Reklama

Francja: Kościół uznał oficjalnie 70. cud w Lourdes

2018-02-11 18:47

kg (KAI/LeFigaro) / Beauvais

Graziako/Niedziela

W święto objawień Matki Bożej z Lourdes 11 lutego biskup diecezji Beauvais - Jacques Benoit-Gonin ogłosił niewytłumaczalne z lekarskiego punktu widzenia uzdrowienie s. Bernadette Moriau, obecnie 79-letniej. Jest to 70. cud, uznany i potwierdzony oficjalnie przez Kościół katolicki, za wstawiennictwem Maryi Niepokalanej z Lourdes od pierwszego ukazania się Jej św. Bernardecie Soubirous 11 lutego 1858.

Francuska zakonnica ze Zgromadzenia Oblatek Najświętszego Serca Jezusowego s. Bernadette (a więc imienniczka świętej wizjonerki) Moriau cierpiała od końca lat sześćdziesiątych na paraliż okolic lędźwiowych i krzyżowych, zwany też „zespołem ogona końskiego”. Przejawia się on w niedowładzie kończyn dolnych z towarzyszącymi temu licznymi innymi zaburzeniami typu nerwowego. Od 1987 roku chora nie mogła się niemal zupełnie poruszać. Do cudownego uzdrowienia doszło 11 lipca 2008, ale wiadomość o tym biskup przekazał dopiero dzisiaj, we wspomnienie Matki Bożej z Lourdes i w Światowym Dniu Chorego oraz w 160. rocznicę pierwszego ukazania się Maryi w tym miejscu.

Sama uzdrowiona wypowie się publicznie w tej sprawie 13 lutego w Beauvais, gdyż na terenie tej diecezji mieszka. Diecezja upowszechniła już jednak wideo, na którym zakonnica mówi, że w lutym 2008 jej lekarz zaprosił ją na pielgrzymkę diecezjalną do Lourdes w dniach 3-7 lipca. „Nigdy wcześniej nie byłam tam jako chora (...), udałam się do tego miejsca, dzieląc radość wszystkich pielgrzymów, poza tym w 2008 obchodziliśmy 150. rocznicę objawień” – wspominała s. Bernadette. Zaznaczyła, że gdy była w Grocie Objawień poczuła „tajemniczą obecność Maryi i małej Bernardki”, dodając, że „w żadnym wypadku” nie prosiła o uzdrowienie, ale raczej chciała „nawrócenia serca i siły w dalszym znoszeniu choroby”.

Po powrocie do swej wspólnoty zakonnej w Besles koło Beauvais nastąpiło to, co Kościół katolicki uznał obecnie za 70. cud z Lourdes w ciągu 160 lat. „11 lipca, w czasie naszej godziny adoracji i w łączności z sanktuarium, gdy ponownie przeżywałam w swym sercu tę mocną chwilę przeżywaną w czasie błogosławienia chorych Najświętszym Sakramentem, gdy naprawdę odczuwałam obecność Jezusa, to doświadczenie się powtórzyło. Pod koniec adoracji doświadczam w swym sercu wrażenia ciepła i odprężenia całego mego bytu. Czuję się dobrze” – opowiadała francuska oblatka.

Reklama

Dalszy ciąg wydarzeń opisał bp Benoit-Gonin w oświadczeniu oficjalnym nt. cudu. Po adoracji siostra wróciła do swego pokoju i tam usłyszała wewnętrzne wezwanie do zdjęcia z siebie tego wszystkiego, co miało jej choć trochę ułatwiać życie z chorobą: gorsetu, szyn podtrzymujących jej zwiotczałe kolana, wyłączenia stymulatora nerwowego itd. Uczyniła to i nagle zaczęła chodzić, bez niczyjej pomocy, całkowicie swobodnie. Na świadków poprosiła swe siostry, które nie mogły uwierzyć w to, co się stało – relacjonował biskup.

Dodał, że zakonnica natychmiast udała się do swego lekarza, który potwierdził zmianę. Podobne orzeczenie wydali specjaliści. Potem uzdrowiona zakonnica stawiła się w Międzynarodowym Biurze Medycznym w Lourdes, które postanowiło rozpocząć procedurę stwierdzenia i określenia cudu.

Nastąpiła długa seria licznych ekspertyz i badań. Po zgromadzeniu wszystkich materiałów wspomniane Biuro, złożone z lekarzy i specjalistów z wielu krajów jeszcze raz zbadało sprawę i na swym dorocznym zebraniu w dniach 18-19 listopada 2016 niemal jednogłośnie (przy jednym głosie sprzeciwu) orzekło, że uzdrowienie s. Bernadette „jest niewytłumaczalne przy obecnym stanie naszej wiedzy naukowej”.

Ale ostateczne uznanie tego orzeczenia lekarskiego za cud należy do władzy kościelnej, która musi to rozpatrzyć z teologicznego punktu widzenia. Biskup Beauvais wyjaśnił, że o całej sprawie powiadomiono go w lutym 2017 i znów musiało upłynąć kilka miesięcy żmudnych i szczegółowych badań, prowadzonych przez specjalnie powołaną przezeń komisję diecezjalną, która pracowała w ścisłym kontakcie z Biurem w Lourdes. Należało też ustalić związek między uzdrowieniem a pielgrzymką siostry do tego sanktuarium, aby ostatecznie potwierdzić „cudowny i niezwykły charakter” uzdrowienia.

W rozmowie z paryskim dziennikiem „Le Figaro” hierarcha zapewnił, że nie znał wcześniej s. Bernadette, nie mógł więc wypowiadać się na temat jej doświadczeń i osobistych przeżyć. Jednocześnie podkreślił, że „dla Kościoła cud jest działaniem Boga, które mówi coś o Nim i o Jego planie wobec ludzkości”. Dodał, że cuda nierzadko dokonują się za pośrednictwem świętego, do którego się dana osoba modli. „W tym wypadku Bóg zadziałał przez Maryję Pannę, czczoną w Lourdes” – zauważył biskup Beauvais.

Za pierwszy cud zdziałany w Lourdes uchodzi przypadek 38-letniej Francuzki Catherine Latapie z Loubajac, która półtora roku cierpiała na paraliż łokcia i niedowład ramion. Została uzdrowiona około 1 marca 1858, gdy trwały jeszcze objawienia. Diecezja Tarbes (na jej terenie leży Lourdes) uznała to za cud po prawie 4 latach – 18 stycznia 1862 r. Poprzednie, 69. oficjalnie uznane tego rodzaju wydarzenie dotyczy 43-letniej wówczas Włoszki Danili Castelli cierpiącej na nadciśnienie tętnicze z ciężkimi i nawracającymi kryzysami. Nastąpiło to 4 maja 1989 a za cud uznała go diecezja Pawia 20 czerwca 2013.

Oprócz wspomnianych oficjalnie uznanych uzdrowień do Biura w Lourdes wpłynęło dotychczas ponad 7 tys. wiadomości o różnych uzdrowieniach, które się dokonały za wstawiennictwem czczonej tam Maryi. Warto jeszcze dodać, że przeszło 80 proc. oficjalnie uznanych cudów dotyczy kobiet, najmłodsza osoba uzdrowiona miała w chwili odzyskania zdrowia 2 lata, a najwięcej dotychczas uzdrowionych (nie licząc najnowszego przypadku) pochodzi z Francji – 55, następnie z Włoch – 8, Belgii – 3 oraz z Austrii, Niemiec i Szwajcarii – po 1. Sześć osób doznało cudownego uzdrowienia, gdy nie były w Lourdes, a większość uzdrowień (50) wydarzyło się po kontakcie z wodą w tym miejscu, głównie w tamtejszym basenie.

Tagi:
cuda Lourdes Francja

Historia objawień i kultu w Lourdes

2019-02-11 09:57

Paweł Bieliński (KAI) / Lourdes

Najświętszą Marię Pannę z Lourdes wspomina Kościół katolicki 11 lutego. Tego dnia 1858 roku, w cztery lata po ogłoszeniu przez Piusa IX dogmatu o Niepokalanym Poczęciu, Matka Boża ukazała się ubogiej pasterce Bernadecie Soubirous w Lourdes. Podczas osiemnastu objawień Maryja wzywała do modlitwy i pokuty. Nakazała, aby na miejscu objawień wybudowano kościół. Polecenie to zostało wypełnione przez miejscowego proboszcza i w 1875 r. odbyła się uroczysta konsekracja świątyni.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

O Lourdes - miasteczku leżącym u stóp Pirenejów - zrobiło się głośno dzięki Matce Bożej. Maryja ukazała się tam w 1858 r. Bernardzie Marii Soubirous, zwanej przez bliskich Bernadetą. Rodzina dziewczyny była bardzo biedna. Sześć osób (rodzice i czworo dzieci) mieszkało w dawnej celi więziennej. Ojciec nie pracował. Zdarzało się, że młodszy brat Bernadety - Jean-Marie z głodu zjadał wosk z kościelnych świec.

Bernadeta była ładną dziewczyną, jednak po przebytej chorobie nie rosła. Miała tylko 140 cm wzrostu. Chorowała na astmę. Nie umiała czytać ani pisać, mówiła tylko miejscowym dialektem. Nauka sprawiała jej trudność. W wieku 14 lat chodziła do szkoły razem z siedmiolatkami, aby lepiej poznać katechizm. Inaczej nie zostałaby dopuszczona do I Komunii św.

Biała Pani

11 lutego Bernadeta z siostrą i koleżanką poszła zbierać gałęzie na opał. Przy grocie Massabielskiej zobaczyła unoszącą się nad krzakiem śliczną dziewczynę w białej sukni, która w prawej dłoni trzymała różaniec. Bernadeta, naśladując ją, uczyniła znak krzyża i zaczęła odmawiać różaniec. Biała Pani włączała się w modlitwę tylko na "Chwała Ojcu...", kończące każdą dziesiątkę. Potem - znikła.

Już wieczorem niemal całe miasteczko wiedziało o dziwnym zjawisku. Matka, nie wierząc Bernadecie, orzekła, że pewnie był to diabeł. - Diabeł nie odmawia różańca - odpowiedziała rezolutnie dziewczyna. Na kolejnych spotkaniach z Białą Panią towarzyszyły Bernadecie setki, a potem tysiące mieszkańców Lourdes. Podpowiadali jej, o co ma pytać "zjawę". Bernadeta nawiązała z nią dialog.

18 lutego Biała Pani wypowiedziała znamienne słowa: "Nie obiecuję ci szczęścia na tym świecie, ale w przyszłym". Trzy dni później wezwała: "Módlcie się za grzeszników", a po kolejnych trzech dniach: "Pokutujcie! Pokutujcie! Pokutujcie!". Prosiła też, by księża wybudowali przy grocie kaplicę, i aby przychodzono tam w procesji. Miejscowy proboszcz domagał się jednak cudu, chciał też poznać imię Białej Pani. Odpowiedź padła 25 marca: "Jestem Niepokalanym Poczęciem".

Biała Pani wskazała Bernadecie miejsce, z którego wytrysnęło źródło. Wkrótce wydarzył się pierwszy cud: mieszkanka Lourdes umoczyła sparaliżowaną rękę w wodzie wypływającej ze źródła i została uleczona.

Osiemnaście spotkań Bernadety z Białą Panią zakończyło się 16 lipca. Już dwanaście dni później miejscowy biskup powołał komisję, która miała zbadać sprawę rzekomych objawień Matki Bożej. 18 stycznia 1862 r. w imieniu Kościoła orzekł o ich autentyczności.

Trzy lata później Bernadeta rozpoczęła nowicjat u sióstr posługujących chorym (Soeurs de la Charité et de l’Instruction Chrétienne de Nevers). W 1866 r. na zawsze opuściła Lourdes - przeniosła się do domu zgromadzenia w Nevers. - Moja misja w Lourdes jest skończona - oświadczyła. Rok później złożyła śluby zakonne. Została pomocnicą pielęgniarki w klasztornej infirmerii.

Z pokorą znosiła upokorzenia ze strony innych sióstr, którym nie mieściło się w głowie, że Matka Boża mogła ukazać się prostej dziewczynie. Zdrowie Bernadety stale się pogarszało. Ostatnie pół roku spędziła w łóżku, które nazywała "białą kaplicą". Umarła 16 kwietnia 1879 r. Miała zaledwie 35 lat.

Po beatyfikacji w 1925 r., jej nienaruszone ciało umieszczono w relikwiarzu, w kaplicy klasztoru Saint-Gildard w Nevers, a osiem lat później została kanonizowana.

70 cudów

Od pierwszego uzdrowienia, 1 marca 1858 r., chorzy napływają do Lourdes, spodziewając się uzdrowienia ciała lub szukając sił do znoszenia cierpienia. Kościół katolicki uznał oficjalnie 70 cudów i ok. 7 tys. uzdrowień, których nie dających się wyjaśnić naukowo. Siedem pierwszych cudów odegrało rolę w uznaniu objawień za prawdziwe.

Od 1905 r. działa w sanktuarium biuro lekarskie, przyjmujące zgłoszenia przypadków uzdrowień i przeprowadzające wstępną konsultację wśród lekarzy obecnych w Lourdes. Jeśli wynik wstępnego dochodzenia jest pozytywny, sprawa jest przekazywana komitetowi medycznemu, który istnieje od 1947 r. Po przeprowadzeniu własnego dochodzenia wydaje on orzeczenie, że dany przypadek jest (lub nie jest) niewytłumaczalny według aktualnego stanu wiedzy medycznej.

Związek chorych z pirenejskim sanktuarium spowodował, że gdy w 1992 r. Jan Paweł II ustanowił Światowy Dzień Chorego, na jego datę wybrał dzień pierwszego objawienia Matki Bożej w Lourdes. Tam też, w 1993, 2004 i 2008 r. odbyły się centralne obchody tego Dnia.

Do Lourdes przybywają nie tylko chorzy. Od 1873 r. odbywa się francuska pielgrzymka narodowa organizowana z inicjatywy ojców asumpcjonistów. W pierwszej pielgrzymce wzięły udział 492 osoby. Dziś pątników jest 6-8 tys.

Od ponad 60 lat do Lourdes przybywa też międzynarodowa pielgrzymka wojskowa. W pierwszej, w 1958 r., uczestniczyli wyłącznie żołnierze francuscy i niemieccy. W następnych latach do udziału w pielgrzymce zapraszani byli żołnierze z innych krajów europejskich oraz Ameryki Północnej i Australii. Polska była w 1991 r. pierwszym krajem z byłego bloku komunistycznego, którego żołnierze uczestniczyli w pielgrzymce.

Pokutujcie!

Na 52 hektarach w sanktuarium znajdują się 22 miejsca kultu. Do najczęściej odwiedzanych należą: grota, górujące nad nią bazylika Niepokalanego Poczęcia i bazylika Różańcowa, oraz podziemna bazylika św. Piusa X. Tę ostatnią poświęcił w 1958 r. legat papieski kard. Angelo Giuseppe Roncalli, który kilka miesięcy później został papieżem. Wymagane przez liturgię trzy okrążenia świątyni wykonał w odkrytym samochodzie. Gdy dziennikarze poprosili go o kilka słów do Francuzów, bez wahania powtórzył słowa Matki Bożej: "Pokutujcie! Pokutujcie! Pokutujcie!". Pielgrzymom przybywającym do Lourdes na stałe posługuje 30 kapelanów, pochodzących z różnych diecezji i zgromadzeń zakonnych, a także siostry z pięciu zgromadzeń. Wspomaga im 300 stałych i 100 sezonowych pracowników świeckich i ok. 7 tys. wolontariuszy. Roczny budżet sanktuarium wynosi 18 mln euro (ok. 90 mln zł), z których 90 proc. pochodzi z ofiar pielgrzymów, darowizn i spadków.

"Błogosławieni i ubodzy"

Co roku na sezon pielgrzymkowy wybierany jest konkretny temat. W tym roku będzie to „Błogosławieni ubodzy”. Mathias Terrier, dyrektor służb informacyjnych sanktuarium tłumaczy, że „Bernadeta doświadczyła ubóstwa materialnego i ubóstwa [chorego] ciała, któż więc lepiej niż ona może prowadzić ludzi z całym ich ubóstwem intelektualnym, psychicznym czy społecznym, w jakie zdarza im się popaść?”.

Jego zdaniem dowodem na to, że Bernadeta jest “niezwykle przystępną” jest zainteresowanie, jakim się cieszy nie tylko wśród ludzi wierzących, ale również w świecie kultury i rozrywki. Od 1 lipca w Lourdes będzie wystawiany musical „Bernadeta z Lourdes”, zaś w maju odbędzie się premiera filmu dokumentalnego „Współczesne Bernadety” o przybywających do sanktuarium ludziach.

Przez cały Rok św. Bernadety jej relikwie będą noszone w procesjach do groty objawień po zakończeniu międzynarodowych Mszy św. w środy i soboty - za wyjątkiem okresów, kiedy relikwiarz pielgrzymować będzie po Europie. W 2019 r. odwiedzi Normandię we Francji, Włochy i Hiszpanię.

Ponadto od 8 do 11 lutego sanktuarium organizuje wielkie sympozjum nt. ubóstwa, z udziałem ponad 700 uczestników. Około 20 tys. pielgrzymów spodziewanych jest w Lourdes 11 lutego na uroczystościach w rocznicę pierwszego objawienia Matki Bożej sprzed 161 lat.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Świdnica: 15-lecie ustanowienia diecezji

2019-03-23 16:16

ako / Świdnica (KAI)

W katedrze świdnickiej, 23 marca, nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio przewodniczył Mszy św. z okazji XV rocznicy ustanowienia diecezji świdnickiej i święceń biskupich oraz ingresu bp. Ignacego Deca. Eucharystia była okazją do dziękczynienia za 15 lat istnienia diecezji. Mszę św. koncelebrowało kilkunastu biskupów oraz kilkudziesięciu kapłanów. Na uroczystości obecni byli przedstawiciele władz państwowych i samorządowych.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

- Na diecezjalny świdnicki jubileusz chcemy patrzeć oczyma wiary, to znaczy oczyma oświeconymi przez Boże objawienie, wyrażone w dzisiejszej liturgii. Zatem w światłach i blaskach słowa Bożego i słowa Kościoła pragniemy uroczyście świętować dzisiaj świdnicki jubileusz, który nie jest tylko wymysłem ludzkim, lecz wolą samego Boga – mówił podczas homilii abp Pennacchio.

Nuncjusz apostolski apelował, by młodemu pokoleniu przekazywać dziedzictwo wiary. - Przeżywany świdnicki jubileusz skłania nie tylko do pogłębionej refleksji nad dziedzictwem tego Kościoła, ale do świadomości, iż bez pamięci o przeszłości nie może być mowy o przyszłości. Jest to swoiste dziedzictwo, przy którym Kościół Świdnicki winien trwać i je kontynuować. Oby kiedyś przyszłe pokolenia mogły powiedzieć o nas, nie zmarnowaliśmy dziedzictwa wiary – mówił abp Salvatore Pennacchio.

W uroczystości udział wzięli: kard. Henryk Gulbinowicz, abp Józef Kupny, bp Andrzej Siemieniewski, bp Ignacy Dec, bp Adam Bałabuch, abp Marian Gołębiewski, bp Stefan Cichy, bp Paweł Socha, bp Marek Mendyk, bp Włodzimierz Juszczak, bp Waldemar Pytel, kanonicy kapituł kolegiackich archidiecezji wrocławskiej, przedstawiciele parlamentu i rządu, przedstawiciele władz samorządowych, prezydenci i burmistrzowie miast z terenu diecezji, przedstawiciele służb mundurowych oraz wierni z terenu całej diecezji.

- Cieszymy się, że tak wiele osób przybyło do naszej katedry, by włączyć się w dziękczynienie Panu Bogu i ludziom. Im więcej nas, tym dajemy Panu Bogu większą radość i uwielbienie Boga jest pełniejsze. Jesteśmy wdzięczni, że na nasze dziękczynienie przybył przedstawiciel Ojca Świętego Franciszka, nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio – mówił bp Ignacy Dec.

Z okazji jubileuszu premier Mateusz Morawiecki skierował list do uczestników uroczystości, który odczytał Michał Dworczyk, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. - Dziękuję za pracę wychowawczą, jaką pełnią duchowni wśród wiernych. Za nauczanie wartości, wszelkie działania na rzecz rodziny i osób potrzebujących. Dziękuję księdzu biskupowi za pracę duszpasterską i nieprzerwane prowadzenie diecezji od początku jej istnienia - napisał premier.

Oprawę muzyczną Mszy św. przygotował chór „Exultet” i chór WSD w Świdnicy pod dyrekcją Marty Monety przy akompaniamencie Jakuba Monety.

Diecezję świdnicką powołał do istnienia Ojciec Święty Jan Paweł II, realizując założenia bulli “Totus Tuus Poloniae Populus”, dnia 24 lutego 2004 r. Dekret erygujący diecezję wszedł w życie 25 marca 2004 r. Pierwszym biskupem świdnickim jest bp Ignacy Dec, biskupem pomocniczym jest bp Adam Bałabuch. Patronem diecezji jest św. Stanisław Biskup i Męczennik.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Spotkanie Metropolity z Fundacją Szlaki Papieskie JPII

2019-03-23 20:43

Justyna Walicka | Archidiecezja Krakowska

- Jesteście strażnikami Papieskich Szlaków. Jesteście strażnikami jakiegoś szczególnego fragmentu polskiej ziemi, po której stąpał święty człowiek, nasz rodak. (…) Jesteście zatem strażnikami także papieskiego ducha, po to żeby tego ducha nie tylko strzec i przekazywać go innym, ale przede wszystkim nim żyć, żeby się nie lękać, żeby się nie bać - mówił abp Marek Jędraszewski podczas spotkania z członkami i sympatykami Fundacji Szlaki Papieskie Jana Pawła II na Franciszkańskiej 3.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Ks. Stefan Misiniec przywitał zebranych na dorocznym spotkaniu Fundacji Szlaki Papieskie Jana Pawła II w kaplicy arcybiskupów krakowskich. Przytoczył słowa kard. Karola Wojtyły, które w 1976 roku wygłosił podczas Kongresu Eucharystycznego w Filadelfii, że oto jesteśmy świadkami konfrontacji pomiędzy Ewangelią a jej zaprzeczeniem na niespotykaną dotąd skalę.Kapłan dziękował metropolicie krakowskiemu za poprowadzenie wspólnej modlitwy i błogosławieństwo.

W wygłoszonej homilii abp Marek Jędraszewski, odnosząc się do przytoczonych wcześniej słów kard. Wojtyły z Filadelfii, tłumaczył, że przyszły papież odwoływał się wtedy do konfrontacji ateistycznego systemu bolszewickiego z Kościołem.

– Dzisiaj po latach jesteśmy w innym czasie i trwa inna konfrontacja. Taka jest prawda i nie możemy tego negować. Ale już nie w imię nowej ideologii tworzącej absolutną prawdę tylko w przekonaniu, że nie ma absolutnej prawdy, więc dobre jest wszystko, co człowiek uzna dla siebie za dobre, wszystko jest dozwolone, słynne hasło „róbta co chceta”. To sprawia, że Kościół znowu staje się obiektem różnego rodzaju ataków, bo mówi o Bogu, o Jego prawie. Mówi o przykazaniach, mówi o grzeszności, o konieczności nawrócenia, ale także o konieczności wiary w Boga, który jest nieskończony w swoim miłosierdziu.

W dalszych słowach arcybiskup podkreślił, że zawsze kiedy Jan Paweł II opisywał ważne dla polskiego Kościoła sprawy, osadzał je w polskim krajobrazie, jakby chciał pokazać, że istnieje jakaś szczególna ciągłość historii narodu osadzonego w konkretnym kręgu kulturowym i geograficznym. Metropolita przywołał fragmenty trzech utworów poetyckich, w których polski krajobraz stanowi niezwykle ważną część papieskiego przesłania.

Pierwszy fragment pochodzi z utworu „Myśląc ojczyzna”:

„Ojczyzna – kiedy myślę –

słyszę jeszcze dźwięk kosy,

gdy uderza o ścianę pszenicy,

łącząc się w jeden profil

z jasnością nieboskłonu.

Lecz oto nadciągają kosiarki,

zapuszczając do wnętrza

tej ściany i dźwięków monotonię

i ruchów gwałtowne pętle, i tną… „

Drugi fragment to część poematu „Stanisław”, w którym Wojtyła opisywał polską ziemię i jej piękny krajobraz zmieniający się wraz z kolejnymi porami roku. Natomiast trzeci fragment pochodzi z „Tryptyku Rzymskiego” i stanowi opis papieskiej refleksji snutej dokładnie 20 lat wcześniej podczas wędrówki wzdłuż potoku w Dolinie Jarząbczej odchodzącej od Doliny Chochołowskiej:

„Zatoka lasu zstępuje

w rytmie górskich potoków

ten rytm objawia mi Ciebie,

Przedwieczne Słowo.

Jakże przedziwne jest Twoje milczenie

we wszystkim, czym zewsząd przemawia

stworzony świat…

co razem z zatoką lasu

zstępuje w dół każdym zboczem…

to wszystko, co z sobą unosi

srebrzysta kaskada potoku,

który spada z góry rytmicznie

niesiony swym własnym prądem…

— niesiony dokąd?

Co mi mówisz górski strumieniu?

w którym miejscu ze mną się spotykasz?

ze mną, który także przemijam —

podobnie jak ty…”

Na zakończenie homilii metropolita krakowski skierował do członków i sympatyków Fundacji Szlaki Papieskie Jana Pawła II słowa przesłania:

– Jesteście strażnikami Papieskich Szlaków. Jesteście strażnikami jakiegoś szczególnego fragmentu polskiej ziemi, po której stąpał święty człowiek, nasz rodak. Jesteście strażnikami konkretnych fragmentów naszej ojczyzny, które dadzą się wyznaczyć topografią. Ale przecież to są szlaki szczególne. To są szlaki człowieka, który, wędrując, modlił się i prowadził dialog z Bogiem. I ten dialog utrwalał w swojej poezji dla nas. Jesteście zatem strażnikami także papieskiego ducha z tamtych także niełatwych czasów, po to żeby tego ducha nie tylko strzec i przekazywać go innym, ale przede wszystkim nim żyć, żeby się nie lękać, żeby się nie bać. Konfrontacje zawsze były, są i będą, bo są wpisane w życie Kościoła od samych jego początków. Ale ponad te konfrontacje chrześcijanie za każdym razem mieli doświadczenie prawdziwości słów Pana Jezusa: „Bramy piekielne go nie przemogą. Ja jestem z wami po wszystkie dni, aż do skończenia świata”.

Po Eucharystii miało miejsce spotkanie Fundacji Szlaki Papieskie Jana Pawła II z abpem Markiem Jędraszewskim, podczas którego Prezes Fundacji Urszula Własiuk podkreśliła, że wypowiedziane dwa lata temu słowa metropolity o wielkim zadaniu chronienia i przekazywania następnym pokoleniom duchowego dziedzictwa Jana Pawła II skierowane do członków Fundacji odebrane zostały jako przesłanie.

Prezes przypomniała następnie, że wszystkie najważniejsze sprawy w czasach Biblii działy się na górach i tam również Chrystus prowadził Apostołów, gdy chciał im coś ważnego przekazać. W góry także Karol Wojtyła zabierał młodych i sam chętnie wracał na szlaki.

Prezes Własiuk wskazała następnie na wiele inicjatyw, które powstały w tym roku przy Szlakach Papieskich. Wyraziła nadzieję, że już w jesieni ukaże się przewodnik po Szlakach Papieskich w Gorcach, które szczególnie kochał Jan Paweł II.

Na zakończenie prezes gratulowała prof. Bogusławowi Grzybkowi, który zajmuje się oprawą muzyczną tych spotkań. Wyjaśniła także, że chór „Organum”, który p. Bogusław założył obchodzi w tym roku 50 lat istnienia. O nim Jan Paweł II mówił „mój chór”, gdy zespół wielokrotnie występował w Watykanie.

Abp Marek Jędraszewski dziękował zebranym za życzliwość i pamięć. Wyraził wielką radość, że troska o Szlaki Papieskie nie ustaje i wciąż znajduje nowe wyrazy.

Jeszcze raz podkreślił, że na wszystko co się obecnie wokół nas i wokół Kościoła dzieje musimy patrzeć z zaufaniem w Bożą Opatrzność.

– Nie my jesteśmy panami dziejów i historii ludzkości tylko Pan Bóg. A my mamy swoim dobrym życiem, modlitwą, zatroskaniem o to co najbardziej piękne i szlachetne przedłużać Bożą miłość do nas, do Polski, do naszej ojczystej ziemi. I jej bronić, z niej być dumnym, ją ukazywać innym.

Na zakończenie metropolita przekazał zebranym serdeczne życzenia wielkanocne.

Pierwsze Szlaki Papieskie oznakowane zostały jako szczególny dar rodaków dla Ojca św. w 25 rocznicę rozpoczęcia jego pontyfikatu i jako odpowiedź na papieską prośbę, wypowiedzianą w Nowym Targu w 1979 roku: „Pilnujcie mi tych szlaków”. Przez lata szlaków przybywało. W 2003r. z inicjatywy Urszuli Własiuk powołana została Fundacja Szlaki Papieskie Jana Pawła II, której zadaniem jest wytyczanie nowych tras oraz dbanie o te, które już istnieją. Dziś oznaczonych Szlaków Papieskich w Polsce istnieje bardzo dużo. Łączy je jedno – wiemy na pewno, że każdym z nich osobiście wędrował Karol Wojtyła – jako świecki, ksiądz, biskup, kardynał czy jako papież.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem