Reklama

Historyczne kazanie

Kazanie o. Jerzego Tomzińskiego z 8 grudnia 1953 r.


Niedziela Ogólnopolska 2/2004


Podczas pierwszego po uwolnieniu z internowania pobytu kard. Stefana Wyszyńskiego na Jasnej Górze, 2 listopada 1956 r.

8 grudnia 1854 r. papież Pius IX bullą „Ineffabilis Deus” ogłosił dogmat - nieomylną i nieodwołalną naukę Kościoła - o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Wypowiedział uroczyście - „ex cathedra” - słowa, iż „Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia, na podstawie szczególnej łaski i przywileju Wszechmogącego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego - została zachowana nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego”.
8 grudnia 1953 r. z okazji zbliżającej się 100. rocznicy ogłoszenia tego dogmatu, u progu jubileuszowego Roku Maryjnego 1954, biskup częstochowski Zdzisław Goliński celebrował na Jasnej Górze Mszę św., podczas której ważne kazanie na temat dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny wygłosił ówczesny przeor Jasnej Góry - o. Jerzy Tomziński. Jest to kazanie ważne jeszcze z innego powodu. Internowany w Stoczku Warmińskim Prymas Polski - kard. Stefan Wyszyński tego właśnie dnia dokonał aktu całkowitego oddania się Maryi w niewolę, zawierzając Jej swój los i Kościół w Polsce. Tego też wieczoru został na Jasnej Górze zainicjowany Apel Jasnogórski jako codzienna, systematyczna modlitwa w intencji uwolnienia uwięzionego Prymasa Polski. Jak niedawno pisaliśmy w „Niedzieli” - w grudniu 2003 r. uroczyście była obchodzona 50. rocznica Apelu Jasnogórskiego. Dziś wiemy, że Apel przerodził się w wielką modlitwę Polaków w intencji Kościoła w Polsce, że z celebracją Apelu sukcesywnie wiązano treści składające się na program przygotowań Kościoła w Polsce do 300-lecia ślubów króla Jana Kazimierza - obrania Maryi Królową Korony Polskiej w 1956 r., do Millennium chrztu Polski w 1966 r., do 600-lecia obecności Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze... Poniżej przypominamy to historyczne kazanie o. Jerzego Tomzińskiego, byłego generała Zakonu Paulinów i trzykrotnego przeora Jasnej Góry.

Wierzymy, że „Maryja jest Dziewiczą Matką Boga, poczętą bez zmazy pierworodnej”
(Ineffabilis Deus, 8 grudnia 1854 r.).

Ekscelencjo, Ojcze Generale,
Prześwietna Kapituło,
Czcigodni Bracia Kapłani,
Kochany Ludu Maryi!

Był rok 1848. Nad Europą przeciągnęła fala rewolucji. Wstrząsnęła umysłami. Wzburzyła instynkty, uderzyła o mury Wiecznego Miasta. Rzym przeżywał burzliwe chwile. Pius IX opuścił stolicę, szukając schronienia w Gaecie. Masoneria tryumfowała. We Francji gallikanizm czynił z Kościoła ślepe narzędzie państwa, a herezja jansenizmu już u samych podstaw zatruwała religijne życie. W cesarstwie austriackim coraz to bardziej ograniczano działalność Kościoła, zamykając go w zakrystii i plebanii. W Niemczech robiono wszystko, aby katolików oderwać od jedności z Rzymem. Nie było prawie państwa w Europie, gdzie by mniej lub bardziej jawnie nie prześladowano Kościoła. Pseudonauka wypowiedziała wojnę religii, nazywając ją wrogiem postępu i oświeconej ludzkości. Racjonalizm, wolnomyślicielstwo i materializm kierowały Europą. „Bezbożnicy - pisał Pius IX - po brzegi wypełnili kielich goryczy naszej”. Toteż kiedy pewnego dnia usiadł papież-wygnaniec na tarasie nad brzegiem wzburzonego morza, w smutnej zadumie zapatrzył się w żywy obraz orkanu miotającego Piotrową łodzią, której on sam w tej chwili był sternikiem. Obok papieża siedział kard. Lambruschini, zasłużony weteran Kościoła, dzielący z nim dobrowolnie wygnanie. - Ojcze Święty - przerwał kardynał posępne milczenie - Świątobliwość Wasza nie uleczy inaczej świata, jak tylko przez ogłoszenie dogmatu o Niepokalanym Poczęciu. Dogmat ten ożywi poczucie katolickich prawd, wywiedzie ludzkość z manowców naturalizmu, po których się błąka... Po twarzy papieża przebiegł błysk, w źrenicach zaświeciły łzy, w jeszcze głębszą popadł zadumę. Słowa kardynała były wiernym echem próśb i zaklęć całego katolickiego świata.
Minęło lat pięć...
Czterdziestotysięczny tłum wypełniał po brzegi wspaniałą Bazylikę św. Piotra. Błyszczą mitry i pastorały biskupów, mieni się barwna mozaika liturgicznych szat, lśnią kardynalskie płaszcze. Na sędziwej stolicy Piotrowej stanął sługa sług Pius IX - wielki, święty papież. Zabrzmiały fanfary, uderzył potężny śpiew Tu es Petrus. A drugi Piotr stanął na tronie, aby przemówić nie do tysięcy, ale do milionów. Na krańce ziemi chce rzucić wieść, iż objawioną jest prawdą i depozytem wiary świętej dogmat o Niepokalanym Poczęciu. „Na cześć Świętej i Nierozdzielnej Trójcy - padały słowa nieomylnej prawdy - na chwałę i ozdobę Bogarodzicy Dziewicy, na podwyższenie katolickiej wiary i pomnożenie chrześcijańskiej religii, powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, błogosławionych Apostołów Piotra i Pawła i naszą orzekamy, ogłaszamy, określamy, że nauka, która utrzymuje, iż Najświętsza Dziewica Maryja w pierwszej chwili swojego poczęcia - za szczególną łaską i przywilejem Wszechmocnego Boga i ze względu na zasługi Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego - była zachowana od wszelkiej zmazy pierworodnego grzechu, że nauka ta jest objawiona od Boga i dlatego wszyscy wierni mocno i stale w nią wierzyć powinni”.
Przebrzmiały ostatnie słowa. Głos papieża załamał się nagle ze wzruszenia, a z oczu trysnęły gorące łzy. Skupiona cisza Bazyliki rozbrzmiała okrzykiem tysięcznych głosów. Dzwony Wiecznego Miasta poniosły wieść na cały świat, że ogłoszono dogmat o Niepokalanym Poczęciu. Tak minął pamiętny dzień 8 grudnia 1854 r.
Dziś od tej chwili dzieli nas prawie sto lat. Dziś idzie ku nam wielka rocznica. Papież Pius XII encykliką Fulgens Corona - Promienna Korona, z dnia 8 września br., ogłosił miłościwe lato - Maryjny Jubileuszowy Rok.
W historii Kościoła jest to zdarzenie niespotykane, aby Ojciec Święty tak bardzo zachęcał ludzkość do ukochania Matki Bożej, aby udzielał takich łask i przywilejów na Rok Maryjny. Ma to swoją wymowę. Dzisiaj nie jest domysłem ani przypuszczeniem, ale faktem, że losy świata Bóg złożył w ręce Maryi. W Jej Macierzyńskich dłoniach spoczywa Miłosierdzie Boże. W Jej Niepokalanym Sercu - ratunek dla całej ludzkości. I nie komu innemu, tylko Maryi powierzył Bóg zwycięstwo nad szatanem. I tylko Ona może nam dzisiaj uprosić i przebaczenie, i łaskę, i pokój, i błogosławieństwo. I tylko Ona - Niepokalana wywiedzie ludzkość z kajdan materii, grzechu i spodlenia. I wreszcie Ona ma zaprowadzić ład i królestwo Boże na ziemi. Tak powiedziała sama w Fatimie, tak mówi nam dzisiaj Ojciec Święty, tak mówią nam obecne wypadki i zdarzenia. I dlatego Pius XII nie pod wpływem słodkiego uczucia, ale z Bożego natchnienia i przemyślanej prawdy ogłasza nam Rok Maryjny.
Ma on utwierdzić nas w wierze, bez której - jak mówi Ojciec Święty - prawa stają się bezużyteczne, a autorytet publiczny traci w ogóle znaczenie. Stąd rodzi się zamieszanie w życiu publicznym i prywatnym. Stąd walą się stopniowo fundamenty państw. Stąd wreszcie - szeroko rozpowszechniony upadek obyczajów. Rok Maryjny ma doprowadzić świat do naprawy obyczajów wśród młodzieży, katolickich rodzin i całych społeczeństw. I wreszcie - ma być rokiem wielkiej modlitwy. Ojciec Święty każe nam błagać Matkę Bożą o chleb dla głodnych, o sprawiedliwość dla uciśnionych, o Ojczyznę dla zbiegów i wygnańców, o gościnę dla bezdomnych, o należną wolność dla tych, którzy zostali wtrąceni niesprawiedliwie do więzienia lub obozów koncentracyjnych. Dla tych, którzy ślepi są na duszy lub ciele - o radość rozbłysłego światła, a dla wszystkich, których rozdziela wzajemna nienawiść, zazdrość i niezgoda, aby osiągnęli przez modlitwę miłość braterską i jedność serc. Aby Kościół święty na całym świecie cieszył się należną mu wolnością i prawem. Oto główne wskazania Ojca Świętego.
A jaki będzie nasz, polski, program na Rok Maryjny? Cześć dla Niepokalanej wyssaliśmy z piersi naszych matek. Miłość do Niepokalanej złociła nam dni młodości. Wiarę, że Maryja jest „Dziewiczą Matką Boga, poczętą bez zmazy pierworodnej”, pieczętowaliśmy w całej historii. Miłość do Bogarodzicy przez usta Piusa XII wyniosła nas ponad wszystkie narody świata. Stanęliśmy najbliżej Maryi. I dlatego dzisiaj pierwsi staniemy na Maryjne hasło. Pierwsi spełnimy życzenia Niepokalanej. A są one bardzo proste.
Będziemy żyć w łasce uświęcającej. Musimy sobie powiedzieć jasno i wyraźnie, że grzech nie jest bajką, nie jest metafizyką. Grzech jest rzeczywistością, tak jak rzeczywistością jest kłamstwo i zbrodnia, rozpusta i rabunek. Każdy grzech krzyczy i woła przeciw Niepokalanej. Ona miała być Matką Boga i dlatego musiała być wolna od wszelkiej grzechowej zmazy. My mamy być Chrystusowi. Mamy - jak Ona - być nosicielami Chrystusa i dlatego musimy żyć w łasce uświęcającej. Bo inaczej nie jesteśmy Jej dziećmi, nie jesteśmy czcicielami Niepokalanej - ale jej wrogami. Musimy to życie pogłębiać i rozwijać przez częste przyjmowanie Komunii św., zwłaszcza w uroczystości Maryjne i pierwsze soboty.
Będziemy pogłębiać miłość i nabożeństwo do Niepokalanej. Niech spośród innych nabożeństw stanie na pierwszym miejscu Różaniec. Niech święte ziarna Różańca uspokoją nam nerwy, pocieszą w troskach i smutkach, pouczą, jak żyć dobrze i święcie. Niechaj Różaniec będzie modlitwą katolickich rodzin i wszystkich maryjnych dusz.
Będziemy szerzyć apostolstwo czystej myśli, słowa i czynu. Wszyscy, wszyscy - powtarzam - bez wyjątku musimy stanąć dzisiaj do wielkiego Maryjnego apelu, do generalnej ofensywy o czystość. Bo jest źle, bo jest tragicznie, bo jest - Bracia i Siostry - wprost beznadziejnie. Młodzieży, musisz ukochać i walczyć o nieskalaność Twojej myśli i Twego serca. Musisz być bohaterem i męczennikiem w zachowaniu anielskiej cnoty czystości. Rodzice, rodzice katoliccy, nie wolno Wam przekraczać VI i IX przykazania. Nie wolno Wam psuć i gorszyć plugawym słowem i czynem Waszych dzieci. Nie wolno Wam zarażać potomstwa grzechami Wenery i Bakchusa.
Staniemy wszyscy na Jasnogórski Apel. Co to jest? Nic trudnego. Codziennie o godz. 21.00 wieczorem przeniesiemy się myślą i modlitwą na Jasną Górę, do Cudownej Kaplicy. Są rodziny, które o tej porze przerywają rozmowę, pracę, stają w milczeniu i na czele z ojcem odmawiają dziesiątek Różańca. Są całe zastępy polskiej akademickiej młodzieży, która to czyni. Gdy powiedziano o tym Księdzu Prymasowi - kard. Wyszyńskiemu, odniósł się życzliwie do tego. Potem jednak, kiedy przemyślał tę sprawę, powiedział: „Codziennie o godzinie dziewiątej wieczorem przenoszę się myślą na Jasną Górę, modlę się i błogosławię całemu Narodowi”.
Wszyscy, jak nas jest przeszło 30 milionów Polaków na całym świecie, wszyscy o jednej godzinie, gdziekolwiek będziemy - czy w pracy, czy na ulicy, czy w kinie, czy na zabawie - wszyscy zbratani jedną myślą, jednym polskim sercem, staniemy przy naszej Pani i Królowej, przy Matce i Pocieszycielce, aby prosić, żebrać za Polskę, za Naród.
Kończę. Matko i Królowo! Ślubujemy Ci dzisiaj czystość myśli, słowa i czynu. Życie w łasce i bez grzechu. Niepokalana! Przysięgamy Ci wierność i miłość, wytrwałość i nieugiętość w postanowieniach i zamiarach. Niech Twój Rok, Maryjny i Jubileuszowy, ziści nasze marzenia i sny, tęsknoty i przepowiednie, zaklęcia i modły o Maryjną, wielką Polskę. Amen.

Reklama

Watykan: powstanie nowa „superdykasteria” ds. ewangelizacji

2019-04-23 12:56

st (KAI) / Watykan

Jedną z najważniejszych zmian, jakie wprowadzi nowa konstytucja apostolska o Kurii Rzymskiej „Praedicate Evangelium” będzie utworzenie wielkiej dykasterii ds. ewangelizacji – twierdzi hiszpański dziennikarz Dario Menor Torres, piszący dla tygodnika Vida Nueva.

Tama66/pixabay.com

Zdaniem hiszpańskiego dziennikarza nowa dykasteria będzie ważniejsza niż Kongregacja Nauki Wiary, która zajmuje się nie tylko obroną wiary, ale także najpoważniejszymi przestępstwami duchownych.

Kolejną nowością w nowej konstytucji jest to, że urzędy Kurii Rzymskiej nie będą już dzielona na „kongregacje” i mniej prestiżowe „papieskie rady”, ale wszystkie będą nazywane „dykasteriami”, jak to już zastosowano w odniesieniu do kilku nowych urzędów ustanowionych przez papieża Franciszka.

Nowa „superdykasteria” ds. ewangelizacji będzie owocem połączenia dwóch już istniejących instytucji: Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów, której zadaniem jest troska o „terytoria misyjne” oraz utworzonej w 2010 r. przez papieża Benedykta XVI Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji, w celu stawienia czoła szybkiej sekularyzacji krajów Zachodu.

Dario Menor rozmawiał o proponowanych zmianach w nowej konstytucji apostolskiej o Kurii Rzymskiej z dwoma członkami Rady Kardynałów: kard. Oswaldem Graciasem z Indii oraz kard. Oscarem Rodriguezem Maradiagą z Hondurasu. Obydwaj podkreślili znaczenie jakie Papież Franciszek przypisuje ewangelizacji jako centralnemu zadaniu Kościoła.

Ponadto, nowa konstytucja przewiduje podobno również utworzenie dykasterii charytatywnej i połączenie Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej i Papieskiej Rady ds. Kultury.

Nowa dykasteria miłosierdzia, która wchłonie Urząd Dobroczynności Apostolskiej, będzie umiejscowione zaraz za Sekretariatem Stanu i Dykasterią ds. Ewangelizacji, stanowiąc przypomnienie, że miłosierdzie jest również kluczowym elementem wiary katolickiej.

Papieska Komisja ds. Ochrony Małoletnich, stworzona przez Franciszka, aby pomóc mu w formułowaniu środków, służących zapobieganiu i zwalczaniu molestowania seksualnego duchownych stanie się częścią struktury kurialnej, aby uczynić ją „bardziej skuteczną”.

Wszystkie te reformy będą kontynuacją już wprowadzonych zmian, takich jak połączenie instytucji medialnych Watykanu w Dykasterię ds. Komunikacji oraz połączenie większości rad papieskich w dwie wielkie struktury: Dykasterię ds. świeckich, rodziny i życia oraz Dykasterię ds. Integralnego Rozwoju Człowieka.

Według raportu Vidy Nuevy papież Franciszek może podpisać nową konstytucję 29 czerwca, w uroczystość świętych Piotra i Pawła. Obecnie projekt Praedicate Evangelium został posłany do poszczególnych konferencji episkopatów, szefów dykasterii watykańskich i innych urzędników kościelnych, aby przejrzeć dokument i przesłać sugestie do końca maja.

Rada Kardynałów ma je ponownie przejrzeć podczas swego spotkania w dniach 25-27 czerwca br.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Oświadczenie Świdnickiej Kurii Biskupiej dotyczącego listu otwartego nauczycieli

2019-04-23 20:05

xdm / Świdnica (KAI)

Świdnicka Kuria Biskupia oświadcza, iż zarzuty wobec Biskupa Świdnickiego są bezpodstawne ze względu na szerszy kontekst wypowiedzi - czytamy w przesłanym KAI komunikacie kurii diecezji świdnickiej. Dokument odnosi się do zarzutów środowiska nauczycielskiego wobec słów bp. Ignacego Deca, wypowiedzianych podczas wielkoczwartkowej homilii, w których odniósł się do trwającego strajku nauczycieli.

Oświadczenie Świdnickiej Kurii Biskupiej dotyczącego listu otwartego nauczycieli ze Szkoły Podstawowej nr 4 w Świdnicy.

W liście z dnia 19 kwietnia 2019 r. przekazanym przez grono pedagogiczne Szkoły Podstawowej nr 4 w Świdnicy, zawarte zostały nieprawdziwe stwierdzenia:

1. „Sugerowanie parafianom jakoby nauczyciele nie wywiązują się ze swojej misji i nie trwają przy swoich uczniach do końca jest wysoce niesprawiedliwe i krzywdzące tę grupę zawodową, która – jak żadna inna – poświęca się ich edukacji i wspiera w wychowaniu”.

2. „skłócanie społeczeństwa ze sobą poprzez przywoływanie na mszy bolesnych, nawiązujących do tragicznych przykładów z naszej historii, a tym samym nieadekwatnych do obecnej sytuacji społecznej”.

Świdnicka Kuria Biskupia oświadcza, iż powyższe zarzuty wobec Biskupa Świdnickiego są bezpodstawne ze względu na szerszy kontekst wypowiedzi. Dla właściwej interpretacji wypowiedzianych słów, które stanowiły impuls dla Autorów listu otwartego, należy zauważyć, że Ksiądz Biskup Ignacy Dec podczas homilii wygłoszonej w Wielki Czwartek w trakcie liturgii Wieczerzy Pańskiej, odwołując się do przesłania i treści tego dnia, zwrócił uwagę na wynikającą z wydarzeń Wieczernika wieloraką postawę służby bliźniemu.

Poniżej fragment homilii:

„Drodzy bracia i siostry, Podczas Ostatniej Wieczerzy bardzo wymownym gestem był obrzęd umycia nóg (…). To wieczernikowe umycie nóg, które jest symbolem służby drugim, stało się szczególnym zobowiązaniem uczniów Chrystusa. Jest ono istotą miłości, osnową nowego przykazania, które zostało ogłoszone właśnie w Wielki Czwartek. Dlatego dziś, tego wieczoru, śpiewamy pieśni wzywające nas do przestrzegania tego najważniejszego przykazania: "Miłujcie się wzajemnie, jak Ja was umiłowałem"; "Gdzie miłość wzajemna i dobroć, tam znajdziesz Boga żywego". Oto nasze zadanie rodzące się z Eucharystii. Przez celebrację Mszy św. nie tylko wchodzimy w jedność z Bogiem, ale jesteśmy z niej posyłani, by służyć drugim i tworzyć z nimi jedną rodzinę dzieci Bożych.

W ubiegłym tygodniu w ramach wizytacji kanonicznej odwiedziłem z ks. proboszczem dwoje chorych osób. Byli to małżonkowie, już w bardzo podeszłym wieku; on - lat 92, ona - 88. Zimą 1940 roku wraz ze swoimi rodzicami zostali zesłani na Sybir, w krainę głodu i mrozu. Byli tam dwa lata a potem 4 lata w Kazachstanie. Cudem wrócili do Polski. Pobrali się. Urodzili i wychowali czworo dzieci. Złożyli świadectwo, że przetrwali dzięki modlitwie i niesieniu sobie wzajemnej pomocy. Lata małżeńskie przeżyli w miłości i zgodzie. Dziś ksiądz z parafii przynosi im Komunię Świętą. Otrzymują w Niej moc - jak mówią - do wzajemnej służby.

Dlaczego dzisiaj kuleje miłość w rodzinach? Może dlatego, że brak jest modlitwy, ze nie docenia się mocy Eucharystii. Zobaczcie, ile ludzi chodzi do kościoła. W naszej diecezji niecałe 30%. W Wałbrzychu gdzieś koło 10%. A we wschodnich diecezjach około 60 – 70%. A reszta? I potem mamy mieć dobrze wychowanych ludzi, dobrych nauczycieli? Korczak poszedł na śmierć z dziećmi do komory gazowej, nie zostawił ich, a dzisiaj różnie bywa. Dajemy dzieci komuś i czasem oni pilnują swoich spraw, a nie tych, którym powinni służyć.

Przepraszam, że to mówię, ale to jest też coś, co nas boli. My się modlimy. Nie chcemy tu być stroną jednych czy drugich. Modlimy się, żeby to się rozwiązało po Bożemu, bo nauczyciele też muszą być wynagradzani, bo to jest wielka służba, trudna służba i bolejemy, jak ona kuleje”.

Mamy głęboką nadzieję, że powyższe informacje ostudzą trwającą w mediach dyskusję, a przy tym pomogą zdezorientowanym odbiorcom przekazów medialnych na temat nauczania Księdza Biskupa Ignacego Deca uzyskać pełny i rzetelny obraz głoszonego słowa.

Ks. dr Daniel Marcinkiewicz

Rzecznik Świdnickiej Kurii Biskupiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem