Reklama

Studia na UKSW - pielęgniarstwo

Wakacyjny cykl Aspektów (4)

Sanktuarium Pierwszych Męczennik ów Polski w Międzyrzeczu

Katarzyna Jaskólska
Edycja zielonogórsko-gorzowska 30/2011

Jedno z najmłodszych sanktuariów naszej diecezji znajduje się w Międzyrzeczu. W położonej półtora kilometra stąd wiosce Święty Wojciech ponad tysiąc lat temu ponieśli męczeńską śmierć jego patroni - Pierwsi Męczennicy Polski

Święci Benedykt, Jan, Izaak, Mateusz i Krystyn - ich kult sięga 1003 r., gdyż rozpoczął się niedługo po ich śmierci. Papież Jan XVIII nie miał wątpliwości, że czczący ich lud słusznie widzi w nich świętych; zaliczył ich w poczet męczenników już w 1004 r.
Eremici Benedykt i Jan byli Włochami. Benedykt - po przyjęciu stanu duchownego - krytycznie odnosił się do wystawnego życia miejscowego duchowieństwa. Zdecydowany wyrzec się świata, zamieszkał w klasztorze benedyktyńskim opactwa Świętego Zbawiciela, a później na trzy lata przeniósł się na zbocze góry Soracte, gdzie wiódł życie pustelnika.
Na zboczu Monte Cassino Benedykt poznał starszego od siebie o ok. 30 lat eremitę Jana, również Włocha. Wspólnie towarzyszyli św. Romualdowi, a następnie - poznawszy Brunona z Kwerfurtu - zdecydowali się wyruszyć jako misjonarze do Polski.
W Polsce do włoskich misjonarzy przyłączyli się dwaj rodzeni bracia - Izaak i Mateusz. Ich pokolenie wychowywało się już w chrześcijaństwie, możliwe, że obaj Polacy pochodzili z możnego rodu. Trzeci Polak, Krystyn, był młodym chłopcem i pochodził ze wsi, pod którą wybudowano erem. W klasztorze pełnił funkcję kucharza. Misja pustelników nie trwała długo. W nocy z 10 na 11 listopada 1003 r. zginęli z rąk zbójców.
„Dziś historycy mogliby pytać, czy tej męczeńskiej śmierci towarzyszyło odium fidei, czy rzeczywiście zginęli za wiarę - pisał w 2003 r. Jan Paweł II w liście do bp. Adama Dyczkowskiego. - Nie miał w tym względzie wątpliwości papież Jan XVIII, który - jak pisze św. Brunon - «bez wahania kazał zaliczyć ich w poczet świętych męczenników i cześć im oddawać». Słusznie Papież osądził, że ma znaczenie nie tyle intencja zabójców, ile gotowość oddania życia za Chrystusa, jaka od początku i każdego dnia towarzyszyła tym misjonarzom Słowian. Z taką intencją głosili Ewangelię i z nią przyjmowali cierpienie i śmierć. Nie trzeba było długo czekać na jej owoce. Ocalały klasztor szybko stał się prężną placówką misyjną, wokół której koncentrowało się życie rodzącego się Kościoła na tych ziemiach. Misja Pierwszych Męczenników Polski pozostawiła tu niezatarty ślad”.

Odrodzenie kultu

Kult męczenników na naszych ziemiach wygasł po reakcji pogańskiej w początkach XI wieku. Przyjęcie protestantyzmu nie sprzyjało pamięci o męczennikach. Ich kult rozwijał się w Kazimierzu Biskupim, gdzie do dziś istnieje sanktuarium poświęcone ich czci. W naszej diecezji ich kult upowszechnił się od 1966 r. Wówczas sprowadzono z Kazimierza Biskupiego do Międzyrzecza relikwie męczenników. W międzyrzeckim kościele pw. św. Jana zbudowano ołtarz ku ich czci i rozpoczęto odprawianie systematycznych nabożeństw. W 1999 r. bp Dyczkowski erygował w Międzyrzeczu parafię pw. Pierwszych Męczenników Polski i oddał ją pod opiekę księżom pallotynom (w wiosce Święty Wojciech było za mało miejsca na takie przedsięwzięcie). Wiosną następnego roku ruszyła budowa sanktuarium. Rok później bp Paweł Socha przywiózł z Pragi relikwie pięciu męczenników, które trafiły do kościołów pod ich wezwaniem. W latach 2002-03 relikwie peregrynowały po parafiach diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Księża pallotyni ufundowali na tę okazję piękny relikwiarz, ważący ok. 120 kg. Peregrynację zakończyły uroczystości milenijne z udziałem przedstawicieli Episkopatu Polski.

By nie był to pusty budynek

Kościół w swojej formie przypomina budowle bizantyjskie (zwłaszcza ze względu na kopuły). Kształtem ma nawiązywać do eremu, w którym mieszkali męczennicy. Takie również jest założenie przyszłego wystroju wnętrza - ma tu panować prostota. W głównym ołtarzu umieszczone będą krzyż i obrazy religijne. Z prawej strony ma powstać kaplica Pięciu Męczenników - będą się tu znajdować ich wizerunek oraz relikwiarz, przy którym wierni będą mogli się modlić, a także dotknąć go i obejrzeć z bliska.
Dzisiaj budynek sanktuarium z zewnątrz jest już praktycznie gotowy, wciąż jednak trwają prace w środku. Księża pallotyni cały czas dbają o rozwój kultu męczenników - tak by po zakończeniu budowy kościół nie pozostał tylko pustym budynkiem. Mocnym akcentem jest coroczny odpust ku czci Pierwszy Męczenników Polski, który rozpoczyna się 10 listopada o godz. 23 w kościele w Świętym Wojciechu. Stamtąd rusza procesja z relikwiarzem do sanktuarium. Na początku relikwiarz niesiony był całą drogę - niezastąpieni byli wtedy żołnierze. Teraz po przejściu przez mostek nad Obrą zostaje umieszczony w specjalnym samochodzie. O północy w Międzyrzeczu rozpoczyna się Msza św. 11 i 12 listopada to bezpośrednie przygotowanie do odpustu, każdy dzień ma swój program. Główne uroczystości przypadają 13 listopada.

Reklama

Ambitne plany

Przy sanktuarium powstaje wiele nowych pomysłów - znane są też już niektóre plany na przyszłość. Jednym z takich wydarzeń ma być pielgrzymka rodziców z małymi dziećmi, małżeństw oczekujących narodzin oraz proszących o cud poczęcia. Już teraz co miesiąc odprawiane są specjalne Msze św. dla przedszkolaków. Księża pallotyni chcą również zorganizować Święto Pieczywa, na które zjadą się piekarze i cukiernicy - patronować im będzie św. Krystyn. Kolejna idea związana jest z wchodzącym do Polski zachodnim zwyczajem Halloween. Międzyrzecz ma się w tym czasie przyłączyć do litanii miast - to wieczorna modlitwa mająca pokazać, czym naprawdę jest dzień Wszystkich Świętych. Towarzyszyć temu będzie koncert zespołu młodzieżowego, dostosowany do okazji.
Po zakończeniu budowy kościoła parafia planuje - w porozumieniu z władzami miasta - otworzyć szlak pielgrzymkowy łączący sanktuarium ze Świętym Wojciechem. Biegłby on leżącą równolegle do kościoła ulicą Pięciu Braci Międzyrzeckich. Na szlaku będą się znajdować stacje i obrazy.
W przyszłości na terenie sanktuarium ma powstać dom pielgrzyma, w którym będzie kładziony szczególny nacisk na formację młodzieży i dorosłych. Są również plany wybudowania przy kościele w Świętym Wojciechu budynku, który upamiętniałby erem sprzed tysiąca lat.
Dzięki tym działaniom Międzyrzecz ma stać się atrakcyjnym punktem na pielgrzymim szlaku wiodącym od Świebodzina, przez Paradyż, aż po Rokitno.

* * *

SŁOWO OD KUSTOSZA:
Ks. Marek Rogeński SAC - kustosz sanktuarium Pierwszych Męczenników Polski w Międzyrzeczu

Jeszcze nie jesteśmy w stanie zapewnić „dodatkowych atrakcji” w naszym sanktuarium, bo wciąż trwa budowa. Jeszcze nie ma zaplecza - w końcu istniejemy dopiero 12 lat. Ale nadrobimy to w przyszłości. Zachęcam do śledzenia bieżących wydarzeń na naszej stale aktualizowanej stronie internetowej.
Międzyrzecz leży na szlaku różnych pielgrzymek, choćby Pielgrzymki Powołaniowej, więc wielu ludzi przybywa tu na modlitwę. Kładziemy bardzo mocny akcent na sakrament pokuty. W Wielki Piątek organizujemy Noc Spowiedzi. I to nie ma być spowiedź ekspresowa, ale księża każdemu starają się poświęcić czas. Kiedy zakończą się prace budowlane, ma tu być około 6 księży i wtedy będziemy mogli mieć stały konfesjonał. Żeby ludzie mieli możliwość odnowy duchowej.
Codziennie na każdej Mszy św. odmawiamy specjalną modlitwę z prośbą o błogosławieństwo na czas budowy świątyni przez wstawiennictwo męczenników. I widać, że oni nie śpią.

* * *

Informacje la pielgrzymów

Sanktuarium Pierwszych Męczenników Polski w Międyrzeczu,
ul. Krasińskiego 11, tel. (95) 742-13-60

Msze św. w sanktuarium:
w dni powszednie - godz. 7 i 18
w niedziele i święta - godz. 7, 9, 10.30 (dla dzieci), 12, 18 i 20 (od lipca do sierpnia)
Nabożeństwo do Pierwszych Braci Męczenników - w każdy wtorek po Mszy św.

Strona internetowa: www.sanktuarium.miedzyrzecz.pl

Ksiądz kustosz zachęca, by przy okazji pobytu w sanktuarium nawiedzić również kościół we wsi Święty Wojciech - miejscu śmierci świętych męczenników.

90 lat temu urodził się ks. Kotlarz - niezłomny kapłan i męczennik czasów komunizmu

2018-10-17 19:35

rm / Radom (KAI)

90 lat temu urodził ks. Roman Kotlarz - niezłomny kapłan i męczennik czasów komunizmu. Starania o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego kapłana popierają polscy biskupi, którzy stosowną decyzję podjęli na czerwcowym posiedzeniu Konferencji Episkopatu Polski. O ks. Kotlarzu powstaje także film pt. "Klecha".

Jarosław Kruk / wikipedia.pl
Tablica pamiątkowa poświęcona ks. R. Kotlarzowi umieszczona w centrum Koniemłot

Ks. Roman Kotlarz jest jednym z bohaterów protestu robotniczego w czerwcu 1976 roku. Do dziś pozostaje w pamięci wielu osób symbolem walki robotników o wolność i godność ludzkiego życia. Od wielu lat wierni modlą się o jego rychłą beatyfikację.

Ks. Roman Kotlarz (1928-1976) 25 czerwca 1976 r. znalazł się - jak sam pisał - "świadomie i dobrowolnie" w ogromnej rzeszy strajkujących z Zakładów Metalowych Waltera w Radomiu. Następnie ze schodów kościoła Świętej Trójcy błogosławił protestujących robotników w czasie manifestacji.

Po wydarzeniach Czerwca '76 ks. Kotlarz modlił się w parafii w Pelagowie wraz z wiernymi w intencji pobitych, aresztowanych i usuwanych z pracy robotników. W kazaniach domagał się szacunku dla człowieka i jego pracy, piętnował kłamstwo i brak sprawiedliwości w PRL. Wzywany na przesłuchania, przechodził "ścieżki zdrowia", kilkakrotnie w okrutny sposób został pobity do nieprzytomności przez "nieznanych sprawców".

15 sierpnia 1976 r. ks. Kotlarz odprawiał w parafii w Pelagowie Mszę św. za zamordowanych i pobitych robotników. W jej trakcie zasłabł. Po trzydniowym pobycie w szpitalu zmarł 18 sierpnia. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu była niewydolność mięśnia sercowego. Mimo wielu świadectw o znęcaniu się nad księdzem, lekarze nie stwierdzili obrażeń mogących powstać po pobiciu.

W 1981 r. po licznych protestach wiernych, władze wszczęły śledztwo w sprawie śmierci kapłana, które po kilku miesiącach dochodzenia zakończyło się umorzeniem. W 1990 r. prokuratura wojewódzka w Radomiu wznowiła śledztwo, ale i ono zostało umorzone, chociaż prokuratorzy przesłuchali prawie wszystkich funkcjonariuszy SB zajmujących się w Radomiu zwalczaniem Kościoła katolickiego.

Ks. Roman Kotlarz został pośmiertnie odznaczony przez Prezydenta RP jednym z najwyższych polskich odznaczeń, Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce.

Obecnie powstaje film o ks. Kotlarzu pt. "Klecha". Obraz dotyczy wydarzeń z protestu radomskich robotników w czerwcu 1976 r. W filmie występuje plejada znakomitych aktorów, m.in. Piotr Fronczewski, Mirosław Baka jako ks. Kotlarz, Artur Żmijewski, Danuta Stenka, Wojciech Pszoniak i Jan Peszek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Rechrystianizacja Europy

2018-10-18 20:21

Andrzej Tarwid

Polska wnosząc do Unii Europejskiej cenny bagaż wartości i tradycji oraz określoną wizję rozwoju gospodarczego i społecznego, chce być orędownikiem dobrych zmian. I realnie uczestniczyć w procesach decyzyjnych w Europie – napisał premier Mateusz Morawiecki w przesłaniu skierowanym do uczestników II Międzynarodowego Kongresu „Europa Christi”.

Artur Stelmasiak/Niedziela

Zobacz zdjęcia: Europa Christi w Senacie cz. I

Dzisiejsza, piąta już, kongresowa sesja odbyła się w gmachu Senatu RP. W spotkaniu zatytułowanym „Rechrystianizacja Europy” wzięli udział duchowni, politycy oraz intelektualiści i naukowcy m.in. z USA, Niemiec i Włoch.


Szef rządu napisał, że powrót do chrześcijańskiego fundamentu Europy to obecnie jedna „z najistotniejszych kwestii tworzących naszą rzeczywistość - przyszłości i funkcjonowania Europejskiej Wspólnoty”. - Nie sposób zrozumieć Europy bez uznania jej chrześcijańskich korzeni. To one zdecydowały o tożsamości Starego Kontynentu. Wprost wyrażał to Papież Polak – przypomniał Prezes Rady Ministrów i podkreślił, że Polakom szczególnie bliskie jest chrześcijańskie definiowanie życia w sferze działań jednostki. Ale także w różnych sferach życia publicznego: edukacji, kulturze, bezpieczeństwie i gospodarce.

Zobacz zdjęcia: Europa Christi w Senacie cz. II

Mateusz Morawiecki zapewnił także, że obecne działania podejmowane przez nasz kraj wpisują się w poszukiwanie konstruktywnego programu dla Europejskiej Wspólnoty. - Programu wzywającego do uszanowania narodowych tożsamości państw członkowskich. A nasza narodowa suwerenność wyrosła przede wszystkim z chrześcijańskich korzeni – podkreślił szef rządu.

Podczas kongresowych obrad wystąpił także przedstawiciel premiera Węgier. Pierwotnie Viktor Orban oraz Mateusz Morawiecki mieli mieli wziąć udział w dzisiejszej sesji Kongresu. Plany te pokrzyżował odbywający się równolegle z wydarzeniem w Senacie szczytu Unii Europejskiej w Brukseli poświęcony m.in. sprawie Brexit-u.

Przedstawiciel Węgier przypomniał, że rząd w Budapeszcie już 2 lata temu utworzył samodzielny sekretariat stanu ds. pomocy prześladowanym chrześcijanom. Obecnie rząd w Budapeszcie prowadzi programy humanitarne na terenie 6 krajów na Bliskim Wschodzie i Afryce Północnej.

- Spoglądamy na ten problem jak na misję narodową Węgier, ponieważ pomoc prześladowanym chrześcijanom jest naszym obowiązkiem moralnym. To poważny problem bo w 85. krajach cierpi 250 mln ludzi, jedynie z powodu swojej wiary – powiedział przedstawiciele Węgier i dodał, że prześladowania mogą dosięgnąć także chrześcijan mieszkających na Starym Kontynencie. W jego ocenie stanie się tak, jeżeli nie zachowamy naszej tożsamości. - Największe zagrożenie płynie z tych środowisk, które negują chrześcijańskie korzenie Europy – stwierdził.

Jaka ideologia stoi za dechrystianizacją Europy oraz co jest istotą chrystianizacji mówił na sesji kard. Gerhard Muller. - My wierzymy w Jezusa Chrystusa i wierzymy w to, co powiedział św. Tomasz nawiązując do Platona i Arystotelesa. Wierzymy w jedność Trójcy Świętej. Od Boga wychodzi dobro, od Boga wychodzi piękno i miłość. I to jest źródło i cel rechrystianizacji Europy – powiedział były prefekt Kongregacji Nauki Wiary. (Więcej o wystąpieniu kard. Mullera czytaj na: http://niedziela.pl/artykul/38568/Kard-Muller-o-dechrystianizacji-i)

Kolejnym prelegentem na dzisiejszej sesji był Carl Anderson z USA. Najwyższy rycerz Zakonu Rycerzy Columba przypomniał m.in. słowa brytyjskiego historyka Christopera Dowsona, który już 70 lat temu przewidywał, że stoimy w obliczy najostrzejszego konfliktu duchowego. Dawson takie wnioski wyciągnął po analizach prac Marksa, Nietzschego, Freuda i tego jak ich idee zmieniły świat siedem dekad temu. A jak sytuacja wygląda obecnie?

- Wewnętrzna dynamika współczesnego ateizmu ma na celu nie tylko ograniczenie roli chrześcijaństwa, ale marginalizację chrześcijaństwa aż do zaniku – stwierdził Anderson. - Pytania do Polski brzmią: czy w Europie pozostanie miejsce na duchową suwerenności Polski i tradycję religijną Polski? Sam Anderson na te pytania odpowiedział tak: - Polska może dać Europie nową nadzieję, jeżeli pozostanie zdeterminowana bronić własnej suwerenności duchowej – powiedział.

Po Rycerzu Columba wystąpił dr Georg Weigel. Najsłynniejszy biograf Papieża Polaka odwołując się do encyklik i publicznych wystąpień Ojca Świętego zaproponował leksykon polityczny Jana Pawła II na przykładzie takich pojęć jak: wolność, prawda, solidarność, patriotyzm.

- Przez ponad 30 lat, od kiedy studiuję i piszę o Janie Pawle II zawsze uderzało mnie to, że osoba, która nie żyła w demokracji miała taki głęboki wgląd w kulturę i demokrację. Ale teraz, kiedy obchodzimy 40. rocznicę wyboru Karola Wojtyły na papieża powinniśmy popatrzeć na to nie jak na ciekawostkę, tylko jako na dar Opatrzności. Musimy być wdzięczni za te lekcje, jakie nam dał św. Jan Paweł II. Co najważniejsze powinniśmy uczyć się od niego. I to znacznie lepiej niż przez ostatnich 30 lat – powiedział na koniec wystąpienia autor „Świadka nadziei”.

Obrady w gmachu Senatu RP prowadził prof. Michał Seweryński. Wicemarszałek Izby Wyższej w swoim wystąpieniu zwrócił uwagę, że w sferze życia politycznego zagrożeniem dla chrześcijaństwa jest swoista interpretacja zasady rozdziału Kościoła od państwa. W największym skrócie zasada ta wykorzystywana jest przez środowiska ateistyczno - liberalne do głoszenia całkowitej neutralności aksjologicznej państwa. W konsekwencji dochodzi do wypychania religii ze sfery publicznej i spychania jej jedynie do sfery prywatnej.

- Niektóre rządy wprost dążą do wyeliminowania chrześcijaństwa w ogóle. Podobnie działa Unia Europejska – powiedział prof. Seweryński i przypomniał, że taka polityka wzbudziła sprzeciw Kościoła, ale równeż niektórych środowisk ateistycznych. To one zaprotestowały po tym, gdy w preambule projektowanej Konstytucji UE nie zostały przywołane chrześcijańskie korzenie Europy.

- Życie współczesne dostarcza wielu przykładów, kiedy to chrześcijaństwo wypierane jest pod pozorem neutralności przestrzeni publicznej. Wszystko to robi się w imię tego, aby nie urazić niechrześcijan żyjących w Europie – powiedział wicemarszałek Senatu i od razu podkreślił, że w przypadkach odwrotnych, a więc wtedy, gdy deptana jest godność wierzących w Jezusa Chrystusa, to nikt nie broni chrześcijan. Wówczas „współcześni moraliści” wolą mówić np. o wolności artystycznej. Podobnie postępują większość świeckich mediów, które w sposób tendencyjny i nierzetelny opisują problem zabijania nienarodzonych dzieci czy celibatu księży.

Co w takiej sytuacji my, świeccy chrześcijanie, powinniśmy robić?

- Musimy podjąć wyzwanie, jakie współczesny świat nam rzuca – powiedział prof. Seweryński i wyjaśnił. - Wprawdzie tożsamość chrześcijańska jest nam zaszczepiona przez Chrzest św., ale wymaga także ciągłego podtrzymywania przez praktyki religijne, współpracę z Łaską a także przez własne świadectwo życia chrześcijańskiego. To świadectwo zawsze miało i ma szczególna wagę, bo poprzez nie świeccy chrześcijanie spełniają swoją misję ewangelizacyjną.

Na wszystkich dotychczasowych sesjach II Międzynarodowego Kongresu „Europa Christi” świadectwo o św. Janie Pawle II daje Arturo Marii. Podobnie było dzisiaj.

Ponadto podczas sesji w Senacie wykłady poświęcone obronie życia wygłosili prof. Massimo Gandolfini, przewodniczący włoskiego Komitetu „Brońmy nasze dzieci” oraz promotor włoskiego „Family Day”. A także prof. Marina Casini, prawnik i bioetyk, opowiedziała o przeszłości i perspektywach obrony życia w Unii Europejskiej.

Ostatnie słowo do zgromadzonych w gmachu przy ul. Wiejskiej wygłosił ks. infułat Ireneusz Skubiś. Moderator „Ruchu Europa Christi” podziękował wszystkim zgromadzonym w Senacie oraz zaapelował: - Chrześcijanie Europy policzmy się! I działajmy solidarnie!

W piątek (19 października) odbędzie się VI sesja II Międzynarodowego Kongresu „Europa Christi”. Wydarzenie w Szkole Wyższej Ekonomii i Zarządzania w Łodzi będzie poświęcone Europie Męczenników. W sobotę (20 października) Kongres ponownie zawita do Warszawy, gdzie na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego na Bielanach zorganizowana zostanie sesja pt. „Silna rodzina, siłą Europy”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem