Reklama

W cichej służbie

2012-11-19 12:00

Władysław Burzawa
Edycja kielecka 1/2009

Biskup Kazimierz Gurda urodził się 20 sierpnia 1953 r. w Książnicach Wielkich. Ma dwóch braci i siostrę. Jego rodzice do dzisiaj mieszkają w tej miejscowości, która wydała dwóch biskupów (z Książnic Wielkich pochodził również bp Jan Gurda)

Z parafii bp. Gurdy pochodzi wielu księży i wiele sióstr zakonnych. Księża posługują w parafiach diecezji kieleckiej, jak również we wspólnotach zakonnych. Warto tu wspomnieć o ks. prał. Tomaszu Rusieckim, ojcu duchownym księży diecezji kieleckiej, o s. Judycie Bożek, pracującej od wielu lat na misjach w Zambii.
Po ukończeniu szkoły podstawowej w Książnicach Wielkich przyszły Biskup uczęszczał do liceum ogólnokształcącego w Proszowicach. Z tamtych czasów wspomina swych profesorów oraz wychowawczynie - p. Aleksandrę Sikorę i p. Marię Krawiec, kierownika internatu - p. Jana Mazurkiewicza, który w niedzielę przychodził do pracy, gdy mieszkańcy internatu wracali już ze Mszy św. i byli na śniadaniu. Wspomina swego prefekta ks. prał. Zdzisława Wójcika, obecnie proboszcza w Stopnicy. To pod jego opieką młodzież licealna uczestniczyła we Mszy św. w kościele studenckim pw. Świętej Trójcy.
Po zdaniu matury w 1972 r. przybył do Kielc, do Wyższego Seminarium Duchownego, aby tu realizować swoje powołanie. Powołanie zawdzięcza Bogu, ale - jak zauważa - również środowisku, z którego pochodzi, a które tworzyli proboszczowie i wikariusze, pracujący w tym czasie w jego rodzinnej parafii: ks. prał. Michał Leśniak i ks. kan. Aleksander Witkowski. W tym czasie ministrantami opiekował się ksiądz prefekt Zygmunt Brzeszcz. Do tworzenia tego klimatu przychylnego powołaniom do kapłaństwa i życia konsekrowanego przyczynił się też istniejący w parafii Trzeci Zakon św. Franciszka, którego członkinie stale, a szczególnie w pierwsze soboty miesiąca otaczały modlitwą kleryków i wypraszały łaskę nowych powołań. Z czasów seminaryjnych wspomina Biskup Kazimierz w szczególny sposób swych wychowawców: księdza rektora Stanisława Włudygę, ojców duchownych: ks. Edwarda Chata i ks. Jana Śledzianowskiego, i księdza wicerektora, późniejszego biskupa Mieczysława Jaworskiego, którego zdolności wychowawcze tworzyły pogodną i pełną zaufania atmosferę życia seminaryjnego. Święcenia kapłańskie Biskup Kazimierz przyjął w budującym się kościele w Kazimierzy Małej wraz z ks. Jerzym Słupikiem, pochodzącym z tej parafii, i ks. Janem Staworzyńskim, pochodzącym z Wiślicy. Święceń kapłańskich udzielił im bp Jan Jaroszewicz 11 czerwca 1978 r.
Po święceniach kapłańskich ks. Gurda skierowany został do pracy w parafii pw. św. Jana Apostoła i Ewangelisty w Pińczowie, której proboszczem był ks. inf. Tadeusz Marchaj. Ksiądz Infułat nosił w sobie doświadczenie prześladowań i więzienia w czasach komunistycznych. Ksiądz Biskup zawdzięcza mu świadectwo duszpasterskiej gorliwości i niezłomnej wierności Kościołowi. Na drodze kapłańskiej w kolejnej parafii, w Bielinach, spotkał ks. inf. Stanisława Papiera. Nowy proboszcz był wcześniej profesorem Pisma Świętego i wicerektorem Wyższego Seminarium Duchownego w Kielcach. Ksiądz Infułat potrafił stworzyć na plebanii atmosferę domu, w którym wraz z drugim wikariuszem, śp. ks. Kazimierzem Blicharskim, doświadczali rodzinnej wspólnoty. A podczas spotkań przy stole toczyły się długie rozmowy o życiu Kościoła i pracy w parafii. Był to również dla Księdza Kazimierza czas pracy z ministrantami. Tak o tym wspomina jego kolega ks. kan. Józef Doniec, wówczas wikariusz w Sędziszowie: „Gdy byliśmy młodymi wikarymi, to jeździliśmy w czasie wakacji na obozy z ministrantami i młodzieżą w Bieszczady, do Ustrzyk Górnych. Wspólnie organizowaliśmy te wyjazdy”.
Z Bielin ks. Gurda został wysłany na studia do Rzymu. W Wiecznym Mieście Ksiądz Kazimierz przeżył 7 lat. Czas studiów traktuje jako „życiowy przystanek”, pewien znaczący etap w jego życiu. Te kilka lat na pewno wryło się w pamięć młodego księdza. Na początku studiów mieszkał w Instytucie Polskim, gdzie rektorem był ks. inf. Franciszek Mączyński, były więzień w Dachau. Przez ostatnie trzy lata Ksiądz Kazimierz łączył studia z posługą duszpasterską w parafii św. Anieli Merici w Rzymie. Studiował w „Augustinianum” patrologię, czyli naukę o Ojcach Kościoła. Doktoryzował się na podstawie pracy „Koncepcja Nadziei w interpretacji psalmu 118 św. Ambrożego”.
Po powrocie ze studiów został wykładowcą Wyższego Seminarium Duchownego w Kielcach i zamieszkał w Skorzeszycach, gdzie przebywali alumni pierwszego i drugiego rocznika. Alumni pozostałych czterech roczników mieszkali w Kielcach. Rektorem Seminarium był ks. prof. Stanisław Czerwik, a o formację alumnów w Skorzeszycach troszczył się ks. prof. Lucjan Skolik. Ksiądz Kazimierz wykładał patrologię, uczył języka łacińskiego i był ojcem duchownym.
Pierwsze spotkanie z Ojcami Kościoła zawdzięcza swemu profesorowi, wykładowcy patrologii ks. Władysławowi Łydce, który zainteresował go dziełami Jana Kasjana i innych Ojców Kościoła w ramach seminarium naukowego, które prowadził wraz z profesorem ks. Andrzejem Zuberbierem.
Ks. prof. Łydkę wspomina jako dobrego człowieka, zawsze otwartego i gotowego pomóc innym, jako gorliwego księdza, który mimo wielu seminaryjnych zajęć, miał czas dla licznych penitentów w konfesjonale w kościele seminaryjnym Świętej Trójcy. Przez alumnów Ksiądz Profesor był szanowany jako mądry wykładowca, który potrafił dzielić się z klerykami swoją rozległą wiedzą teologiczną i głęboką wiarą.
Po siedmiu latach pracy w Seminarium ks. Gurda został mianowany przez biskupa ordynariusza Kazimierza Ryczana proboszczem w nowo utworzonej parafii pw. św. Józefa Oblubieńca NMP w Zagnańsku, nadal wykładając w WSD patrologię. Parafia ta została wydzielona z parafii pw. św. Rozalii i św. Marcina, gdzie proboszczem był ks. kan. Józef Piwowarczyk. Nowy Ksiądz Proboszcz wszedł w wieloletnią pracę duszpasterską swego poprzednika, który w części, z której powstała nowa parafia, wybudował salki katechetyczne i kaplicę. W kaplicy w każdą niedzielę odprawiane były dwie Msze św.
Na początku ksiądz proboszcz Kazimierz przystosował salki katechetyczne na mieszkania - dla księdza prefekta Mariusza Raka i dla siebie. Po niezbędnych remontach zakupiono szaty i naczynia liturgiczne; m. in. kielichy i monstrancję. Wszystko to dokonywało się dzięki wielkiej pomocy parafian, którzy nowego Księdza Proboszcza otaczali wielką życzliwością. Tę wielką życzliwość i współpracę Biskup Kazimierz wspomina i pamięta o niej z wdzięcznością.
Właśnie wtedy, oprócz wielu prac gospodarczych, udało się założyć Grupę Anonimowych Alkoholików, która do dzisiaj daje możliwość życia w trzeźwości wielu osobom z parafii i spoza niej.
Następcą Księdza Biskupa w Zagnańsku został ks. kan. Ryszard Niemiec, który cieszy się wielkim szacunkiem wiernych za wiele nowych inicjatyw duszpasterskich i gospodarczych. Do tych ostatnich należy budowa kościoła na miejscu dawnej kaplicy. Wyniki prac są widoczne i cieszą serce Księdza Proboszcza i parafian.
Po dwóch latach pracy w parafii biskup ordynariusz Kazimierz Ryczan mianował ks. Kazimierza Gurdę rektorem Wyższego Seminarium Duchownego. Zajął miejsce poprzedniego rektora ks. Mariana Florczyka (który został biskupem). Ks. Gurda posługę rektora sprawował przez 6 lat. Pomagali mu w niej wicerektorzy, księża prefekci, ojcowie duchowni, dyrektor ekonomiczny i księża profesorowie. Ich zaangażowanie, współpracę i troskę o seminaryjny dom Ksiądz Biskup wspomina z wdzięcznością. Wspólnym celem było przygotowanie alumnów do pracy duszpasterskiej przez modlitwę, studium Pisma Świętego, teologii i praktyki duszpasterskie.
- Bardzo dobrze wspominam indywidualne rozmowy z klerykami, zarówno gdy byłem ojcem duchownym, jak i później, gdy byłem rektorem. Dawały one możliwość zastanowienia się nad darem powołania i nad odpowiedzialnością za jego stały rozwój” - mówi Ksiądz Biskup.

Kazimierz Gurda

Biskup Pomocniczy Diecezji Kieleckiej
Bp Kazimierz Gurda posługę biskupa pomocniczego w diecezji kieleckiej sprawuje od ponad 3 lat. Biskupem pomocniczym został mianowany w grudniu 2004 r. przez papieża Jana Pawła II, a święcenia otrzymał w bazylice katedralnej w Kielcach 5 lutego 2005 r. Mszy św. w czasie święceń przewodniczył kard. Franciszek Macharski, a święceń biskupich udzielił mu biskup ordynariusz Kazimierz Ryczan.
Jako zawołanie biskupie obrał sobie słowa „Jesu in te confido” (Jezu ufam Tobie). Wybór tego zawołania biskupiego nawiązuje do objawień św. Siostry Faustyny Kowalskiej, zapisanych w jej „Dzienniczku” i dokonał się w klimacie nauki Jana Pawła II o Bożym Miłosierdziu, zawartej w encyklice „Bóg bogaty w miłosierdzie”.
Od trzech lat jako biskup pomocniczy diecezji kieleckiej włącza się wraz z bp. Marianem Florczykiem w duszpasterską troskę biskupa ordynariusza Kazimierza Ryczana o rozwój życia duchowego diecezjan.
Wielką radością była dla niego możliwość uczestniczenia w peregrynacji Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w parafiach naszej diecezji. Stanowiła ona mocne doświadczenie wiary wiernych bardzo licznie uczestniczących w modlitwie.
Bp. Kazimierza Gurdę można także dostrzec wśród uczestników corocznej diecezjalnej pieszej pielgrzymki z Wiślicy na Jasną Górę. Pierwszy raz na pątniczy szlak poszedł jako rektor Seminarium Duchownego. Obecnie, jako ojciec duchowy pielgrzymki, kontynuuje dzieło niezapomnianego śp. bp. Mieczysława Jaworskiego.

Reklama

Bogu na chwałę, ludziom na duchowy pożytek

2019-03-13 10:57

Marek Zygmunt
Edycja świdnicka 11/2019, str. I

Z pierwszym biskupem diecezji świdnickiej Ignacym Decem rozmawia Marek Zygmunt

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Marek Zygmunt: – Jak Ksiądz Biskup wspomina najpierw 31 stycznia (przeżycia związane z utrzymaniem w tajemnicy decyzji o biskupstwie i nowej diecezji), a potem 24 lutego i 25 marca 2004 r.?

Bp Ignacy Dec: – W czwartek 29 stycznia 2004 r. wyjechałem z Wrocławia do Katowic z prof. Tadeuszem Lutym, rektorem Politechniki Wrocławskiej, na Posiedzenie Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP). Wieczorem zostaliśmy rozlokowani w hotelu. Nazajutrz, w piątek, cały dzień trwały obrady wedle ustalonego programu. Wieczorem udaliśmy się na koncert do Filharmonii Śląskiej w Katowicach. W czasie wchodzenia do gmachu Filharmonii zadzwonił mi w kieszeni telefon komórkowy. Usłyszałem głos: „Tu nuncjusz apostolski abp Kowalczyk, mam do księdza rektora pilną sprawę”. Odpowiedziałem, że teraz nie mogę rozmawiać, gdyż jestem na koncercie, że po koncercie oddzwonię. Po koncercie pojechaliśmy dwoma autokarami na kolację do jakiegoś Zajazdu. Pod koniec kolacji wykonałem telefon do Nuncjatury Apostolskiej w Warszawie. Abp Józef Kowalczyk prosił, żeby jak najszybciej stawić się w Nuncjaturze.
Umówiłem się na następny dzień, czyli na sobotę 31 stycznia, na godz. 10. Telefonicznie poprosiłem prof. Lutego o zwolnienie z sobotnich obrad i poinformowałem go, że muszę opuścić wcześniej spotkanie i że nie będę z nim wracał do Wrocławia. W sobotę ok. godz. 9 pociągiem dotarłem do Warszawy i o godz. 10 zameldowałem się w Nuncjaturze Apostolskiej. Rozmowa dotyczyła nominacji na pierwszego biskupa nowo utworzonej diecezji świdnickiej. Po krótkiej modlitwie wyraziłem zgodę na propozycję Ojca Świętego Jana Pawła II.
Nuncjusz poinformował mnie, że upublicznienie tej decyzji Ojca Świętego nastąpi we wtorek 24 lutego 2004 r. Zostałem poczęstowany obiadem. Po południu pociągiem wróciłem do Wrocławia. Ponad trzy tygodnie chodziłem z tą wiadomością.
We wtorek 25 lutego mieliśmy we Wrocławiu dwa spotkania: pierwsze we Wrocławskiej Kurii Arcybiskupiej o godz. 12 i w Metropolitalnym Wyższym Seminarium Duchownym o godz. 13. Kard. Henryk Gulbinowicz podczas tych spotkań ogłosił decyzję Stolicy Apostolskiej o powstaniu nowej diecezji na Dolnym Śląsku – diecezji świdnickiej i podał nazwisko pierwszego biskupa świdnickiego. Potem nastąpiły przygotowania do święceń biskupich. Rekolekcje przed święceniami odprawiłem na Jasnej Górze, a święcenia biskupie przyjąłem w czwartek 25 marca w uroczystość Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny w godzinach popołudniowych.

– A jak wyglądała pierwsza po ogłoszeniu papieskiej decyzji wizyta w Świdnicy?

– Decyzja papieska została ogłoszona we wtorek 24 lutego, przed Popielcem, dlatego do Świdnicy wybrałem się z ks. dr Andrzejem Tomko, sekretarzem generalnym PWT we Wrocławiu, w czwartek po Środzie Popielcowej w godzinach popołudniowych. Zajechaliśmy przed katedrę świdnicką. Za chwilę zjawili się tam kard. Henryk Gulbinowicz i bp Edward Janiak oraz proboszcz parafii pw. św. Stanisława i św. Wacława w Świdnicy. Wspólnie oglądnęliśmy katedrę i udaliśmy się na rozmowę na plebanię przy katedrze. Podczas rozmowy zostały dokonane ustalenia co do terminu święceń biskupich, miejsca kurii biskupiej i miejsca zamieszkania biskupa świdnickiego.

– Jakie były pierwsze decyzje Księdza Biskupa po przyjęciu posługi pierwszego biskupa świdnickiego?

– W pierwszym roku istnienia diecezji powołałem następujące instytucje, przepisane Kodeksem Prawa Kanonicznego: Kurię Biskupią (26 III 2004), Wyższe Seminarium Duchowne (8 V 2004), Caritas Diecezji Świdnickiej (8 V 2004), Radę Kapłańską (8 IX 2004), Towarzystwo Przyjaciół Wyższego Seminarium Duchownego (8 IX 2004), Radę Duszpasterską (16 X 2004), Radę Konsultorów (18 XI 2004), Akcję Katolicką (21 XI 2004), Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży (21 XI 2004), Stowarzyszenie Rodzin Katolickich (17 XII 2004), Radę Ekonomiczną (14 II 2005).

– W ciągu tego piętnastolecia wiele było wydarzeń, przedsięwzięć duszpasterskich, katechetycznych, charytatywnych. Które z nich, zdaniem Ekscelencji, zasługują na szczególną uwagę?

– Z najważniejszych wydarzeń duszpasterskich wymienię cztery: Pierwszy Diecezjalny Kongres Eucharystyczny (2005); peregrynacja obrazu Jezusa Miłosiernego (2007-2010, peregrynacja figury Matki Bożej Fatimskiej (2014-2017) oraz papieską koronację obrazu Matki Bożej Świdnickiej (13 V 2017).

– Nasza diecezja słynie z dużej liczby sanktuariów maryjnych…

– Rzeczywiście, jak na tak niewielką diecezję mamy sporo sanktuariów maryjnych. Historyczne sanktuaria maryjne to: Sanktuarium Matki Bożej Bardzkiej Strażniczki Wiary w Bardo, Sanktuarium Matki Bożej Wambierzyckiej Królowej Rodzin w Wambierzycach, Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Starym Wielisławiu, Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Bobolicach, Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Wałbrzychu i Sanktuarium Matki Bożej Uzdrowienia Chorych w katedrze świdnickiej. Ponadto podczas minionego piętnastolecia utworzyłem dwa nowe sanktuaria maryjne: Sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w kościele pw. Wniebowzięcia NMP w Polanicy-Zdroju oraz Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Polanicy-Zdroju na Sokołówce, u Ojców Sercanów.

– Sercem każdej diecezji jest Seminarium Duchowne. Dlaczego Ksiądz Biskup poświęca tak wiele uwagi w swojej posłudze, nauczeniach, spotkaniach naszemu świdnickiemu Domowi Ziarna?

– Pierwszy powód, to wymóg Kodeksu Prawa Kanonicznego. Kodeks Prawa Kanonicznego z roku 1983 w kanonie 259., par. 2 postanawia: „Biskup diecezjalny, a w przypadku seminarium międzydiecezjalnego zainteresowani biskupi, mają często osobiście wizytować seminarium, czuwać nad formacją swoich alumnów oraz nad dokonywanym w nim kształceniem filozoficznym i teologicznym, i poznawać sprawy związane z powołaniem alumnów, zdolnością, pobożnością i postępami, zwłaszcza w związku ze święceniami, których mają udzielić”. Drugi powód troski o seminarium wyrasta z mojej posługi kapłańskiej, w której 13 lat pełniłem obowiązki wychowawcy alumnów w Metropolitalnym Wyższym Seminarium Duchownym we Wrocławiu: 1982-84 – jako prefekt; 1984-88 – jako wicerektor; 1988-95 jako rektor tegoż seminarium.

– Z wielu cennych inicjatyw znana jest także nasza Caritas (pomoc ubogim, hospicjum). Które z nich, zdaniem Księdza Biskupa, można zaliczyć do najistotniejszych?

– Nasza diecezjalna Caritas jest bardzo rozbudowana. Mamy dobrze zorganizowaną pomoc dla ubogich i samotnych. W sześciu ośrodkach charytatywnych w diecezji wydajemy codziennie ponad 1300 obiadów, a co kwartał ok. 8000 ubogich otrzymuje kilkunastukilogramowe paczki. Ponadto Caritas prowadzi rehabilitację z fizjoterapią, pielęgniarstwo środowiskowe, położnictwo, opiekę długoterminową i higienę szkolną. Od kilku lat funkcjonuje w Świdnicy Hospicjum św. Ojca Pio, w którym mamy prawie pięćdziesiąt osób w stanie terminalnym. Ostatnio przygotowujemy do oddania Dom Samotnej Matki w Pieszycach.

– Towarzysząc często Ekscelencji w różnych formach posługi biskupiej, widzę, jak wielką rolę przywiązuje Ksiądz Biskup do modlitwy różańcowej, do Żywego Różańca. Dlaczego jest ona tak bardzo ważna?

– Ta troska wyrasta z doświadczenia historycznego. Wiemy z historii, jak wielką rolę odegrała wspólna modlitwa różańcowa w dziejach Europy, w czasie różnych zagrożeń i w czasie chorób i klęsk żywiołowych. Wystarczy wspomnieć obronę Europy przed islamem (Bitwa morska pod Lepanto – 7 X 1571 r.; Bitwa pod Chocimiem – 3 X 1621); Odsiecz Wiedeńska – 12 IX 1683), Cud nad Wisłą – sierpień 1920 i inne. Drugi, ważniejszy motyw promocji modlitwy różańcowej płynie z objawień Matki Bożej w czasach nowożytnych, zwłaszcza w Lourdes (1858), w Gietrzwałdzie (1877) oraz w Fatimie (1917). Podczas tych objawień Matka Boża prosiła dzieci o regularne odmawianie Różańca.

– Nie byłoby tak wielu różnorodnych inicjatyw, prac konserwatorskich, remontów świątyń, działań charytatywnych, kulturalnych, gdyby nie modlitwa, ofiarność duchowieństwa, wiernych, pomoc i współpraca z władzami państwowymi…

– Wszystko, co udało się nam osiągnąć, jest to wspólne dzieło naszego duchowieństwa i wiernych świeckich. Zawsze możemy liczyć na dobrych, ofiarnych księży i wiernych świeckich, zwłaszcza tych, którzy regularnie uczestniczą w niedzielnej i świątecznej Mszy św. Oczywiście, że w wielu przypadkach nasi duszpasterze otrzymywali dotacje z różnych źródeł: z Urzędu Marszałkowskiego, z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, z Funduszu Kościelnego z budżetów miast i gmin oraz jeszcze z innych źródeł. W diecezji mamy bardzo dużo świątyń zabytkowych, które wymagają remontów i renowacji. W większości przypadków są to prace, których koszty przekraczają możliwości finansowe parafian. Stąd też bez dotacji z zewnątrz nie można tych, często koniecznych prac, przeprowadzić. Jesteśmy wdzięczni władzom państwowym i samorządowym za wszelkie formy pomocy.

– Utworzenie naszej diecezji było jedną z ostatnich decyzji Ojca Świętego Jana Pawła II. Jak jego posługa jest kultywowana w naszej diecezji?

– Po ustanowieniu diecezji świdnickiej byliśmy dwa razy w Watykanie, by podziękować Ojcu Świętemu za ustanowienie naszej diecezji. Było to w maju i w październiku 2004 r. Byłem wtedy dwukrotnie wraz z polskimi biskupami zaproszony na obiad z papieżem Janem Pawłem II do Pałacu Apostolskiego. Św. Jan Paweł II został ogłoszony patronem miasta Świdnicy. Często zwracamy się do niego o wstawiennictwo w różnych sprawach. Przypominamy wiernym jego naukę. W Świdnicy od kilkunastu lat są organizowane w maju Dni Papieskie. W Wałbrzychu w rocznicę śmierci św. Jana Pawła II każdego roku odprawiana jest Msza św. na stadionie dla całego miasta i okolic. Każdego roku organizujemy sesje naukowe i popularnonaukowe w większości przypadków poświęcone zgłębianiu nauczania św. Jana Pawła II. W Wałbrzychu działa od wielu lat Hospicjum im. św. Jana Pawła II oraz Instytut Jan Pawła II. Każdego roku 13 maja, w rocznicę objawień fatimskich i zamachu na życie św. Jana Pawła II, młodzież wałbrzyskich szkół odbywa pielgrzymkę na górę Chełmiec.

– Dziękujemy nie tylko za dzisiejszą jubileuszową rozmowę, ale i za stałą życzliwość dla „Niedzieli Świdnickiej”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Spotkanie Metropolity z Fundacją Szlaki Papieskie JPII

2019-03-23 20:43

Justyna Walicka | Archidiecezja Krakowska

- Jesteście strażnikami Papieskich Szlaków. Jesteście strażnikami jakiegoś szczególnego fragmentu polskiej ziemi, po której stąpał święty człowiek, nasz rodak. (…) Jesteście zatem strażnikami także papieskiego ducha, po to żeby tego ducha nie tylko strzec i przekazywać go innym, ale przede wszystkim nim żyć, żeby się nie lękać, żeby się nie bać - mówił abp Marek Jędraszewski podczas spotkania z członkami i sympatykami Fundacji Szlaki Papieskie Jana Pawła II na Franciszkańskiej 3.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Ks. Stefan Misiniec przywitał zebranych na dorocznym spotkaniu Fundacji Szlaki Papieskie Jana Pawła II w kaplicy arcybiskupów krakowskich. Przytoczył słowa kard. Karola Wojtyły, które w 1976 roku wygłosił podczas Kongresu Eucharystycznego w Filadelfii, że oto jesteśmy świadkami konfrontacji pomiędzy Ewangelią a jej zaprzeczeniem na niespotykaną dotąd skalę.Kapłan dziękował metropolicie krakowskiemu za poprowadzenie wspólnej modlitwy i błogosławieństwo.

W wygłoszonej homilii abp Marek Jędraszewski, odnosząc się do przytoczonych wcześniej słów kard. Wojtyły z Filadelfii, tłumaczył, że przyszły papież odwoływał się wtedy do konfrontacji ateistycznego systemu bolszewickiego z Kościołem.

– Dzisiaj po latach jesteśmy w innym czasie i trwa inna konfrontacja. Taka jest prawda i nie możemy tego negować. Ale już nie w imię nowej ideologii tworzącej absolutną prawdę tylko w przekonaniu, że nie ma absolutnej prawdy, więc dobre jest wszystko, co człowiek uzna dla siebie za dobre, wszystko jest dozwolone, słynne hasło „róbta co chceta”. To sprawia, że Kościół znowu staje się obiektem różnego rodzaju ataków, bo mówi o Bogu, o Jego prawie. Mówi o przykazaniach, mówi o grzeszności, o konieczności nawrócenia, ale także o konieczności wiary w Boga, który jest nieskończony w swoim miłosierdziu.

W dalszych słowach arcybiskup podkreślił, że zawsze kiedy Jan Paweł II opisywał ważne dla polskiego Kościoła sprawy, osadzał je w polskim krajobrazie, jakby chciał pokazać, że istnieje jakaś szczególna ciągłość historii narodu osadzonego w konkretnym kręgu kulturowym i geograficznym. Metropolita przywołał fragmenty trzech utworów poetyckich, w których polski krajobraz stanowi niezwykle ważną część papieskiego przesłania.

Pierwszy fragment pochodzi z utworu „Myśląc ojczyzna”:

„Ojczyzna – kiedy myślę –

słyszę jeszcze dźwięk kosy,

gdy uderza o ścianę pszenicy,

łącząc się w jeden profil

z jasnością nieboskłonu.

Lecz oto nadciągają kosiarki,

zapuszczając do wnętrza

tej ściany i dźwięków monotonię

i ruchów gwałtowne pętle, i tną… „

Drugi fragment to część poematu „Stanisław”, w którym Wojtyła opisywał polską ziemię i jej piękny krajobraz zmieniający się wraz z kolejnymi porami roku. Natomiast trzeci fragment pochodzi z „Tryptyku Rzymskiego” i stanowi opis papieskiej refleksji snutej dokładnie 20 lat wcześniej podczas wędrówki wzdłuż potoku w Dolinie Jarząbczej odchodzącej od Doliny Chochołowskiej:

„Zatoka lasu zstępuje

w rytmie górskich potoków

ten rytm objawia mi Ciebie,

Przedwieczne Słowo.

Jakże przedziwne jest Twoje milczenie

we wszystkim, czym zewsząd przemawia

stworzony świat…

co razem z zatoką lasu

zstępuje w dół każdym zboczem…

to wszystko, co z sobą unosi

srebrzysta kaskada potoku,

który spada z góry rytmicznie

niesiony swym własnym prądem…

— niesiony dokąd?

Co mi mówisz górski strumieniu?

w którym miejscu ze mną się spotykasz?

ze mną, który także przemijam —

podobnie jak ty…”

Na zakończenie homilii metropolita krakowski skierował do członków i sympatyków Fundacji Szlaki Papieskie Jana Pawła II słowa przesłania:

– Jesteście strażnikami Papieskich Szlaków. Jesteście strażnikami jakiegoś szczególnego fragmentu polskiej ziemi, po której stąpał święty człowiek, nasz rodak. Jesteście strażnikami konkretnych fragmentów naszej ojczyzny, które dadzą się wyznaczyć topografią. Ale przecież to są szlaki szczególne. To są szlaki człowieka, który, wędrując, modlił się i prowadził dialog z Bogiem. I ten dialog utrwalał w swojej poezji dla nas. Jesteście zatem strażnikami także papieskiego ducha z tamtych także niełatwych czasów, po to żeby tego ducha nie tylko strzec i przekazywać go innym, ale przede wszystkim nim żyć, żeby się nie lękać, żeby się nie bać. Konfrontacje zawsze były, są i będą, bo są wpisane w życie Kościoła od samych jego początków. Ale ponad te konfrontacje chrześcijanie za każdym razem mieli doświadczenie prawdziwości słów Pana Jezusa: „Bramy piekielne go nie przemogą. Ja jestem z wami po wszystkie dni, aż do skończenia świata”.

Po Eucharystii miało miejsce spotkanie Fundacji Szlaki Papieskie Jana Pawła II z abpem Markiem Jędraszewskim, podczas którego Prezes Fundacji Urszula Własiuk podkreśliła, że wypowiedziane dwa lata temu słowa metropolity o wielkim zadaniu chronienia i przekazywania następnym pokoleniom duchowego dziedzictwa Jana Pawła II skierowane do członków Fundacji odebrane zostały jako przesłanie.

Prezes przypomniała następnie, że wszystkie najważniejsze sprawy w czasach Biblii działy się na górach i tam również Chrystus prowadził Apostołów, gdy chciał im coś ważnego przekazać. W góry także Karol Wojtyła zabierał młodych i sam chętnie wracał na szlaki.

Prezes Własiuk wskazała następnie na wiele inicjatyw, które powstały w tym roku przy Szlakach Papieskich. Wyraziła nadzieję, że już w jesieni ukaże się przewodnik po Szlakach Papieskich w Gorcach, które szczególnie kochał Jan Paweł II.

Na zakończenie prezes gratulowała prof. Bogusławowi Grzybkowi, który zajmuje się oprawą muzyczną tych spotkań. Wyjaśniła także, że chór „Organum”, który p. Bogusław założył obchodzi w tym roku 50 lat istnienia. O nim Jan Paweł II mówił „mój chór”, gdy zespół wielokrotnie występował w Watykanie.

Abp Marek Jędraszewski dziękował zebranym za życzliwość i pamięć. Wyraził wielką radość, że troska o Szlaki Papieskie nie ustaje i wciąż znajduje nowe wyrazy.

Jeszcze raz podkreślił, że na wszystko co się obecnie wokół nas i wokół Kościoła dzieje musimy patrzeć z zaufaniem w Bożą Opatrzność.

– Nie my jesteśmy panami dziejów i historii ludzkości tylko Pan Bóg. A my mamy swoim dobrym życiem, modlitwą, zatroskaniem o to co najbardziej piękne i szlachetne przedłużać Bożą miłość do nas, do Polski, do naszej ojczystej ziemi. I jej bronić, z niej być dumnym, ją ukazywać innym.

Na zakończenie metropolita przekazał zebranym serdeczne życzenia wielkanocne.

Pierwsze Szlaki Papieskie oznakowane zostały jako szczególny dar rodaków dla Ojca św. w 25 rocznicę rozpoczęcia jego pontyfikatu i jako odpowiedź na papieską prośbę, wypowiedzianą w Nowym Targu w 1979 roku: „Pilnujcie mi tych szlaków”. Przez lata szlaków przybywało. W 2003r. z inicjatywy Urszuli Własiuk powołana została Fundacja Szlaki Papieskie Jana Pawła II, której zadaniem jest wytyczanie nowych tras oraz dbanie o te, które już istnieją. Dziś oznaczonych Szlaków Papieskich w Polsce istnieje bardzo dużo. Łączy je jedno – wiemy na pewno, że każdym z nich osobiście wędrował Karol Wojtyła – jako świecki, ksiądz, biskup, kardynał czy jako papież.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem