Reklama

Jakub Starszy, apostoł z Composteli

Justyna Wołoszka
Edycja szczecińsko-kamieńska 30/2010

pl.wikipedia.org
Ścięcie św. Jakuba, obraz Albrechta Dürera

Wśród wielu miejsc kultu Apostołów w Europie szczególne znaczenie ma sanktuarium św. Jakuba w Composteli. „Do grobu św. Jakuba w Santiago de Compostela zdążają ludzie zwłaszcza z najróżniejszych regionów Europy, by odnowić i umocnić swą wiarę” - napisał Benedykt XVI z okazji 119. Jubileuszowego Roku Świętego. „Droga ta, usiana tak licznymi świadectwami gorliwości, pokuty, gościnności, sztuki i kultury, opowiada wymownie o duchowych korzeniach Starego Kontynentu”.

Jakub zwany Większym lub Starszym, syn Zebedeusza i brat Jana, był - podobnie jak jego ojciec - galilejskim rybakiem. Jezus powołał Jakuba i jego brata do grona Dwunastu nad Jeziorem Genezaret (Mt 4, 21-22; Mk 1, 19-20; Łk 5, 10-11). Ewangelie wspominają o Jakubie osiemnaście razy. Tak jak św. Piotr i św. Jan również św. Jakub cieszył się szczególnym zaufaniem Pana Jezusa (Mk 5, 37; 9, 2; 14, 33). W pierwotnym Kościele odgrywał ważną rolę. Za Heroda Agryppy I (41-44), wnuka Heroda Wielkiego, zginął śmiercią męczeńską ścięty mieczem, co odnotowano w Dziejach Apostolskich (Dz 12, 2). Był więc drugim, po Szczepanie, wzmiankowanym męczennikiem Kościoła.

Do zwięzłych danych z przekazu Ewangelistów późniejsza tradycja dodała legendę (VII wiek) o jego misyjnej pracy w Judei, Samarii i Hiszpanii. W średniowieczu wątki legendarne związane z żywotem Jakuba należały do najpopularniejszych w piśmiennictwie hagiograficznym.

Św. Jakub Starszy miał nawrócić w Jerozolimie na chrześcijaństwo czarnoksiężnika Hermogenesa, a następnie został wydany przez żydowskiego arcykapłana królowi Herodowi Agryppie, który nakazał go ściąć. Tradycja utrzymuje, że Apostoł przed śmiercią ucałował swego kata, który wzruszony taką postawą, nawrócił się na wiarę chrześcijańską. Ciało Jakuba dotarło w cudowny sposób do Hiszpanii, w łodzi bez wioseł. Położone na kamieniu roztopiło się, tworząc sarkofag. Następnie dzikie, ale zachowujące się łagodnie byki zaciągnęły sarkofag do zamku pewnej pogańskiej królowej, która widząc ten cud, nawróciła się na chrześcijaństwo i pochowała ciało św. Jakuba Starszego w swoim zamku. Św. Jakub miał wskazać we śnie Karolowi Wielkiemu drogę do swojego grobu. Według legendy, św. Jakub Starszy w bitwie pod Clavijo (844 r.) pojawił się na białym koniu i zmusił Maurów do ucieczki. Stąd przedstawiany jest jako walczący z Maurami, ale też jako apostoł i pielgrzym. Dlatego pielgrzymi zmierzający do Santiago de Compostela przebywają drogę z laską pielgrzymią z zawieszoną muszlą, a czasami także z krzyżem, zwanym krzyżem św. Jakuba, i wstęgą wskazującą na prowincję, skąd pochodzą.
W cyklach z przedstawieniami z życia św. Jakuba Starszego jest często ukazywana pewna XII-wieczna legenda. Z Niemiec do Hiszpanii pielgrzymowali rodzice ze swoim synem, niesłusznie oskarżonym przez gospodarza o kradzież srebrnego kielicha, który ukryto w torbie innego pielgrzyma. Syna pielgrzymów posądzonego o kradzież powieszono. Rodzice jednak dotarli do Santiago de Compostela, gdzie modlili się do św. Jakuba. W drodze powrotnej zobaczyli swego syna żywego, wiszącego na szubienicy, lecz podtrzymywanego przez św. Jakuba. Udali się do sędziego i opowiedzieli mu o tym cudzie. Sędzia stwierdził, że ich syn jest tak samo żywy, jak piekące się właśnie kury. Na te słowa kury ożyły i uciekły.

Reklama

Legenda związana z pobytem Jakuba w Hiszpanii, cudownym przypłynięciem morzem ciała Apostoła do Hiszpanii i odnalezieniem jego grobu, przyczyniła się do powstania sanktuarium św. Jakuba w Santiago de Compostela. Nad grobem Jakuba wybudowano bazylikę w latach 1075-1128. Santiago de Compostela należało - obok Jerozolimy i Rzymu - do najważniejszych miejsc pielgrzymkowych chrześcijaństwa. Papieże sprzyjali rozpowszechnianiu się pielgrzymek, udzielając odpustów. Od XV wieku ruch pielgrzymkowy zaczął słabnąć. W XVIII wieku niekorzystny wpływ wywierały stosunki polityczne między Hiszpanią i Francją. Ożywienie nastąpiło na początku XIX wieku, a XX wiek - to renesans pielgrzymek do Composteli: w 1965 r. przybyło 4,5 mln, w 1971 r. - 5,5 mln, w 1976 r. - 6 mln osób.

Pewną ciekawostką jest, że w bazylice św. Jakuba zawieszona jest kadzielnica mająca wysokość 1,60 m i wagę 60 kg. Na zakończenie Mszy św. wsypuje się do niej kadzidło i ośmiu mężczyzn za pomocą odpowiednich urządzeń wprawia ją w ruch. Unoszący się dym symbolizuje zanoszone do Boga modlitwy za przyczyną św. Jakuba.
Kult św. Jakuba poświadczony jest w Composteli w VIII-IX wieku. Papież Leon XIII uznał autentyczność relikwii św. Jakuba w 1884 r. W 1879 r. odkryto trzy ludzkie szkielety, które łączono z tradycją mówiącą o Jakubie i jego dwóch uczniach. Z XIV-XV wieku pochodzą wiadomości o polskich pielgrzymach do Composteli.

Tagi:
św. Jakub Apostoł

Reklama

Jakubowy kościół świętował 400 lat konsekracji

2018-12-12 07:49

Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 50/2018, str. III

– Od czterystu lat to miejsce jest święte i wyjątkowe dla wiernych tutejszej parafii, której patronuje św. Jakub Apostoł Starszy – mówił bp Jan Piotrowski, który przewodniczył 18 listopada dziękczynnej Mszy św. w kościele szczaworyskim, do zgromadzonych licznie parafian i wielu gości świętujących doniosły jubileusz

WD
Dziękczynna Msza św. jubileuszowa

Biskupa powitali proboszcz parafii ks. Stanisław Kondrak oraz Anna Gunia i Krzysztof Dziarmaga. W nawiązaniu do jubileuszu w homilii bp Jan mówił o wartości sakramentu chrztu świętego. – Tutaj, wśród skromnego ludu tej ziemi, wiara była przekazywana z pokolenia na pokolenie. Od wieków udzielany był sakrament chrztu, który wiązał ochrzczonych z Bogiem i wszczepiał ich we wspólnotę Kościoła, by byli świadkami Jezusa Chrystusa. Chrzest jest żywą rzeczywistością naszego życia i bramą otwierającą dostęp do źródła Bożej łaski – przypomniał zgromadzonym biskup. Mówił „o owocach z rzucanego w ludzkie serca ziarna Dobrej Nowiny, która dokonywała się dzięki posłudze kolejnych proboszczów i wikariuszy”. Zaznaczył, że „każdy, kto żyje Słowem Bożym i łaską sakramentów świętych, zawsze jest bogaty w duchowe dobra, na których ciąży hipoteka społeczna”. Dlatego – jak podkreślał – powinien głosić Chrystusa. Dodał, że chrześcijanin powinien rozpoznawać znaki czasu, bo „ostatecznie każdy człowiek zmierza do spotkania z Synem Człowieczym”. W tym kontekście apelował też do zebranych: „nie pozwólmy zatrzymać się konsumpcyjnej i rozrywkowej przestrzeni życia, ale żyjmy ze świadomością nadziei, że Bóg jest naszym dziedzictwem i przeznaczeniem”. Przypomniał także wszystkim, że szczaworyska świątynia jest miejscem szczególnego kultu Maryi. Odniósł się również do wielkiego wysiłku parafian i proboszcza ks. Stanisława Kondraka, dzięki którym kościół odzyskał dawny blask.

– W murach tego kościoła jest tak wiele modlitwy i waszego trudu, ofiar duchowych i materialnych, które nadają blasku tej świątyni. Ale tym, co czyni ją autentycznie piękną, jest przede wszystkim wasza obecność. W duchu szczerej wdzięczności Bogu nie zapomnijmy wyśpiewać „Te Deum laudamus” za 400 lat kościoła – mówi do wiernych bp Jan.

W uroczystościach wzięli licznie udział księża z terenu dekanatu buskiego, księża profesorowie z WSD i pracownicy Kurii. Na Mszy św. zebrali się również przedstawiciele władz samorządowych i państwowych: senator Jarosław Rusiecki, wojewoda świętokrzyski Agata Wojtyszek, i delegacje środowisk prawniczych, Policji, którzy od wielu lat zaprzyjaźnieni są ze szczaworyską parafią i uczestniczą w niej co roku w okolicznościowych spotkaniach przy okazji świąt. Wśród gości byli m.in.: płk Jarosław Molisek – szef Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Kielcach, ppłk Marcin Majewski – zastępca komendanta Wojsk Obrony Terytorialnej, kapelan Garnizonu Świętokrzyskiego ks. płk Grzegorz Kamiński, zastępca Komendata Wojewódzkiego Policji podinspektor Andrzej Patrzałek, komendant miejski z Kielc – Piotr Zalewski, przedstawiciele środowiska prawniczego, prokuratury, Rycerze Kolumba, wojewódzki konserwator zabytków – Anna Żak-Stobiecka, Zbigniew Wojtasik, konserwatorzy ołtarzy, pracownicy budowlani, katecheci, sołtysi, strażacy.

Pamiątką po jubileuszu pozostanie nowa chorągiew z wizerunkami św. Jakuba, wykonanymi na wzór obrazów patrona z kościoła, którą pobłogosławił bp Piotrowski oraz poświęcona przez niego jubileuszowa tablica pamiątkowa. Bp Jan poświęcił także oryginalną tablicę z datą konsekracji świątyni, znajdującą się w prezbiterium. Odnalazł ją ks. Kondrak i została odrestaurowana specjalnie na jubileusz. Poświęcony został również krzyż misyjny przed kościołem. Zgromadzeni byli częstowani przez proboszcza opatowską krówką z wizerunkiem kościoła, rozdawano także obrazki z wizerunkiem św. Jakuba.

Prace konserwatorskie i remontowe w świątyni trwają nieprzerwanie od 26 lat. Jak podkreśla kustosz sanktuarium ks. Kondrak, niemal w całości koszty tych niezbędnych inwestycji pokrywała parafia. Parafianie są dumni ze swojego kościoła, który odzyskał dawny blask. Obecnie konserwowany jest ostatni z pięciu ołtarzy – św. Mikołaja i Chrystusa Ukrzyżowanego.

W późnorenesansowej świątyni od wieków króluje Matka Boża Łaskawa, która odbiera cześć w ołtarzu głównym. Obraz przywędrował do kościoła w Szczaworyżu dzięki kamedułom z klasztoru na górze Chełmicy. W czasie najazdu szwedzkiego, zakonnicy przewieźli go do kościoła w obawie, że najeźdźcy mogą zniszczyć wizerunek. Szwedzi nie oszczędzili ani klasztoru, ani zakonników, których zabili. Sanktuarium jest perłą Ponidzia. Ks. Stanisław Kondrak podkreśla, że parafianie mają także wielkie nabożeństwo do św. Jakuba Apostoła, który jest patronem kościoła. Teraz ten kult wzmocni powołana z okazji jubileuszu wspólnota św. Jakuba, która będzie się opiekowała chorągwią św. Jakuba w czasie procesji. Warto dodać, że świątynia jest jednym z kościołów na Małopolskiej Drodze Świętego Jakuba, chętnie odwiedzaną przez pątników.

Pierwszy drewniany kościółek pw. św. Jakuba datowany jest na rok 1126. Obecna świątynia wzniesiona ok. 1430 r., rozbudowana została w 1618 r. stylu późnorenesansowym z gotyckimi pozostałościami. Kościół konsekrował w tym samym roku bp krakowski Tomasz Oborski. Świątynię rozbudowywano w XVII i XVIII wieku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Upomnienie Chrystusa...

2019-03-20 09:25

Abp Wacław Depo
Niedziela Ogólnopolska 12/2019, str. 33

Kościół parafialny w Oleszycach – mal. Eugeniusz Mucha (XX wiek)

Słyszymy dzisiaj słowa Chrystusa: „Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie”. To ostrzeżenie jest zaadresowane do nas, abyśmy uczyli się rozpoznawać znaki czasu w wydarzeniach codziennego życia. Tu nie chodzi o lęk przed śmiercią, lecz o zawierzenie Bogu bogatemu w miłosierdzie. Jak powiedział papież Franciszek – trzeba odczuć dotyk czułości Ojca i mieć odwagę powiedzieć: zgrzeszyłem przeciwko Tobie...

Św. Paweł przestrzega, że wydarzenia opisane w Biblii nie są reliktami przeszłości. One nie stanowią muzeum religioznawczego, ale mają nam posłużyć jako przykład. Żebyśmy nie wstydzili się wobec innych narodów, na podobieństwo pytania, które Jan Paweł II skierował do Francuzów: „Francjo, czy jesteś wierna, dla dobra człowieka, przymierzu z Odwieczną Mądrością?”.

Postawmy pytania: Czy nasza wierność owocuje miłością wobec Boga? Czy okazujemy się za przykładem Izraelitów „ludem szemrzącym” i tęskniącym za wolnością poza Bogiem? Otrzymawszy więcej łask, wysłużonych przez Chrystusa, wspólnota Kościoła pielgrzymującego musi być czujna, aby nie zejść na manowce samozabezpieczenia przez różne programy.

Kolejne biblijne ostrzeżenie: „Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł”. Nie dajmy się oszukać, myśląc, że wszystko mamy zagwarantowane i że będzie dobrze. Czujność i otwartość na łaskę, której Bóg udziela, oraz gotowość do nawrócenia i przemiany życia – już dzisiaj i od dzisiaj – to stałe zadanie na czas Wielkiego Postu.

W zakończeniu rozważania dostrzegamy, że teksty Nowego Testamentu podprowadziły nas do głębszego zrozumienia tajemnicy imienia Boga objawionego w Starym Testamencie: Jestem, Który Jestem. Ponadto ten sam Bóg objawi siebie w tajemnicy Boga z nami – Jezusa Chrystusa. W Nim są nasze życie i zbawienie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Andras Veres: niezliczeni święci i władcy łączą narody Polski i Węgier

2019-03-23 19:25

apis / Kielce (KAI)

Niezliczeni święci i władcy łączą narody Polski i Węgier na przestrzeni wieków – wskazywał bp Andras Veres, przewodniczący Konferencji Episkopatu Węgier podczas uroczystej Eucharystii sprawowanej z okazji trwających obchodów Dni Przyjaźni Polsko-Węgierskiej 23 marca w kieleckiej katedrze.

TER
Parafia katedralna

Mszy św. dziękczynnej za tysiąclecie przyjaźni narodów polskiego i węgierskiego przewodniczył biskup kielecki Jan Piotrowski. Koncelebrowali ją biskupi Andras Veres, i Marian Florczyk. Wzięli w niej udział prezydenci Andrzej Duda i Janos Ader. Odprawiona była w języku polskim z elementami węgierskiego i łaciny.

Przewodniczący KEP Węgier w homilii podkreślił, że Polska i Węgry mają wspólną historię kształtowania się państwowości przez chrześcijaństwo. Wymienił m.in.: św. Wojciecha powiązanego z założeniem Kielc, który jest otoczony szacunkiem także przez Węgrów, ponieważ został ochrzczony przez pierwszego króla Węgier świętego Stefana.

- Jednocześnie niezliczeni święci i władcy łączą nasze narody na przestrzeni wieków. Wspomnę tylko dwa przykłady: św. Kinga i św. Jadwiga. Na przemówieniu otwierającym kanonizacje św. Jadwigi Papież Jan Paweł II stwierdził, że była ona opiekunką Polski, Litwy, Rusi oraz Węgier. Moglibyśmy również wymieniać tutaj nazwiska niezliczonych władców i generałów, których nasi ludzie szanują wzajemnie i wspominają jako wielkich mistrzów naszej wspólnej historii – podkreślał biskup.

Hierarcha węgierski odwołał się nawet do znanego powiedzenia „Polak Węgier dwa bratanki i do szabli i do szklanki. Aby zuchy, oba żwawi niech im Pan Bóg błogosławi”. Otrzymał gromkie brawa od licznie zgromadzonych w katedrze.

Biskup zwrócił uwagę na to, że wartości wiary chrześcijańskiej zapewniały ludziom moc i odwagę, bez której nie mogliby przeciwstawić się siłom depczącym Kościół, religię i podstawowe prawa ludzkie, ale zagrożenie jednak nie zniknęło do dzisiaj.

-Chrześcijaństwo stało się najbardziej prześladowaną religią na świecie. Z badań wynika, że na świecie co pięć minut ginie jeden chrześcijanin. Ale smucimy się również z tego, że nasze wspólnoty religijne, w których nie ma bezpośredniego zagrożenia życia, są bardzo osłabione. W naszych krajach sekularyzacja i hedonizm są największym zagrożeniem dla wiary chrześcijańskiej. Niemniej jednak, lub nawet z tego powodu zacieśnijmy mocniej węzły naszej przyjaźni! Pomagajmy sobie nawzajem, aby wytrwać w wierze chrześcijańskiej – apelował ordynariusz.

Biskup kielecki Jan Piotrowski witając uczestników Mszy św. zwrócił uwagę na to, że katedra widziała już wiele wydarzeń, a dzisiejsza obecność prezydentów Polski i Węgier do nich należy i potwierdza przyjaźń między narodami. Zdaniem ordynariusza, jest to świadectwo, że przyjaźń polsko-węgierska trwa, ma się umacniać i być wzorem do zachowań ludzkich w obu społeczeństwach.

W Eucharystii uczestniczyli także przedstawiciele władz parlamentu polskiego i węgierskiego, władz państwowych, wojewódzkich, samorządowych i miejskich. Prezydenci Andrzej Duda i Janos Ader złożyli kwiaty przy tablicy smoleńskiej.

Po Eucharystii na kieleckim skwerze im. Szarych Szeregów pary prezydenckie odsłoniły popiersie jednego z najwybitniejszych węgierskich kompozytorów Beli Bartóka. Zapalono także znicze pod pomnikiem poświęconym harcerzom, którzy zginęli za Ojczyznę.

Węgierska para prezydencka zdecydowała się na prywatną część wizyty, podczas której odwiedziła sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego na Świętym Krzyżu. W świętokrzyskim sanktuarium można zwiedzać wystawę pt. "Stosunki Polsko-Węgierskie od roku 1006 do współczesności w kontekście Świętego Krzyża".

Obchody Dni Przyjaźni Polsko-Węgierskiej odbywają się w Kielcach w dniach od 21 do 24 marca z ich okazji zorganizowano w kieleckich placówkach kulturalno-artystycznych bardzo dużo imprez oraz wydarzeń, w tym m.in.: gala przyjaźni, występy artystyczne tancerzy, koncerty, spotkania literackie, konferencje naukowe, młodzieżowy turniej w piłkę ręczną, różnorodne wystawy, przeglądy filmów i prezentacje.

Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej został ustanowiony przez węgierski parlament jednogłośnie 12 marca 2007. Sejm polski przyjął analogiczną uchwałę 16 marca 2007 r. przez aklamację.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem