Reklama

Posłowie PiS popierają aborcję?

2018-04-24 07:23

Artur Stelmasiak

Artur Stelmasiak

Niektórzy posłowie Prawa i Sprawiedliwości coraz mocniej krytykują obywatelski projekt ustawy zakazujący eugeniki prenatalnej. Personalnie atakując Kaję Godek, atakują prawie milion obywateli oraz Kościół, który stanowczo popiera projekt #ZatrzymajAborcję.

Niestety wygląda na to, że Prawo i Sprawiedliwość ustami swojej posłanki dystansuje się od obywatelskiego projektu "Zatrzymaj Aborcję". Choć projekt zakłada jedynie zakaz aborcji eugenicznej, to Joanna Lichocka podczas spotkania w Bochni określiła go mianem "nieludzkiego". Jest to pierwsza tak bardzo proaborcyjna wypowiedź polityka PiS.

Pani poseł przypomnę, reprezentuje partię, która do tej pory odwoływała się wartości chrześcijańskich i przez cały okres długiej opozycji zawsze głosowała za życiem. Można powiedzieć, że projekt ZatrzymajAborcję został napisany na życzenie PiS i pod jego dyktando. Przecież prezes Jarosław Kaczyński wielokrotnie mówił o tym, że jest za zakazem aborcji eugenicznej. Pod tym projektem publicznie podpisał się marszałek Sejmu Ryszard Terlecki. I pani mówi mi teraz, że prezes PiS i marszałek z PiS popierają "nieludzkie" prawo. Przecież to są słowa wyjęte z ust feministek, posłów PO i Nowoczesnej. Pani poseł życie ludzkie jest ważniejsze, od życia zwierząt futerkowych, których pani tak zaciekle broni.

Reklama

Na naszych oczach dokonuje się przemiana Prawa i Sprawiedliwości. Partia coraz bardziej ochoczo toleruje, a nawet wspiera pomysły lewicowe i jednocześnie krytykuje wartości konserwatywne i katolickie. Atak na Kaję Godek i jej środowisko jest przecież atakiem na mnie i na innych katolików, którzy na serio traktują nauczanie Kościoła, ale także potrafią oceniać osiągnięcia medycyny, biologii i genetyki. Mówienie, że ochrona dzieci podejrzanych o chorobę lub niepełnosprawność jest "nieludzkie" źle świadczą o sumieniu człowieka, który je wypowiada. Natomiast mówienie o tym, że projekt Zatrzymaj Aborcję "jest bardzo radykalny, bo zakłada nadrzędność interesów dziecka nienarodzonego nad życiem i zdrowiem kobiety", albo wynika z niewiedzy, albo jest zwykłym kłamstwem i celową manipulacją. Obywatelski projekt zakłada zakaz aborcji eugenicznej, czyli ochronę życia dzieci, które w żaden sposób nie zagrażają życiu i zdrowiu kobiety.

Chciałbym zaapelować do pozostałych polityków PiS, by nie szli tą lewicową i proaborcyjną drogą, którą zmierza prawie cała europejska polityka. Gdy staniecie się partią bez autentycznych wartości, to przegracie zarówno jako politycy, a przede wszystkim, jako ludzie, przyczyniając się do śmierci ponad tysiąca dzieci rocznie.

Tagi:
polityka komentarz parafia

Przed tym Kościół musi się bronić i to bronić bardzo mocno

2019-01-01 17:45

bgk / Gniezno (KAI)

Przed opowiadaniem się Kościoła po jednej lub drugiej stornie politycznej i jednocześnie ingerowaniem polityków w sprawy wiary i doktryny przestrzegał w Nowy Rok w Gnieźnie bp Krzysztof Wętkowski. „Przed tym Kościół musi się bronić i to bronić bardzo mocno” – mówił.

Marek Kępiński/BPJG

Biskup pomocniczy gnieźnieński przewodniczył Mszy św. celebrowanej w południe w katedrze gnieźnieńskiej z okazji obchodzonej 1 stycznia uroczystości Świętej Bożej Rodzicielki i początku roku 2019. W homilii, wskazując na kończący się czas oktawy Bożego Narodzenia, podkreślił, że poprzez kolejne uroczystości i święta, przypomina nam ona i uczy, „kim jesteśmy, jakie są nasze obowiązki i w jakim świecie żyjemy”.

- Święto Świętej Rodziny – tłumaczył – nie tylko dowartościowuje każdą ludzką rodzinę, ale pomaga także odnaleźć się w rodzinie ludzi wierzących, słyszymy bowiem odpowiedź Jezusa, że jego matką i braćmi są wszyscy, którzy słuchają słowa i je zachowują. Wspominani w tym czasie św. Szczepan i św. Tomasz Becket, biskup i męczennik, pokazują z kolei, że naszym obowiązkiem jest nie tylko słuchanie i przyjmowanie Słowa, ale i odważne świadectwo dawane Chrystusowi. I wreszcie uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki, która „zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu” zachęca nas do spojrzenia na całość wydarzeń i zjawisk, a także uczy powściągliwości i roztropności w ich ocenie. Tyczy się to także tego szczególnego wycinka życia społecznego jakim jest polityka, na co zwraca uwagę także hasło obchodzonego już po raz 52. Światowego Dnia Pokoju „Dobra polityka służy pokojowi” - mówił biskup.

Odnosząc się dalej do relacji między Kościołem a światem polityki bp Wętkowski przywołał jedne z najczęściej cytowanych i jednocześnie jednoznacznych słów Jezusa: „Oddajcie Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga”. Jak mówił, działają one nie w jedną, ale w dwie strony. Z jednej Chrystus przestrzega przed zaangażowaniem Kościoła w politykę, z drugiej wskazuje, że świat polityki powinien się hamować przed wkraczaniem w życie Kościoła.

- Na te słowa Jezusa często powołują się Ci, którzy uważają, że Kościół nie powinien wtrącać się do polityki, to znaczy nie powinien niczego oceniać, a już wcale nie powinien oceniać polityków, bo oni tego sobie nie życzą. Najchętniej nie poddawaliby się żadnym wyborom, bo uważają, że mogą rządzić zawsze. Tymczasem Chrystus przestrzega Kościół przed uprawianiem polityki, nie przed ocenianiem zasad politycznych bo to należy do jego misji” – podkreślił biskup pomocniczy gnieźnieński.

Stwierdził również, że zawsze były i zawsze będą – co pokazuje historia – zapędy ze strony polityki, by kierować i ingerować w sprawy Kościoła. Ta sama historia uczy również, że „kiedy Kościół za bardzo angażuje się po jednej stronie politycznej, to zawsze jest to błędem”.

- Niezależnie po której, prawej czy lewej, pokusy są po każdej stronie – mówił. – I są tacy, którzy tu i tam biegają i działają. Z drugiej strony to słowo Pana Jezusa działa wobec wspólnoty politycznej, która ma się hamować przed zapędami wkraczania w życie Kościoła. Dzisiaj także tego doświadczamy, ze strony ludzi, którzy są zupełnie obcy Kościołowi, wrodzy Kościołowi, a także wewnątrz Kościoła, ze strony tych, którzy zamierzają dokonywać zmian doktrynalnych, dotyczących często zasad życia moralnego, bo wydaje im się, że są do tego powołani, że mają do tego prawo. Przed tym Kościół musi się bronić i to bronić bardzo mocno – mówił bp Wętkowski.

Na koniec, przywołując raz jeszcze obraz świętej Bożej Rodzicielki, życzył, by jak Ona, układać sobie wszystko w całość i mieć pełen, a nie tylko fragmentaryczny obraz rzeczywistości, także w powyższych kwestiach.

Życzył również, by rozpoczynający się rok był dla wierzących przede wszystkim czasem osobistego uświęcenia. „To jest najpełniejsze życzenie jakie można przekazać człowiekowi wierzącemu” – dodał.

Wspólnie z bp. Krzysztofem Wętkowskim Mszę św. celebrowali: abp senior Henryk Muszyński i bp senior Bogdan Wojtuś, a także kanonicy Kapituły Prymasowskiej, której biskup pomocniczy gnieźnieński jest prepozytem i która tradycyjnie spotyka się pierwszego dnia nowego roku.

Transmisja Mszy św. z katedry gnieźnieńskiej dostępna jest na stronie www.archidiecezja.pl i kanale YouTube archidiecezji gnieźnieńskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Kolęda

Alumn Grzegorz Gęsikowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 51/2002

Termin calendae w starożytnym Rzymie oznaczał pierwszy dzień miesiąca. Najbardziej zaś uroczyście obchodzono calendae styczniowe (festum Calendarium), które rozpoczynały nowy rok. Wtedy to odwiedzano się po domach, obdarowywano podarkami i składano sobie życzenia. Podobnie czyniono w całej Europie w wiekach późniejszych, łącząc już ów zwyczaj ściśle ze świętami Bożego Narodzenia.
Tymczasem w Polsce dawnej 1 stycznia kapłani rozpoczynali odwiedziny duszpasterskie, które określano właśnie mianem kolędy. Trwała ona do 2 lutego - Święta Ofiarowania Pańskiego (Matki Bożej Gromnicznej). Najdawniejsza wzmianka o tej praktyce pochodzi z 1607 r. Wtedy to na synodzie prowincjonalnym w Piotrkowie polecono, aby plebani według starożytnego zwyczaju nawiedzali swoich wiernych po domach, uczyli ich pacierza, prawd wiary i by wchodzili w szczegóły życia, czy jest ono prawdziwie chrześcijańskie. Polecano także, by strapionych pocieszali, a ubogich wspomagali. Z kolei synod chełmski (1624 r.) zachęcał, aby proboszczowie spisywali swoich parafian i zachęcali do częstego korzystania z sakramentów. Owa wizyta miała wpłynąć na ożywienie życia religijnego i moralnego parafii.
Dla wielu rodzin kolęda jest bardzo ważnym wydarzeniem. Już od samego rana trwają w mieszkaniach przygotowania do przyjęcia kapłana. Wizyta duszpasterza jest doskonałą okazją do wspólnej modlitwy, do wyproszenia Bożego błogosławieństwa dla domowników, ale także okazją do szczerej rozmowy.
Jak należy przeżyć wizytę duszpasterską kapłana? Przede wszystkim należy się przygotować duchowo. Najlepiej uczynimy to, przystępując w czasie świąt do Komunii św., a także biorąc czynny udział w modlitwie. Nie wolno też zapomnieć o zewnętrznym przygotowaniu samego miejsca spotkania. Stół należy nakryć białym obrusem, postawić na nim krzyż, zapalone świeczki, Pismo Święte i wodę święconą. Przy tak przygotowanym stole winna zgromadzić się cała rodzina. Obrzęd kolędy nie jest wcale skomplikowany i na pewno sprzyja serdecznemu spotkaniu duszpasterza ze swoimi parafianami. Z jednej strony kapłan ma doskonałą okazję nie tylko poznać swoich wiernych, ale i wgłębić się w ich konkretną sytuację życiową, poznać jej radości, smutki i wyjść naprzeciw z konkretnym działaniem. Z drugiej strony i parafianie mają możliwość bliżej zainteresować się życiem parafii - życiem wspólnoty lokalnego Kościoła.
Jak wygląda kolęda? Zgodnie z wielowiekową tradycją kolęda w Polsce ma następujący przebieg: przed wejściem (bądź w trakcie wchodzenia) do mieszkania (domu) ministranci wraz z domownikami śpiewają kolędę, a w tym czasie jeden z chłopców kreśli na drzwiach napis: C + M + B + bieżący rok, co oznacza: Christus manisionem benedicat ("Niech Chrystus mieszkanie błogosławi"). Następnie kapłan wchodzi do mieszkania i pozdrawia obecnych słowami: "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!" (odpowiadamy: "Na wieki wieków. Amen"). Kapłan może również zacząć od słów: "Pokój temu domowi" (tym razem odpowiemy: "I wszystkim jego mieszkańcom"). Następnie wszyscy - jak jedna rodzina, zgromadzona przy jednym stole odmawiają modlitwę, którą nauczył nas Jezus Chrystus (tzn. Ojcze nasz). Po niej kapłan, wypraszając Boże błogosławieństwo dla domowników, modli się następującymi lub podobnymi słowami: "Pobłogosław + Panie, Boże Wszechmogący, to mieszkanie (ten dom), aby w nim trwały: zdrowie i czystość, dobroć i łagodność oraz wierność w wypełnianiu Twoich przykazań; aby zawsze składano Ci dzięki. A błogosławieństwo Twoje niech pozostanie na tym miejscu i nad jego mieszkańcami teraz i na zawsze. Amen". Po czym następuje końcowe błogosławieństwo: "Niech to mieszkanie i wszystkich w nim mieszkających błogosławi Bóg Ojciec i Syn + i Duch Święty. Amen". Pięknym zwyczajem jest, gdy duszpasterz teraz weźmie ze stołu krzyż stanowiący własność rodziny i poda każdemu do ucałowania. Po tym dopiero kropi mieszkanie i domowników wodą święconą i stosownie do potrzeby duszpasterskiej nawiązuje rozmowę, której zawsze powinna towarzyszyć roztropność, delikatność i chrześcijańska zasada miłości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kolędnicy Misyjni w Senacie RP

2019-01-16 19:39

as/pdm / Warszawa (KAI)

Po raz pierwszy w historii Kolędnicy Misyjni odwiedzili Senat i Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. Dzieci z Papieskiego Dzieła Misyjnego przyjął 16 stycznia 2019 r. marszałek Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, Stanisław Karczewski.

wpolityce.pl
Marszałek Senatu Stanisław Karczewski

Marszałek Senatu RP po przywitaniu dzieci powiedział: „Dziękuję wam za przybycie i przykład waszego zaangażowania na rzecz rówieśników na całym świecie”.

Dzieci, które z kolędą misyjną odwiedziły Senat RP, przyjechały z Gliwic-Bojkowa, ze Szkoły Podstawowej nr 8. Opowiedziały Marszałkowi o swoim zaangażowaniu na rzecz tegorocznej pomocy dzieciom w Rwandzie i Burundi, a także o dziecięcej wierze w cud Bożego Narodzenia słowami inscenizacji. „Zawsze, gdy wyciąga ktoś rękę na zgodę, złem nie odpłacając, pokonuje trwogę, troszczy się o chorych, nagich ubierając, dzieli się z ubogim i w potrzebie wspiera, gdy odpowiada na takie pragnienie, wtedy jest małe Boże Narodzenie” – mówiła z przekonaniem Martynka przebrana za Anioła, dodając „Czujemy tę moc! I mamy w tym udział, z Papieskim Dziełem dzieją się cuda!”.

Na koniec przedstawionej scenki dzieci wręczyły Marszałkowi pamiątkę z przesłaniem pokoju i noworocznymi życzeniami. Przy okazji tego spotkania grupa kolędników zwiedziła siedzibę Senatu i Sejmu.

Kolędnicy z Gliwic to reprezentanci licznej grupy Kolędników Misyjnych, którzy od dziesięciu lat w parafii pw. Narodzenia NMP pomagają swoim rówieśnikom w różnych krajach świata za pośrednictwem Papieskich Dzieł Misyjnych. Grupie, pod opieką katechety p. Krzysztofa Kruszyńskiego, towarzyszyli ks. Tomasz Atłas, dyrektor krajowy PDM, oraz Anna Sobiech, sekretarz krajowy PDMD.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem