80. urodziny papieża Franciszka

Ordynator Dusz w Polowym Szpitalu Świata

Nawet pobieżne spojrzenie na ostatnie pontyfikaty może oznaczać doskonałą lekcję wiary. Bilans kierowania Kościołem przez poszczególnych papieży jest oczywiście różny, ale jednocześnie na tyle imponujący, że nie można nie widzieć w ich wyborze działania Bożej Opatrzności.

Zobacz

Niedziela Młodych

Nie teraz. To kiedy?!

Nie teraz! . Żeby to nasze „nie” nie było takie ostre i jednoznaczne, dodajemy do niego „teraz”. I od razu brzmi lepiej, prawda? Nie teraz, czyli może kiedyś. Kiedyś to posprzątam, muszę tylko chwilę odpocząć; kiedyś zrobię to, o co mnie prosisz; zafascynowany jakąś historią zmienię kiedyś swoje życie; kiedyś cię odwiedzę, jak tylko załatwię parę spraw. Nie teraz, w wolnej chwili, jak tylko zmienią się okoliczności.

Zobacz
Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij
Chrześcijańskie Forum Przedsiębiorczości

Adwentowe medytacje o Duchu, Oblubienicy i Nadziei

Anna Litwin

Polub nas na Facebooku!

Wiek XXI jest wiekiem ogromnego postępu cywilizacyjnego, wiekiem, w którym człowiek uwierzył w swoje nieograniczone możliwości, umiejętność radzenia sobie ze wszystkimi przeciwnościami i niedomaganiami, zuchwale stawiając siebie na pozycji Boga. Z drugiej jednak strony wiek ten jawi się również jako wiek szczególnie dotkliwego poczucia zniechęcenia, przygnębienia i rezygnacji, przypominając swoim klimatem ową „dolinę pełną wyschłych kości”, o której mówi prorok Ezechiel (Ez 37, 1-2).
Człowiek egzystujący pośród tej doliny częstokroć cierpi z braku nadziei, gubi sens swojego istnienia, przekreśla swoją przyszłość, możliwość jakiegokolwiek powodzenia. Takie postawy są znamienne dla dzisiejszych czasów, przypominając do złudzenia kondycję człowieka po grzechu pierworodnym, gdy ciemność okryła ziemię i gęsty mrok spowił ludy (por. Iz 60, 2). Wówczas jednak, w tę beznadzieję ludzkości wkracza Ten, który w swoim Duchu już od początku unosił się nad ziemią, będącą bezładem i pustkowiem (por. Rdz 1, 1-2) i ustami proroka Ezechiela przemawia do pogrążonych w ciemnościach: „Oto Ja wam daję ducha po to, abyście ożyli” (Ez 37, 12-14). Na nowo, jak przy stworzeniu, tchnie w nozdrza człowieka życie (por. Rdz 1, 7) i oświadcza: „Oto otwieram wasze groby i wydobywam was z grobów, ludu mój (...) i poznacie, że Ja jestem Pan, gdy wasze groby otworzę i z grobów was wydobędę” (Ez 37, 12-14).
Ten sam Duch staje u początków Nowego Stworzenia, a przez Niego przychodzi życie, bo jak napisano: „Strumienie wody żywej popłyną z Jego wnętrza” (J 7, 38). On staje się Tym, który zapala światło nadziei i przygotowuje na przyjście nadziei, prowadząc do „życia i pokoju” (Rz 8, 6). Czyni to, posługując się Niewiastą, swoją Oblubienicą, która za Jego sprawą przyjmuje do swego Łona Światłość (por. Łk 1, 35 n), ową Światłość, która „w ciemności świeci, a ciemność jej nie ogarnia” (J 1, 47).
Dzięki przyjęciu tej Światłości rozradowuje się duch Maryi (por. Łk 1, 47) i jako pierwsza odkrywa, doświadcza i ufa, że: „Prawo Ducha, które daje życie w Jezusie Chrystusie, wyzwala spod prawa grzechu i śmierci” (Rz 8, 2 n). Ono też uzdalnia do rodzenia „owoców ducha”, którymi są: „miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność i opanowanie” (Ga 5, 22 n).
U progu Adwentu ten sam Duch woła do współczesnego człowieka pogrążonego w ciemności swoich zniechęceń, porażek, braku nadziei i nędzy grzechu: „Przebudź się, przebudź! (...) Otrząśnij się z prochu i powstań!” (Iz 52, 1 n). Sam gotów jest sprawić, by trysnęły zdroje wód na pustyni twojego życia i strumienie na stepie twojej duszy (por. Iz 35, 6-7). On, który mówi o sobie: „ Ja tworzę światło i stwarzam ciemności” (Iz 45, 7), ma moc przemieniać twoje życie. W zamian oczekuje tylko tego jednego: abyś otworzył przed Nim serce. Wtedy On wydobędzie cię z ciemności do światła, a wówczas i ty przemienisz się w światło. Twoja ciemność nie będzie ciemna, bo sam Pan każe świecić twojej pochodni, oświeci twoje ciemności (por. Ps 18, 29 n). Ten, który zapewnia: „Duch mój stale przebywa wśród was, nie lękajcie się” (Ag 2, 5), skieruje ku tobie „pokój jak rzekę”, „będzie cię nosił na rękach”, „pocieszy cię, jak kogo pociesza własna matka” (Iz 66, 12-13). Ponad tobą zajaśnieje sam Pan, który odtąd będzie twym słońcem i tarczą (por. Ps 84) i rozraduje się twa dusza jak dusza Maryi, bo On przyodzieje cię w „szaty zbawienia” i okryje „płaszczem sprawiedliwości” (por. Iz 61, 10). Oto twoja przyszłość i twoja nadzieja! Sam Bóg chce twojego szczęścia i piękna (por. Ps 45, 12). Oto Jego pragnienie. Złącz się z Nim, zapragnij Go i odrzucając ociężałość, podejmij wezwanie adwentowe, razem z Maryją i Duchem zakrzyknij: „Amen. Przyjdź Panie Jezu!” (Ap 22, 20).

Edycja zamojsko-lubaczowska 49/2003

E-mail:
Adres: ul. Zamoyskiego 1, 22-400 Zamość
Tel.: (84) 639-96-06

Reklama

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Papieskie przytulenie EDYTORIAL

Jakże wielu ludzi jest dziś duchowo trędowatych. Budując swoje życie na tym co materialne, gubią jednocześnie wrażliwość na Bożą prawdę, czy wręcz ją zagłuszając. »
Bp Marek Solarczyk

Reklama

Kalendarz Pastoralny 2017