Reklama

Kalendarze 2019

Relikwie św. Małgorzaty Marii Alacoque w Siechnicach

2018-12-04 19:15

Anna Majowicz

Anna Majowicz
Relikwie św. Małgorzaty Marii Alacoque

Uroczyste powitanie relikwii św. Małgorzaty Marii Alacoque rozpoczęło rekolekcje adwentowe w parafii pw. Niepokalanego Serca NMP w Siechnicach.

- Witamy Ciebie św. Małgorzato Mario Alacoque, jako szczególnego gościa w naszej rodzinie parafialnej. Przez te dni pragniemy wraz z Tobą siąść przy Sercu Zbawiciela i wsłuchać się w Jego głos. Mamy nadzieję, że pomożesz nam zanurzyć się w oceanie miłości miłosiernej Serca Jezusowego i z Niego czerpać siłę do bycia prawdziwie uczniami Chrystusa, do życia zgodnego z Ewangelią. Święta Małgorzato nawiedzasz naszą parafię. Jest to szczególne nawiedzenie, podobne do odwiedzin Maryi w domu św. Elżbiety. Ty na wzór Maryi nie przychodzisz do nas z pustymi rękami, ale przynosisz nam przesłanie miłości Serca Jezusowego, to jest ten dar najważniejszy dla nas ludzi trzeciego tysiąclecia – witał relikwie ks. Stanisław Stelmaszek, proboszcz siechnickiej parafii.

Zobacz zdjęcia: Relikwie św. MAŁGORZATY MARII ALACOQUE w parafii pw. Niepokalanego Serca NMP w Siechnicach

Rekolekcje prowadzi ks. Jerzy Wełna, sercanin z Węglówki odpowiedzialny za nawiedzenie relikwii w Polsce. - Rozpoczynamy rekolekcje adwentowe, które odprawiać będziemy w obecności św. Małgorzaty Marii Alacoque, największej apostołki Serca Jezusowego. Ona sama została wybrana przez Pana Jezusa, aby przypomnieć ludziom tajemnice Bożej miłości. Święta nie tylko pełniła tą misję za czasów ziemskiego życia, ale robi to również po śmierci, właśnie w znaku relikwii – mówił podczas Mszy św. inaugurującej rekolekcje, ks. Jerzy Wełna. Kapłan zaznaczył, że w historii wiele było objawień Matki Bożej, natomiast znacznie rzadziej objawiał się Pan Jezus. – Jezus ukazał się św. Małgorzacie, aby odnowić swoje wezwanie i zaproponować nabożeństwo do swojego serca, jako ostatni wysiłek Jego miłości. Wiedział, że spoglądając na Jego przebite serce, będziemy mogli dostąpić zbawienia – wyjaśnił sercanin dodając, że to od naszej woli zależy, czy na miłość Serca Jezusowego odpowiemy miłością, tak jak to uczyniła to św. Małgorzata Maria Alacoque. - Pozwólmy Bożemu Sercu przeniknąć ogromem miłości nasze serca! Prośmy, abyśmy za przyczyną św. Małgorzaty nauczyli się jeszcze bardziej kochać Serce Jezusa i drugiego człowieka – nauczał ks. Jerzy Wełna SCJ.

Reklama

W czasie rekolekcji odprawiane są nabożeństwa z modlitwami wstawienniczymi, a wierni mają możliwość ucałowania relikwii św. Małgorzaty Marii Alacoque.

Jutro ostatni dzień rekolekcji. Zapraszamy o 9.30, 18.00 i 20.30 na Msze św. dziękczynne za otrzymane łaski podczas nawiedzenia relikwii św. Małgorzaty Marii. Każdy, kto przybędzie otrzyma błogosławieństwo relikwiarzem z łaską odpustu zupełnego.

Tagi:
relikwie rekolekcje adwentowe św. Małgorzata Maria Alacoque

Wprowadzenie relikwii św. Joanny Beretty Molli do kościoła w Skrzydlowie

2018-12-30 13:44

Agnieszka Chadzińska

Ostatnia niedziela bieżącego roku to święto Świętej Rodziny, które pozwala podczas Mszy św. odnowić przyrzeczenia małżeńskie, uzyskać błogosławieństwo kapłana na kolejny rok, a w modlitwie skupić się na tym, co dotyka nas, naszych najbliższych, co nas raduje i smuci.

Sławomir Błaut/Niedziela

Zwracamy się do Boga, aby przychodził do nas zarówno w chwilach trudnych, jak i pięknych, aby umacniał w nas miłość, by w naszych rodzinach płonęły prawdziwe ogniska wiary.

Dla wiernych parafii św. Stefana Węgierskiego w Skrzydlowie dzień ten – 30 grudnia 2018 – był szczególnie uroczysty i szczególnie rodzinny, a to za sprawą obecności wielkiej orędowniczki rodziny św. Joanny Beretty Molli. Z inicjatywy proboszcza parafii, ks. Zbigniewa Zalejskiego, przed pierwszą Mszą św. o godz. 9.00 trzy rodziny wielodzietne z parafii wprowadziły relikwie Świętej do świątyni. Od tego momentu wierni mogą odczuwać jej bliskość i przez wzgląd na jej doświadczenie życia, prosić o pomoc w swoich nierozwiązanych sprawach, o wstawiennictwo u Boga w kwestiach tak trudnych do wyjawienia nawet przed najbliższymi.

Zobacz zdjęcia: Wprowadzenie relikwii św. Joanny Beretty Molli do kościoła w Skrzydlowie

Ksiądz Proboszcz zachęcił, by na początku powierzyć w modlitwie każdą rodzinę przez wstawiennictwo św. Joanny Beretty Molli. Wyznaczył 28. dzień każdego miesiąca jako dzień modlitw za wstawiennictwem Świętej. Zwrócił się do niej, polecając wspólnotę w opiekę tej, która nie zawahała się poświęcić swojego życia za cenę życia swojego dziecka: – Prosimy, wejrzyj łaskawie na naszą jedność, wierność i ufność. W naszych wątpliwościach, trudach i udrękach oddajemy się Tobie i błagamy, byś chroniła nas przed każdym złem i grzechem. Niechaj zawsze mamy przed oczyma Twój świetlany przykład. Niech Twoje postępowanie pouczy nas, co nam czynić należy… Święta Joanno! Nie wypuszczaj nas ze swojej opieki; prowadź ścieżką Bożych wymagań i Bożej woli. Chroń nas przed złym wyborem, niezgodnym z wolą Pana naszego Jezusa Chrystusa. Daj nam dużo sił, męstwa i odwagi, abyśmy krocząc drogą Ewangelii doszli do życia wiecznego razem z naszymi najbliższymi. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Puste Noce za duszę śp. Pawła Adamowicza

2019-01-16 18:34

dg / Warszawa (KAI)

W piątek, wieczorem przed pogrzebem śp. Pawła Adamowicza, w Gdańsku i Warszawie odbędą się tradycyjne kaszubskie obrzędy Pustych Nocy. Aleksandra Dulkiewicz, zastępczyni śp. Pawła Adamowicza, w poruszającym wspomnieniu o Zmarłym napisała: "Jest w tradycji Pomorza, w tradycji Kaszub, coś takiego jak Pusta Noc. Kiedy jest się przy zmarłym. Trwa przy nim. Bądźmy przy naszym Prezydencie tej nocy".

TVP INFO

– Pusta noc to niezwykły i wciąż żywy na Kaszubach obyczaj. Jest to ostatnia noc przez pogrzebem zmarłego, która się odbywa w domu nieboszczyka. Przybyłe osoby rozpoczynają obrzęd różańcem po czym odmawiają modlitwy w intencji zmarłego. Po odmówieniu modlitw zgromadzeni nie odchodzą do swoich domów, tylko pozostają w domu żałoby, aby śpiewać nabożne pieśni pustonocne. Śpiewom tym przewodził śpiewak lub też grupa śpiewaków, którzy przejmowali swoją rolę z ojca na syna, parając się tym wręcz zawodowo. Rodzina nieboszczyka przygotowywała zaś poczęstunek dla czuwających przy nim uczestników Pustej Nocy. Dawniej takie spotkania odbywały się nad trumną zmarłego, przechowywaną w domu. Obecnie Pustą Noc przenosi się do salek, kaplic lub kościołów, a czuwanie skrócono do kilku godzin. Pusta Noc ma przede wszystkim na celu godne pożegnanie zmarłego. Zwyczaj pełnił także funkcję integracyjną. Wzmacniał więzi lokalnej społeczności skupionej wokół bliskiego zmarłego – wyjaśnia w rozmowie z KAI Łukasz Richert, dyrektor Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego.

Aleksandra Dulkiewicz, zastępczyni śp. Pawła Adamowicza, w poruszającym wspomnieniu o Zmarłym napisała: "Jest w tradycji Pomorza, w tradycji Kaszub, coś takiego jak Pusta Noc. Kiedy jest się przy zmarłym. Trwa przy nim. Bądźmy przy naszym Prezydencie tej nocy: modlitwą, myślą, wspomnieniem, postanowieniem na przyszłość ale i uśmiechem".

W piątek, 18 stycznia, o godz. 20 w Centrum św. Jana przy ul. Świętojańskiej 50 w Gdańsku odbędzie się obrzęd Pustej Nocy za duszę śp. Pawła Adamowicza, na który zaprasza Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie. "Niech nasza obecność będzie dowodem wdzięczności dla Niego za wszystko, co zrobił dla kaszubsko-pomorskiej społeczności. Zapraszamy do wspólnego czuwania i modlitwy" - piszą organizatorzy.

Pustonocne śpiewy zabrzmią również w Warszawie.

– Dzięki życzliwości ks. Aleksandra Seniuka, rektora kościoła sióstr wizytek przy Krakowskim Przedmieściu, będziemy mogli włączyć się w pustonocne czuwanie. Od 18:30 będziemy śpiewać ze Śpiewnika Pelplińskiego dawne pieśni eschatologiczne, za dusze czyśćcowe, w wariantach melodycznych z różnych rejonów kraju. Przygotuję dla zebranych wydrukowane teksty. Pieśni są raczej długie, więc po kilku zwrotkach każdy będzie mógł śmiało dołączyć się do wspólnego śpiewania – mówi inicjator wydarzenia, Dawid Gospodarek, dziennikarz Katolickiej Agencji Informacyjnej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Cierpienie można przyjąć tylko wiarą

2019-01-16 21:37

Justyna Walicka/Archidiecezja Krakowska

- To jest niepojęta tajemnica, której rozumowo zgłębić do końca nie jesteśmy w stanie. Ale jesteśmy w stanie przyjąć to naszą wiarą. Właśnie dlatego, że Pan Jezus przyjął cierpienie i z cierpieniem się utożsamił i dał się przez nie przeniknąć aż do końca i tym samym przychodzi nam z pomocą - o cierpieniu mówił abp Marek Jędraszewski podczas kolędowej wizyty duszpasterskiej w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie-Prokocimiu.

Jaonna Adamik/Archidiecezja Krakowska

Wicedyrektor szpitala lek. med. Andrzej Bałaga przywitał metropolitę i podziękował za kolejną wizytę, która, jak zaznaczył, jest wsparciem zarówno dla personelu w podejmowaniu nierzadko trudnych decyzji, jak i dla małych pacjentów w ich powrocie do zdrowia.

Prof. Szymon Skoczeń w imieniu zespołu lekarskiego i pielęgniarskiego szpitala poprosił arcybiskupa o błogosławieństwo.

Delegacja dzieci również przywitała metropolitę krakowskiego i złożyła wierszowane życzenia. Młodzi pacjenci zapewnili arcybiskupa o swej pamięci modlitewnej w ich szpitalnej kaplicy.

Metropolita wyjaśnił, że dzisiejsze czytania mówiące o tym jak Chrystus wyrzuca złe duchy i uzdrawia, dopełniają tego, co zaczęło się w Betlejem.

– Bo chodziło o to, żeby Chrystus się światu objawił jako Boży Syn. Jako Ten, który zrodzony przed wiekami z Ojca stał się z Jego woli człowiekiem po to, aby nam przynieść zbawienie.

Arcybiskup podkreślił, że w dzisiejszej Ewangelii jest także mowa o tym, że Chrystus udał się w odosobnione miejsce, by się modlić. I na słowa Apostoła, że wszyscy Go szukają, odpowiedział, że trzeba iść dalej, do kolejnej miejscowości nauczać o Bogu.

W Liście do Hebrajczyków natomiast słyszymy dziś przypomnienie tego, że Chrystus stał się do nas podobny we wszystkim – oprócz grzechu. Metropolita szczególnie podkreślił, że Pan Jezus stał się do nas podobny we wszystkim i stał się jednym z nas. Metropolita zacytował zdanie: „W czym bowiem sam cierpiał, będąc doświadczany, w tym może przyjść z pomocą tym, którzy są poddani próbom.” – Ludzie są poddawani próbom. Ludzie są doświadczani cierpieniem i to miejsce jest szczególnym nagromadzeniem ludzkiego cierpienia. Nie w postaci abstrakcyjnej, nie w postaci ksiąg o cierpieniu czy o tym jak z cierpienia ludzi wydobywać. To jest miejsce, w którym cierpienie przybiera kształt konkretnego człowieka, konkretnego dziecka. I jest to dla nas wszystkich jakaś ogromna tajemnica.

Metropolita zaznaczył, że Chrystus stał się jednym z nas także w cierpieniu, bo On naprawdę cierpiał. I pokazał jak trzeba to cierpienie przyjąć – z całkowitym zaufaniem wobec Boga, nawet, jeśli jest to niezwykle trudne.

– Bo na krzyżu Golgoty (…) było poczucie osamotnienia, była ogromna boleść, ale było też oddanie wszystkiego swemu Ojcu. I była tam także, co trzeba bardzo mocno podkreślić, błogosławiona obecność tych, którzy Pana Jezusa kochali i pozostali Mu wierni aż do końca. Zwłaszcza Jego Przenajświętsza Matka, zwłaszcza Jego najbardziej spośród wszystkich ukochany uczeń Jan. Byli przy Nim i swoją obecnością pokazywali – nie jesteś sam, kochamy Ciebie. Arcybiskup powiedział także, że zdaje sobie sprawę, że łatwo jest powiedzieć, że mamy przyjmować cierpienie. Szczególnie jeśli chodzi o cierpienia dziecka, wobec którego jesteśmy kompletnie bezradni.

– To jest niepojęta tajemnica, której rozumowo zgłębić do końca nie jesteśmy w stanie. Ale jesteśmy w stanie przyjąć to naszą wiarą. Właśnie dlatego, że Pan Jezus przyjął cierpienie i z cierpieniem się utożsamił i dał się przez nie przeniknąć aż do końca i tym samym przychodzi nam z pomocą. Bo jeśli On przeszedł przez bramę cierpienia do pełni życia, to i my ufamy, zmierzając także do Dzieciątka narodzonego w Betlejem, że nas rozumie, że nas swoją miłością ubogaci, że swoim ubóstwem podniesie i że przy wszystkich nierozumieniach tego czym jest cierpienie, a zwłaszcza czym jest cierpienie dziecka, będziemy, będąc blisko Niego, mogli z całą głębią wiary powtarzać słowa wyśpiewywane w Betlejem przez aniołów: „Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój ludziom Bożego upodobania, pokój ludziom dobrej woli”.

Po Mszy św. arcybiskup niosąc słowa otuchy odwiedził małych pacjentów w szpitalnych oddziałach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem