Reklama

Biały Kruk 2

„Serce przy Bogu, ręce przy pracy”

S. Antonetta Soliło CSSJ
Niedziela Ogólnopolska 44/2005


Ks. Zygmunt Gorazdowski

Idea wzajemnego przenikania się modlitwy i pracy była i jest tematem ciągle aktualnym. Szczególnie obecnie, w dobie szybkiego rozwoju ekonomiczno-społecznego, w czasie, gdy do głosu dochodzą silne kryzysy sacrum, w epoce nieustannej aktywności, warto powrócić do tego tematu i odczytać go na kanwie życia i działalności ks. Zygmunta Gorazdowskiego.
„Trzeba się zawsze modlić, a nigdy nie ustawać” (por. Łk 18,1) - uczył Pan Jezus. Modlitwa bowiem kształtuje życie człowieka i pozostawia na podejmowanych przez niego dziełach trwały ślad Bożego piękna.
Życie ks. Zygmunta potwierdziło tę prawdę. Już atmosfera rodzinnego domu Błogosławionego wykształciła w nim głębokie przekonanie, że modlitwa i praca powinny iść w parze. Od dziecka przesiąknięty tą ideą, w dorosłym życiu niejednokrotnie dawał dowody wierności tej zasadzie, jako kapłan żył nią, a jako gorliwy duszpasterz nauczał:
„Potrzeba często wznosić myśl i serce do Pana Boga i na chwałę Bożą ofiarować swoje prace, cierpienia, pociechy” (ks. Z. Gorazdowski, Katechizm św. Kościoła Katolickiego według Deharbe’a dla szkół ludowych, wyd. 6, Lwów 1887, s. 115);
„Módl się, pracuj i cierp wszystko dla Pana Boga” (tamże, s. 53);
„Każdą pracę rozpoczynaj modlitwą: «Ojcze Niebieski! Ofiaruję Ci pracę na chwałę Twoją i na zadośćuczynienie za me grzechy. Łączę ją z pracami Jezusa Chrystusa, Syna Twego, i proszę: Błogosław mi!»” (tamże, s.124).
Ks. Zygmunt nie tylko słowem propagował ideę modlitwy włączonej w rytm życia, ale przekonywał o tej prawdzie własną postawą. Wyrażała się ona w całkowitej gotowości na przyjęcie z Bożej ręki każdego polecenia. Pouczał: „Nie dość na tym, aby modlitwa nasza pochodziła z głębi duszy, z serca skruszonego, powinna ona wypływać z wiary, tj. zgadzać się z odwiecznym zamiarem Bożym, a wtedy możemy być pewni, że w niej wytrwamy, będziemy wysłuchani” (K. Prawdzic, Zasady i Przepisy Dobrego Wychowania według dr. Albana Sztolca dla użytku rodziców, nauczycieli, duchownych i innych wychowawców, Lwów 1886, s. 66).
Liczne dzieła, które były pracą jego rąk, stanowiły dowód na to, że błogosławiony „Ojciec Ubogich” wiele godzin przeklęczał na rozmowie z Tym, którego nazywają „Bogiem niemożliwego”, a szeroka działalność wskazywała, że modlił się wszystkim, co czynił.
Według ks. Gorazdowskiego wszelka praca była „służbą Bożą”, sprawowaną w tej intencji, aby wolę Bożą wypełnić i Jemu się przypodobać. „Intencja ta podnosi bowiem wartość nawet najzwyklejszych zatrudnień naszych i zachęca do pilności, aktywności, wytrwałości, ułatwia i uszlachetnia naszą pracę” (tamże, s.153). Kierując się powyższą intencją, każda praca podejmowana przez niego była wyrazem kultu oddawanego Bogu. Był to kult szczególny, cześć przez „miłość ku bliźnim”. Miłość ta czyniła go bardzo produktywnym na polu działalności: katechetyczno-wychowawczej, duszpasterskiej oraz charytatywnej.
Ręce ks. Zygmunta, kapłana o „sercu przy Bogu” i głębokich zasadach humanitarnych, były pełne pracy dla potrzebującego człowieka, w którym bardzo wyraziście dostrzegał oblicze cierpiącego Chrystusa. Pracując dla Boga, niósł Go ludziom; pracując dla człowieka, potwierdzał jego prymat w świecie, ukazując prawo do godności, które otrzymał od Stwórcy.
Obecnie, kiedy został zagubiony właściwy sens pracy, jakże aktualne są jego słowa: „Mało kto pracuje dziś z miłości ku Panu Bogu i poczucia obowiązku... Mało ludzi pamięta dziś, czym winna być praca, dlatego mało kogo ona dziś uszczęśliwia”.
Niewątpliwie wielkim znakiem Bożej Opatrzności jest kanonizacja ks. Zygmunta Gorazdowskiego, ukazująca współczesnemu światu sylwetkę człowieka, w życiu którego modlitwa i praca były nierozłączne.

Watykan: kard. Stanisław Ryłko włączony do grona kardynałów-prezbiterów

2018-05-21 18:52

st (KAI) / Watykan

Podczas sobotniego konsystorza Ojciec Święty włączył do grona kardynałów-prezbiterów kard. Stanisława Ryłkę, a także kardynałów Leonardo Sandriego, Giovanniego Lajolo, Paula Josef Cordesa, Angelo Comastriego i Raffaele Farinę – podaje francuski dziennik „La Croix”.

Margita Kotas

Zgodnie z kanonem 350. Kodeksu Prawa Kanonicznego, Kolegium Kardynałów dzieli się na trzy stopnie: kardynałów-biskupów (purpuraci otrzymujący od papieża jako tytularne diecezje podmiejskie oraz patriarchowie wschodni włączeni do Kolegium Kardynałów); kardynałów-prezbiterów (purpuraci zazwyczaj będący biskupami diecezjalnymi) i kardynałów-diakonów (purpuraci pracujący w Kurii Rzymskiej oraz wybitni teolodzy, którzy nie kierowali diecezjami).

Kościół tytularny kardynałów-prezbiterów zwany jest tytułem, zaś kościół tytularny kardynałów-diakonów - diakonią. Przez opcję dokonaną na konsystorzu i zatwierdzoną przez papieża, kardynałowie-prezbiterzy, zachowując pierwszeństwo święceń i promocji, mogą przechodzić na inny tytuł, zaś kardynałowie-diakoni - z jednej diakonii na drugą, a gdy przez pełnych dziesięć lat pozostawali w stopniu diakonów - także do stopnia prezbiterów. Tak właśnie stało się w minioną sobotę w przypadku wymienionych kardynałów.

Obecnie kardynałem-protodiakonem, który w przypadku konklawe ogłasza wybór nowego papieża, jest 85-letni kard. Renato Martino. Drugim pod względem starszeństwa kardynałem-diakonem jest pochodzący z Gwinei prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów kard. Robert Sarah. Ponieważ z racji wieku kard. Martino nie ma prawa uczestnictwa w konklawe, to zadanie ogłoszenia wyboru nowego papieża przypadnie kard. Sarahowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Szykuje się rewolucja w prawie aborcyjnym w Irlandii?

2018-05-23 10:50

KAI

Archiwum ks. Krzysztofa Sandały
Ballymena. W kościele Wszystkich Świętych

Biskupi ostrzegają, że usunięcie prawnej ochrony z konstytucji będzie dla Irlandii nieodwracalną zmianą. W obronie nienarodzonych łączą się ludzie różnych wyznań i poglądów.

Usunięcie z konstytucji prawa do ochrony życia nienarodzonych to nie tylko pozwolenie na ograniczony dostęp do aborcji pod pewnymi warunkami, lecz rezygnacja z kultury życia, radykalna zmiana w życiu naszego kraju - ostrzega arcybiskup Dublina Diarmuid Martin przed zapowiedzianym na piątek referendum.

Na jego prośbę w stołecznych parafiach zorganizowane zostały adoracje Najświętszego Sakramentu w intencji obrony życia. W ubiegłą niedzielę na wszystkich Mszach czytano jego apel o odrzucenie rządowego projektu legalizacji aborcji.Osobny apel wystosował też prymas Irlandii abp Eamon Martin. Prosi on, by przed oddaniem głosu pomyśleć zarówno o matce, jak i o dziecku, których chroni obecnie irlandzka konstytucja.

Życie każdego z nich jest cenne, zasługuje na miłość i ochronę przed tragedią nieodwracalnej decyzji o aborcji - napisał abp Martin.

Rozmawiając o piątkowym referendum z Radiem Watykańskim podkreślił on, że ochrona życia jednoczy w Irlandii ludzi ponad wyznaniami i światopoglądami.

Myślę, że ta sprawa zjednoczyła wiernych różnych tradycji chrześcijańskich w poczuciu, że każde ludzkie życie jest święte - powiedział prymas Irlandii.

Ale ciekawe jest również to, że ta konkretna kwestia nie ma charakteru czysto katolickiego czy chrześcijańskiego. Prawda, że każde ludzie życie jest ważne, a niewinne ludzkie życie zawsze powinno być chronione jest podzielana przez ludzi wszystkich religii, a także przez niewierzących. To wynika z naszej ludzkiej natury. Widzimy zatem, że ukształtowała się bardzo szeroka koalicja w obronie życia, łącząca ludzi, którzy są zaniepokojeni piątkowym referendum - dodał prymas.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem