Reklama

Pielgrzymka więźniów do Okonka

Bogdan Nowak
Edycja szczecińsko-kamieńska 36/2010

Mamy nadzieję, że po przekazaniu przez nas obrazu Matki Bożej od Wykupu Niewolników w Okonku powstanie sanktuarium, gdzie będziemy mogli modlić się o uwolnienie z naszych nałogów i stać się wolnymi i szczęśliwymi ludźmi - powiedział mi z nieukrywaną radością jeden ze świnoujskich więźniów.
Niedawno parafia pw. Matki Bożej od Wykupu Niewolników w Okonku przeżyła niezwykłą uroczystość, bowiem podczas Mszy św. w intencji odzyskania wolności fizycznej i duchowej w uroczystej procesji więźniowie wnieśli bardzo piękny obraz swojej Patronki. Postawili przed głównym ołtarzem, by wierna kopia cudownego obrazu Matki Bożej od Wykupu Niewolników, jaśniejąca ze złotego tła, mogła od tej pory królować w tej świątyni, która w swoich powojennych dziejach nigdy nie miała oblicza swej Matki, zatroskanej o wszystkich zniewolonych fizycznie i duchowo. W imieniu skazanych obraz, którego oryginał znajduje się w krakowskim kościele pw. Świętych Janów Chrzciciela i Ewangelisty, przekazał brat Wojtek w darze jako dowód wdzięczności więźniów za tyle łask Bożych odebranych za Jej Matczynym pośrednictwem. Obraz przyjął w imieniu parafii ks. proboszcz Jan Rataj w asyście ks. wikariusza Jacka Zdolińskiego. Proboszcz nie ukrywał wzruszenia pięknem emanującym z oblicza Matki Bożej, licząc na to, że być może w przyszłości ten dom Boży, coraz lepiej wyposażany, stanie się sanktuarium Matki Bożej od Wykupu Niewolników.
Neoromański kościół z 1854 r. w czterotysięcznym Okonku jest jedyną świątynią pod takim wezwaniem w Polsce! Obraz podarowany społeczności parafialnej w Okonku jest kopią wizerunku krakowskiego, namalowany przez utalentowaną gdyńską artystkę Małgorzatę Karpińską. Obraz Matki Bożej od Wykupu Więźniów od prawie 400 lat jest czczony w podwawelskim grodzie, a za przyczyną Matki Bożej wierni znajdują ukojenie i wolność w swoim niełatwym życiu. Pochodzący z początku XVI wieku, przedstawia Maryję trzymającą na lewej ręce Dzieciątko Jezus. W dwóch palcach prawej dłoni Matka Boża trzyma kwiat koniczyny. Maryję okrywa maforion, czyli chusta w kolorze ciemnogranatowym. Dzieciątko odziane jest w szarą sukienkę. Złote tło obrazu pokrywają wytłaczane ornamenty. Bogurodzica z troską i miłością patrzy na swoich czcicieli, szukających u Niej pomocy w dramatycznym życiu. Podstawą wezwania - Matka Boża od Wykupu Niewolników - był pierwszy cud, zanotowany w 1633 r. o jeńcu skazanym na śmierć, który za przyczyną Najświętszej Matki, odzyskał wolność. Dziękując za uwolnienie, ów skazaniec zawiesił w krakowskim kościele swoje kajdany jako wotum istniejące tam do dziś. Tutaj 23 lutego 1684 r. modlił się król Jan III Sobieski, dziękując za zwycięstwo pod Wiedniem. Przed obrazem Matki Bożej od Wykupu Niewolników klęczał Tadeusz Kościuszko na krakowskim Rynku w czasie przysięgi, gdy w czasie niebezpieczeństwa swego narodu, zachęcił Polaków do obrony wolności. W pamiętnym dniu 9 maja 1965 r. ten cudowny obraz koronował papieskimi koronami ówczesny metropolita krakowski abp Karol Wojtyła.
W czasie historycznej koronacji przyszły Sługa Boży nadał Matce Bożej z krakowskiego sanktuarium także tytuł „Matki Wolności”. Modlił się wtedy słowami: „Matko Wolności, dlatego nazwano Cię Matką Niewolników, bo zawsze przywracałaś wolność więźniom, a przywracałaś ją nie tylko w znaczeniu zewnętrznym, fizycznym, ale w znaczeniu duchowym”. Arcybiskup w imieniu wszystkich prosił „o wielki dar wierności dla tego, co jest w człowieku najwyższe i najdoskonalsze, dar wierności dla łaski, dar wierności dla wolności dzieci Bożych”. Obecnie, gdy tylu jest uwięzionych nie tylko w zakładach karnych, ale także w niewoli rozmaitych wyniszczających uzależnień (m.in. od alkoholu, nikotyny, narkotyków, hazardu, Internetu, przemocy, pornografii...) potrzeba czci Matki Bożej Wolności jest szczególnie potrzebna.
Po poświęceniu i okadzeniu obrazu przez ks. prob. Jana Rataja w czasie uroczystej Eucharystii, brat Tomek złożył swoje świadectwo nawrócenia z przestępczej drogi, która uczyniła go recydywistą. Mówił szczerze o swej drodze powrotu do Boga, co wzbudziło szacunek dla człowieka z tak pogmatwanym życiorysem, w którym było sporo zgubnych uzależnień. Obecnie jest szczęśliwym, bo wolnym od murów więziennych, alkoholu i narkotyków. Ze łzami w oczach wspominał wszystkich, którzy mu pomogli wrócić do wolnego, czyli Bożego życia w ramach wspólnoty Trzeźwości i Modlitwy ARKA.
W czasie przeznaczonym na modlitwy wiernych proboszcz parafii odczytał liczne listowne prośby i podziękowania od skazanych nadesłanych z więzień całego kraju. O tej formie łączenia się duchowego z kościołem w Okonku więźniowie zostali powiadomieni za pośrednictwem starannie wydawanego kwartalnika „Dobry Łotr”, którego jeden egzemplarz otrzymuje każda więzienna cela w Polsce.
Wreszcie pod koniec Mszy św. wyszedł z ławki zawsze skromny i pokorny apostoł Więźniów Leszek Podolecki, który uklęknął przed cudownym obrazem Matki Zniewolonych - jak dawniej Sobieski i Kościuszko, by publicznie podziękować za prowadzoną przez niego od kilkunastu lat Fundację Instytut św. Brata Alberta w Świnoujściu wraz z jej licznymi schroniskami i dobroczynnymi dziełami. Wyraził też wdzięczność za łaski otrzymane przez siebie i więźniów oraz byłych skazanych, prosząc o dalszą opiekę nad każdym, który Ją o taką pomoc poprosi. Brat Leszek spontanicznie zdjął ze swojego palca złoty sygnet i ofiarował Patronce Kościoła i Więźniów jako pierwsze wotum wdzięczności, kładąc go publicznie na ołtarzu.
Podniosła uroczystość w domu Bożym Okonka zakończyła się wspólnym śpiewem wielozwrotkowej pieśni na cześć Patronki kościoła od Wykupu Niewolników. Bardzo wymowne są słowa trzeciej zwrotki, które w tej świątyni były bardzo wyakcentowane:
„Pomóż zerwać grzechu pęta, Maryjo.
Niech parafia będzie święta, Maryjo.
By tytułu godną była,
Zawsze z Tobą święcie żyła, Maryjo!”.

Aktorka zaprasza na Narodowy Marsz Życia

2019-03-22 19:26

Artur Stelmasiak

Znana aktorka Dominika Chorosińska-Figurska zaprasza na ogólnopolski marsz w obronie dzieci przed aborcją oraz demoralizacją dzieci w szkołach, jak w przypadku warszawskiej Karty LGBT.

Artur Stelmasiak/Niedziela

- To jest doskonała okazja do tego, by zamanifestować nasze przywiązanie do wartości, ale także pokazać radość z tego, że życie rodzi się w naturalnej rodzinie - mówi "Niedzieli" Dominika Chorosińska-Figurska. - Nie możemy siedzieć tylko cicho w domach, ale czasem trzeba wyjść na ulice. Być uśmiechniętym i pokojowo nastawionym, ale jednocześnie stanowczo przypominać o najważniejszych wartościach jakimi są życie ludzkie i rodzina.

Narodowy Marsz Życia rozpocznie się w Narodowy Dzień Życia 24 marca na Placu Zamkowym w Warszawie o godz. 13.30. Wcześniej jego uczestnicy zaproszeni są również na Mszę św. do kościoła św. Anny o godz. 12.00 lub innych pobliskich kościołów. Trasa przemarszu wiedzie Traktem Królewskim na plac Trzech Krzyży.

Wśród postulatów marszu jest ochrona rodziny przed ideologią gender, ochrona dzieci przed szkodliwą edukacją LGBT w szkołach, a także uchwalenie przez Sejm prawa zniesienia aborcji eugenicznej. - Niestety ciągle na to czekamy. Moim zdaniem Polska opowiadając się za życiem dzieci mogłaby być wzorem dla Europy i Świata - podkreśla aktorka, która osobiście wybiera się na Narodowy Marsz Życia.

Jej zdaniem obecność na marszu jest naszym świadectwem przywiązania do wartości oraz wyrazem sprzeciwu wobec aborcji i ataków na rodzinę. - Doceniam to, że w ostatnich latach bardzo poprawiła się sytuacja rodzin, zwłaszcza wielodzietnych. Są w lepszej sytuacji ekonomicznej i w ten sposób wielu Polakom została przywrócona godność - mówi Dominika Chorosińska-Figurska, która od 2018 r. jest także radną sejmiku mazowieckiego.

Niestety wydarzenia z ostatnich tygodni pokazują, że ciągle pojawiają się nowe zagrożenia. Największe oburzenie i kontrowersje związane są z podpisaną przez prezydenta Warszawy tzw. Deklaracją LGBT+. - Tylnymi drzwiami wkrada się zła ideologia, która zagraża rodzinie i chce ją zniszczyć. Dlatego nie powinniśmy być cicho, ale głośno mówić, że nie zgadzamy się. Ja jako matka piątki dzieci nie zgadzam się na seksedukatorów w szkole - podkreśla aktorka. - My jako dorośli poradzimy sobie z tą ideologią i zagrożeniami, ale przecież jesteśmy odpowiedzialni także za bezpieczeństwo i prawidłowy rozwój naszych dzieci. Idę więc na Narodowy Marsz Życia w obronie mojej rodziny, moich dzieci oraz tych dzieci, które same bronić się jeszcze nie mogą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia: środowisko pro-life staje się upolitycznione

2019-03-24 17:55

pra / Częstochowa (KAI)

Ruch pro-life w Polsce przeżywa kryzys, staje się upolityczniony; potrzebuje na nowo zbudować niezależność i podmiotowość - mówił Jakub Bałtroszewicz w czasie 39. Pielgrzymki Obrońców Życia na Jasną Górę. Prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia zwrócił uwagę, że środowisko pro-life potrzebuje wspólnego dzieła, które je zjednoczy i na nowo nada siłę.

Małgorzata Cichoń

„Niestety ruch pro-life staje się upolityczniony. Jesteśmy konsumowani przez różne ruchy polityczne dlatego, że jesteśmy słabi - mówił Jakub Bałtroszewicz w czasie sobotniej 39. Pielgrzymki Obrońców Życia na Jasną Górę. - Musimy nauczyć się od nowa budować podmiotowość, niezależność naszego środowiska. I ta potrzeba jest dzisiaj silniejsza niż kiedykolwiek. To wymaga naszego wspólnego wysiłku” - dodawał prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.

Bałtroszewicz przypomniał, że powstała 26 lat temu Polska Federacja Ruchów Obrony Życia miała za zadanie reprezentowanie środowiska pro-life wobec polityki i mediów. „Federacja miała dać naszemu środowisku niezależność i podmiotowość - mieliśmy być partnerem dla polityki. Ostatnie lata pokazują, że przeżywamy bardzo duży kryzys naszego środowiska. Zaczęły być widoczne podziały. Federacja nie jest już tak silna jak kiedyś. Różnimy się co do zasad, w jaki sposób powinniśmy docierać do społeczeństwa i do polityków” - zauważył prezes PFROŻ.

Kierujący na codzień Fundacją JEDEN Z NAS Bałtroszewicz zachęcał przedstawicieli wszystkich organizacji tworzących Polską Federację Ruchów Obrony Życia do wysiłku w celu odbudowy podmiotowości środowiska pro-life w Polsce. „My jako Kościół, jako wspólnota wiernych mamy obowiązek bronić tych najbardziej bezbronnych, szczególnie nienarodzonych. Wydaje się, żeby ten ruch odbudować, żeby przywrócić Polskiej Federacji i ruchom pro-life w Polsce jedność i siłę, którą mogła się pochwalić 25 lat temu, kiedy osiągnęliśmy ten olbrzymi sukces ustawy za życiem, potrzeba jakiegoś wspólnego dzieła, potrzeba jakiegoś celu, do którego wszyscy będziemy zmierzać, na który będziemy pracować, którym będziemy się szczycić, który znowu da nam podmiotowość i głos” - mówił Bałtroszewicz.

Jakie to ma być dzieło? „Być może trzeba ogólnopolskiego marszu dla życia, takiego narodowego, który byłby marszem z prawdziwego zdarzenia, który wypełniłby Warszawę ludźmi - może 100 tys, może 200 tys. Czy to jest dzisiaj możliwe? Nie jest. Ale czy ciężko pracując bylibyśmy w stanie to wykonać? Mam taką nadzieję. I proszę wszystkich o modlitwę, by to było możliwe” - apelował prezes PFROŻ.

W swoim wystąpieniu Bałtroszewicz zwrócił także uwagę na różne metody działania obrońców życia w Polsce. „Mamy ruchy pro-life oparte na archetypie wojownika, które w bardzo brutalny sposób przekazują prawdę o aborcji i mamy też ruchy pro-life, które swoje działanie opierają na archetypie opiekuna” - wskazywał prezes PFROŻ podkreślając, że jemu osobiście, jego fundacji i całej Federacji bliższa jest ta druga postawa. Jak tłumaczył Bałtroszewicz, chciałby, żeby kobieta rozważająca aborcję nie bała się przyjść do jego fundacji po pomoc, a w przypadku organizacji opartych na archetypie wojownika strach przed osądem może to uniemożliwić.

W tym kontekście Bałtroszewicz poinformował o pierwszej w Polsce Poradni Bioetycznej, która od ponad dwóch lat działa w Krakowie, a z której pomocy w ubiegłym roku skorzystało cztery tysiące osób. „To tylko pokazuje, jak wielkie jest pragnienie wiedzy i szukania pomocy, jeżeli dana fundacja czy organizacja będzie opierała się na archetypie opiekuna, będzie zapraszała ludzi do tego, by przychodzili do niej po pomoc” - zwracał uwagę prezes Fundacji JEDEN Z NAS.

Bałtroszewicz podkreślił, że bardzo ważnym filarem pro-life jest edukacja. Podał przykład przewodnika „Bioetyka dla młodych” wydanego przez Fundację JEDEN Z NAS, Międzywydziałowy Instytut Bioetyki Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie i francuską Fundację Jérôme’a Lejeune’a. „Jestem bardzo dumny z tego, że przewodnik „Bioetyka dla młodych” stał się dzisiaj w archidiecezji częstochowskiej podręcznikiem obowiązkowym dla ludzi przygotowują się do sakramentu małżeństwa. Oni czytają prawdę o osobie ludzkiej właśnie z tego podręcznika” - mówił Bałtroszewicz.

Na końcu swojego wystąpienia prezes PFROŻ wspomniał zmarłego w ubiegłym roku inż. Antoniego Ziębę, który przez blisko czterdzieści lat organizował Pielgrzymki Obrońców Życia na Jasną Górę. „Jestem dumny z tego, że mogłem go znać osobiście i nazywać swoim mentorem. Jego przykład życia inspiruje i daje siłę” - powiedział Jakub Bałtroszewicz.

Jakub Bałtroszewicz jest założycielem i prezesem zarządu Fundacji JEDEN Z NAS - pierwszej polskiej organizacji pro-life mającej status lobbysty w instytucjach Unii Europejskiej - która prowadzi portal obrony życia www.jedenznas.pl i współtworzy z Uniwersytetem Papieskim Jana Pawła II w Krakowie pierwszą w Polsce Poradnię Bioetyczną (www.poradniabioetyczna.pl). Bałtroszewicz jest też sekretarzem generalnym Europejskiej Federacji dla Życia i Godności Człowieka ONE OF US (www.oneofus.eu), zrzeszającej ponad czterdzieści organizacji z ponad dwudziestu krajów Europy.

W marcu 2018 roku został wybrany na prezesa Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, która zrzesza kilkadziesiąt organizacji prorodzinnych zajmujących się obroną życia poczętego oraz wspieraniem rodziny w różnych aspektach jej funkcjonowania: od niesienia pomocy materialnej poprzez edukację społeczeństwa aż do aktywnego uczestnictwa w życiu politycznym na szczeblu samorządowym, krajowym i unijnym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem