Reklama

Kościół

Kard. Grzegorz Ryś napisał "List do wiernych archidiecezji łódzkiej"

Kochani, Siostry i Bracia, Nigdy nie chciałem pisać tego listu. Nigdy sobie nie wyobrażałem tej chwili, że będę musiał odejść z Waszej - NASZEJ - Archidiecezji. A jednak potrzebuję go napisać; nie wyobrażam sobie odejść bez słowa. Słowa nie mojego, lecz BOŻEGO. Bo tylko Ono kryje w sobie nie tylko mądrość, ale i SIŁĘ przeprowadzania człowieka przez takie sytuacje.

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Kard. Grzegorz Ryś

kard. Ryś

Piotr Drzewiecki

kard. Grzegorz Ryś

kard. Grzegorz Ryś

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dzisiejsze Słowo stawia nam przed oczy postać św. Jana Chrzciciela, najważniejszego - obok Matki Bożej i św. Józefa - z bohaterów Adwentu. Nie chodzi przy tym o to, aby go jedynie przypomnieć (z racji na historyczną poprawność); chodzi o to, ABY SIĘ W JEGO OSOBIE ODNALEŹĆ. To bardzo ważne: przejrzeć się w osobie i w powołaniu Jana Chrzciciela - z całą pokorą i bojaźnią, pamiętając, że przymierzamy się do „największego spośród narodzonych z niewiasty” (por. Mt 11, 11). To ważne dla całego Kościoła: ważne dla rodziców i dla katechetów, ważne dla duchownych, szczególnie ważne dla biskupa. Dla każdej osoby, której powołaniem jest prowadzić innych do wiary. Dlaczego?

Przede wszystkim dlatego, że JAN CZYTELNIE ODSYŁA POZA SIEBIE! Słyszeliśmy: „Ten, który idzie za mną, MOCNIEJSZY jest ode mnie; ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów”. Jan nie woła ludzi do siebie, i nie do siebie ich przywiązuje. Jan wskazuje na Jezusa i mówi: To ON jest tym, który miał przyjść; ON jest mocny; ON da wam Ducha, o którym ja jedynie mogę wam opowiadać…

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Tę postawę Jana obserwujemy w całej Ewangelii - najpiękniej w 3. rozdziale św. Jana: Do Chrzciciela przychodzą ludzie i mówią mu o Jezusie: „Oto Ten, który był z tobą i o którym ty wydałeś świadectwo, teraz udziela chrztu i WSZYSCY IDĄ DO NIEGO”! A Jan odpowiada: POTRZEBA, ABY ON WZRASTAŁ, A JA SIĘ UMNIEJSZAŁ” (J 3, 30). Wcześniej zaś mówi, że to Jezus (i tylko ON!) jest Oblubieńcem Bożego Ludu; on natomiast jest PRZYJACIELEM Oblubieńca, i jego radość sięga szczytu, gdy widzi, że Oblubieniec „ma oblubienicę”. Co by to był za przyjaciel Oblubieńca, który by chciał oblubienicę zagarnąć dla siebie?! Ewangelie zapamiętały również jeszcze inne określenie Jana Chrzciciela (pada ono zresztą i w dzisiejszym fragmencie): to „GŁOS wołającego na pustyni”. Wszyscy zaś Ojcowie Kościoła interpretowali to zgodnie: Jan był głosem, ale SŁOWEM był Chrystus!

KOCHANI, mam wielką nadzieję, że wszystko to, o czym tu piszę odnosi się do mnie, i do mojej relacji z Wami. Jeśli zaś nie, to przepraszam! Przepraszam Was za każdy taki moment, w którym zamiast czytelnie wskazywać na Jezusa i prowadzić Was do Niego - być może zasłaniałem Go sobą czy stawiałem siebie na Jego miejscu.

Podziel się cytatem

Z całą determinacją chcę Wam dzisiaj powtórzyć: Idzie za mną, MOCNIEJSZY ODE MNIE; ON MA WZRASTAĆ; ja się umniejszać. ON jest SŁOWEM; ja chciałem jedynie być Jego głosem.

Mówię o sobie, bo to ja odchodzę. Ale, tak, jak napisałem na wstępie, postać Jana Chrzciciela dyscyplinuje nas wszystkich, których powołaniem jest przekaz wiary: rodziców wobec ich dzieci, katechetów i katechistów względem tych, którym towarzyszą; księży wobec „ich” wiernych. To nas dyscyplinuje. To także przynosi nam pokój - zwłaszcza w momentach takich, jak ten przez który przechodzimy.

Drugi motyw nadziei zostaje wypowiedziany do nas przez Jana w akapicie zamykającym dzisiejszą Ewangelię: „Ma ON wiejadło w ręku i oczyści swój omłot: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym”.

To nie groźba; TO OBIETNICA!

Tak będzie: najbliższe tygodnie i miesiące okażą się właśnie jak wiejadło: silny wicher Ducha Świętego rozdzieli wyraźnie ziarno od plew: pozwoli spokojnie zgromadzić oczyszczone ziarno do dalszego posiewu w glebę naszego Kościoła; a bezwartościowe plewy po prostu rozwieje daleko.

Reklama

Wszystko to, co przez ostatnie osiem lat wydarzyło się prawdziwie w Duchu Bożym - zostanie zachowane i pomnożone; Duch jest pełen szacunku dla każdego ludzkiego wysiłku, zaangażowania, trudu, modlitwy, działania. DUCH NICZEGO NIE MARNUJE! Wszystko, co nie było z Ducha, ufam, szybko zginie. Dzieła Boże przetrwają i wzrosną; dzieła ludzkie - nawet te, które podejmowaliśmy „dla Pana Boga”, ale wyłącznie w oparciu o swoje rozeznanie - zostaną przez Was porzucone. I im szybciej, tym lepiej.

Na takie doświadczenie w naszym życiu i posłudze otwierał nas i przygotowywał niejednokrotnie Ojciec święty Franciszek. Mówił, że trzeba prosić Ducha Świętego o takie męstwo, które pozwoli nam z odwagą inicjować procesy, które ktoś inny będzie kontynuował, a jeszcze być może ktoś inny będzie dopiero zamykał i zbierał z nich owoce. On sam - papież Franciszek - był takim człowiekiem. Miał odwagę uruchamiać prace i przemiany, które w tej chwili podejmuje już papież Leon XIV, a ich owoce będą jeszcze długo angażować jego następców.

Taki jest właściwy horyzont postrzegania aktywności w Kościele odmalowany już przez św. Pawła w jego Pierwszym Liście do Koryntian: „Kimże jest Apollos? Albo kim jest Paweł? Sługami, przez których uwierzyliście według tego, co każdemu dał Pan. JA SIAŁEM, APOLLOS PODLEWAŁ, lecz Bóg dał wzrost. Otóż nic nie znaczy ten, który sieje, ani ten, który podlewa, tylko Ten, który daje wzrost - Bóg” (1 Kor 3, 5-7).

I znów, uczymy się PIERWSZEŃSTWA BOGA, który jest nie tylko początkiem, ale i końcem; nie tylko pierwszą decyzją, ale i - nieraz odległym - CELEM! Jest wierny. I cierpliwy. I miłosierny. A Jego „dary i wezwanie są NIEODWOŁALNE!” (zob. Rz 11, 28).

Takie jest Słowo Boże na tę Niedzielę - II Niedzielę Adwentu, w którą wypada nam się, po ludzku mówiąc, pożegnać. Ufam mocno, że to Słowo niesie w sobie ŚWIATŁO, które rozprasza ewentualny mrok i smutek. Nie muszę - mam nadzieję - mówić Wam, że zabieram Was w swym sercu do Krakowa. Ufam, że także w Waszych sercach jakoś pozostanę. Proszę o modlitwę. Przepraszam za moje grzechy, krzywdy, zaniedbania. Za każdy moment, w którym zawiodłem.

Na koniec ponawiam zaproszenie, które już skądinąd znacie: 13 grudnia (w najbliższą sobotę), w naszej katedrze, odprawię o godzinie 12.00 Mszę św. DZIĘKCZYNNĄ za te wspólne sto (!) miesięcy budowania Kościoła Bożego, który jest w Łodzi. Dla mnie: przepięknych i niesłychanie ważnych miesięcy. Ja mam za co dziękować. Ufam, że Wy również. Więc zapraszam.Serdecznie Wam błogosławię

Podziel się cytatem
Wasz Kard. Grzegorz

2025-12-04 10:51

Ocena: +28 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Ryś: Polska to nie jest jakaś idea, abstrakcja, program gospodarczy

[ TEMATY ]

Kard. Grzegorz Ryś

Episkopat News

Polska to nie jest jakaś idea. Polska to nie jest jakaś abstrakcja. Polska to nie jest jakiś program gospodarczy. Kościół to nie jest jakaś idea, to nie jest jakaś abstrakcja. Kościół to nie jest jakiś projekt pastoralny. Jedno i drugie nie jest na pewno jakimś tłumem, nie jest żadną masą. To do czego nas zaprasza dziś apostoł, to byśmy rozumieli te rzeczywistości jako rzeczywiste wspólnoty, w których się widzi ludzi, w których są zawarte relacje, bliskie, trwałe i konkretne - mówił abp Grzegorz Ryś podczas uroczystości 105. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Tegoroczne obchody Święta Niepodległości w Łodzi rozpoczęły się Mszą świętą sprawowaną w archikatedrze łódzkiej, której przewodniczył i homilię wygłosił metropolita łódzki.
CZYTAJ DALEJ

Rocznica pierwszego wydania Koronki do Miłosierdzia Bożego

2026-10-07 12:51

[ TEMATY ]

Koronka do Bożego Miłosierdzia

Karol Porwich/Niedziela

Proste obrazki z modlitwą, dramat II wojny światowej, działalność misjonarzy i papieży sprawiły, że Koronka do Miłosierdzia Bożego dotarła niemal do wszystkich zakątków świata. „To jest zadziwiające, na jak wielką skalę rozeszła się ta modlitwa” – mówi Vatican News s. Gaudia Skass ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. W tych dniach mija 89 lat od pierwszego wydania Koronki w Krakowie.

Podczas audiencji generalnej 7 października Leon XIV zawierzył Polaków wstawiennictwu św. Faustyny, której liturgiczne wspomnienie przypadało dwa dni wcześniej. Jest jeszcze inna ważna data w październiku, związana z kultem Miłosierdzia Bożego. Jesienią 1937 roku w oficynie Józefa Cebulskiego przy ul. Szewskiej 22 w Krakowie wydrukowano pierwsze obrazki Jezusa Miłosiernego z Koronką do Miłosierdzia Bożego oraz małe modlitewniki. Ich wydanie przygotował bł. ks. Michał Sopoćko, kierownik duchowy s. Faustyny, który przekazał do druku Koronkę, nowennę oraz ułożoną przez siebie litanię do Miłosierdzia Bożego. 27 września siostra Faustyna odwiedziła drukarnię wraz z przełożoną matką Ireną Krzyżanowską, a w październiku publikacja znalazła się na półkach księgarskich.
CZYTAJ DALEJ

Łódź: Modlitwa Jezusowa przyciąga coraz więcej osób

2026-10-08 10:44

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Joanna Popławska

Uczestnicy pierwszego spotkania grupy

Uczestnicy pierwszego spotkania grupy

Ponad 20 osób uczestniczyło w inauguracyjnym spotkaniu nowej Grupy Modlitwy Jezusowej, które odbyło się w sali parafialnej Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łodzi. Jedni praktykują tę modlitwę od dłuższego czasu, inni dopiero chcą ją poznać. – Najważniejsze jest spotkanie z Jezusem Chrystusem. Sama ta modlitwa zasadza się na tym, żeby spotkać żywego Boga, nie tylko w słowach, ale naprawdę zrobić to sercem – mówi ks. Maksymilian Frąckowiak, opiekun duchowy wspólnoty.

Nowa grupa rozpoczęła swoją działalność we wtorek. Jej koordynatorką jest Wioletta Michalak, która zajmuje się również koordynacją Modlitwy Jezusowej w Łodzi. Jak wyjaśnia ks. Maksymilian Frąckowiak, pomysł utworzenia kolejnej wspólnoty zrodził się z inicjatywy kilku osób. Pierwsza łódzka grupa działa już od około roku przy parafii Matki Boskiej Fatimskiej, a zainteresowanie tą formą duchowości sprawiło, że pojawiła się potrzeba stworzenia następnej. – Wspólnie chcieliśmy, żeby taka grupa powstała. A że jestem tutaj na miejscu w parafii i otrzymaliśmy zgodę księdza proboszcza na korzystanie z salek, uznaliśmy, że będzie to odpowiednie miejsce – wyjaśnia kapłan.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję