Reklama

Europa jako prześladowca

2018-10-31 08:28

Jan Żaryn
Niedziela Ogólnopolska 44/2018, str. 35

Pomoc Kościołowi w Potrzebie/www.pkwp.org

Podróże kształcą. Leciałem ostatnio do Rzeszowa w towarzystwie ks. prof. Waldemara Cisły. Oto efekt tej podróży: mogłem przejrzeć niezwykły raport wydany pod redakcją ks. Cisły oraz ks. dr. Andrzeja Pasia i ks. dr. Mariusza Boguszewskiego pt. „Prześladowani i zapomniani. Raport dotyczący chrześcijan prześladowanych za wiarę w latach 2015-2017”. Książkę tę otrzymałem właśnie wówczas, od współautora. Bardzo dziękuję, raz jeszcze.

Najbardziej przejmujące wrażenie zrobiła na mnie część raportu poświęcona Europie, głównie państwom zachodnim. Kalendarium zawiera miesięcznie co najmniej kilkanaście (a zdarza się, że kilkadziesiąt) przypadków wykroczeń, pomówień, naruszenia godności ludzkiej czy wręcz przestępstw na tle prześladowania religii chrześcijańskiej (głównie wyznania rzymskokatolickiego) i jej wyznawców (głównie rzymskich katolików). Wśród tych przestępstw są pobicia kapłanów czy kradzieże, czyli oczywiste naruszenie godności ludzkiej i kościelnego mienia, a po przeciwnej stronie – rzekome przestępstwa tzw. religijnie umotywowane, pod którym to eufemizmem kryje się oskarżenie wyznawców Chrystusa o publiczne wyznawanie swej wiary. Paranoiczna interpretacja tej kategorii przestępstwa sięga tak daleko, że kościelne dzwony brzmią ksenofobicznie, w odróżnieniu od zawołań imama z meczetu. Ludzka praworządność uciekająca od Boskich norm prowadzi Zachód do katastrofy nie tylko aksjologicznej, ale także komunikacyjnej. Porzucenie logiki jako metody dialogu, racjonalnej, wspierającej porządek wiary i współgrającej z nim, powoduje rozchwianie i utratę poczucia bezpieczeństwa wśród wierzących mieszkańców Europy. Stajemy się ludźmi drugiej i trzeciej kategorii. Nic dziwnego zatem, że wzrasta bezkarność. W kalendarium prześladowań dokonywanych na terenie Europy odnajdziemy co najmniej kilka przestępstw miesięcznie, m.in. przypadki dewastacji świątyń, w tym podpaleń, także celowego bezczeszczenia figur świętych (np. odcięcie głowy Matce Boskiej) itd., itd. Osobną kategorią przestępstw, ale także przykładem braku stanowczej reakcji ze strony praworządnych państw liberalnej demokracji, są zbrodnie i pobicia na tle religijnym dotykające byłych muzułmanów i muzułmanek, którzy przeszli na katolicyzm. Konwersje są traktowane w środowiskach islamu jako przestępstwa karane nawet śmiercią, ale to jest prawo, które – jak się wydawało – nie obowiązuje przedstawicieli liberalizmu i ateizmu w Europie. Według raportu francuskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, w 2016 r. doszło do 949 antychrześcijańskich incydentów, w tym do „399 aktów wandalizmu i 191 przypadków ataków hakerów na katolickie strony internetowe”. Między rokiem 2008 a 2016 liczba prześladowań, w tym wykroczeń i przestępstw rzeczywistych, a dotykających chrześcijan, wzrosła o 245 proc. Spośród wszystkich wyznań, które są zarejestrowane we Francji, 90 proc. wszystkich ataków było w 2016 r. skierowanych przeciwko chrześcijanom. Oczywiście, trzeba uwzględnić fakt, że we Francji najwięcej jest chrześcijan i zabytków sakralnych tego wyznania, to jednak zatrważające! Żeby francuskie społeczeństwo tak mocno zapomniało o swoim dziedzictwie, a wręcz uznawało, że przestępstwami są agitacja przeciwko aborcji czy istnienie szkół wyznaniowych, w których naucza się religii, a nie ateizmu...?! Przykładowo, w lipcu 2016 r. hiszpański kardynał Antonio Canizares Llovera został oskarżony przez środowiska LGBT o to, że podczas wygłaszanej homilii w świątyni szerzył „mowę nienawiści”, czyli krytycznie odniósł się do ideologii gender propagowanej w szkołach powszechnych. Obrońca porządku chrześcijańskiego w przestrzeni publicznej stał się, w opinii społeczeństwa „otwartego”, nosicielem treści rzekomo zagrażających wychowaniu dzieci i młodzieży. W tejże Hiszpanii transmisje Mszy św. w publicznych mediach z racji „naruszania równości i wprowadzania dyskryminacji osoby wyznającej inną religię” zostały wyrzucone z programu, czyli poddane cenzurze. Tak jakby tolerancja była normą obowiązującą tylko chrześcijan... Proszę zobaczyć ten raport i się zastanowić: czy taką Europę chcemy widzieć w Polsce? A może jednak jesteśmy zdolni do utrzymania swej wiary (fides), by w konsekwencji i rozum nasz zbiorowy (czyli ratio) się nie zagubił w gąszczu przeciwieństw, paranoi i braku logiki.

Jan Żaryn
Redaktor naczelny „wSieci Historii”, historyk, wykładowca INH UKSW, publicysta i działacz społeczny, m.in. prezes SPJN, członek Komitetu dla Upamiętnienia Polaków Ratujących Żydów, senator RP

Tagi:
Europa felieton

O powrót do chrześcijańskich korzeni Europy

2019-03-14 18:06

Łukasz Krzysztofka

Polska i Europa, aby przetrwać, potrzebują ludzi o głębokiej wierze, jak Robert Schuman – mówił w czasie Mszy św. w archikatedrze warszawskiej ks. dr Grzegorz Bliźniak, założyciel i przełożony generalny Stowarzyszenia Misjonarzy Jezusa Miłosiernego

Łukasz Krzysztofka

Eucharystię w intencji powrotu Europy do chrześcijańskich korzeni i rychłej beatyfikacji Sługi Bożego Roberta Schumana poprzedziła adoracja Najświętszego Sakramentu z rozważaniami na temat chrześcijańskich korzeni Europy oraz piękną oprawą muzyczną, stanowiąca wołanie do Boga w Duchu Świętym o odnowę oblicza Europy. Przybyły z Węgier ks. dr Grzegorz Bliźniak podkreślił, że potrzeba dzisiaj wielkiego cudu, aby skruszyć twarde serca Europejczyków. Kaznodzieja przypomniał słowa św. Jana Pawła II, który mówił, że już teraz żyjemy w czasach ostatecznych, które są czasami konfrontacji Ewangelii i antyewangelii, Kościoła i antykościoła. – Szatan dzisiaj uderza nie tylko w pojedynczych ludzi, ale w narody, państwa, samorządy. Wystarczy spojrzeć na Warszawę, aby zobaczyć, jak diabeł chce zniszczyć dzieci i rodziny – mówił ks. Bliźniak, wskazując, że te działania mają na celu rozbicie Kościoła od wewnątrz i zachwianie wiarą ludzi wierzących.

Kaznodzieja stwierdził, że Polska i Europa, aby przetrwać, potrzebują ludzi o głębokiej wierze, jak Robert Schuman. Ojciec zjednoczonej Europy czerpał siły duchowe z codziennej Mszy św., częstej spowiedzi, co uzdalniało go do odważnego dawania świadectwa o swojej wierze. – Jestem przekonany, że Polska ma misję modlitwy i dania przykładu Europie. Odnowa może dokonać się tylko w Bogu – mówił ks. Bliźniak, podkreślając, że są dwie drogi tej odnowy – droga Bożego Miłosierdzia i droga przez Niepokalane Serce Maryi.

Inicjatorami odbywających się 13. dnia każdego miesiąca nabożeństw, nazwanych „Modlitwą bez granic” są Grupy Schumana iInstytut Myśli Schumana.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski: potrzebna jest kontrrewolucja katolicka

2019-03-21 11:36

Joanna Folfasińska/ Archidiecezja Krakowska / Kraków (KAI)

Jest potrzebna kontrrewolucja katolicka. Jedynie Kościół potrafi powiedzieć, że trzeba się opamiętać, jeśli chcemy przekazać dalej najlepsze wartości kultury europejskiej. Nie możemy powiedzieć, że nas to nie obchodzi. Konieczna jest mobilizacja mężczyzn, którzy czują się odpowiedzialni za swoje rodziny i dzieci, które mogą stać się ofiarami wielkiej krzywdy - powiedział abp Marek Jędraszewski w Krakowie podczas konferencji „Bitwa o odpowiedzialność”, zorganizowanej przez wspólnotę Mężczyźni św. Józefa.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Na początku metropolita krakowski postawił tezę, że walka o odpowiedzialność jest równocześnie batalią o człowieczeństwo. Wyjaśnił, że swój wykład oparł o przemyślenia współczesnego francuskiego myśliciela żydowskiego pochodzenia Emmanuela Levinasa.

Hierarcha krótko przedstawił jego biografię i podkreślił, że jego filozofia wyrosła z pytania: czy my, Żydzi, możemy jeszcze po doświadczeniach Auschwitz, filozofować? – Odpowiedź dla wielu była prosta – „nie!” (…) Holokaust był obrazą ludzkiego rozumu i kompromitacją. Uważano, że po Auschwitz nie ma miejsca dla filozofii. Część, a wśród nich Levinas, twierdziła jednak, że tym bardziej trzeba - argumentował abp Jędraszewski.

Levinas próbował zrozumieć, dlaczego doszło do Holokaustu i dlaczego odpowiedzialni są za niego Niemcy – naród wybitnych poetów i filozofów? W swoich rozważaniach zwrócił uwagę na obojętność Kaina, który po zabójstwie Abla bezczelnie odpowiedział Stwórcy, że nie jest stróżem swojego brata. Odpowiedzialność za drugiego człowieka stała się centralnym punktem dwóch dzieł Levinasa: „Całość i nieskończoność” i „Inaczej niż być lub ponad istotą”. W pierwszym z nich, filozof skupił się na doświadczeniu „twarzy” innej osoby.

– Jest jakaś potęga w ludzkim spojrzeniu, która wskazuje na siłę zakazu moralnego: nie możesz mnie zabić, okazać wobec mnie przemocy. Relacja między „mną” a drugim człowiekiem nie jest symetryczna. Jeżeli ten drugi, z którym się spotykam i którego twarz widzę, mówi mi: „tobie nie wolno”, to po pierwsze on mnie uczy mojej wolności. Nie jest ona dowolnością, kaprysem, ale ma reguły (…) Ten drugi jawi się jako mistrz i nauczyciel, ktoś, kto mnie uczy mojego człowieczeństwa - powiedział hierarcha.

Człowiek ma własne sumienie i już w nim jest rozliczany ze swoich uczynków. Odpowiedzialność to odpowiedź na słowa drugiego człowieka. Jednakże, we wzroku drugiego człowieka można odszukać również prośbę o pomoc, na którą bezwzględnie należy odpowiedzieć. – Odpowiadam na wołanie. Jestem odpowiedzialny, to znaczy czuję, że jestem wezwany do dobra, nie uchylam się przed nim, niekiedy nawet za cenę własnego poświęcenia - mówił arcybiskup.

Drugie dzieło – „Inaczej niż być lub ponad istotą” pogłębia koncepcję odpowiedzialności. Levinas wyjaśnił w nim, że odpowiedzialność człowieka jest wrodzona. Centralną figurą dzieła jest postać cierpiącego Sługi Jahwe, który wziął na siebie odpowiedzialność za grzechy ludzkości. – Odpowiedzialność to inne imię człowieczeństwa. Obojętność to postawa Kaina, rezygnacja z ludzkiego powołania - przypomniał hierarcha.

Arcybiskup wspomniał potem o rewolucji 1968 roku, która zburzyła europejski porządek moralny i zakwestionowała zasadność Dekalogu. – Całkowita wolność. Wszystko skoncentrowane na własnym „ja”. Inny się nie liczy. To było przesłanie rewolucji ’68 - mówił.

Jak dodał, rok ’68 był czasem szczególnej dyskusji o człowieku i odpowiedzialności. - Rewolucja ’68 mówi: ja mam siebie realizować! Levinas mówi, że człowiek realizuje się, będąc odpowiedzialny za drugiego człowieka, przede wszystkim za jego życie. Wojtyła mówi: ja jestem odpowiedzialny wobec własnego sumienia, które mi mówi o dobru i złu - tłumaczył hierarcha.

Metropolita zauważył, że współczesny świat przedstawia aborcję jako prawo kobiety. Polska jednoznacznie mówi, że jest to zło, a walka o rzekome prawo wyboru dla innych to przyjęcie postawy obojętności. Rewolucja ’68 roku sprawiła, że najistotniejszą wartością jest szukanie przyjemności. Współżycie między kobietą i mężczyzną zostało pozbawione elementu prokreacji, otwierając tym samym drogę homoseksualnemu lobbingowi.

Arcybiskup zwrócił uwagę, że kolejną konsekwencją tej rewolucji jest wczesna i deprawująca edukacja seksualna najmłodszych. Jasno podkreślił, że pedofilia jest przerażająca. Pytał, jak to możliwe, że Kościół jawi się jako przestępcza instytucja, podczas gdy wokół kwitnie seksturystyka, wykorzystywanie dzieci i nowe deprawujące przepisy dotyczące edukacji seksualnej.

– Jest potrzebna kontrrewolucja katolicka. Jedynie Kościół potrafi powiedzieć, że trzeba się opamiętać, jeżeli chcemy przekazać dalej najlepsze wartości kultury europejskiej. (…) Nie możemy powiedzieć, że nas to nie obchodzi! Konieczna jest mobilizacja mężczyzn, którzy czują się odpowiedzialni za swoje rodziny i dzieci, które mogą stać się ofiarami wielkiej krzywdy - powiedział.

Zgromadzeni na konferencji mężczyźni pytali arcybiskupa o kwestię stawiania granic. Metropolita zaznaczył, że jest nią miłość. – Gest miłości i przygarnięcia do siebie sprawia, że lęk w oczach drugiego przestaje być widoczny i zamienia się w błysk radości - wyjaśnił.

Padło też pytanie o jeden z absurdów współczesności, gdy zwykłe, codzienne i czułe gesty mogą być w dzisiejszym świecie zrozumiane opacznie. Arcybiskup zaznaczył, że szczęście dzieci polega na tym, że są chronione przez swoich najbliższych. Odwołał się do słów papieża Franciszka, który mówił o działaniu złego ducha, chcącego unieszczęśliwić człowieka. Zaczerpnięte z totalitaryzmu sformułowanie „zero tolerancji” stoi w opozycji do języka Kościoła, który głosi miłosierdzie - powiedział abp Jędraszewski.

– Wielką siłą jest to, czego uczy nas św. Józef – wierność Bogu, przyjęcie odpowiedzialności za drugiego człowieka, czystość, cześć oddawana Bogu, przepełnione miłością życie. To jest siła chrześcijaństwa. To jest to, czym możemy odpowiedzieć na przemoc wobec Kościoła katolickiego - powiedział.

Dodał, że chrześcijanie byli oskarżani o to, że są wrogami ludzkości. Z drugiej strony, byli podziwiani przez pogański świat za to, że się kochali i dbali o siebie.

Ostatnie pytania dotyczyły sposobu przemiany świata. Metropolita zauważył, że chrześcijanie spotykali się w małych grupach. Kluczem jest odwaga, do której wzywał wiernych Jan Paweł II.

– Wasza odpowiedzialność powinna przejawiać się tam, gdzie jesteście, żyjecie, macie swoje domy i rodziny! (…) Rodzice mają prawo protestować przed wszelkimi formami deprawacji w szkołach. Dzieci mają prawo pozostać dziećmi - zakończył metropolita krakowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Peregrynacja obrazu św. Józefa Kaliskiego w Krośnie Odrzańskim

2019-03-22 01:35

Kamil Krasowski

Obraz św. Józefa Kaliskiego 20-21 marca nawiedził parafię św. Jadwigi Śląskiej w Krośnie Odrzańskim. Z Krosna dotarł do parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Cybince.

facebook/Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Jadwigi Śląskiej w Krośnie Odrzańskim
Peregrynacja w kościele św. Jadwigi Śląskiej
Zobacz zdjęcia: Peregrynacja obrazu św. Józefa Kaliskiego w Krośnie Odrzańskim
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem