Reklama

Franciszek: nigdy nie wydaję sądu o kimś, nie wysłuchawszy go wcześniej

2017-05-14 08:13

st (KAI) / Watykan / KAI

Grzegorz Gałązka

Kwestie autentyczności objawień prywatnych, walki z pedofilią a także relacji z Bractwem Kapłańskim św. Piusa X oraz ewangelikami poruszył Ojciec Święty podczas rozmowy z dziennikarzami w samolocie lecącym z Fatimy do Rzymu.

Pierwsze pytanie dotyczyło aktualności objawień fatimskich.

Ojciec Święty zaznaczył, że w centrum orędzia fatimskiego znajduje się przesłanie pokoju. Wyznał, że początkowo nie planowano kanonizacji Franciszka i Hiacynty, gdyż proces w sprawie cudu postępował wolno ale, gdy nadeszły ekspertyzy nastąpiło wyraźne przyspieszenie. Ich kanonizacja była dla mnie wielkim szczęściem – wyznał papież.

Kolejne pytanie odnosiło się do planowanej na 24 audiencji dla prezydenta USA, Donalda Trumpa oraz oceny polityki amerykańskiego przywódcy.

Reklama

„Nigdy nie wydaję sądu o kimś, nie wysłuchawszy go wcześniej” – powiedział Franciszek. Wyraził przekonanie, że towarzyszący jemu dziennikarze dobrze znają jego stanowisko w kwestii imigrantów. Zaznaczył, że zawsze są drzwi, które nie są całkowicie zamknięte, trzeba szukać drzwi, które byłyby chociaż trochę otwarte, trzeba wejść i porozmawiać o tym, co jest wspólne i iść do przodu krok po kroku. Pokój wymaga trudu i wypracowuje się go każdego dnia. Podobnie przyjaźń, wzajemna znajomość, szacunek. Musimy mieć szacunek dla drugiej strony, jednocześnie szczerze mówiąc, co myślimy – stwierdził papież.

Pytano też Ojca Świętego o znaczenie zawartych w modlitwie w Fatimie słów o „biskupie ubranym na biało”, które dotychczas odnoszono do zamachu na św. Jana Pawła II oraz męczenników XX wieku.

Franciszek zaznaczył, że nie on jest autorem modlitwy, która została ułożona przez sanktuarium w Fatimie. Podkreślił powiązanie między biskupem ubranym na biało, Matką Bożą – Białą Panią, a także chrzcielną bielą niewinnych dzieci. „Myślę, że poprzez biel próbowali dosłownie wyrazić to pragnienie pokoju, niewinności, nie prowadzenia wojny przeciw drugiemu. Ówczesny kardynał Ratzinger w pełni i wyraźnie wyjaśnił Trzecią Tajemnicę” – stwierdził papież.

Następne pytanie dotyczyło 25 rocznicy nominacji biskupiej obecnego Następcy św. Piotra oraz ewentualnego powiązania tej daty z tajemnicą fatimską.

„Nie myślałem o tej zbieżności. Tylko wczoraj modląc się przed Matką Bożą przypomniałem sobie, że przed 25 laty 13 maja zadzwonił do mnie nuncjusz apostolski, który ogłosił mi nominację na biskupa. Matkę Bożą prosiłem o wybaczenie moich błędów, a także zły gusty w doborze osób ...” – wyznał Ojciec Święty.

Dziennikarze pytali o perspektywy i sens porozumienia z Bractwem Kapłańskim świętego Piusa X. Czy powrócą z triumfalizmem?

„Odrzuciłbym jakąkolwiek formę triumfalizmu” – podkreślił Franciszek, wyznając, że nie dotarły do niego jeszcze najnowsze dokumenty w tej sprawie z Kongregacji Nauki Wiary. „Obecne stosunki są braterskie, w ubiegłym roku wydałem wszystkim ich kapłanom dyspensę, by mogli spowiadać a także pewną formę jurysdykcji co do małżeństw. Ale od pewnego czasu ich problemy, sprawy, które muszą być rozwiązane przez Kongregacja Nauki Wiary - na przykład w przypadkach nadużyć wobec nieletnich – są podejmowane przez dykasterie watykańskie. Z biskupem Fellay’em mam dobre relacje, rozmawiałem z nim kilka razy. Nie lubię przyspieszyć rzeczy, ale rozważać spokojnie, a potem zobaczymy. Dla mnie to nie jest kwestia zwycięzców i przegranych, ale braci którzy czynią kroki naprzód” – powiedział papież.

Pytano także Ojca Świętego o możliwość uczestnictwa przy tym samym stole eucharystycznym w przypadku wiernych Kościołów protestanckich.

Franciszek przypomniał ważne wydarzenia jak Wspólna deklaracja w sprawie nauki o usprawiedliwieniu z 1999 roku, ubiegłoroczną pielgrzymkę do Szwecji, znaczenie ekumenizmu wspólnej drogi, modlitwy. męczeństwa, dziel charytatywnych i miłosierdzia. Dodał, że w Lund podpisano porozumienie między organizacjami charytatywnymi obydwu Kościołów. „Bóg jest Bogiem niespodzianek i nigdy nie wolno nam się zatrzymać, musimy razem się modlić, wspólnie dawać świadectwo, wspólnie podejmować dzieła miłosierdzia, wyznawać, że Jezus jest jedynym Zbawicielem i że łaska pochodzi tylko od Niego. Teologowie nadal będą studiować, a my idźmy naprzód w pielgrzymce” – stwierdził papież.

Dziennikarzy interesowały kwestie dotyczące objawień w Medjugorie. Ojciec Święty podkreślił, że wszystkie objawienia prywatne nie należą do zwyczajnego magisterium publicznego. Przypomniał, że Benedykt XVI powołał komisję kierowaną przez kardynała Ruiniego. Papież ujawnił, że w relacji tej komisji zalecono odróżnienie pierwszych objawień, gdy wizjonerzy byli dziećmi i wskazano na konieczność ich dalszych badań. Natomiast wyrażono wątpliwości co do rzekomych objawień bieżących. „Osobiście jestem bardziej złośliwy i wolę Dziewicę Matkę a nie Matkę Bożą - szefową biura telegraficznego, która każdego dnia posyła wiadomość. A te rzekome objawienia nie mają wielkiej wartości: wyrażam to jako opinią osobistą” – wyznał Franciszek.

Ojciec Święty dodał, że Medjugorie to także fakt duchowy i duszpasterski. Istotą jest to, że ludzie się nawracają, spotykają Boga, dokonującego przemiany życia. A dzieje się to nie za pomocą magicznej różdżki. Temu nie można zaprzeczyć. Aby temu się przyjrzeć mianowałem doskonałego biskupa (abp. Henryka Hosera), który ma doświadczenie, by zająć się kwestiami duszpasterskimi. Na końcu zostanie wyrażona opinia – stwierdził papież.

Dziennikarze pytali Franciszka o sprawę Marie Collins, która zrezygnowała z członkostwa w Papieskiej Komisji ds. Ochrony Małoletnich z powodu nie wprowadzania przez urzędy watykańskie w życie zaleceń tej komisji.

„Marie Collins dobrze mi sprawę wyjaśniła, rozmawiałem z nią, jest ona wspaniałą kobietą. Nadal będzie pracowała w formacji z kapłanami w tej dziedzinie” – powiedział papież. Wyjaśnił, że powodem opóźnień jest spiętrzenie prac, gdyż starano się, aby we wszystkich diecezjach świata istniały modele postępowania w przypadku tych poważnych przestępstw. Konieczne jest też zatrudnienie większej ilości specjalistów. Pojawiają się ponadto idee stworzenia trybunałów kontynentalnych, czy trybunałów wstępnych. Ojciec Święty przypomniał, że aby usprawnić osądzanie spraw powołał specjalny trybunał apelacyjny, któremu przewodniczy abp Charles Scicluna. Dodał, że nigdy nie ułaskawił sprawców któregoś z tych przestępstw. "Marie Collins ma rację, ale byliśmy w drodze, są spiętrzone dwa tysiące przypadków, oczekujących na orzeczenie” – stwierdził Franciszek.

Ostatnie pytanie dotyczyło sytuacji w katolickiej Portugalii, gdzie wprowadzono legalizację tzw. „małżeństw homoseksualnych” i depenalizację aborcji, a także eutanazji.

„Jest to problem polityczny oraz sumienia katolickiego, które czasami nie jest całkowicie zgodne z przynależnością do Kościoła. Kryje się za tym brak dobrej katechezy. Istnieją obszary na przykład we Włoszech i Ameryce Łacińskiej, w których jest wielu katolików a jednocześnie często spotykane są postawy antyklerykalne, gdzie jest wielu zaciętych wrogów duchowieństwa. Jestem zaniepokojony, ale mówię o tym do kapłanów, że klerykalizm oddala ludzi. Klerykalizm jest plagą w Kościele” – powiedział papież.

Tagi:
Franciszek w Fatimie

Fatima daje nadzieję

2017-05-17 09:43

Ks. Paweł Rozpiątkowski
Niedziela Ogólnopolska 21/2017, str. 4-5

Pielgrzymka do Fatimy była najbardziej wyjątkowa spośród niemal wszystkich wcześniejszych podróży apostolskich papieża Franciszka. Może podobna do niej była tylko ubiegłoroczna pielgrzymka do Polski, a szczególnie wizyta w duchowej stolicy naszego kraju, u Matki Bożej w Częstochowie

Grzegorz Gałązka
Papież Franciszek nazwał siebie pielgrzymem pokoju i błagał Matkę Bożą z Fatimy o zgodę między narodami

Fatimska pielgrzymka tym się różniła od większości pozostałych, że nie była zdominowana kontekstem politycznym, że nikt nie bawił się w niej w dyplomację. Za kontekst społeczny i polityczny można uznać jedynie tło sytuacji światowej. Podobnie jak 13 maja 1917 r. trwała I wojna światowa, tak 13 maja 2017 r., jak wielokrotnie podkreśla papież Franciszek, trwa III wojna światowa, tyle że w kawałkach. Dokładnie w ponad 50 kawałkach, bo tyle konfliktów zbrojnych, mniejszych i większych, toczy się obecnie na świecie.

„Świeżość” orędzia z Fatimy

Podczas tej krótkiej wizyty Papieża w tym wyjątkowym, wybranym przez Bożą Opatrzność miejscu jeszcze większego znaczenia nabrały słowa jego poprzednika Benedykta XVI – że orędzie fatimskie to nie zamknięta przeszłość. Emerytowany Papież mówił o tym przed kilku laty, kiedy jeszcze trudniej było dostrzec, że „prorocka misja Fatimy się nie skończyła”. Dziś widać wyraźnie, że Benedykt XVI miał rację. To dlatego obchody 100-lecia objawień nie mają zwykłego rocznicowego wymiaru. To fakt niepodważalny, że orędzie Matki Bożej jest dziś bardzo świeże, a biskupem w białej szacie był nie tylko Pius XI w czasie I wojny światowej, nie tylko św. Jan Paweł II w czasie zimnej wojny, ale także Franciszek, do czego zresztą sam Ojciec Święty nawiązał najpierw w specjalnej modlitwie w Kaplicy Objawień sanktuarium fatimskiego, tuż po przylocie do Fatimy: – Jako biskup ubrany na biało – modlił się – pamiętam o tych wszystkich, którzy odziani w biel chrzcielną chcą żyć w Bogu i rozważają tajemnice Chrystusa, aby osiągnąć pokój. Podczas powrotnego lotu Ojciec Święty zastrzegł, że sam nie napisał tej modlitwy. Za to wydaje się, że Papież z Argentyny już sam dostrzegł siebie w słowach kanonizowanej podczas pielgrzymki małej Hiacynty, które zanotowała s. Łucja w swoich wspomnieniach: „Czy nie widzisz dróg, ścieżek i pól, pełnych ludzi, którzy płaczą z głodu, bo nie mają nic do jedzenia, a Ojciec Święty modli się w kościele przed Niepokalanym Sercem Maryi i razem z nim modli się bardzo dużo ludzi?”.

Akcent na Miłosierdzie

Tuż przed pielgrzymką i w jej trakcie – czego należało się zresztą spodziewać – odżyły spekulacje, że w kwestii Fatimy jeszcze nie wszystko zostało ujawnione, że Watykan coś ukrywa. Przedstawiciele Kościoła z kard. Pietro Parolinem, sekretarzem stanu, stanowczo dementowali te doniesienia poszukiwaczy sensacji i zwolenników apokaliptycznych wizji, nie chcąc, żeby zdominowały one prawdziwe przesłanie Matki Bożej. Spekulantom pośrednio odpowiedział sam Franciszek podczas modlitwy różańcowej poprzedzającej procesję ze świecami 13 maja: – Dopuszczamy się wielkiej niesprawiedliwości wobec Boga i Jego łaski, gdy twierdzimy ponad wszystko, że grzechy są karane przez Jego sąd, nie uznając – jak ukazuje Ewangelia – że są one odpuszczane przez Jego miłosierdzie! Musimy przedkładać miłosierdzie ponad sąd, a przecież sąd Boga zawsze będzie dokonywał się w świetle Jego miłosierdzia. Oczywiście, miłosierdzie Boże nie zaprzecza sprawiedliwości, ponieważ Jezus wziął na siebie skutki naszego grzechu wraz z należną karą. On nie zaprzeczył grzechowi, ale zapłacił za nas na krzyżu. Fatima nie straszy. Fatima daje nadzieję.

Chrześcijanin musi być maryjny

Kluczem do dogłębnego zrozumienia Fatimy jest prostota małych pastuszków – Hiacynty, Franciszka i Łucji, z których dwoje pierwszych Franciszek kanonizował 13 maja br. Wracając do Rzymu, w samolocie Ojciec Święty zwierzył się, że jeszcze niedawno wydawało mu się to niemożliwe, bo proces nie był skończony. Nagle, ku jego radości, wszystko przyspieszyło. Udało się. Oczyma wiary możemy dostrzec w tym interwencję Pani Fatimskiej. W homilii podczas Mszy św. kanonizacyjnej Ojciec Święty stawiał Hiacyntę i Franciszka – pierwsze w historii Kościoła święte dzieci, które nie były męczennikami za wiarę – jako wzór dla każdego chrześcijanina. Ich świętość, jak powiedział, brała się z tego, że „Boża obecność stała się stałym elementem ich życia”. Dokonało się to dzięki Maryi, bo to „Dziewica Maryja wprowadziła (dzieci) w ogromne morze światła Boga i doprowadziła je do wielbienia Go”. Maryja jest więc najlepszą, a nawet niezbędną przewodniczką wiary, co stwierdził Franciszek w czasie modlitwy różańcowej w pierwszym dniu pielgrzymki, powtarzając za Pawłem VI, że „jeśli chcemy być chrześcijanami, musimy być maryjni, czyli musimy uznać zasadniczą, istotną i opatrznościową relację łączącą Matkę Bożą z Jezusem, która otwiera nam drogę prowadzącą nas do Niego”.

Od Maryi przyjdą nadzieja i pokój

Kolejnym kluczowym tematem tej wizyty były nadzieja i pokój. Zresztą warto zauważyć, że nadzieja to obecny temat papieskich katechez podczas środowych audiencji generalnych. Pokój zaś jest na świecie dobrem coraz bardziej deficytowym, mimo że wielu żyje w złudnym przekonaniu, iż jest dany raz na zawsze. Ojciec Święty nazwał siebie pielgrzymem pokoju i prosił, błagał Matkę Bożą z Fatimy o zgodę między narodami; podczas Mszy św. 13 maja wyraził głęboką wiarę, że „z Jej ramion przyjdzie nadzieja i pokój”.

Bóg zdoła przyjść nam z pomocą, jeżeli Mu na to pozwolimy. Jeżeli znajdzie wiarę i wytrwałość w modlitwie za wstawiennictwem Matki Jego Syna, o czym przypomniał z kolei kard. Parolin, mówiąc, że Fatima wymaga od nas „wytrwałości w poświęceniu się Niepokalanemu Sercu Maryi, przeżywanej codziennie przez odmawianie Różańca”.

Wracając do zacytowanego na początku Listu św. Pawła do Rzymian – te słowa w kontekście dzisiejszych światowych turbulencji, widocznej „świeżości” orędzia fatimskiego i wypełnionej nadzieją pielgrzymki Papieża wydają się najlepszym podsumowaniem tych 24 godzin papieża Franciszka w Fatimie.

* * *

„Dostąpiwszy więc usprawiedliwienia przez wiarę, zachowajmy pokój z Bogiem przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu uzyskaliśmy przez wiarę dostęp do tej łaski, w której trwamy, i chlubimy się nadzieją chwały Bożej. Ale nie tylko to, lecz chlubimy się także z ucisków, wiedząc, że ucisk wyrabia wytrwałość, a wytrwałość – wypróbowaną cnotę, wypróbowana cnota zaś – nadzieję. A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany”
(Rz 5, 1-5).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Narzeczeni

2018-09-19 10:33

Kinga i Paweł
Edycja toruńska 38/2018, str. VI

Archiwum autorów
Kinga i Paweł stali się narzeczonymi u stóp Pani Jasnogórskiej

Mam na imię Paweł i wraz z moją narzeczoną Kingą chcielibyśmy podzielić się świadectwem naszego pielgrzymowania. W tym roku na pielgrzymi szlak wyruszyłem po raz piąty, a Kinia po raz siódmy. Kinia przez 5 lat pielgrzymowała z toruńską grupą białą, a ja z grupą niebieską – paulińską. Od 2 lat wspólnie pielgrzymujemy z grupą niebieską, ponieważ jestem jej współorganizatorem, a Kinia odpowiedzialna jest za diakonię muzyczną. 4 sierpnia po raz kolejny wyruszyliśmy na pątniczy szlak. Dla mnie czas przygotowań do pielgrzymki był czasem szczególnym. Wraz z o. Savio Folcholcem OSPPE, przewodnikiem naszej grupy, planowaliśmy całą pielgrzymkę i jej przebieg od podstaw. Ojciec przewodnik jako jeden z nielicznych wiedział o moim planie oświadczenia się Kindze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Niemcy: meczet w byłym kościele w Hamburgu

2018-09-21 23:10

ts (KAI/KNA) / Hamburg

W Hamburgu, w przebudowanym kościele, zostanie w najbliższych dniach otwarty meczet. Będzie to pierwszy przypadek, kiedy była świątynia ewangelicka Niemiec zmieni swoją funkcję na dom modlitwy muzułmanów. Projekt, o którym informowano już w 2013 roku, wywołał w Niemczech poruszenie.

BOŻENA SZTAJNER

Zbudowany w 1961 roku w dzielnicy Horn luterański kościół Kapernaumkirche był do niedawna drugim największym tego typu obiektem w mieście. W 2002 został zdesakralizowany i sprzedany prywatnemu przedsiębiorcy. W 2012 wykupiła go uważana za umiarkowaną wspólnota islamska Al-Nour.

Przebudowa trwała niemal sześć lat, a termin otwarcia, przewidywany początkowo na październik 2013, wielokrotnie przesuwano, podała niemiecka agencja katolicka KNA. Wspólnota twierdzi, że koszt przebudowy w wysokości ok. 5 mln dolarów sfinansowano ze składek, natomiast 1,1 mln euro podarował rząd Kuwejtu. Krzyż na wieży kościelnej zastąpił napis „Allah”.

Oczekuje się, że w oficjalnym otwarciu 26 września wezmą udział liczni przedstawiciele życia politycznego i wspólnot religijnych. Ze względu na naprawę szkód wyrządzonych przez wodę wspólnota wprowadzi się do obiektu prawdopodobnie pod koniec roku. Na piątkowe modlitwy w meczecie Al-Nour przybywa regularnie ok. 2,5 tys. muzułmanów. Modły odbywają się w garażach podziemnych w dzielnicy Sankt Georg. Miejsce to pozostanie nadal ośrodkiem modlitewnych spotkań, zapowiedział przewodniczący wspólnoty Daniel Abdin.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem