Reklama

„Ja jestem Zmartwychwstanie i Życie”

Henryk Tomczyk
Edycja łódzka 14/2007

Dekretem z 17 września 1932 r. ówczesny ordynariusz diecezji łódzkiej bp Wincenty Tymieniecki erygował parafię pw. Najświętszego Zbawiciela. Wcześniej, 27 września 1931 r., bp Kazimierz Tomczak, pierwszy sufragan łódzki, poświęcił kamień węgielny pod budowę parafialnego kościoła. Już po roku (25 września 1932 r.) świątynię, wzniesioną z masywnych modrzewiowych bali, uroczyście poświęcił bp Wincenty Tymieniecki. Nieco później zbudowano zakrystię, a następnie jednopiętrową, murowaną plebanię. W nowo wybudowanym kościele koncentrowało się życie religijne mieszkańców Kozin, Starej i Nowej Mani, Osiedla im. Józefa Montwiłła-Mireckiego, Zdrowia, a także Górnego i Dolnego Brusa. Wspólnota parafialna liczyła wówczas ok. 10 tys. osób. Pierwszym proboszczem został mianowany ks. Stanisław Wilk, który w czasie II wojny światowej zginął w Dachau. W obozie tym uśmiercono również pierwszego tutejszego wikariusza ks. Edmunda Kozaneckiego. Niemieccy okupanci zamknęli kościół, a wielu parafian wywieźli do Rzeszy na roboty przymusowe.
Po zakończeniu wojny, w 1945 r. funkcję proboszcza objął nieżyjący już ks. Franciszek Jeliński. Pod jego kapłańską pieczą nastąpiło odrodzenie parafialnego życia religijnego. W latach 1966-88 proboszczem był doświadczony duszpasterz ks. Edwin Grochowski. Od 11 października 1988 r. obowiązki proboszcza pełni ks. prał. Bolesław Kowalczyk. Jednym z jego pierwszych przedsięwzięć było gruntowne odnowienie wnętrza świątyni. Ponadto jej drewnianą konstrukcję zabezpieczono od zewnątrz specjalnym środkiem konserwującym, a dach pokryto blachą trapezową. W ostatnim czasie ołtarz główny został pozłocony i ustawiony na marmurowej podstawie. Obecnie w świątyni rozpoczął się kolejny etap prac remontowo-malarskich.
Materialny wymiar działań podejmowanych z inicjatywy Księdza Proboszcza nigdy nie przyćmił życia duchowo-religijnego społeczności parafialnej. We wrześniu 1989 r. przy kościele zawiązała się Wspólnota Najświętszego Sakramentu i Niepokalanej. Szczególnym wyrazem działalności wspólnoty jest szerzenie kultu Najświętszego Sakramentu przez modlitwę ekspiacyjno-przebłagalną, oraz przez coraz doskonalsze uwielbienie Pana Boga. Od 18 już lat w drugą sobotę każdego miesiąca od godz. 10 do 15 w kościele trwa adoracja Najświętszego Sakramentu. Z upływem czasu inicjatywa ta rozszerzyła się na inne parafie archidiecezji łódzkiej.
Modlitwą i śpiewem posługuje grupa modlitewna „Zawierzenie”, należąca do Ruchu Odnowy w Duchu Świętym, działająca pod duchowym kierownictwem wikariusza ks. Tomasza Antczaka. Na Mszę św. i nabożeństwo adoracyjne z modlitwą o uzdrowienie, celebrowane w trzeci czwartek każdego miesiąca, przybywa duża rzesza wiernych. Grupa „Zawierzenie” oczekuje na osoby chętne do włączenia się w jej posługę. Spotkania odbywają się w czwartki o godz. 19 w sali katechetycznej. Ks. Tomasz Antczak opiekuje się także Żywą Różą, Rycerstwem Niepokalanej oraz prowadzi parafialną grupę dyskusyjną.
W pierwsze czwartki miesiąca Najświętszy Sakrament adoruje „Wieczernik”, grupa modlitewna prowadzona przez wikariusza ks. Leszka Czubę. Przy parafii istnieją także III Zakon św. Franciszka oraz schola dziecięca. Sala katechetyczna bywa wykorzystywana nie tylko do spotkań zespołów parafialnych, ale także do realizacji spektakli opartych na poezji religijnej i patriotycznej.
W świątyni znajdują się cztery kaplice. Dwie z nich: Świętej Rodziny i Matki Bożej Częstochowskiej przylegają do prezbiterium. Dwie pozostałe: św. Franciszka oraz św. Stanisława Biskupa i Męczennika - usytuowane są w nawach bocznych. Przed świętymi wizerunkami ozdabiającymi kaplice oraz przed otaczanym szczególną czcią obrazem Chrystusa Zmartwychwstałego, umieszczonym w głównym ołtarzu świątyni, rozbrzmiewają żarliwe modlitwy wiernych. Nad kruchtą umiejscowiono kaplicę Matki Bożej Nieustającej Pomocy. W Wielki Piątek wierny lud gromadzi się w parku okalającym kościół, aby uczestniczyć w nabożeństwie Drogi Krzyżowej. Kolejne stacje rozmieszczone są wśród wyniosłych parkowych drzew. Główny odpust parafialny obchodzony jest 9 listopada, w rocznicę poświęcenia bazyliki św. Jana na Lateranie. Dzisiaj do parafii należy ok. 16,5 tys. mieszkańców tej części miasta.
Bieżący rok dla społeczności wiernych jawi się jako czas jubileuszowy. W czerwcu 50-lecie święceń kapłańskich będzie przeżywał proboszcz miejsca ks. prał. Stanisław Kowalczyk. We wrześniu przypadnie 75. rocznica uroczystego poświęcenia kościoła. Z kolei na niedzielę 22 kwietnia br. zaplanowano obchody 100-lecia istnienia chóru „Hejnał Łódzki”, który od 1932 r. związał swoje losy ze świątynią położoną przy dzisiejszej Alei Włókniarzy 187. Zespół powstał w 1907 r. przy kościele pw. św. Józefa. Wychodząc naprzeciw prośbie śp. ks. Stanisława Wilka, zespół przeniósł swą działalność do kościoła Najświętszego Zbawiciela.
Oby zbliżające się uroczystości jubileuszowe stały się sposobnym czasem do uwielbienia Boga i dziękczynnej modlitwy całej tutejszej wspólnoty parafialnej.

Cudowny Obraz Matki Bożej w nowej perłowej sukience

2018-12-08 22:06

Marian Florek

W dniu 8 grudnia 2018 r. w uroczystośc Niepokalanego Poczęcia NMP o godz. 16.15 odsłonięto Cudowny Obraz Matki Bożej w nowej perłowej sukience. Poświęcenia nowej sukienki dokonał abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. Wcześniej wszystkich przywitał i wygłosił słowo o. Marian Waligóra, przeor klasztoru paulinów. Szczególne słowa skierował do twórcy i fundatora perłowej sukienki, pochodzącego z Gorzowa Wielkopolskiego, a mieszkającego obecnie w Szwecji artysty malarza i hafciarza Andrzeja Majewskiego. Artysta przyjechał na Jasną Górę razem z rodziną i publicznie wyjaśnił powody wykonania sukienki dla Matki Bożej Częstochowskiej. Przed procesją światła odśpiewano Nieszpory i wyruszono w asyście setek ludzi ze światłami ku figurze Niepokalanej, usytuowanej na placu przed klasztorem. Modlitwie przed Niepokalaną przewodniczył abp Wacław Depo, metropolita częstochowski i o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry. Niezwykle widowiskowe było złozenie kwiatów przez arcypasterza, który dokonał tego z pomocą strażackiego wysięgnika.

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Andrzej Majewski - artysta malarz i hafciarz, wykonał sukienkę na Cudowny Obraz Matki Bożej Częstochowskiej na wzór tej skradzionej w 1909 r. Twórca i ofiarodawca repliki sukienki perłowej zwierzył się, że jest to wotum jego życia. Andrzej Majewski ur. się w 1953 r. w Gorzowie Wlkp. W 1983 r. za działalność opozycyjną w NSZZ „Solidarność” zmuszony został do opuszczenia kraju.

Z wykształcenia jest poligrafem, pracował w Gorzowskiej Drukarni Akcydensowej. Wyjechał z rodziną do Szwecji. Tam rozpoczął działalność artystyczną. Swoich prac nie sprzedaje, tylko rozdaje, twierdząc, że to będzie milsza ofiara dla Pana Boga niż ich sprzedawanie. Wykonał ponad 700 wizerunków Matki Bożej. Majewski maluje na deskach, ale w wyniku astmy musiał ograniczyć używanie farb i wtedy zaczął haftować. Po pewnym czasie choroba ustąpiła. Twierdzi, że cierpiał na wiele chorób, ale został cudownie uzdrowiony. Najwięcej jego obrazów znajduje się w Szwecji, m.in. w Sztokholmie. Obok prac sakralnych artysta maluje również kwiaty i pejzaże. W roku 2008 jego obrazy drukowane były na okładkach „Rycerza Niepokalanej”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

KUL opublikował nieznany skrypt ks. Karola Wojtyły

2018-12-11 07:33

Anna Artymiak

Małgorzata Adamczyk/KUL
Ks. prof. Andrzej Szostek i Katolicka Etyka Społeczna Karola Wojtyły

Mogłoby się wydawać, że wszystkie teksty ks. Karola Wojtyły już znamy. Jednak Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II, publikując skrypt dydaktyczny wykładów z katolickiej etyki społecznej swojego profesora, zaskoczył wszystkich ciekawostką wydawniczą. Jest to pierwsza edycja rękopisu złożonego z luźnych kartek i datowanego na 1957 r. Tekst obecnie przechowywany jest w Archiwum Metropolitalnym w Krakowie. Licząca ponad 570 stron pozycja została zaprezentowana w ramach międzynarodowej konferencji naukowej pt. „Etyka i społeczeństwo. O aktualności katolickiej nauki społecznej”.

Stan rękopisu wskazuje, że jest to czystopis z niewielkimi poprawkami samego Wojtyły. - Jeśli chodzi o autorstwo, nie ma żadnej wątpliwości, że jest to ręka Karola Wojtyły, choć na żadnej z tych kart nie ma sygnatury autorskiej - mówił Wojciech Kruszewski, kierownik Katedry Tekstologii i Edytorstwa Instytutu Filologii Polskiej KUL, który był odpowiedzialny za przygotowanie tekstu na podstawie oryginału. Widnieje na nim dopisek „TS” i rok 1979, co by wskazywało na osobę ks. prof. Tadeusza Stycznia i rok znalezienia rękopisu, kiedy to po kwerendzie, która nastąpiła w Krakowie po wyborze kard. Wojtyły na Stolicę Piotrową, znalazł te karty.

Tekst skryptu Karola Wojtyły z katolickiej etyki społecznej powstał jako pomoc dydaktyczna dla studentów. Tytułem i treścią nawiązuje do wykładu prowadzonego w latach 30-tych przez ks. Jana Piwowarczyka na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, który w latach 1939-1945 był rektorem Krakowskiego Seminarium Duchownego. I to on w 1942 r. przyjmował Karola Wojtyłę do grona alumnów. Po odsunięciu ks. Piwowarczyka z UJ i zastąpieniu innym wykładowcami, w 1953 r. ten wykład został jednomyślnie powierzony ks. Wojtyle. Po zamknięciu Wydziału Teologicznego UJ kontynuował on wykłady w krakowskim seminarium. - Zatem jest to skrypt dydaktyczny do wykładu kursorycznego, a nie monografia naukowa do wykładu monograficznego - podkreśliła dr hab. Agnieszka Lekka-Kowalik, profesor Instytutu Filozofii KUL i dyrektor Instytutu Jana Pawła II. Jest w nich też zawarta dojrzewającą jeszcze wtedy myśl filozoficzna młodego Karola Wojtyły. Te szczegóły mogły zapewne wpłynąć na decyzję ks. Stycznia, aby nie umieszczać rękopisu w tomie „Wykładów Lubelskich” z serii wydawniczej „Człowiek i Moralność” Towarzystwa Naukowego KUL. Dziś odrzuca się twierdzenie, że są to jedynie „nieznacznie przeredagowane notatki ks. Jana Piwowarczyka”. Wojtyła jedynie posiłkował się tym skryptem; znał go dobrze i porządnie przestudiował, wnosząc wiele z siebie. Na to wskazują tezy, których nie ma u Piwowarczyka, i wiele odniesień do literatury kościelnej, głównie z kręgu niemieckiego, francuskiego, a także polskiego. Był wtedy po intensywnych studiach nad pismami św. Jana od Krzyża, a następnie Maxa Schelera.

Zresztą sam Wojtyła, co zdradził ks. prof. Andrzej Szostek, „nie chciał wydawać tekstów, które wykładał”. Rękopis wykładu z katolickiej etyki społecznej, podobnie jak pozostałe „Wykłady Lubelskie”, wychodzą po to, by pokazać czytelnikowi w Polsce warsztat naukowy Karola Wojtyła i to, jak starannie przygotowywał swoje wykłady.

Podczas spotkania ks. Alfred Wierzbicki wskazał, że choć nie jest to oryginalna praca naukowa, to w niej zapewne odbija się osobiste doświadczenie pracy fizycznej Wojtyły jako robotnika. - To, że był robotnikiem pozwoliło mu się zetknąć z fundamentalną kwestią, jaką jest ludzka praca. Karol Wojtyła znał pracę ludzką nie z opowieści, nie z traktatów szkolnych i akademickich, ale poznał ją osobiście. To są na pewno doświadczenia, z których czerpał - podkreślał.

Elementem, który wyróżnia i cechuje rękopisy Wojtyły, a które nie zostały umieszczone w tym wydaniu, są inskrypcje aktów strzelistych umieszczane w górnych rogach kartek. Jak zdradził ks. Szostek, sam przyszły papież nigdy ich nie umieszczał w maszynopisach przekazywanych do druku. - W swoich notatkach mam kopię rękopisów Karola Wojtyły, nie z katolickiej etyki społecznej, i także w lewym górnym rogu jest ten akt strzelisty. Żywiłem i dotąd żywię przekonanie, że to był pobożny ksiądz, który pisał ten skrypt - dodał. Inskrypcje wpisywane były zawsze na górnym marginesie rękopisu strony. Wpisywał je po łacinie. Występuje kilka rodzajów tych inskrypcji, np. na górnym prawym rogu zestawione dwie litery greckiego akronimu tytułu mesjańskiego chrystos, obecnego w sztuce chrześcijańskiej i będącego najkrótszym wyznaniem wiary, że Jezus jest Mesjaszem. Drugim - skrót zawołania św. Ignacego Loyoli ad maiorem Dei gloriam, które tłumaczone jest jako wezwanie do gotowości pełnienia woli Bożej w każdym momencie życia. Trzeci - ciężki to określenia, ale można odczytać jako Jezus Panem. Te elementy występują cyklicznie. Pisał je co jakiś czas, nigdy razem. Zawsze korzystał tylko z jednego. Wśród hymnów, które się pojawiają są m.in.: Venis Sancto Spiritus, Ave Maris Stella. Ich wybór może wskazywać pośrednio na czas powstania kopii. Ostatni elementem są cytaty z „Traktatu o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny” św. Ludwika de Montfort. Dzielił na części poszczególne zdania i umieszczał na początku każdej kolejnej strony. Widać, że te słowa stawały się dla niego ważne. Słynne „Totus Tuus” pojawią się na rok przed tym, jak stały się jego mottem biskupim.

Ta praktyka była prawdopodobnie także sposobem modlitwy. Inskrypcji nie widzieli słuchacze wykładów, jedynie on. Jest to niezależna, druga warstwa tekstu. Ten zwyczaj umieszczania aktów strzelistych Wojtyła, później Jan Paweł II, zachował przez całe życie. Zawierały je także wszystkie rękopisy tekstów, które jako papież przekazywał do opracowania do Sekretariatu Stanu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem