Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Chrześcijańska myśl ekonomiczna

2018-03-28 10:29

Jan Michał Małek
Niedziela Ogólnopolska 13/2018, str. II

bnorbert3/Fotolia.com

Chrześcijańska myśl ekonomiczna wyznacza kierunek badań wpływu dwóch przykazań Dekalogu: „Nie kradnij!” i „Nie pożądaj żadnej rzeczy bliźniego swego!” na gospodarkę i ekonomię; sprawia, by wyniki tych badań były wykorzystywane w polityce, życiu gospodarczym i społecznym.

Już pobieżna analiza tego wpływu prowadzi do rewelacyjnych wniosków. Łamanie przez ludzi i rządy przykazania „Nie kradnij! ”, poprzedzane na ogół łamaniem przykazania „Nie pożądaj żadnej rzeczy bliźniego swego!”, jest główną przyczyną czy nawet samą istotą prawie wszystkich poważnych lokalnych i międzynarodowych problemów i kryzysów gospodarczych wiodących do biedy i różnorodnych niepożądanych efektów społecznych. Im powszechniejsze jest zjawisko kradzieży we wszelkich jej formach, a szczególnie w przypadku grabieży – wykorzystywanej czy zalegalizowanej przez państwo – obywateli „w majestacie prawa”, tym szybciej następuje hamowanie rozwoju gospodarczego i dobrobytu. To stwierdzenie winni szczególnie łatwo rozumieć chrześcijanie, dla których Dekalog, uznawany za pochodzący od Stwórcy, jest jednym z filarów wiary.

Do wspomnianych wyżej form grabieży stosowanej przez państwo należy zaliczyć m.in.:

Reklama

1) zaciąganie pożyczek państwowych bez wiedzy i zgody obywateli, którzy wraz z następnym pokoleniem będą musieli je spłacać;

2) drukowanie papierowych pieniędzy bez pokrycia we wzroście bogactwa narodowego, co powoduje inflację i obniżanie wartości tych pieniędzy, które obywatele już posiadają;

3) przyznawanie przez rząd różnych licencji, monopoli i innych przywilejów wybranym jednostkom lub grupom, kosztem wszystkich pozostałych obywateli;

4) tworzenie w instytucjach państwowych stanowisk bezproduktywnej i pasożytniczej pracy, będącej przykrywką dla dystrybucji „swoim” i wybranym ludziom pieniędzy z kieszeni podatnika;

5) zalecane przez Marksa opodatkowanie wybiórcze (progresywne) ludzi zamożniejszych, (które jest sprzeczne z zasadą równości wszystkich obywateli wobec prawa), a tym samym karanie bogatszych za to, że w gospodarce rynkowej stali się takimi dzięki swej pracowitości, zaradności, uczciwości, wyrzeczeniom, oszczędzaniu i zaspokajaniu potrzeb innych ludzi owocami swej działalności;

6) opodatkowanie na cele, które nie służą dobru całego społeczeństwa, lecz tylko niektórym jego grupom;

7) łamanie prawa podaży i popytu przez narzucanie cen minimalnych lub maksymalnych za jakieś dobra, tj. okradanie właściciela z prawa do swobodnego dysponowania swą własnością;

8) szerzenie i praktykowanie korupcji przez tworzenie korupcjogennych urzędów dla „swoich” i ochrona ich działań, co produkuje duże koszty ponoszone przez całe społeczeństwo;

9) praktykowanie socjalizmu poprzez bezpośrednią konfiskatę własności prywatnej na rzecz państwa i jego różnych instytucji.

W świetle powyższego oczywistą rzeczą jest, dlaczego rządy w państwach socjalnych i „opiekuńczych”, oparte na ograniczaniu prawa do własności prywatnej, jej „uszczuplaniu” i konfiskacie, prowadzą kraje do bankructwa, a rodziny i społeczeństwo do rozkładu.

Chrześcijanie winni pozostać czujni, szczególnie jeśli chodzi o rozumienie często występujących haseł o potrzebie realizacji zasad sprawiedliwości społecznej (co między innymi ujmuje artykuł 2 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej), gdyż te hasła pośrednio wzywają do łamania X przykazania („Nie pożądaj żadnej rzeczy bliźniego swego!”) i do przymusowego wyrównywania nierówności majątkowych i społecznych. Są one inspirowane przez różnych zwolenników marksizmu, który, jak wiadomo, za jeden z podstawowych dogmatów uznaje konieczność likwidacji własności prywatnej.

Chrześcijańska myśl ekonomiczna może służyć jako narzędzie intelektualne w zwalczaniu marksizmu. Ponadto zachęca patriotów pragnących jak największego dobrobytu dla swego kraju, aby nie pozwalali rządzącym na ustanawianie i egzekwowanie praw okradania obywateli przez państwo, lecz przeciwnie, czynili wszystko, by doprowadzać takie już istniejące prawa do likwidacji.

Jan Michał Małek, założyciel PAFERE, inżynier, absolwent Politechniki Warszawskiej. Przedsiębiorca, inwestor, deweloper, działacz polsko-amerykański, ekonomista. W 1967 r. wyjechał na stałe do Stanów Zjednoczonych, gdzie kontynuował pracę zawodową w zakresie inżynierii chemicznej. Jako wynalazca uzyskał kilka patentów amerykańskich. Zaangażował się w działalność Kongresu Polonii Amerykańskiej oraz Studium Spraw Polskich. Po upadku systemu komunistycznego w Polsce zaangażował się w szerzenie edukacji ekonomicznej w kraju, w celu przybliżenia Polakom zasad gospodarki wolnorynkowej i mechanizmów powstawania narodowego dobrobytu. Założył fundację Polish-American Foundation for Economic Research & Education (PAFERE) oraz jej polski odpowiednik – Polsko-Amerykańską Fundację Edukacji i Rozwoju Ekonomicznego. Jest członkiem prestiżowego Stowarzyszenia Mont Pelerin, skupiającego ponad 500 ekonomistów z całego świata, w tym kilku noblistów. Jest też współzałożycielem Instytutu Polonia (Polonia Institute) – fundacji zajmującej się m.in. krzewieniem w Stanach Zjednoczonych prawdy o Polsce i polskich sprawach.. W 2016 r. Jan Michał Małek został odznaczony przez Prezydenta RP Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski za całokształt działalności dla dobra Polonii i Polski.

Tagi:
Dekalog Europa Christi

Marana tha!

2018-02-14 11:09

Ks. Ireneusz Skubiś
Edycja częstochowska 7/2018, str. II

Bożena Sztajner/Niedziela

Trzeba ciągle wracać do problemu sumienia, do Dekalogu, moralności, której on broni, w tym broni praw samego Boga Stwórcy. Bo Dekalog jest nastawiony na obronę człowieka, na danie nam prawdziwych możliwości rozwojowych oraz życia w pokoju – wszystkie przykazania Boże są dane po to człowiekowi, by mógł żyć spokojnie i był ocalony. Chciałbym w tym miejscu przypomnieć temat Ruchu „Europa Christi”: powrót Chrystusa do Europy. Trzeba otworzyć serca i sumienia mieszkańców naszego kontynentu na Jego Osobę, Jego słowo i na Jego argumenty.

Przypomnijmy sobie naszą I Komunię św. z pierwszym zaproszeniem Pana Jezusa przez nas jeszcze jako dzieci. A potem sakrament bierzmowania, kiedy to na sposób już bardziej dojrzały staraliśmy się zgłębiać Pana Boga w osobach Boga Ojca, Syna Bożego, a zwłaszcza Ducha Świętego, który nas uświęca. Przystępujemy do sakramentu Eucharystii. Niekiedy trzeba też dokonać pewnych porządków przy konfesjonale, żeby rozpoznać stan swojego sumienia i powrócić do stanu łaski. Bo za tym idzie nasze życie osobiste i rodzinne, a także życie społeczne. Czy aby nie zaniedbaliśmy się pod tym względem? Czy w naszym życiu zawsze jest miejsce dla Chrystusa? Czy towarzyszą nam znaki Jego obecności – krzyż, Pismo Święte, figury lub obrazy?

Wydaje się, że trzeba dziś na nowo zaprosić Chrystusa do naszych serc, do instytucji życia społecznego. Jesteśmy w szkole, na uczelni, w urzędzie, w gabinecie lekarskim, jedziemy koleją czy lecimy samolotem – wszędzie powinno być miejsce dla Niego. Takie miejsce – wolne krzesło dla Chrystusa – to znak rozpoznawczy dla Ruchu „Europa Christi”. Jeżeli Chrystus będzie z nami w każdej sytuacji, to wszystko ułoży się jak najlepiej. W Jego obecności nie może być inaczej.

Ruch „Europa Christi” chce być niejako Chrystusowym powietrzem, którym się oddycha, zdrowym i przejrzystym, które umożliwia dobrą widoczność tego, co najważniejsze. Chrystus powinien zajaśnieć wszystkim i w każdej sytuacji: kiedy jest dobrze, ale zwłaszcza kiedy człowiekowi bardzo ciężko, bo jest najlepszym lekarstwem na wszelkie zło.

Europa jest dziś chora, myśli nawet wbrew oczywistym prawom biologii. Widać, jak pieniądze i wygodne życie wypaczyły ludzki umysł. Tylko Chrystus może sprawić, że mieszkańcy Europy wrócą do normalności, spokoju i dobrych ludzkich działań. Naprawdę możemy zrobić dużo dobrego, ale tylko z pomocą Chrystusa.

Chcemy więc dzisiaj na nowo zaprosić Chrystusa do Europy, która jest przecież sercem całego globu. Jeżeli ona upadnie, to upadnie także porządek świata. Wołamy zatem z całych sił: „Marana tha” – Przyjdź, Panie Jezu!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Abp Ryś: abp Krajewski to człowiek całkowicie oddany miłosierdziu!

2018-05-21 08:49

az, tk / Łódź (KAI)

Do bycia aktywnymi świadkami Bożego miłosierdzia zachęcił wszystkich wiernych abp Grzegorz Ryś. Tylko dzięki takiej postawie Kościół jest prawdziwie Boży - powiedział metropolita łodzki w video przesłaniu w związku z niedzielną nominacją pochodzącego z Łodzi, 54-letniego jałmużnika papieskiego na kardynała.

Grzegorz Gałązka

"Kiedy usłyszałem tę wiadomość, przypomniałem sobie fakt z dalekiej przeszłości Kościoła, mianowicie, że pierwszymi kardynałami w dziejach Kościoła byli diakoni rzymscy, czyli siedmiu rzymskich diakonów, którzy w rzymskim Kościele zajmowali się dziełami miłosierdzia, posługą charytatywną. Dopiero potem do tych siedmiu kardynałów dołączeni zostali też następni duchowni, czyli siedmiu prezbiterów, a potem jeszcze siedmiu biskupów diecezji najbliżej sąsiadującej z Rzymem – i tak powstało najstarsze kolegium kardynalskie" - powiedział abp Ryś. To jest uderzające - podkreślił metropolita łódzki – że właśnie tymi pierwszymi kardynałami byli ludzie wspierający papieża w dziełach miłosierdzia. Dodał, że nominacja abp. Krajewskiego "jest ewidentnie w tym kluczu". Ocenił też, że pochodzący z Łodzi kardynał-nominat w pełni oddał się posłudze jałmużnika papieskiego, do której powołał go papież Franciszek. "Faktycznie stworzył tę posługę na nowo, dał jej zupełnie inną twarz, inny kształt. To jest człowiek oddany miłosierdziu całkowicie i to w sposób bardzo praktyczny i konkretny" - stwierdził abp Ryś.

Metropolita łódzki powiedział, że gdy podczas wizyty w Rzymie zamieszkał u abp. Krajewskiego, był świadkiem jak około godziny 23, pojechał z dwunastoma śpiworami do polskich bezdomnych, którym właśnie śpiwory skradziono i było niebezpieczeństwo, że zmarzną w którymś w rzymskich tuneli.

"Jego nominacja do grona kardynałów jest dla nas oczywiście powodem do dumy i szczęścia (...) ale jest też czytelnym znakiem ze strony papieża, jak ważne jest dzieło miłosierdzia" - stwierdził abp Ryś. Dodał, że bez tej praktycznej miłości Kościół nie funkcjonuje.

"Z jednej strony cieszmy się i gratulujmy arcybiskupowi Konradowi, otaczajmy go modlitwą, a z drugiej strony sami się mobilizujmy do wyobraźni miłosierdzia – takiej praktycznej, konkretnej i konsekwentnej" - zapelował metropolita łodzki.

Nominację abp. Konrada Krajewskiego i trzynastu innych hierarchów na kardynałów zapowiedział papież Franciszek na zakończenie spotkania z wiernymi na modlitwie Regina Coeli w niedzielę 20 maja w Watykanie.

Konsystorz, podczas którego abp. Krajewski otrzyma insygnia kardynalskie, odbędzie się w uroczystość św. Piotra i Pawła 29 czerwca w Rzymie.

54-letni abp Konrad Krajewski jest łodzianinem. Święcenia kapłańskie przyjął 11 czerwca 1988 roku z rąk abp. Władysława Ziółka. Po dwóch latach pracy parafialnej wyjechał na studia do Rzymu, gdzie zdobył doktorat z liturgiki na Papieskim Uniwersytecie św. Tomasza z Akwinu Angelicum.

Po kilku latach pracy w Łodzi został zaproszony do Urzędu Papieskich Celebracji Liturgicznych, w którym od 12 maja 1999 pełnił funkcję ceremoniarza papieskiego. Od 3 sierpnia 2013 r. jest jałmużnikiem papieskim.

Jałmużnik papieski należy do najbliższego otoczenia papieża. Obok prefekta Domu Papieskiego uczestniczy w uroczystościach i audiencjach. W imieniu Ojca Świętego udziela potrzebującym jałmużny, jego podpis widnieje na formularzu błogosławieństw papieskich. Zdobywane przez niego środki przekazywane są na papieskie dzieła miłosierdzia oraz instytucje dobroczynne bezpośrednio podlegające Watykanowi i kilka szkół działających na terenie Rzymu i Castel Gandolfo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rekolekcje Wspólnoty Czcicieli Ducha Świętego Ognisk Pokutnych

2018-05-22 09:42

Ks. Sebastian Kepa

Facebook.com/Dolina Miłosierdzia
Dolina Miłosierdzia w Częstochowie

Nie tylko „Odnowa w Duchu Świętym”, „Arcybractwo Ducha Świętego”, „Misyjna Wspólnota Ducha Świętego” czy inne ruchy, wspólnoty i stowarzyszenia oddają cześć Duchowi Świętemu. Do nich należy także "Wspólnota Czcicieli Ducha Świętego Ognisk Pokutnych". Charyzmatem Wspólnoty jest szczególna cześć i uwielbienie Ducha Świętego oraz realizacja orędzia Najświętszej Maryi Panny, danego całemu światu w Fatimie: „Módlcie się i pokutujcie”.

Ogniska Pokutne zostały założone przez s. Marię od Ducha Świętego (Helenę Ostrogórską), karmelitankę, w 1967 r. Powstały one z inspiracji Ducha Świętego, pod Sercem Maryi Jasnogórskiej – Królowej Polski. Nazwa ogniska pokutne oznacza, że w sercu każdego przedstawiciela Wspólnoty ma płonąć Święty Ogień (Ducha Świętego): uwielbienia Boga, wynagrodzenia za grzechy i przebaczenia.

Formacja Wspólnoty opiera się na Ośmiu Błogosławieństwach. W tym roku (15-17 maja) rekolekcje dla Wspólnoty prowadził w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Częstochowie ks. Sebastian Kępa – charyzmatyk, szczególny czciciel Ducha Świętego. Rekolekcjonista wyznał, iż przełomowym wydarzeniem w jego życiu było przyjęcie Ducha Świętego w Sakramencie Bierzmowania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem