Reklama

Lubuski Szlak Kościołów Zrębowych (cz. 4)

Na ziemi Templariuszy - kościół w Boryszynie

Katarzyna Jaskólska
Edycja zielonogórsko-gorzowska 31/2012

Powiat świebodziński, gmina Lubrza - niedaleko od Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego leży wieś Boryszyn. Z racji położenia miejscowość ta kojarzy się przede wszystkim z dorocznym Zlotem Miłośników Fortyfikacji, a przebywający w okolicy schodzą głównie pod ziemię, by zwiedzać bunkry. Warto jednak rozejrzeć się również po powierzchni, bo nie tak trudno znaleźć w Boryszynie zabytkowy kościółek z XVII wieku. Leży akurat w centrum wsi, na lekkim wzniesieniu, otoczony kamiennym murem

Boryszyn to miejscowość o ciekawej i wciąż nie do końca zbadanej historii. Do 1250 r. wieś była własnością biskupstwa poznańskiego. Później przeszła w ręce templariuszy (razem z Wielowsią, Żarzynem i Templewem). Kupili ją najprawdopodobniej w 1956 r. od rycerza Boguchwała. Okoliczne tereny były słabo zaludnione, więc templariusze przeprowadzali tu kolonizację. Jednocześnie trwał konflikt między Polską a Brandenburgią o prawa do tych ziem - kres waśniom położył książę Przemysław II, potwierdzając, że racja leży po polskiej stronie. Problem demograficzny istniał jednak nadal, aż w 1303 r. bp Andrzej, chcąc zachęcić nowych osadników do osiedlania się tutaj, zwolnił ich z płacenia dziesięciny.
Boryszyn i okolice krótko cieszyły się spokojem i XIV wieku spory o te tereny rozgorzały na nowo. Nie jest pewna data, kiedy Boryszyn przejęła komandoria joanntów łagowskich - odbyło się to w 1312 albo 1347 r. Dopiero w 1654 r. sąd graniczny przyznał te tereny Brandenburgii, zresztą na podstawie sfałszowanych dokumentów.

Dwie świątynie

W Boryszynie w średniowieczu wzniesiono kościół (było to dzieło templariuszy lub ich następców - joannitów). Niewiele wiadomo o tej świątyni, nieznane jest jej wezwanie. Zachowały się źródła mówiące, że tamtejszy pleban Stefan miał w 1426 r. kilka spraw w konsystorzu poznańskim. Natomiast w latach 1510 i 1540 kościół był filią Zarzynia. Wraz ze świątynią w Zarzyniu w 1520 r. przeszedł w ręce protestantów. Nie przetrwał do dzisiejszych czasów - już w 1648 r. na jego miejscu zbudowano obecną świątynię o konstrukcji zrębowej.
Nowy kościół w 1690 r. otrzymał wieżę. Również na wiek XVII przypada czas wyposażania świątyni - barokowe elementy w większości zachowały się do dzisiaj.
Boryszyn był silnym ośrodkiem religijnym - mieszkający w sąsiednich wsiach ewangelicy licznie uczestniczyli w nabożeństwach odprawianych w tym właśnie kościele. Z zachowanych zapisków wynika, że świątynia była remontowana w 1709, 1711 i 1901 r.
Po II wojnie światowej kościół boryszyński przejęli katolicy. 25 marca 1945 r. świątynię poświęcono jako kościół filialny parafii Kaława pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny. Obecnie opiekują się nim księża salezjanie.

O konstrukcji - szczegółowo

Kościół wzniesiony został na planie prostokąta, od zachodu przyłączono do niego kwadratową wieżę, od południa dwa przedsionki w konstrukcji szkieletowej, zaś od północy murowaną zakrystię i szkieletową klatkę schodową. Nawa nakryta jest trójspadowym dachem siodłowym, który od północy przechodzi w niewielki pulpitowy dach klatki schodowej. Dwuspadowe dachy kryją przybudówki, natomiast nad zakrystią umieszczony jest dach trójspadowy. Wieżę wieńczy strzelista iglica. Wszystkie dachy pokryto blachą.
Jak pisze Małgorzata Szymańska-Dereń w książce „Kościoły zrębowe i szkieletowe województwa lubuskiego”: „Elewacje korpusu pozostawione zostały z czytelną konstrukcją zrębową utworzoną z poziomych bali łączonych w narożnikach na jaskółczy ogon. Elewację zachodnią odeskowano. Na jej osi znajduje się wieża, także odeskowana, której trzy kondygnacje akcentują wydzielające je proste gzymsy listwowe. Elewacja północna przesłonięta została otynkowaną zakrystią oraz odeskowaną klatką schodową. Zakomponowano ją jako trzyosiową w przyziemiu i czteroosiową w wyższej kondygnacji. W przyziemiu otwory okienne zamknięto oknami o wykroju kwadratu, okna wyższej kondygnacji zróżnicowano - od strony wschodniej wprowadzono prostokątne, od strony zachodniej zamknięte łukiem odcinkowym. Wszystkie osadzono w licu ściany. Oś środkową elewacji podkreślono dodanymi wtórnie lisicami. Ścianę zakrystii przepruto niewielkim oknem umieszczonym na osi. Elewację wschodnią kościoła zakomponowano jako dwuosiową, wprowadzając symetrycznie rozmieszczone lisice i okna zamknięte łukiem odcinkowym. Elewacja urozmaicona została posadowionymi, wtórnymi przybudówkami w konstrukcji szkieletowej. W przyziemiu wprowadzono dwa niewielkie okienka umieszczone odpowiednio: jedno pomiędzy przybudówkami, drugie po zachodniej stronie. Wyżej umieszczono w czterech osiach okna analogiczne do pozostałych elewacji: po jednym oknie po zewnętrznej stronie przybudówek oraz dwa blisko siebie pomiędzy przybudówkami. Artykulację elewacji podkreślają trzy wtórnie wprowadzone lisice drewniane. Salowe wnętrze nakryto pozornym sklepieniem kolebkowym wzbogaconym niegdyś barokową polichromią o charakterze ludowym, obecnie zamalowaną. Od strony zachodniej wprowadzono głęboką emporę rozplanowaną w kształcie litery U, wspartą na opracowanych snycersko słupach. W poprzek kościoła biegnie wtórnie dodana belka spinająca konstrukcję”.

Reklama

W rękach katolików

Brakuje dokumentacji szczegółowo opisującej losy kościoła po II wojnie światowej. Na pewno lata 60. przyniosły istotne zmiany, jeśli chodzi o zakrystię - na miejscu drewnianej postawiono murowaną, starano się jednak zachować parametry oryginalnej. Przypuszczalnie mniej więcej w tym samym czasie dokonano zmian we wnętrzu. Usunięta została empora wschodnia, a ołtarz, który ją poprzedzał, został przesunięty do ściany prezbiterialnej. Z konstrukcji samego ołtarza usunięto kosz ambonowy. Pod koniec lat 60. lub na początku kolejnej dekady dokonano wymiany pokrycia dachowego (z łupka na blachę). Pokrycie dachowe wymieniono również 20 lat później. Przy tej okazji przeprowadzono konserwację elementów drewnianych, otynkowano wypełnienia konstrukcji szkieletowej przybudówek. Pod koniec XX wieku odbyło się malowanie wnętrza kościoła.

Zwiedzać, zwiedzać, zwiedzać!

Niedziela i piękna pogoda - nie trzeba więcej, by odwiedzić kościółek w Boryszynie. A warto choćby ze względu na unikalną atmosferę niewielkiej zabytkowej świątyni. Zacząć można np. od rzucenia okiem na całość budowli, potem Msza św. o 9.30 i wreszcie zwiedzanie wnętrza i przyglądanie się z bliska elementom umieszczonym tu jeszcze w czasach baroku. Niektórzy chwalą się, że znaleźli joannickie krzyże na klamkach… Kto wie, co jeszcze można znaleźć w okolicy, skoro jej historia wciąż nie do końca zbadana?

Panamska sesja zdjęciowa młodej pary z Trzebini

2019-01-17 21:41

Joanna Adamik/archidiecezja krakowska

Łukasz Muzyka/archidiecezja krakowska

Dziś Martyna i Jakub z Trzebini, którzy wstąpili w związek małżeński podczas dni w diecezjach w ramach ŚDM w Panamie, otrzymali niezwykły prezent od mieszkańców Monagrillo goszczących pielgrzymów z archidiecezji krakowskiej. Para, która poznała się, zakochała podczas ŚDM w Krakowie a właśnie przypieczętowała swoją miłość ślubem, wpisała się na trwałe w historię panamskiego miasta. Ślub był nadzywczaj uroczysty a na weselu bawili się razem krakowscy młodzi pielgrzymi i mieszkańcy gościnnej miejscowości. Nazajutrz młode małżeństwo dostało w prezencie od mieszkańców sesję zdjęciową w tradycyjnych weselnych strojach panamskich. Udało nam się zrobić pierwsze fotografie, które prezentujemy.

Zobacz zdjęcia: Panamska sesja zdjęciowa młodej pary
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Noworoczne spotkanie

2019-01-18 11:05

Józef Parzybut

Na progu Nowego Roku w niedzielne popołudnie 13-go stycznia spotkali się przedstawiciele Akcji Katolickiej i Kręgu Biblijnego. Było to spotkanie opłatkowe, które rozpoczął wikariusz czarnożylski ks. Łukasz Wojtan od przeczytania fragmentu Ewangelii o narodzeniu Jezusa.

Józef Parzybut

Po tym głos zabrał proboszcz ks. Marek Jelonek, by po krótkim wprowadzeniu w rozpoczynający się rok złożyć życzenia. Te życzenia wypływające prosto z serca kierowane były zarówno do wszyskich zebranych jak i do każdego z osobna. Proboszcz życzył obecnym dużo zdrowia, błogosławieństwa Bożego, miłości w rodzinach, życzliwości na co dzień, wytrwałości oraz aby za rok znów spotkać się w tym samym gronie.

Liderzy tutejszych stowarzyszeń z wzajemnością kierowali życzenia o podobnej treści do obecnych na spotkaniu kapłanów oraz między sobą łamiąc się przy tym opłatkiem. Po świątecznym posiłku był czas na wspólne rozmowy oraz dzielenie się własnymi problemami oraz wspomnieniami. Snuto także plany na przyszłość. Wreszcie nadszedł czas na śpiewanie kolęd. Śpiewano nie tyko znane i lubiane,ale także dawniejsze trochę już zapomniane utwory. Bo to przecież polskie, najpiękniejsze w świecie kolędy, zawsze ubogacają nam czas okresu Bożego Narodzenia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem