Reklama

Jasna Góra

Nowa kaplica Adoracji Najświętszego Sakramentu na Jasnej Górze otwarta

By być świętym, czyli człowiekiem, którego „życie jest o jednej rzeczy”, a więc ukierunkowane wyłącznie na Boga – zachęcał przeor Jasnej Góry o. Samuel Pacholski. Mszy św. z uroczystym poświęceniem nowej Kaplicy Adoracji Najświętszego Sakramentu przewodniczył przełożony generalny Zakonu Paulinów o. Arnold Chrapkowski.

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Monika Książek

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

- Eucharystia jest centrum życia Kościoła, Jasna Góra jest też polską, nie tylko Kaną, ale polskim Betlejem, gdzie nieustannie sprawiana jest Najświętsza Eucharystia. Pragniemy, aby w dalszym ciągu była możliwość adoracji Najświętszego Sakramentu, aby Bóg był uwielbiany tutaj na tym miejscu powiedział o. Arnold Chrapkowski w rozmowie z @JasnaGóra. Wyraził serdeczną wdzięczność wszystkim, którzy pomogli przez duchowe i materialne wsparcie zrealizować pragnienie zakonników i pielgrzymów, aby na Jasnej Górze było stałe, dostępne i godne miejsce adoracji Jezusa-Eucharystii.

Prace w przygotowaniu nowej kaplicy zostały wykonane dzięki zaangażowaniu Zakonu Paulinów, ofiarności pielgrzymów i osób związanych z jasnogórskim sanktuarium. Dziś do konfraterni, czyli grona przyjaciół Zakonu Paulinów zostanie przyjęty Leszek Ciesek, przedsiębiorca właściciel i prezes firmy Effector. Obok tej zawodowej aktywności jest zaangażowany we wszechstronną działalność charytatywną. - Ta działalność osadzona jest od dziecka bardzo mocno na fundamencie wiary. Od młodości związany jest z Jasną Górą i tu pozostanie także jego zewnętrzny wyraz miłości do Bożej Matki Maryi, a przede wszystkim miłości do Jezusa utajonego w Najświętszym Sakramencie – mówił o nowym duchowym współbracie podczas nadania konfraterni przełożony generalny Paulinów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

BPJG

Reklama

Jak mówi Leszek Ciesek wiarę przekazała mu babcia, która zadbała o jego wychowanie religijne. To babcia nauczyła go miłości do Maryi i zawierzania się Jej opiece, co czynił i czyni w trudnych sytuacjach. - Przyjechałem tutaj z podziękowaniem za uratowanie życia w katastrofie lotniczej. Nikomu nic się stało, przeżyliśmy. To było jedno zdarzenie. Jeszcze dwa razy miałem dachowanie samochodem, więc miałem za co dziękować. Stąd Jasna Góra stała się takim częstym przystankiem w mojej w mojej codzienności, w moim życiu – opowiadał. Jego kult do Maryi ożywił się jeszcze mocniej po śmierci babci w 2013 r. Od tego zdarzenia przez 3 lata każdego 7 dnia miesiąca uczestniczył w pierwszej porannej Mszy św. o godz. 6.00 w Kaplicy Jasnogórskiej. Od tej pory w prawie każdą niedzielę starał się uczestniczyć w Eucharystii właśnie na Jasnej Górze. Codziennie modli się przynajmniej jedną częścią różańca przynajmniej jedną część różańca i uczestniczę poprzez media w apelu jasnogórskim. Nie zdążyło się również, żebym będąc w Częstochowie nie odwiedził Kaplicy Jasnogórskiej. Kilkakrotnie uczestniczyłem także we mszy świętej na Jasnej Górze, żegnając stary i witając Nowy Rok. Stara się przynajmniej raz w tygodniu nawiedzić Jasną Górę czy to w niedzielę czy dzień powszedni. Cieszy go nowa Kaplica Adoracji, bo jak podkreśla, ten czas sam na sam z Bogiem, to czas słuchania Go, co nie jest łatwe.

By być świętym, czyli jak pisał duński filozof S. Kierkegaard człowiekiem, którego „życie jest o jednej rzeczy”, a więc ukierunkowane wyłącznie na Boga – zachęcał w homilii przeor Jasnej Góry o. Samuel Pacholski. Zauważył, że na pozór takie skoncentrowanie na Bogu wydaje się niemożliwe w naszym świecie, w którym dosięgają na tysiące bodźców, a nasze doświadczenia jak biec babiloński z Księgi Daniela, nie są sprzymierzeńcami zaufania Bogu.

Reklama

- I tutaj z pomocą przychodzi nam cała chrześcijańska duchowość, która jest odpowiedzią na wezwanie św. Pawła Apostoła: „Módlcie się nieustannie. W każdym czasie” - uczył kaznodzieja. Przywołał świętych, jak Jan Damasceński czy św. Teresa z Lisieux, którzy zapewniali, że „modlitwa jest wzniesieniem umysłu i serca ku Bogu”, „porywem serca, prostym spojrzenie ku Niebu, okrzykiem uznania i miłości, obejmującym zarówno doświadczenie próby, jak i radości”. Wskazując na św. Matkę Teresy z Kalkuty, przypomniał, że źródłem siły nawet w niezwykle trudnej i narażającej na liczne niebezpieczeństwa posłudze jest głęboka duchowość eucharystyczna. Podkreślił dalej, ze prawdziwie realizowana duchowość eucharystyczna zawsze znajduje wyraz w bezinteresownej miłości drugiego, zwłaszcza najmniejszego i najbiedniejszego człowieka. - To postawa wobec najmniejszych jest najważniejszym parametrem określającym dojrzałość w wierze - wskazał jasnogórski przeor. Wyraził radość, że na Jasnej Górze ta duchowość eucharystyczna może być pogłębiana przez rzesze pielgrzymów także przez możliwość adoracji Jezusa w Najświętszym Sakramencie w nowej kaplicy

- Nikogo nie trzeba było szczególnie przekonywać, że to miejsce [Jasna Góra], gdzie Niebo styka się z Ziemią przez szczególne pośrednictwo Bogarodzicy Maryi, potrzebuje również przestrzeni do modlitwy najdoskonalszej jaką jest adoracja, a więc uwielbienie Jezusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie – mówił przeor. Wskazując na miejsce, które zostało na ten cel przeznaczone, dawną zbrojownię nazywaną Arsenałem przypomniał, ze jasna Góra zawsze miała świadomość, kto jest prawdziwą mocą chrześcijanina.

- O. Augustyn Kordecki wiedział jednak, że oprócz militariów Jasna Góra w czasie zbrojnej napaści do skutecznej obrony będzie potrzebowała czegoś więcej. Dlatego podczas oblężenia przeor w procesji po wewnętrznej stronie murów niósł Najświętszy Sakrament, umacniając morale garstki obrońców – przypomniał historyczny fakt.

Podkreślił, że dzisiaj „złaknieni jesteśmy duchowego oręża”. - Chcę wierzyć, że dla wielu pielgrzymów Kaplica Adoracji będzie jak piec, gdzie ogień Jezusowej miłości rozpali wielu do wiary prawdziwej i głębokiej. Do mężnego świadectwa na miarę świętych Kościoła, których życie było „o Jednym.. Jedynym”, który ich zbawił – przekonywał o. Pacholski.

Reklama

Przeor Jasnej Góry podziękował wszystkim, którym na powstaniu tej kaplicy zależało:, Ojcu Generałowi, Ojcu Administratorowi Czesławowi, projektantom, architektom, wszystkim wykonawcom, a więc: kamieniarzom, ślusarzom, stolarzom, brązownikom, elektrykom, a także darczyńcom, których było bardzo wielu.

- Niech ta Kaplica, materialna pamiątka przeżywanego Roku Jubileuszowego będzie zawsze wypełniona modlącymi się pielgrzymami. O to dzisiaj prosimy, ufni w to, że Maryja, która nosiła Jezusa pod sercem, jako żywa monstrancja, będzie nas uczyła prawdziwego uwielbienia Boga, który każdego dnia czyni nam wielkie rzeczy – prosił przeor Jasnej Góry.

Twórcą nowego wystroju Kaplicy Adoracji jest Jerzy Maciejowski, projektant i artysta współpracujący z Jasną Górą. Zaproponował on całkowitą modernizację. Jak przyznał przygotowanie tego typu Kaplicy stało się i wyzwaniem i wielkim zaszczytem. Prace przebiegały we współpracy z Nadzorem Konserwatorskim Urzędu Ochrony Zabytków. Trwały ponad dwa lata. Maciejowski wyraził wielkie uznanie dla wszystkich, którzy współpracowali w tym dziele. Z wielką wdzięcznością wspomina współpracę z administratorem jasnej Góry o. Czesławem Brudem. Także dla o. Bruda to przedsięwzięcie, które dało ogromna radość. Jego owocem ma być spotkanie Boga z człowiekiem. Podkreślił, że najlepszą ochroną i obroną człowieka przypominając, że kiedyś to było miejsce militarne teraz modlitwy, przestrzeń, w pełni poświęcona Chrystusowi, będzie spełniać szczególną rolę ochronną dla każdego człowieka, dla Jego duchowości, pobożności i świętości.

Kaplica została przygotowana jako przestrzeń modlitwy i czuwania przy Jezusie-Eucharystii, po ponad dwuletnich pracach adaptacyjnych i modernizacji. Znajduje się ona w części zabudowań Jasnej Góry nazywanym Arsenałem. I rzeczywiście jest to dawna zbrojownia, która została wzniesiona w latach 1660—1680, połączona z ciągiem budynków gospodarczych i drukarni czynna była do 1812r. Po likwidacji twierdzy zamieniona została na magazyn i częściowo przebudowana w XIX w. Wnętrze w przyziemiu restaurowano w latach 1967-1981, a od 1969r. było przeznaczone na miejsce ekspozycji muzealnych.

Adoracja Jezusa – Eucharystii, podobnie jak to było dotychczas, odbywać się będzie w nowej kaplicy w godzinach: 6.15 do 21.00.

2025-11-29 20:28

Oceń: +19 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bracia 24h

Na pierwszy rzut oka trudno ich odróżnić od ojców zakonnych. Noszą takie same, przypisane dla danego zakonu, szaty. Na powitanie serwują szczery, serdeczny uśmiech; otwierają na oścież serca i ramiona. Chociaż nie są obiektem szczególnych zainteresowań mediów, to jednak na widok telewizyjnej kamery się nie peszą. Chętnie dzielą się myślami na temat swojego powołania.

Przedstawiają proste, wiarygodne, czasami żarliwe świadectwo życia. Nic nie ujmując ojcom, zakonnym kapłanom, należy oddać braciom zakonnym to, co braterskie w ich powołaniu i posłudze i to, co ich odróżnia od innych profesji. Pytany o tę zauważalną przez postronnego obserwatora różnicę bp Jacek Kiciński CMF, przewodniczący Komisji ds. Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego KEP, sięga do historii zakonów i przypomina, że pierwsi krzewiciele życia monastycznego byli tylko braćmi. Dalej zgodził się z opinią, że powołanie brackie ma swą specyfikę, obecną również w jakiś sposób w ojcowsko-kapłańskiej posłudze. „Tam gdzie nie dociera miłość Boga Ojca przez posługę kapłanów, tam my wchodzimy z darem pociechy, służby i dobrego słowa” powiedział br. Hieronim, duchacz. I rzeczywiście bracia chociaż nie mają przywileju przeistaczania w imieniu Chrystusa chleba i wina w Ciało i Krew Pańską to jednak swoją posługą i miłością potrafią przemieniać ludzkie cierpienia i łzy w sens, który nas wszystkich umacnia w cierpliwym znoszeniu przeciwności dnia codziennego.
CZYTAJ DALEJ

Eutanazja 25-letniej Hiszpanki, to barbarzyństwo, z którego trzeba wyciągnąć wnioski

2026-03-27 15:43

[ TEMATY ]

eutanazja

25‑letnia

Hiszpanka

barbarzyństwo

wyciągnąć wnioski

Adobe Stock

Dramatyczna historia Noelii Castillo skłania do refleksji nad tym, w jakim świecie żyjemy. Zamiast pomocy psychiatrycznej wskazano jej drogę prowadzącą do eutanazji. „To barbarzyństwo” - zauważył bp José Mazuelos, kierujący podkomisją ds. rodziny i życia w hiszpańskim episkopacie. Z kolei abp Joan Planellas zachęcił do zastanowienia się nad tym „jak dalece jej śmierć ma również przyczyny społeczne” i czy „wspólnota Kościoła mogła zrobić więcej”.

Noelia nie żyje. Otruto ją za pomocą zastrzyku. Zmarła samotnie w pokoju domu opieki w Barcelonie. Jej ojciec do ostatniej chwili walczył w hiszpańskim sądzie i Europejskim Trybunale Praw Człowieka, by zapobiec jej śmierci. Gdy błagał lekarzy o powstrzymanie wyroku, usłyszał, że organy córki są już zarezerwowane dla czekających pacjentów. Gdy Noelia umierała, pod jej oknami modlili się ludzie. Media społecznościowe rozgrzewały komentarze popierające „wolność” i sprzeciwiające się zabójstwu. Teraz pozostała tylko cisza.
CZYTAJ DALEJ

Kard. K. Krajewski: niech nasza Łódź podoba się Panu Bogu

2026-03-28 22:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Julia Saganiak

Ingres kard. Konrada Krajewskiego do łódzkiej katedry

Ingres kard. Konrada Krajewskiego do łódzkiej katedry

Moim jedynym zadaniem jest być z wami i iść z wami do świętości - powiedział kard. Konrad Krajewski podczas swojego ingresu do bazyliki archikatedralnej w Łodzi. Nowy metropolita łódzki podkreślił, że drogą do świętości jest życie Ewangelią, sakramentami i Słowem Bożym.

W uroczystości wzięli udział polscy biskupi na czele z przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski abp. Tadeuszem Wojdą, nuncjusz apostolski w Polsce Antonio Guido Filipazzi, księża, przedstawiciele zgromadzeń zakonnych i instytutów życia konsekrowanego, wierni świeccy oraz członkowie bratnich Kościołów chrześcijańskich. Do łódzkiej katedry przybyli także przedstawiciele władz samorządowych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję