w niej rozdziały mówiące o człowieku, jako tym, który jest w centrum świata przyrody. Podkreśla, że książka podejmuje zagadnienia, które są dzisiaj bardzo istotne. Wśród nich wymienia: mobbing, rasizm czy prawa człowieka.

Podręcznik skierowany jest do uczniów klas szkół podstawowych. Podejmuje zagadnienia związane z człowiekiem i ekologią w świetle nauczania Kościoła. W sposób szczególny w treść książki zostało wpisane nauczanie papieża Franciszka zawarte w encyklice „Laudato si”. Pierwsze egzemplarze podręcznika trafią do rąk dzieci i młodzieży już w najbliższy poniedziałek, 19 lutego. Obecnie książka jest wydrukowana w 5 tys. egzemplarzy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem