św. José Sánchez del Rio

Nadal potrzebujemy męczenników

W połowie października 2016 r. José Sánchez del Rio został wyniesiony na ołtarze.
O nowym świętym i roli, jaką może odegrać w obecnej sytuacji Kościoła katolickiego, z ks. prof. dr. hab. Tadeuszem Guzem z KUL rozmawia Maciej Kalbarczyk

Zobacz

Niedziela Młodych

Nie teraz. To kiedy?!

Nie teraz! . Żeby to nasze „nie” nie było takie ostre i jednoznaczne, dodajemy do niego „teraz”. I od razu brzmi lepiej, prawda? Nie teraz, czyli może kiedyś. Kiedyś to posprzątam, muszę tylko chwilę odpocząć; kiedyś zrobię to, o co mnie prosisz; zafascynowany jakąś historią zmienię kiedyś swoje życie; kiedyś cię odwiedzę, jak tylko załatwię parę spraw. Nie teraz, w wolnej chwili, jak tylko zmienią się okoliczności.

Zobacz
Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij
Duszpasterstwo Pielgrzymkowe Archidiecezji Częstochowskiej

Czas czekania

Ks. Andrzej Supłat

Polub nas na Facebooku!

Człowiek od zawsze pragnienie Kogoś, kto zaspokoiłby najbardziej ukryte tęsknoty. Zawsze też dochodzi do głosu potrzeba Kogoś takiego, kto swoim życiem wyraziłby, dokończył, dopowiedział to, co w nim jest, ale jakieś niepełne. I oto Bóg z całej ludzkości wybrał jeden naród, by w jego dziejach potwierdzić słuszność tej tęsknoty i nadziei. Bóg wybrał ten naród, to znaczy postanowił, że wydarzenia, z jakich składa się historia narodu - będą miały także charakter znaku i obietnicy, zapowiedzi czyjegoś przyjścia.

Ten czas czekania trwa nadal. Bóg spełnił obietnicę. Obiecany przyszedł. Ale Jego przyjście nie jest zakończeniem. To czekanie wieków nie było wyglądaniem końca, ale początku. I kiedy Obiecany przyszedł, nic się nie zakończyło, ale zaczęło się coś bardzo ważnego w historii ludzkości i w dziejach każdego człowieka. Toteż chrześcijaństwo stwarza możliwość, podrywa do drogi i wskazuje jej celowość. I ta droga trwać będzie aż do dnia, w którym Ojciec uzna, że zrealizowany został w pełni Jego odwieczny plan zbawienia świata. Stąd jasne jest określenie, że dzieje ludzkie są oczekiwaniem. Oczekiwaniem na dzień dokonania się zamierzonej pełni, na powtórne przyjście Tego, który w tajemnicy swego pochodzenia jest źródłem, prawzorem i celem wszystkiego, co istnieje (por. Kol 1, 15-20). A więc żyjąc - bez przerwy zmierzamy do Ojca, bo wciąż spełnia się w nas obietnica zbawienia. Czekamy na przyjście Pana. Apostoł Paweł mówi: "Mamy właśnie ufność, że Ten, który zapoczątkował w was dobre dzieło, dokończy go do dnia Chrystusa Jezusa". Jakaż perspektywa! W Chrystusie staliśmy się " rodzajem wybranym... narodem świętym, ludem nabytym" (1 P 2, 9).

We wprowadzeniu do Kalendarza Liturgicznego czytamy: " Adwent posiada podwójny charakter: jest bowiem czasem przygotowania się na uroczystość Bożego Narodzenia, w czasie którego wspomina się pierwsze przyjście Chrystusa - i jednocześnie czasem, w którym przez to wspomnienie skierowuje się myśl na oczekiwanie drugiego przyjścia Chrystusa na końcu wieków. Te dwie racje ukazują okres Adwentu jako czas pobożnego i radosnego oczekiwania" (nr 41-42). Stąd mamy dwie części Adwentu. Dzień 17 grudnia stanowi granicę tego podziału. Pierwsza część Adwentu akcentuje oczekiwanie na drugie przyjście Chrystusa w dniu ostatecznym. W prefacji mszalnej słyszymy słowa: "On przez pierwsze przyjście w ludzkiej naturze spełnił swoje odwieczne postanowienie, a nam otworzył drogę wiecznego zbawienia. On ponownie przyjdzie w blasku swej chwały, aby nam udzielić obiecanych darów, których czuwając, z ufnością oczekujemy".

Druga część jest przygotowaniem wiernych na spotkanie z Chrystusem przy żłóbku. Prefacja na tę część kieruje naszą myśl ku tajemnicy Narodzenia Pańskiego: "Jego przepowiadali wszyscy prorocy, Dziewica Matka oczekiwała z wielką miłością, Jan Chrzciciel zwiastował Jego przyjście i ogłosił Jego obecność wśród ludu. On już dzisiaj pozwala nam cieszyć się tajemnicą swego Narodzenia, aby, gdy przyjdzie, znalazł nas czuwających na modlitwie i pełnych wdzięczności".

Zwornikiem wszystkich tekstów liturgii adwentowej obydwóch części są czytania księgi proroka Izajasza. Czytania te obrazują tęsknotę za wyczekiwanym Mesjaszem. Ewangelie św. Mateusza i św. Łukasza, które są czytane w tym czasie, mówią o wydarzeniach, jakie poprzedzały narodzenie się Chrystusa. Czytania te ukazują także postaci Matki Bożej i św. Jana Chrzciciela, które Boża Opatrzność związała ze Zbawicielem w sposób szczególny.

O tęsknocie za Jezusem świadczy także fioletowy kolor ornatu, w którym odprawia się Msze św. Specjalny, adwentowy wieniec z czterema świecami przypomina o czasie oczekiwania. W każdą niedzielę zapala się nową świecę, aby po czterech tygodniach cieszyć się pamiątką narodzin w Betlejem, a w dni powszednie sprawuje się Roraty, by z Matką Bożą przygotować się na przyjście Zbawiciela.

Adwent - droga do Ojca, czekanie na Tego, który był zapowiedziany i który jest oczekiwany. Całe dzieje ludzkie - to proces Jego przychodzenia. Aż przyjdzie i wszystko dotrze do końca swej drogi. Czekanie na przyjście Pana. Życie jako droga do Ojca. Oczekiwanie pełni siebie. Zapracowane, uważne i ufne czekanie... Nie możemy mówić, że nic nas już nie czeka, że wszystko już było. Tego najważniejszego jeszcze nie było: spotkania z Chrystusem. Dopóki żyjemy, mamy je przed sobą. Ono stanowi cel realizowany przez pracę, dobroć i wierność Ewangelii, która jest wzorem, a według niego tworzymy dzieło życia.

Edycja szczecińska 50/2001

E-mail:
Adres: pl. Św. Ottona 1, 71-250 Szczecin
Tel.: (91) 454-15-91

Reklama

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Papieskie przytulenie EDYTORIAL

Jakże wielu ludzi jest dziś duchowo trędowatych. Budując swoje życie na tym co materialne, gubią jednocześnie wrażliwość na Bożą prawdę, czy wręcz ją zagłuszając. »
Bp Marek Solarczyk

Reklama

Kalendarz Pastoralny 2017