Reklama

Parafia pw. Przemienienia Pańskiego w Płotach

Zygmunt Piotr Cywiński
Edycja szczecińsko-kamieńska 43/2002

Dekanat: Resko
Siedziba: ul. Bohaterów Monte Cassino 12
Liczba wiernych: 6 112
Kapłani: proboszcz - ks. Krzysztof Antoń TChr i ks Marek Grygiel TChr, ks. Wiktor Szczęsny TChr (rezydent)
Siostry zakonne ze zgromadzenia Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla dla Polonii Zagranicznej: s. Czesława Szer (zakrystianka), s. Małgorzata Michalik (katechetka), s. Urszula Duda (katechetka)
Wspólnoty: Parafialny Zespół Caritas, ministranci (37 osób), lektorzy (14 osób), Róża Rodziców Ministrantów, Róże Różańcowe (6), Zespół Synodalny, schola dziecięca, schole młodzieżowe (2), młodzieżowy zespół muzyczny, dziecięca grupa modlitewna, chór parafialny
Czasopisma: "Msza Święta", "L´Osservatore Romano", "Apostolstwo Chorych", "Miłujcie się", "Niedziela" - 40 egzemplarzy

Pierwszy kościół katolicki powstał w Płotach w 1277 r. podczas lokacji miasta na prawie lubeckim i znajdował się na miejskim rynku. Ze względu na zły stan techniczny został rozebrany w 1904 r. Wtedy protestancka społeczność miasta dysponowała już kolejną budowlą sakralną zlokalizowaną w nowym miejscu. Jej budowę rozpoczęto 17 marca symbolicznym zagłębieniem łopaty w ziemię przez pastora Wetzela i położeniem kamienia węgielnego 8 czerwca 1902. Kapitał na budowę pochodził od zmarłego w 1895 r. patrona kościoła - hrabiego Karola von der Osten, który w testamencie zapisał na ten cel 120 tysięcy marek. Część ziemi na budowę przeznaczył patron z pałacu w Płotach Karol von Bismarck. Budowa posuwała się w imponującym tempie, przy ofiarnym zaangażowaniu wiernych, którzy przyczynili się do wyposażenia świątyni. Poświęcono ją już w listopadzie 1903 r.
Kościół z czerwonej cegły powstał w stylu neogotyckim na planie krzyża łacińskiego. Świątynia ma jedną nawę z transeptem (nawa poprzeczna) i boczne kaplice. Od zachodu przylega wieża na rzucie kwadratu, o trzech kondygnacjach, zwieńczona spiczastym ośmiobocznym hełmem o wysokości 50 m. Wyposażenie wnętrza jest neogotyckie, szczęśliwie zachowane nieomal w komplecie z czasów budowy. W ołtarzu głównym obraz przedstawiający Przemienienie Pańskie i postacie Mojżesza i Eliasza. W absydzie zachowane witraże wykonane w Kolonii.
W środkowym oknie fundowane przez patrona kościoła Karla Bismarcka przedstawienie Ukrzyżowania, pod nim Ofiary Abrahama. W oknie północnym przedstawienie Hołdu Trzech Króli, pod nim Ofiary Mojżesza, w oknie południowym Zmartwychwstania Pańskiego, a w części dolnej Jonasza uwolnionego z wnętrza wieloryba. Sceny w witrażach transeptu dotyczą św. Pawła głoszącego kazanie i czytania 95 tez Marcina Lutra, uzupełnione już współcześnie o bł. M. T. Ledóchowską i św. M. Kolbego. Na chórze organy 17-głosowe wykonane przez zakład Grüneberga ze Szczecina. Na wieży dzwony - jeden spiżowy XVIII-wieczny z rozebranego kościoła oraz dwa żelazne z 1910 r. Przy kościele nowa plebania zbudowana w latach 80.
Parafia w Płotach została erygowana kanonicznie 1 czerwca 1951 r. w kościele pw. Przemienienia Pańskiego, poświęconym 5 października 1945 r. Parafią administrowali następujący proboszczowie z Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej: ks. Stanisław Rut (1945-46), ks. Feliks Kwilas (1946-57), ks. Wacław Perz (1957-58), ks. Stanisław Koszarek (1958-66), ks. Józef Kamiński (1966-70), ks. Stanisław Misiurek (1970-74), ks. Wiktor Szczęsny (1974-84), ks. Zdzisław Jędruszek (1984-92), ks. Zbigniew Kutnik (1992-98), ks. Krzysztof Rytwiński (1998-2001). Od 1 sierpnia 2001 r. proboszczem jest ks. Krzysztof Antoń TChr . Pracę duszpasterską po święceniach przyjętych z rąk bp. Zdzisława Fortuniaka rozpoczął w parafii Szczecin Zdroje, potem odpowiadał za referat powołań Zgromadzenia w Poznaniu, pracował w Rzymie przy Centralnym Ośrodku Duszpasterstwa Emigracji przy kościele polskim św. Stanisława Biskupa Męczennika na Bottege Oskure, jednocześnie studiując na Uniwersytecie Urbaniana duchowość misyjną. Po studiach w Poznaniu pełnił funkcje prefekta studiów i wicerektora Seminarium Towarzystwa Chrystusowego w Poznaniu.
Z jego przyjściem zaistniały w parafii nowe inicjatywy duszpasterskie. Pomysł wydawania Gazetki Parafialnej podchwyciła młodzież, redagując pismo pod kierunkiem studenta Marcina Makowieckiego. Wydawane w ilości 200 egzemplarzy rozprowadzane jest za symboliczną złotówkę. Pismo ma ambicję dotrzeć do parafian z najbardziej podstawowymi wiadomościami z życia parafii, aktualnymi tematami związanymi z okresami liturgicznymi, przybliżeniem sakramentów itp. Powstał także Parafialny Zespół Caritas liczący 27 osób, które organizują dla potrzebujących zbiórki produktów żywnościowych, ubrań i zabawek dla dzieci. Opieką duszpasterską objęty jest istniejący w Płotach półotwarty zakład karny dla ok. 170 osób.
Na terenie parafii jest jedno przedszkole, jedno gimnazjum, trzy szkoły podstawowe, Zespół Szkół Rolniczych, Liceum Techniczne, Technikum Żywienia, Liceum Ogólnokształcące. W szkołach tych katechezę prowadzi trzech księży, dwie siostry i jedna osoba świecka.
"Fenomenem tej parafii jest bardzo dobra współpraca z parafianami, począwszy od burmistrza, przez wszelkie instytucje, dyrekcje szkół, skończywszy na strażakach i policji - mówi Ksiądz Proboszcz. - Pracuję w Komisji Rady Miasta zajmującej się problematyką przeciwdziałania alkoholizmowi. Przypadło mi w udziale organizowanie obchodów 100-lecia kościoła. Rozpoczęliśmy je 8 czerwca br. uroczystością z udziałem wikariusza biskupiego ks. dr. Jacka Kordzikowskiego i księży reskiego dekanatu. Obchody te mają dwojaki wymiar - duchowy i zewnętrzny. Są okazją przyjrzenia się parafianom, dostrzeżenia ich potrzeb. Kościół został odmalowany, przeprowadzono generalny remont centralnego ogrzewania, położono nowe podłogi. Mimo bezrobocia w granicach 30 % ofiarność ludzi jest tu bardzo wielka - ocenia Ksiądz Proboszcz. Na każdą moją prośbę jest odpowiedź". W planie jest wydanie okolicznościowej publikacji, ukazującej 100-letnią historię kościoła i ponadpółwieczną pracę Towarzystwa Chrystusowców na placówce w Płotach. Ks. K. Antoń kładzie duży nacisk na pracę z dziećmi, młodzieżą i służbą liturgiczną. Zorganizował autokarowy wyjazd na Jasną Górę dla maturzystów i wycieczkę do Zakopanego dla lektorów. Przyjął chłopców przed I Komunią św. chcących zostać ministrantami na rok kandydacki, integruje ich w różny sposób, przy wsparciu licznej grupy zaangażowanych rodziców. Oglądam kartki świąteczne, bożonarodzeniowe żłóbki z Jezuskiem na sianku oraz wielkanocne palmy wykonane przez chłopców i ich rodziców, które sprzedawane są przed świętami, a dochód przeznacza się na wspólne przedsięwzięcia grupy ministranckiej. Należy mieć nadzieję, że przykład gorliwej pracy pociągnie tych chłopców ku naśladowaniu Chrystusa (w przeszłości z parafii w Płotach było siedem powołań męskich i pięć żeńskich).
Wspomnieć trzeba też o liczącym ponad 30 osób parafialnym chórze prowadzonym przez Marię Grudecką.
Do parafii należy 20 wiosek, najdalszą oddaloną o 20 km od kościoła parafialnego jest Sampólno. Teren ten obsługują cztery kościoły filialne znajdujące się w Bądkowie pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa, w Gostyniu Łobeskim pw. Matki Bożej Różańcowej, w Siwkowicach pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w Taczałach pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika. W kościele w Płotach w niedziele Msze św. odprawiane są o godz.: 7.00, 9.00, Suma o 10.30, dla dzieci o 12.00 i młodzieżowa o godz. 19.00. Dodatkowo w sobotę o godz. 19.00 odprawiana jest Msza św. w Czarnym w zaadaptowanej świetlicy. W dzień powszedni Msza św. w Płotach sprawowana jest o godz. 7.00 i 18.00.

Reklama

Abp Jędraszewski: potrzebna jest kontrrewolucja katolicka

2019-03-21 11:36

Joanna Folfasińska/ Archidiecezja Krakowska / Kraków (KAI)

Jest potrzebna kontrrewolucja katolicka. Jedynie Kościół potrafi powiedzieć, że trzeba się opamiętać, jeśli chcemy przekazać dalej najlepsze wartości kultury europejskiej. Nie możemy powiedzieć, że nas to nie obchodzi. Konieczna jest mobilizacja mężczyzn, którzy czują się odpowiedzialni za swoje rodziny i dzieci, które mogą stać się ofiarami wielkiej krzywdy - powiedział abp Marek Jędraszewski w Krakowie podczas konferencji „Bitwa o odpowiedzialność”, zorganizowanej przez wspólnotę Mężczyźni św. Józefa.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Na początku metropolita krakowski postawił tezę, że walka o odpowiedzialność jest równocześnie batalią o człowieczeństwo. Wyjaśnił, że swój wykład oparł o przemyślenia współczesnego francuskiego myśliciela żydowskiego pochodzenia Emmanuela Levinasa.

Hierarcha krótko przedstawił jego biografię i podkreślił, że jego filozofia wyrosła z pytania: czy my, Żydzi, możemy jeszcze po doświadczeniach Auschwitz, filozofować? – Odpowiedź dla wielu była prosta – „nie!” (…) Holokaust był obrazą ludzkiego rozumu i kompromitacją. Uważano, że po Auschwitz nie ma miejsca dla filozofii. Część, a wśród nich Levinas, twierdziła jednak, że tym bardziej trzeba - argumentował abp Jędraszewski.

Levinas próbował zrozumieć, dlaczego doszło do Holokaustu i dlaczego odpowiedzialni są za niego Niemcy – naród wybitnych poetów i filozofów? W swoich rozważaniach zwrócił uwagę na obojętność Kaina, który po zabójstwie Abla bezczelnie odpowiedział Stwórcy, że nie jest stróżem swojego brata. Odpowiedzialność za drugiego człowieka stała się centralnym punktem dwóch dzieł Levinasa: „Całość i nieskończoność” i „Inaczej niż być lub ponad istotą”. W pierwszym z nich, filozof skupił się na doświadczeniu „twarzy” innej osoby.

– Jest jakaś potęga w ludzkim spojrzeniu, która wskazuje na siłę zakazu moralnego: nie możesz mnie zabić, okazać wobec mnie przemocy. Relacja między „mną” a drugim człowiekiem nie jest symetryczna. Jeżeli ten drugi, z którym się spotykam i którego twarz widzę, mówi mi: „tobie nie wolno”, to po pierwsze on mnie uczy mojej wolności. Nie jest ona dowolnością, kaprysem, ale ma reguły (…) Ten drugi jawi się jako mistrz i nauczyciel, ktoś, kto mnie uczy mojego człowieczeństwa - powiedział hierarcha.

Człowiek ma własne sumienie i już w nim jest rozliczany ze swoich uczynków. Odpowiedzialność to odpowiedź na słowa drugiego człowieka. Jednakże, we wzroku drugiego człowieka można odszukać również prośbę o pomoc, na którą bezwzględnie należy odpowiedzieć. – Odpowiadam na wołanie. Jestem odpowiedzialny, to znaczy czuję, że jestem wezwany do dobra, nie uchylam się przed nim, niekiedy nawet za cenę własnego poświęcenia - mówił arcybiskup.

Drugie dzieło – „Inaczej niż być lub ponad istotą” pogłębia koncepcję odpowiedzialności. Levinas wyjaśnił w nim, że odpowiedzialność człowieka jest wrodzona. Centralną figurą dzieła jest postać cierpiącego Sługi Jahwe, który wziął na siebie odpowiedzialność za grzechy ludzkości. – Odpowiedzialność to inne imię człowieczeństwa. Obojętność to postawa Kaina, rezygnacja z ludzkiego powołania - przypomniał hierarcha.

Arcybiskup wspomniał potem o rewolucji 1968 roku, która zburzyła europejski porządek moralny i zakwestionowała zasadność Dekalogu. – Całkowita wolność. Wszystko skoncentrowane na własnym „ja”. Inny się nie liczy. To było przesłanie rewolucji ’68 - mówił.

Jak dodał, rok ’68 był czasem szczególnej dyskusji o człowieku i odpowiedzialności. - Rewolucja ’68 mówi: ja mam siebie realizować! Levinas mówi, że człowiek realizuje się, będąc odpowiedzialny za drugiego człowieka, przede wszystkim za jego życie. Wojtyła mówi: ja jestem odpowiedzialny wobec własnego sumienia, które mi mówi o dobru i złu - tłumaczył hierarcha.

Metropolita zauważył, że współczesny świat przedstawia aborcję jako prawo kobiety. Polska jednoznacznie mówi, że jest to zło, a walka o rzekome prawo wyboru dla innych to przyjęcie postawy obojętności. Rewolucja ’68 roku sprawiła, że najistotniejszą wartością jest szukanie przyjemności. Współżycie między kobietą i mężczyzną zostało pozbawione elementu prokreacji, otwierając tym samym drogę homoseksualnemu lobbingowi.

Arcybiskup zwrócił uwagę, że kolejną konsekwencją tej rewolucji jest wczesna i deprawująca edukacja seksualna najmłodszych. Jasno podkreślił, że pedofilia jest przerażająca. Pytał, jak to możliwe, że Kościół jawi się jako przestępcza instytucja, podczas gdy wokół kwitnie seksturystyka, wykorzystywanie dzieci i nowe deprawujące przepisy dotyczące edukacji seksualnej.

– Jest potrzebna kontrrewolucja katolicka. Jedynie Kościół potrafi powiedzieć, że trzeba się opamiętać, jeżeli chcemy przekazać dalej najlepsze wartości kultury europejskiej. (…) Nie możemy powiedzieć, że nas to nie obchodzi! Konieczna jest mobilizacja mężczyzn, którzy czują się odpowiedzialni za swoje rodziny i dzieci, które mogą stać się ofiarami wielkiej krzywdy - powiedział.

Zgromadzeni na konferencji mężczyźni pytali arcybiskupa o kwestię stawiania granic. Metropolita zaznaczył, że jest nią miłość. – Gest miłości i przygarnięcia do siebie sprawia, że lęk w oczach drugiego przestaje być widoczny i zamienia się w błysk radości - wyjaśnił.

Padło też pytanie o jeden z absurdów współczesności, gdy zwykłe, codzienne i czułe gesty mogą być w dzisiejszym świecie zrozumiane opacznie. Arcybiskup zaznaczył, że szczęście dzieci polega na tym, że są chronione przez swoich najbliższych. Odwołał się do słów papieża Franciszka, który mówił o działaniu złego ducha, chcącego unieszczęśliwić człowieka. Zaczerpnięte z totalitaryzmu sformułowanie „zero tolerancji” stoi w opozycji do języka Kościoła, który głosi miłosierdzie - powiedział abp Jędraszewski.

– Wielką siłą jest to, czego uczy nas św. Józef – wierność Bogu, przyjęcie odpowiedzialności za drugiego człowieka, czystość, cześć oddawana Bogu, przepełnione miłością życie. To jest siła chrześcijaństwa. To jest to, czym możemy odpowiedzieć na przemoc wobec Kościoła katolickiego - powiedział.

Dodał, że chrześcijanie byli oskarżani o to, że są wrogami ludzkości. Z drugiej strony, byli podziwiani przez pogański świat za to, że się kochali i dbali o siebie.

Ostatnie pytania dotyczyły sposobu przemiany świata. Metropolita zauważył, że chrześcijanie spotykali się w małych grupach. Kluczem jest odwaga, do której wzywał wiernych Jan Paweł II.

– Wasza odpowiedzialność powinna przejawiać się tam, gdzie jesteście, żyjecie, macie swoje domy i rodziny! (…) Rodzice mają prawo protestować przed wszelkimi formami deprawacji w szkołach. Dzieci mają prawo pozostać dziećmi - zakończył metropolita krakowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia: środowisko pro-life staje się upolitycznione

2019-03-24 17:55

pra / Częstochowa (KAI)

Ruch pro-life w Polsce przeżywa kryzys, staje się upolityczniony; potrzebuje na nowo zbudować niezależność i podmiotowość - mówił Jakub Bałtroszewicz w czasie 39. Pielgrzymki Obrońców Życia na Jasną Górę. Prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia zwrócił uwagę, że środowisko pro-life potrzebuje wspólnego dzieła, które je zjednoczy i na nowo nada siłę.

Małgorzata Cichoń

„Niestety ruch pro-life staje się upolityczniony. Jesteśmy konsumowani przez różne ruchy polityczne dlatego, że jesteśmy słabi - mówił Jakub Bałtroszewicz w czasie sobotniej 39. Pielgrzymki Obrońców Życia na Jasną Górę. - Musimy nauczyć się od nowa budować podmiotowość, niezależność naszego środowiska. I ta potrzeba jest dzisiaj silniejsza niż kiedykolwiek. To wymaga naszego wspólnego wysiłku” - dodawał prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.

Bałtroszewicz przypomniał, że powstała 26 lat temu Polska Federacja Ruchów Obrony Życia miała za zadanie reprezentowanie środowiska pro-life wobec polityki i mediów. „Federacja miała dać naszemu środowisku niezależność i podmiotowość - mieliśmy być partnerem dla polityki. Ostatnie lata pokazują, że przeżywamy bardzo duży kryzys naszego środowiska. Zaczęły być widoczne podziały. Federacja nie jest już tak silna jak kiedyś. Różnimy się co do zasad, w jaki sposób powinniśmy docierać do społeczeństwa i do polityków” - zauważył prezes PFROŻ.

Kierujący na codzień Fundacją JEDEN Z NAS Bałtroszewicz zachęcał przedstawicieli wszystkich organizacji tworzących Polską Federację Ruchów Obrony Życia do wysiłku w celu odbudowy podmiotowości środowiska pro-life w Polsce. „My jako Kościół, jako wspólnota wiernych mamy obowiązek bronić tych najbardziej bezbronnych, szczególnie nienarodzonych. Wydaje się, żeby ten ruch odbudować, żeby przywrócić Polskiej Federacji i ruchom pro-life w Polsce jedność i siłę, którą mogła się pochwalić 25 lat temu, kiedy osiągnęliśmy ten olbrzymi sukces ustawy za życiem, potrzeba jakiegoś wspólnego dzieła, potrzeba jakiegoś celu, do którego wszyscy będziemy zmierzać, na który będziemy pracować, którym będziemy się szczycić, który znowu da nam podmiotowość i głos” - mówił Bałtroszewicz.

Jakie to ma być dzieło? „Być może trzeba ogólnopolskiego marszu dla życia, takiego narodowego, który byłby marszem z prawdziwego zdarzenia, który wypełniłby Warszawę ludźmi - może 100 tys, może 200 tys. Czy to jest dzisiaj możliwe? Nie jest. Ale czy ciężko pracując bylibyśmy w stanie to wykonać? Mam taką nadzieję. I proszę wszystkich o modlitwę, by to było możliwe” - apelował prezes PFROŻ.

W swoim wystąpieniu Bałtroszewicz zwrócił także uwagę na różne metody działania obrońców życia w Polsce. „Mamy ruchy pro-life oparte na archetypie wojownika, które w bardzo brutalny sposób przekazują prawdę o aborcji i mamy też ruchy pro-life, które swoje działanie opierają na archetypie opiekuna” - wskazywał prezes PFROŻ podkreślając, że jemu osobiście, jego fundacji i całej Federacji bliższa jest ta druga postawa. Jak tłumaczył Bałtroszewicz, chciałby, żeby kobieta rozważająca aborcję nie bała się przyjść do jego fundacji po pomoc, a w przypadku organizacji opartych na archetypie wojownika strach przed osądem może to uniemożliwić.

W tym kontekście Bałtroszewicz poinformował o pierwszej w Polsce Poradni Bioetycznej, która od ponad dwóch lat działa w Krakowie, a z której pomocy w ubiegłym roku skorzystało cztery tysiące osób. „To tylko pokazuje, jak wielkie jest pragnienie wiedzy i szukania pomocy, jeżeli dana fundacja czy organizacja będzie opierała się na archetypie opiekuna, będzie zapraszała ludzi do tego, by przychodzili do niej po pomoc” - zwracał uwagę prezes Fundacji JEDEN Z NAS.

Bałtroszewicz podkreślił, że bardzo ważnym filarem pro-life jest edukacja. Podał przykład przewodnika „Bioetyka dla młodych” wydanego przez Fundację JEDEN Z NAS, Międzywydziałowy Instytut Bioetyki Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie i francuską Fundację Jérôme’a Lejeune’a. „Jestem bardzo dumny z tego, że przewodnik „Bioetyka dla młodych” stał się dzisiaj w archidiecezji częstochowskiej podręcznikiem obowiązkowym dla ludzi przygotowują się do sakramentu małżeństwa. Oni czytają prawdę o osobie ludzkiej właśnie z tego podręcznika” - mówił Bałtroszewicz.

Na końcu swojego wystąpienia prezes PFROŻ wspomniał zmarłego w ubiegłym roku inż. Antoniego Ziębę, który przez blisko czterdzieści lat organizował Pielgrzymki Obrońców Życia na Jasną Górę. „Jestem dumny z tego, że mogłem go znać osobiście i nazywać swoim mentorem. Jego przykład życia inspiruje i daje siłę” - powiedział Jakub Bałtroszewicz.

Jakub Bałtroszewicz jest założycielem i prezesem zarządu Fundacji JEDEN Z NAS - pierwszej polskiej organizacji pro-life mającej status lobbysty w instytucjach Unii Europejskiej - która prowadzi portal obrony życia www.jedenznas.pl i współtworzy z Uniwersytetem Papieskim Jana Pawła II w Krakowie pierwszą w Polsce Poradnię Bioetyczną (www.poradniabioetyczna.pl). Bałtroszewicz jest też sekretarzem generalnym Europejskiej Federacji dla Życia i Godności Człowieka ONE OF US (www.oneofus.eu), zrzeszającej ponad czterdzieści organizacji z ponad dwudziestu krajów Europy.

W marcu 2018 roku został wybrany na prezesa Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, która zrzesza kilkadziesiąt organizacji prorodzinnych zajmujących się obroną życia poczętego oraz wspieraniem rodziny w różnych aspektach jej funkcjonowania: od niesienia pomocy materialnej poprzez edukację społeczeństwa aż do aktywnego uczestnictwa w życiu politycznym na szczeblu samorządowym, krajowym i unijnym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem