Reklama

Lubuski Szlak Kościołów Zrębowych (cz. 3)

Chlastawa - świątynia, która wygrała z czasem

Anna Bensz-Idziak
Edycja zielonogórsko-gorzowska 30/2012

Jadąc z Babimostu do Zbąszynka nie sposób nie zauważyć pięknego drewnianego kościoła znajdującego się tuż przy drodze. To XVII-wieczna świątynia pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Chlastawie. Najstarszy z zachowanych na terenie historycznej Wielkopolski zborów protestanckich dziś jest filią katolickiej parafii pw. Macierzyństwa Najświętszej Maryi Panny w Zbąszynku

Chlastawa - mała wieś położona w powiecie świebodzińskim, w gminie Zbąszynek - swoją historię rozpoczęła na początku XV wieku. Już w 1510 r. była wzmiankowana jako miejscowość należąca do parafii w Kosieczynie. Przez dziesięciolecia była religijnym sercem tych terenów.

Katolicka kaplica

Historia chlastawskiej drewnianej świątyni sięga XVII wieku. Przyjmuje się jednak, że wcześniej - już pod koniec XVI wieku - istniała we wsi katolicka kaplica. - Dzięki zapisowi w księdze kościelnej z 1638 r. wiadomo, iż 6 czerwca 1635 r. „swawolni i źli hultaje w nocy poprzedzającej dzień Bożego Ciała podpalili kościółek w Chlastawie, który spłonął całkowicie”. Potwierdza to notatka powizytacyjna z 1640 r.: „Przed reformacyjną znajdowała się we wsi Chlastawie kaplica katolicka, zajęta przez heretyków, przed kilku laty spalona obecnie przez tychże na nowo postawiona”. Brak jednak bliższych wiadomości na temat wielkości obiektu i jego formy architektonicznej parafia-zbaszynek.pl.

Protestancki zbór

Na początku XVII wieku Chlastawa stała się własnością protestanckiej szlachty - rodów Brudzewskich i Schlichtingów. Od 1623 r. wieś należała do Radislausa Miesitschka - Czecha pełniącego służbę u króla szwedzkiego Gustawa Adolfa. To on w 1637 r., prawdopodobnie na miejscu zniszczonej kaplicy, ufundował nowy kościół w Chlastawie. Zbór należał do tzw. kościołów granicznych, czyli budowanych w miejscowościach przygranicznych, by umożliwić uczestnictwo w nabożeństwach zagrożonej mniejszości protestanckiej. Budowa nowego kościoła - jak informuje data na belce nad ołtarzem - ukończona została w 1637 r., ale prace nad wyposażeniem wnętrza trwały przez następne dziesięciolecia. W latach 1655-60, w czasie wojny polsko-szwedzkiej, kościół został splądrowany i znacznie uszkodzony. Ponowna konsekracja nastąpiła w 1663 r.

Reklama

Zespół kościelny

Koniec wieku XVII to czas fundacji. Z inicjatywy Jana Ernesta Miesitschka i jego małżonki Barbary Małgorzaty w 1690 r. obok kościoła wzniesiono dzwonnicę z bramą prowadzącą na cmentarz przyświątynny, później dobudowana została zakrystia. Całość zespołu otoczono drewnianym płotem. Kościół w Chlastawie założony jest na planie prostokąta trójbocznie zamkniętego od wschodu i wzbogaconego niewielkimi aneksami po bokach budowli od strony zachodniej.
Julius Kohte - konserwator zabytków i autor czterotomowego inwentarza zabytków Wielkopolski i Kujaw z końca XIX wieku - opisuje kościół w Chlastawie: „Kościół jest budowlą jednonawową w konstrukcji ryglowej, od strony zewnętrznej oszalowaną deskami. Za trójbocznym zamknięciem od strony wschodniej położona jest zakrystia. Pokryty gontem dach zwieńczono wieżyczką. Choć wnętrze mierzy tylko 6,6 m szerokości i 15 m długości, to belki otwartego wiązania dachowego spoczywają na podciągu, wspartym na jednym słupie z czterema zastrzałami. Od strony zachodniej wbudowano dwie, położone jedna nad drugą, empory. Trzecia empora otacza ołtarz. Poza tym od strony północnej położona jest kruchta, a nad nią loża właścicieli majątku. Fazowania belek, kolumna oraz zastrzały zdradzają w swoim ukształtowaniu piętno średniowiecznej sztuki ciesielskiej. Cały kościół został starannie ozdobiony polichromią w technice tempery. Umocowany do krokwi deskowy sufit pokryty jest wicią roślinną (...). Napis na przedpiersiu dolnej empory zachodniej informuje, że była ona malowana po raz pierwszy w 1638 r. i powtórnie w 1680 r.”. Kohte wspomina również o wyposażeniu kościoła: „Obraz w ołtarzu głównym przedstawia tronującego Zbawiciela, który w lewej ręce trzyma chorągiew zwycięstwa, prawą wskazuje na sakrament Wieczerzy Pańskiej, stopami zaś depcze smoka i szkielet, symbolizujące piekło i śmierć. Obraz w predelli [podstawa nastawy ołtarzowej] ukazuje Ostatnią Wieczerzę, zaś w zwieńczeniu Wniebowstąpienie Pańskie (z ołtarza tego zachowało się jedynie zwieńczenie)” parafia-zbaszynek.pl. W 1651 r. ufundowana została ambona, która ozdobiona została obrazami Syna Bożego, apostołów Pawła, Andrzeja i Bartłomieja oraz czterech ewangelistów. Drewniana, ośmioboczna chrzcielnica znalazła się w świątyni w 1663 r., ufundowane zostały również dzwony.

Zmierzch i remont

Parafia ewangelicka w Chlastawie początkowo obejmowała piętnaście okolicznych miejscowości. W nabożeństwach uczestniczyli liczni mieszkańcy sąsiednich gmin, aż po okolice Zbąszynia i Nowego Tomyśla. W drugiej połowie XVII wieku, w wyniku ustawy Sejmu zezwalającej na budowanie nowych zborów, wokół miejscowości zaczęły powstawać nowe kościoły. Parafia w XIX wieku znacznie zmniejszyła swoją powierzchnię i liczbę członków gminy. Przy parafii w Chlastawie pozostały wsie Chlastawa (z majątkiem należącym do ewangelickiej rodziny Bronikowskich), Kosieczyn oraz nieliczni ewangeliccy mieszkańcy Dąbrówki Wielkopolskiej. Na mocy traktatu zjednoczeniowego z 15 lutego 1786 r. do parafii chlastawskiej przyłączona została gmina ewangelicka w Rogozińcu.
Wówczas świątynia w Chlastawie zaczęła podupadać, a ruinę chciano rozebrać. Ostatecznie nie zrobiono tego, a na początku XX wieku (w latach 1907-11) kościół wyremontowano z inicjatywy ówczesnego właściciela Chlastawy Seweryna Zakrzewskiego, a także Kämmera - konserwatora prowincji poznańskiej. „Prawdopodobnie wówczas doszło do radykalnych zmian w konstrukcji kościoła - dotychczasową konstrukcję zrębową wymieniono na konstrukcję wypełnioną gliną i częściowo cegłą ceramiczną. Zmieniono także wysokość budowli, podwyższając ją o około 0,5 metra i wzbogacając jej bryłę o wieżę. Prace objęły także wnętrze. Zachowane w kościele polichromie poddano konserwacji, częściowo wprowadzono także nowe malowidła, których autorem był prof. Kutschmann z Berlina. Po zakończeniu prac obiekt przekazano gminie” („Kościoły zrębowe i szkieletowe województwa lubuskiego”, Małgorzata Szymańska-Dereń, Zielona Góra).

Kościół katolicki

Zbór w Chlastawie po II wojnie światowej przekazany został na potrzeby Kościoła rzymskokatolickiego i poświęcony 8 października 1957 r. jako kościół filialny parafii w Kosieczynie. Pierwotnie świątynia nosiła tytuł św. Kazimierza, obecnie - Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Od 1987 r. filia Chlastawa obsługiwana była przez parafię w Zbąszynku, chociaż kanonicznie do 1990 r. należała nadal do Kosieczyna.
Zachowało się dosyć dużo dokumentów mówiących o powojennych losach świątyni. Wynika z nich, że obiekt był konserwowany - np. w 1954 r. wykonano inwentaryzację pomiarową i zabezpieczono dach papą, a w latach 1956-58 przeprowadzony został remont dachu. W 1967 r. określono stan obiektu jako dobry.
„Z zachowanego sprawozdania z lat 80. XX wieku wiemy, że wstawiony do wnętrza kościoła po wojnie, ołtarz pochodził z Miedziechowa i został przekazany przed 1987 r. (prawdopodobnie w 1982 r.) do kościoła w Kręcku. W 1982 r. położono nowy gont na zakrystii, a następnie, w 1986 r. na dachu kościoła. W okresie tym zakupiono nowy ołtarz posoborowy, pomalowano kościół - ściany niepokryte polichromią, a także wprowadzono nową instalację elektryczną” parafia-zbaszynek.pl. W latach 90. przeprowadzono naprawę i konserwację witraży kościelnych, konserwację polichromii, remont wieży i posadzki, osuszono ściany obiektu oraz zabezpieczono instalacją przeciwpożarową i antywłamaniową. W 1998 r. wymieniono gont i deski szalunku wieży, a także część elementów konstrukcyjnych wieży; wykonano nową tarczę zegarową.
1 grudnia 1990 r., na mocy dekretu biskupa gorzowskiego Józefa Michalika, nastąpiły zmiany granic parafii. Wieś Chlastawa dołączona została do parafii Zbąszynek. Proboszczem parafii i opiekunem chlastawskiego zabytku jest ks. kan. Jerzy Kordiak.

Warto odwiedzić to urokliwe miejsce. W czasie wakacji w kościele pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Chlastawie Msze św. niedzielne odprawiane są o godz. 12.15

Tyniec: Kard. Stanisław Ryłko pobłogosławił nową sukienkę Matki Bożej Śnieżnej

2018-06-24 19:34

Małgorzata Czekaj

W czasie Mszy św. w uroczystość odpustową śś. Apostołów Piotra i Pawła w Opactwie Tynieckim archiprezbiter Bazyliki MB Większej w Rzymie, ks. kard. Stanisław Ryłko, pobłogosławił nową suknię Matki Bożej Śnieżnej, czczonej tam od XVII w. W homilii Hierarcha mówił m.in. o kwestiach dotyczących świadectwa wiary, jakie dają nam święci, i jak cennym jest skarbem jest wiara w obliczu dawnych i współczesnych prześladowań Kościoła oraz obecnego głębokiego kryzysu, zagubienia sensu i laicyzacji życia.

Małgorzata Czekaj

Obraz Tynieckiej Pani został uznany za zaginiony w XX w.; odnaleziony, odnowiony i ponownie poświęcony przez Metropolitę Krakowskiego w 2017 r. Od tamtej pory Maryja znów czeka na pielgrzymów udających się po łaski do tynieckiego kościoła pw. śś. Apostołów Piotra i Pawła.

Pełna relacja z wydarzenia ukaże się w "Niedzieli" małopolskiej na 8 lipca 2018 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Gniezno: wyruszyła ekumeniczna pielgrzymka Niemców i Polaków

2018-06-24 19:43

bgk / Gniezno (KAI)

Nabożeństwo w kaplicy bł. Radzyma Gaudentego w podziemiach katedry gnieźnieńskiej rozpoczęło szesnastą ekumeniczną pielgrzymkę Niemców i Polaków szlakiem Ottona III. Pątnikom towarzyszą słowa Izajasza „Pan mnie namaścił” oraz refleksja nt. wolności.

PL.WIKIPEDIA.ORG

Wspólnie z uczestnikami pielgrzymki w nabożeństwie uczestniczyli: abp senior Henryk Muszyński, który od początku wspierał i patronował ekumenicznej inicjatywie oraz Prymas Polski abp Wojciech Polak dla którego jest ona znakiem, iż dziedzictwo św. Wojciecha, patrona niepodzielonego Kościoła, jest wciąż żywe.

„To wspólne wędrowanie, wspólna modlitwa i świadectwo pokazują, że Niemcy i Polacy, katolicy i ewangelicy pragną razem głosić i nieść Chrystusa w świat jak czynił to św. Wojciech. Słowo «razem» jest tu kluczowe. Razem pielgrzymują i razem stają jako świadkowie Ewangelii” – przyznał abp Wojciech Polak.

Nabożeństwo poprowadzili dwaj kapelani zaangażowani w organizację pielgrzymki od samego początku. Po stronie polskiej jest to ks. Jan Kwiatkowski, obecnie proboszcz w Długiej Goślinie, po stronie niemieckiej ewangelicki pastor Justus Werdin, który pielgrzymkę nazywa „ekumeniczną akademią na pieszo”.

„Jest modlitwa i wspólnota, jest odkrywanie tego, co najważniejsze, jest rozmowa i milczenie, jest uczenie się, jak być dla siebie nawzajem miłosiernymi. Bo tego też trzeba się nauczyć” – podkreślił pastor Werdin dodając, że w tym roku jest to także refleksja i zaduma nad wolnością i naszą za nią odpowiedzialnością .

„Będziemy się dzielić także tym, jak wiele dobrej woli potrzeba, by dar wolności został dostrzeżony i właściwie wykorzystany” – dodał ewangelicki duchowny.

Na temat wolności i niepodległości wskazał także ks. Jan Kwiatkowski przypominając o obchodzonej w tym roku rocznicy i przyznając, że jest bardzo ciekawy tego polsko-niemieckiego dialogu na ten temat.

„Mamy na trasie Gniezno, mamy Poznań, mamy Zbąszynek, gdzie kiedyś była granica, mamy więc miejsca, które dyskusję mogą zainicjować. Ciekaw jestem pytań i refleksji, zwłaszcza ze strony niemieckich pielgrzymów, szczególnie, że to oni zasugerowali, byśmy nad tym tematem się pochylili” – przyznał ks. Kwiatkowski.

Na ekumeniczny pątniczy szlak wyruszyło ponad trzydzieści osób. Liczba nie jest ostateczna, bo w drodze niektórzy jeszcze dołączą. Trasa wiedzie tradycyjnie przez Ostrów Lednicki, gdzie pielgrzymi będą jutro, Zbąszynek, Słubice, do Poczdamu i dalej pod stronie niemieckiej do Magdeburga, gdzie pątnicy dotrą 30 czerwca i gdzie ich wędrówkę zakończy nabożeństwo w miejscowej katedrze.

Pielgrzymka Ekumeniczna jest oddolną inicjatywą zrodzoną z potrzeby wspólnej modlitwy i spotkania. Jej pomysłodawcą jest ewangelik Helmut Kruger, niegdyś niechętny i uprzedzony do Polaków. Pragnąc zrewidować swoją postawę zaczął szukać pozytywnych epizodów w historii relacjach polsko-niemieckich. Uznał, że wydarzeniem takim był Zjazd Gnieźnieński w roku 1000, kiedy to u grobu św. Wojciecha w Gnieźnie spotkali się cesarz niemiecki Otton III i przyszły król Bolesław Chrobry. Kruger wraz z grupą przyjaciół zaczął pielgrzymować do Gniezna. Dzięki kontaktom z pastorem Justusem Werdinem, wielkim przyjacielem Polski, poznał chrześcijan w Polsce. Tak narodziła się idea wspólnego pielgrzymowania.   Inicjatywę gorąco poparł ówczesny metropolita gnieźnieński abp Henryk Muszyński, który zaproponował zajęcie się stroną organizacyjną ks. Janowi Kwiatkowskiemu, wcześniej zaangażowanemu w organizację pielgrzymek z Gniezna na Jasną Górę. Duchowny zaangażował się we współpracę z ewangelikami i z czasem ukończył studia doktoranckie z ekumenizmu na UKSW.

Na przestrzeni lat utarła się formuła pielgrzymki. Wyrusza ona na przemian – raz z Gniezna, raz z Magdeburga. Symboliczna jest zarówno trasa jak i termin. W Magdeburgu nauki pobierał św. Wojciech. Tam również swój początek miała historyczna pielgrzymka cesarza Ottona III do Gniezna w roku tysięcznym.

Równie symboliczny jest czas trwania pielgrzymki – od uroczystości św. Jana Chrzciciela do uroczystości apostołów Piotra i Pawła. Ma on głęboki teologiczny sens zarówno dla katolików, jak i protestantów, zwraca bowiem uwagę na proroka, który zapowiadał Chrystusa oraz na apostołów, którzy dyskutowali i pracowali nad kształtem Kościoła.

W tym roku oprócz wspólnej modlitwy pielgrzymi przed wyruszeniem w drogę wysłuchali także koncertu w katedrze gnieźnieńskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem