Reklama

Aniołowie (1)

Michael Schulz
Edycja legnicka 14/2003

29 września Kościół czci Świętych Archaniołów: Michała, Gabriela i Rafała. Natomiast 2 października obchodzi dzień pamięci świętych Aniołów Stróżów. Czy aniołowie istnieją? Czy musimy w nie wierzyć? To pytania, jakie stawiamy sobie w tych dniach. Przedstawianie milutkich aniołków (putta) w sztuce, trudności z wiarą w to, co niewidzialne, czasem brak doświadczenia obecności anioła w naszym życiu, to są pewne powody wątpliwości w istnienie aniołów.
Jednak Pismo Święte potwierdza egzystencję aniołów. Mówi o obecności niebieskich zastępów, tronów i mocy. Jednoznacznych dowodów na istnienie aniołów Biblia nie przedstawia. One po prostu są. Jako posłańcy Boga przekazują ludziom Jego wolę. Aniołowie ratują ludzi w niebezpieczeństwie. Wspólnie tworzą niebieski dwór. Serafini (płonący) płoną wewnętrznie chwałą Bożą. Cherubini (modlący, proszący) proszą przed Bogiem o dobro dla świata i ludzi. Księgi Starego Testamentu użyczają poszczególnym aniołom imiona symboliczne: Michał - któż nad Boga; Gabriel - siła Boga; Rafael - Bóg leczy.
Również w życiu Jezusa pojawiają się aniołowie - anioł zwiastowania; poprzez aniołów pasterze dowiadują się o narodzinach Zbawcy; aniołowie stoją przy grobie Zmartwychwstałego. Jezus mówi o tym, że wie o egzystencji zastępów niebieskich. Obserwując te biblijne świadectwa, nie dziwi, że wiara w anioły jest częścią wyznania wiary Kościoła: Wierzymy w jedynego Boga, Ojca, który wszystko stworzył: niebo i ziemię, świat widzialny i niewidzialny. "Niebo" w Credo to nie tylko niebo nad nami, lecz "niewidoczny świat" aniołów i duchów. Tak więc Pismo Święte i tradycja kościelna wypowiadają się jednoznacznie - anioły istnieją.
Zastanówmy się, czy istnieje jakaś racjonalna przyczyna wiary w anioły, czy nasz rozum ma w tym wypadku coś do powiedzenia? Średniowieczni myśliciele (jak św. Tomasz z Akwinu) próbowali przeprowadzić pewnego rodzaju rozumowy dowód na czysto duchową egzystencję istot anielskich. Wynikło to z przekonania, że stworzenie jest odbiciem wszelkich boskich doskonałości. Pełnia nieskończoności Boga odbija się w materialnym universum. Doskonałość Boga odzwierciedla się w nieskończonej różnorodności ziemskiego życia. Ludzkie panowanie nad roślinnością i zwierzętami, ponad morzem i ziemią wskazuje na pełnię władzy Bożej nad wszelkim stworzeniem. A ponieważ Bóg jest czystym duchem, bez materialnej domieszki, dlatego również w stworzeniu musi znajdować się istnienie, które odpowiada tej bezcielesnej duchowości Bożej. A więc musi istnieć ponad człowiekiem byt czystej, niezależnej od cielesności, duchowości - anioły. W przeciwnym wypadku universum nie byłoby pełnym i zupełnym odbiciem Boga. Poprzez to rozumowanie nasza wiara w anioły otrzymuje wartościową podporę.
Istnieje jeszcze jedno pytanie, a mianowicie to, czy przedstawienie aniołów w Piśmie Świętym jest tylko częścią orientalnego obrazu świata, w którym się wyraża biblijne przesłanie, a które jest jednak niezależne od tego obrazu świata. Czy wiarę w anioły można by z Biblii wykreślić i czy przy tym nie zostałaby naruszona Ewangelia o Zbawicielu? Czy można po prostu - tak jak to uczynił pewien ewangeliczny teolog - "zreinterpretować" anioły jako figury symboliczne i powiedzieć, że są Metaphern dla "rozumnej pełni świata", znakiem "Boskiego upodobania świata" i niczym więcej? Myślimy, że należy tutaj wypowiedzieć uzasadnione "nie".
Widzieliśmy już, że wiara w anioły nie zaprzecza rozumowi. Również nauki przyrodnicze nie wykluczają, że ponad materialnym światem znajdują się formy duchowej egzystencji. Duch ludzki i godność człowieka, wartości i etyczne wyroki nie są uchwytne przyrodniczymi metodami, a mimo to nie są nierozumne czy irracjonalne. Nasz nowoczesny obraz świata jest zasadniczo otwarty na duchowe wartości, a dlaczegóż by nie na czyste - bezcielesne - duchowe istoty? Należy też wskazać na to, że w Biblii wiara w anioły w pierwszym rzędzie ma charakter teologiczny i nie jest ukierunkowana wyłącznie na przyrodnicze aspekty wiedzy ówczesnego świata. Za czasów Jezusa panowało przekonanie, tak w judaizmie, jak i w kulturze greckiej, że gwiazdy są istotami anielskimi, a prócz tego poważano anioły wiatru, błyskawic itd. Jednakże ani w Starym, ani Nowym Testamencie aniołowie nie odgrywają roli przy tłumaczeniu sił natury. A więc aniołowie nie należą do "inwentarza" staroorientalnego obrazu świata, który ma skapitulować przed nowoczesnym. Zainteresowanie biblijne aniołami jest natury teologicznej. Są one odbiciem Bożej wspaniałości, wypełnione wychwalaniem jego istnienia, a przy tym sługami i posłańcami działania Bożego dla nas, ludzi. Jako odbicie wspaniałości Bożej nie tracą aniołowie nic ze swego znaczenia, również wtedy, gdy zmieniają się obrazy widzenia świata.

- profesor dogmatyki na Wydziale Teologicznym w Lugano
Tł. B. Gniotowa

Z "Betendes Gottes Volk" Wiedeń 2003/3

Czy zostaną wyjaśnione okoliczności śmierci polskiego kardynała?

2018-04-20 11:45

abd / Poznań (KAI)

Wniosek o wszczęcie śledztwa w sprawie śmierci kard. Augusta Hlonda złożył w IPN wicepostulator procesu beatyfikacyjnego prymasa Polski, chrystusowiec ks. Bogusław Kozioł. W rozmowie z KAI wyjaśnia, dlaczego okoliczności śmierci niezłomnego prymasa Polski do dziś budzą wątpliwości.

Archiwum

- Praktycznie już podczas pogrzebu kard. Hlonda pojawiła się pogłoska, że mógł on zostać otruty na zlecenie służb bezpieczeństwa. Były ku temu poważne przesłanki: jeszcze za życia Kardynała w czasie jego powojennych objazdów parafii w na północy Polski, służby bezpieczeństwa pozorowały wypadki z jego udziałem. Na szczęście nieskutecznie – wyjaśnia w rozmowie z KAI ks. Bogusław Kozioł SChr, wicepostulator procesu beatyfikacyjnego kard. Augusta Hlonda. Przypomina także o budzących wątpliwość okolicznościach śmierci ówczesnego prymasa Polski, której oficjalną przyczyną było, wg dokumentacji medycznej, zapalenie płuc, będące powikłaniem po ostrym zapaleniu wyrostka robaczkowego.

- Przed śmiercią Prymas dwukrotnie przeszedł operację. Już wówczas mówiono, że pierwsza z nich była niepotrzebna i przeprowadzono ją w następstwie postawienia błędnej diagnozy. Kard. Hlond pytał z resztą lekarzy na łożu śmierci: co panowie podacie jako powód mej śmierci? Tak, jakby zdawał sobie sprawę z ukrywanych faktów – przypomina wicepostulator.

Ks. Kozioł odwołuje się też do przeprowadzonej niedawno kwerendy w archiwach IPN. – Znalazłem kilka dokumentów agentów i współpracowników SB, którzy informują swoich przełożonych, że w środowiskach salezjańskich krąży pogłoska o rzekomym otruciu kard. Hlonda i proszą o zajęcie się tą sprawą. Ponadto, w artykule, opublikowanym w na jednym z polskich portali w ubiegłym miesiącu, przytoczone są fragmenty wypowiedzi represjonowanego ks. Józefa Zatora Przytockiego, który w wspomina, że w czasie jednego z przesłuchań miał usłyszeć od przesłuchującego go oficera: „po śledztwie tutaj zdechniesz. My sobie damy radę ze wszystkimi. Myśmy pomogli zdechnąć Hlondowi” - mówi chrystusowiec. Wicepostulator ufa, że jeśli IPN pozytywnie rozpatrzy złożony wniosek, przyszłe śledztwo być może pomoże rozwiać wątpliwości dotyczące przyczyny śmierci kard. Hlonda.

Obecnie proces beatyfikacyjny kard. Augusta Hlonda znajduje się na tzw. „etapie rzymskim”. W Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych złożono dokumentację zebraną w toku trwającego procesu. 9 marca 2017 r. odbyła się już dyskusja komisji teologów, która pozytywnie zaopiniowała heroiczność cnót i życia Kardynała. Natomiast 15 maja br. w Rzymie zbierze się z kolei komisja kardynałów i biskupów.

- Jeśli wyda ona, w co gorąco wierzymy, również pozytywną opinię, będzie to przedostatni krok w procesie beatyfikacyjnym. Ostatnim będzie podpisanie przez papieża dekretu o heroiczności cnót. Wówczas proces formalnie zostanie zakończony, a Kardynałowi będzie przysługiwał tytuł Czcigodnego Sługi Bożego. Do beatyfikacji potrzebny będzie jeszcze cud, o który się modlimy – wyjaśnia kapłan.

Jak dodaje, niedawno był badany w Niemczech przypadek domniemanego cudu zgłoszony ze środowiska polonijnego, jednak ze względu na brak dostatecznej dokumentacji, sprawa została odłożona. Obecnie dokumentowany jest też kolejny przypadek, tym razem ze Śląska.

22 października br. obchodzona będzie 70. rocznica śmierci kard. Hlonda. Z tej okazji podjęto szereg inicjatyw, mających na celu przybliżyć osobę Kardynała. Między innymi w Warszawie, w dniu śmierci kard. Hlonda, planowane są okolicznościowe wydarzenia: sesja naukowa w Sejmie oraz Msza św. sprawowana w warszawskiej archikatedrze. Jeszcze na wiosnę, wspólnie z Pocztą Polską przygotowywana jest emisja okolicznościowego znaczka pocztowego. Z kolei jesienią w Mysłowicach odbędzie się też konferencja naukowa poświęcona prymasowi.

- Opracowuję także dwie publikacje. Pierwsza z nich, zatytułowana „Myślałem o Was tyle razy”, przygotowywana jest przede wszystkim z myślą o nas, chrystusowcach, ponieważ kard. Hlond był naszym założycielem. Będzie to zbiór wszystkich jego myśli, pism, listów, które do nas skierował. Kolejną będzie stanowił zbiór jego nauczania do Polonii: korespondencja, przemówienia, homilie, listy – zapowiada ks. Kozioł.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pakistan: chrześcijanka podpalona przez narzeczonego

2018-04-23 14:44

vaticannews.va / Islamabad (KAI)

24-letnia chrześcijanka z Pakistanu, za odmowę przejścia na islam została podpalona przez narzeczonego. Walczy o życie w szpitalu.

Bożena Sztajner/Niedziela

Asima wracała z pracy do domu, gdzie na drodze napadł ją narzeczony i podpalił. Zatrzymany przez policję tłumaczył, że chciał ją tylko nastraszyć.

Niestety w Pakistanie często dochodzi do podobnych incydentów, których ofiarami padają dziewczynki i młode kobiety. W ostatnich dniach trzy studentki zostały oblane kwasem za to, że jedna z nich odmówiła mężczyźnie wyjścia za niego za mąż.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem