Reklama

Arche Hotel

Sprawa Węgier jest sprawą Europy


Niedziela Ogólnopolska 6/2012, str. 16-17

Wielce Szanowny Panie Premierze,

W tak dramatycznym czasie dla Węgrów, w okresie tak haniebnej zagranicznej nagonki na Pana rządy i Pana kraj, chcemy wyrazić uczucie ogromnej solidarności z Pana reformami, solidarności, jaka przepełnia serca wszystkich patriotycznych Polaków. Podziwiamy odwagę, z jaką Pana rząd stara się zrzucić jarzmo uzależnień od zagranicznego kapitału i dominacji wielkich państw Unii Europejskiej, broniąc rodzimej, węgierskiej przedsiębiorczości i szerszych węgierskich interesów narodowych. Zazdrościmy Węgrom nowej, wspaniałej konstytucji, przepojonej ogromnym patriotyzmem i uznaniem wielkiej roli religii. Podziwiamy rolę, jaką Pan odegrał osobiście w odbudowie węgierskiego patriotyzmu i przywróceniu Węgrom godności, podziwiamy stanowczość, z jaką Pan broni praw Węgier na forum międzynarodowym. Po rozlicznych polskich zaniechaniach ostatnich dwudziesięcioleci tym bardziej podziwiamy impet, z jakim Pana rząd zabrał się za potępienie zbrodniczej roli komunistów i demaskowanie antynarodowej roli ich dzisiejszych popleczników. Wasz program i Wasze działania stanowią prawdziwie wzorcowy przykład drogi, jaka jest potrzebna w Polsce dla wydostania się z bagna, w które wtrąciły go różne rządy postkomunistycznej SLD i liberalnych partii: UD, UW i PO.
Brak tu miejsca na wyliczenie wszystkich, tak wielostronnych dokonań Pańskiego rządu w niszczeniu pozostałości postkomunizmu i lewicowego liberalizmu, schlebiającego obcym interesom. Nasi najlepsi publicyści - obserwatorzy węgierskich przemian podziwiają Pana rząd za to, że w zaledwie półtora roku dokonał tak wiele w tak wielu dziedzinach, od obrony narodowych interesów gospodarczych, umacniania Kościoła i patriotyzmu, pozycji rodziny po rozliczanie pozostałości komunizmu. Stąd to niebywałe uznanie, z jakim polscy patrioci darzą działania Pańskiego rządu i Pana osobiście jako lidera przemian reformatorskich w całej Europie Środkowej i wielkiego męża stanu, który trafia się raz na wiele dziesięcioleci. W polskim hymnie narodowym, powstałym parę stuleci temu, głosi się m.in. słowa: „Dał nam przykład Bonaparte, jak zwyciężać mamy”. Dziś w Polsce daje się im nowe brzmienie: „Dał nam przykład Viktor Orbán, jak zwyciężać mamy”. Sukcesy węgierskich przemian są dla nas źródłem nadziei i wielką inspiracją.
Panie Premierze, widzimy w Panu osobę, która łączy w sobie najlepsze tradycje węgierskiej historii: ryzykancki heroizm powstańców Franciszka II Rakoczego i węgierskich żołnierzy doby Wiosny Ludów z realizmem i wielkim programem pracy pozytywnej „największego z Węgrów” - hr. Istvána Széchenyiego. Pamiętamy o Pana Premiera konsekwentnym, tak bliskim stosunku do Polski, począwszy od Pana młodzieńczych prac o polskiej „Solidarności”. Dlatego tym chętniej odwołujemy się w naszym poparciu dla tak niezwykle odważnych i trudnych reform Pana rządu do tylu spraw ze wspólnej historii, łączących Polaków i Węgrów. Odwołujemy się do pamięci o wyjątkowo silnych tradycjach wolnościowego współdziałania obu naszych narodów przeciwko zagranicznym agresorom. Do pamięci o polskiej pomocy dla powstańców Franciszka II Rakoczego i tak licznym udziale polskich bojowników wolności w Waszej wielkiej wojnie niepodległościowej (szabadságharc) 1848-49, roli gen. Józefa Bema i jego przyjaźni z Waszym największym poetą Sándorem Petöfim. Do pamięci o zablokowanej przez władze czeskie węgierskiej gotowości przysłania Polsce wojsk do obrony przed najazdem bolszewickim w 1920 r. i o znaczeniu wielkich transportów amunicji węgierskiej dla Polaków w bitwie pod Warszawą dla ostatecznego polskiego zwycięstwa. Pamiętamy o nieugiętym oporze premiera Pála Telekiego wobec nacisków nazistowskich na rzecz przepuszczenia wojsk niemieckich przez Węgry przeciw Polsce we wrześniu 1939 r. i niezwykle gościnne schronienie udzielone wówczas przez Węgry 140 tysiącom polskich uchodźców. W Polsce dobrze pamiętamy o roli, jaką odegrało poczucie solidarności z Polską w czasie manifestacji 23 października 1956 r., która rozpoczęła tak heroiczne węgierskie powstanie antysowieckie. Pamiętamy o 300 tysiącach Węgrów skandujących wówczas w marszu pod budapeszteński pomnik polskiego generała Józefa Bema: „Lengyelország utat mutat, kövessünk a Lengyel utat” - Polska pokazuje drogę, idźmy za Polakami. Dziś w Polsce jakże wiele osób nadaje tamtemu słynnemu hasłu nowy kształt: „Węgry pokazują drogę, idźmy za Węgrami”. Dlatego tym mocniej pragniemy, by wśród głosów solidarności z wielkimi reformami Pana rządu szczególnie silnie zabrzmiał głos jak największej liczby patriotycznych środowisk z Polski.
Wielki węgierski przywódca niepodległościowy Lajos Kossuth stwierdził 23 czerwca 1831 r. w przemówieniu w komitacie Zemplén: „Sprawa Polski jest sprawą Europy”. Parafrazując te słowa słynnego Węgra, mówimy dziś: „Sprawa Węgier jest sprawą Europy”. Dzisiejsi Węgrzy występują najodważniej i najdonośniej w obronie suwerenności małych i średnich narodów Europy przeciw dyktatowi wielkich państw, ponadnarodowych koncernów i banków. Tym mocniej zasługują na zrozumienie i solidarność wszystkich wolnościowych nonkonformistycznych środowisk Europy. Podziwiając ogromne zasługi Pana rządu dla wydźwignięcia swego kraju i wyrwania Węgier spod obcych zależności, z tym większym oburzeniem obserwujemy haniebną nagonkę na Węgry, lansowaną przez zagraniczną finansjerę, środowiska lewicowe i liberalne, w stylu kręgów Daniela Cohn-Bendita i Adama Michnika. Wierzymy, że Pana rząd przetrwa wszystkie burze dzięki oddaniu i zaufaniu przeważającej części swego Narodu. Symbolicznym wręcz tego przejawem była ogromna, ponadpółmilionowa manifestacja przed węgierskim Parlamentem w dniu 21 stycznia 2012 r. Solidaryzując się z wysiłkami Pana rządu i całego Pańskiego Narodu, życzymy, aby Pan Premier wytrwał zwycięsko do końca w walce z tym, co podłe i gnuśne.

Warszawa, 25 stycznia 2012 r.

Podpisali:
Dr hab. Jerzy Robert Nowak - historyk, profesor WSKSiM, Warszawa;
prof. dr hab. Andrzej Nowak - historyk, Kraków;
prof. dr hab. Witold Kieżun - profesor teorii zarządzania, Warszawa;
Alojzy Szablewski - przewodniczący „Solidarności” w Stoczni Gdańskiej w latach 1981-91, Gdańsk;
Barbara Niemiec - b. wiceprzewodnicząca Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, Kraków;
prof. dr hab. Bogusław Wolniewicz - filozof, Warszawa;
prof. dr hab. Dominik Sankowski - informatyk, Łódź;
prof. dr hab. Tadeusz Marczak - historyk, Wrocław;
prof. dr hab. Janusz Rulka - historyk, Bydgoszcz;
dr hab. Grzegorz Musiał - fizyk, profesor WSKSiM, Poznań;
Lech Stefan - matematyk, prezes klubu „Spotkanie i dialog”, Wrocław;
dr hab. Adam Jóźwik - informatyk, Warszawa;
ks. prał. Stanisław Pawlaczek - prezes „Pro Cultura Catholica”, Wrocław;
prof. dr hab. Zbigniew Jacyna-Onyszkiewicz - fizyk, Poznań;
ks. inf. dr Ireneusz Skubiś - redaktor naczelny „Niedzieli”;
ks. prał. Józef Roman Maj - Warszawa;
prof. dr hab. Stanisław Mikołajczak - polonista, Poznań;
prof. dr hab. Maria Lizis - polonistka, Kraków;
o. prof. dr hab. Zachariasz Jabłoński, ks. Roman Murawski, ks. Apoloniusz Domański, ks. Stefan Ceberek, mgr inż. Wojciech Michalecki, Szwecja;
dr Bogdan Więckiewicz - socjolog, Sandomierz;
dr hab. Henryka Kramarz - emerytowany profesor Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie;
prof. dr hab. Zygmunt Zagórski - filologia polska, Poznań;
Bogusław Morka - śpiewak operowy, solista opery w Bilbao, Warszawa;
red. Lidia Dudkiewicz - „Niedziela”, Częstochowa;
red. Marian Miszalski - publicysta, Łódź;
Marek Muszyński - fizyk, przewodniczący RKS (regionalnych podziemnych struktur „Solidarności” na Dolnym Śląsku), Wrocław;
prof. dr hab. Jerzy Marcinek - Uniwersytet Przyrodniczy, Poznań;
Jan Koziar - geolog, Wrocław;
doc. dr praw Olgierd Baehr - Poznań;
Krzysztof Wojciechowski - reżyser, Warszawa;
prof. dr hab. Henryk Szydłowski - fizyk, Poznań;
prof. dr hab. Rafał Broda - fizyk jądrowy, Kraków;
red. Wojciech Reszczyński - publicysta, Warszawa;
prof. dr hab. Jan Szyszko - ekologia, Warszawa;
prof. dr hab. Jan Wawrzyńczyk - językoznawstwo, Warszawa;
dr Dariusz Kucharski - historyk, Poznań;
red. Zbigniew Lipiński - publicysta, Warszawa;
dr Łucja Łukaszewicz - socjolog, Poznań;
Maria Nowak - wydawca, Warszawa;
dr n. med. Tadeusz Ładniak - Toruń;
prof. dr hab. Kazimierz Stępniak - biolog, Poznań;
dr Krzysztof Kawęcki - historyk, Warszawa;
prof. n. med. Zdzisław Jan Ryn, Kraków;
płk Stanisław Niewiński - prezes Patriotycznego Ruchu Kresowego, Warszawa;
Krystyna Wróblewska - nauczyciel historii, Rzeszów;
Andrzej Lgocki - wydawca, prezes Klubu „Gazety Polskiej”, Warszawa;
Violetta Machniewska - Olsztyn;
Hanna Kucharska - muzykolog, Poznań;
dr n. med. Zenon Rudzki - Częstochowa;
Przemysław Przybylski - metodyk, Toruń;
prof. dr hab. Wojciech Rypniewski - chemik, PAN, Poznań;
dr Arkadiusz Bednarczuk - filozof, Poznań;
prof. dr hab. Kazimierz Tobolski - geograf, UAM, WSKSiM, Wągrowiec;
dr Mirosław Szulczyński - pracownik naukowy, Poznań;
Krzysztof Wyszkowski - dziennikarz, Sopot;
mgr Izabela Komar-Szulczyńska - wykładowca akademicki, Poznań;
mgr Adela Komar - historyk sztuki, Poznań;
prof. dr hab. inż. Krystyna Mędrzycka - chemik, Politechnika Gdańska;
dr Urszula Szybiak-Stróżycka - biolog, Poznań;
Stanisław Srokowski - pisarz, Wrocław;
Iwona Horodecka - członek AKO, starszy kustosz, Poznań;
Marek Majorkowski - starszy kustosz, Poznań;
Donata Majorkowska - ekonomista, Poznań;
dr Bronisława Zielonka - UG (na emeryturze), anglistka i skandynawistka, Sopot;
dr inż. Krzysztof Borowiak - AKO, Poznań;
prof. dr hab. Tadeusz Żuchowski - historyk, UAM, Poznań;
Bożena Cząstka-Szymon - językoznawca, więźniarka polityczna, Katowice;
ks. prof. dr hab. Paweł Bortkiewicz - teolog, UAM, Poznań;
Bernadeta Sturzbecher - filolog, UAM, Poznań;
dr hab. Dobrochna Jankowska - archeolog, profesor UAM, Poznań;
Teresa Jasińska-Brodzka - dr filozofii, Katowice;
Robert Szymanowicz - Łódź;
mgr Jan Dasiewicz - historyk, Poznań;
mgr Stanisław Grzesiek - plastyk, Poznań;
Maria Przybylska - biolog, Poznań;
mgr Maria Habasińska, etnograf, Poznań;
dr Zdzisław Habasiński - informatyk, Poznań;
Teresa Baranowska - obecnie rolnik, Strzebowiska, Wetlina;
dr hab. Lucyna Rempulska - prof. nadzw. Politechniki Poznańskiej;
prof. dr hab. Leon Drobnik - Uniwersytet Medyczny, Poznań;
dr Józef Wieczorek - prezes Niezależnego Forum Akademickiego, Kraków;
Stanisław Markowski - artysta fotografik, twórca muzyki do Hymnu „Solidarności”, Kraków;
dr hab. Stanisław Paszkowski - ekonomia, Uniwersytet Przyrodniczy, Poznań;
Piotr Cieszyński - informatyk, Poznań;
dr Henryk Krzyżanowski - anglista, Poznań;
dr Maria Dąbrowska-Bąk - socjolog, Poznań;
Krzysztof Bąk - mgr inż. budownictwa, Poznań;
Krzysztof Bzdyl - ekonomista, Kraków;
prof. dr hab. Marian Smoczkiewicz - Uniwersytet Medyczny, Poznań;
prof. dr hab. Anna Stankowska - chemik, UAM, Poznań;
prof. dr hab. Wojciech Stankowski - geolog, UAM, Poznań;
Ewa Ciosek - mgr ekonomii, Poznań;
Janina Cicha-Rożek - dr chemii, nauczyciel, Gierałtowice pow. Gliwice;
Urszula Kaczmarczyk - mgr historii, nauczyciel, Gierałtowice, pow. Gliwice;
Kazimierz Kaczmarczyk - ekonomista, Gierałtowice, pow. Gliwice;
mgr Maria Zawadzka - nauczyciel, Poznań;
prof. dr hab. Stefan Zawadzki - historyk, UAM, Poznań;
mgr Danuta Moroz-Namysłowska - nauczyciel, Poznań;
prof. dr hab. dr h. c. Jacek Błażewicz - informatyk, Politechnika Poznańska;
Józef Rożek - Zabrze;
dr inż. Jolanta Cybulka, informatyk, Poznań;
dr hab. Bartłomiej Andrzejewski - fizyk, Instytut Fizyki Molek. PAN, Poznań;
Jan Martini - artysta muzyk, Poznań;
Celina Monikowska - artysta muzyk, Poznań;
dr hab. n. med. Mirosław Markiewicz - lekarz, Sosnowiec;
mgr Iwona Klimaszewska - fizyk, Poznań;
Bogusz Magiera - mgr inż. chemii, Poznań;
dr Andrzej J. Skrzypczak - Politechnika Poznańska;
dr Józef Kapusta - Instytut Biotechnologii i Antybiotyków, Warszawa;
dr Maria Wejchan-Judek - chemik, Poznań;
mgr inż. Andrzej Judek - były wiceprzewodniczący ZR NSZZ „S”, Poznań;
dr inż. Beata Jankowska - informatyk, Politechnika Poznańska;
Jadwiga Becelewska-Solińska - mgr inż. technologii drewna, Poznań;
dr Przemysław Lehmann, Poznań;
Attila Leszek Jamrozik - artysta plastyk, Kraków;
Ewa Barańska-Jamrozik - artysta plastyk, Kraków;
dr hab. Jarosław Jarzewicz - historyk sztuki, profesor UAM Poznań;
Aleksander Szumański, Kraków;
Dariusz Butyrowski - Niemcy;
prof. dr hab. Jan Sadowski - Wydział Biologii UAM, Poznań;
Grażyna Przybylska - bibliotekarz, Poznań;
Grzegorz Barciszewski - pisarz, Poznań;
dr Tadeusz Dziuba - poseł na Sejm RP;
Wojciech Kusy - Klub „Gazety Polskiej”, Essen, Niemcy;
Bożena Wisłocka - Klub „Gazety Polskiej”, Essen, Niemcy;
Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość” Obszar Południowy Kraków;
prof. dr hab. inż. Michał Szweycer - członek AKO Poznań;
dr Hanna Szweycer - członek AKO Poznań;
Irena Witulska - technik budowlany, Bożenkowo;
dr med. Małgorzata Kulesza-Kiczka, Poznań;
Zbigniew Kopczyński - przedsiębiorca i publicysta, prezes Stowarzyszenia NZS 1980 w Katowicach, Chorzów;
prof. dr hab. Piotr Ostalczyk - automatyk, Łódź;
prof. dr hab. Jan Węglarz - matematyk i informatyk, członek rzeczywisty PAN, Poznań;
Mariusz Materyński - sportlehrer, Warszawa;
Lidia Jantos - technik technolog, Radzionków;
Henryk Jantos - technik technolog, Radzionków;
Joachim Widera - Franciszkański Zakon Świeckich, Radzionków;
Agnieszka Jany - ekonomistka, Radzionków;
Tadeusz Baczkowicz - technolog żywności, Radzionków;
Grzegorz Braun - reżyser, Wrocław;
mgr inż. budownictwa Tadeusz Wita - Zabrze;
Wanda Makowska - Australia;
Leszek Makowski - Australia;
Roman Walczak - Mississauga;
członkowie Klubu „Gazety Polskiej” w Winnipeg, Kanada;
prof. dr hab. Józef Krasinkiewicz - matematyk, Warszawa;
Ryszard Strzałkowski - prezes Warszawskiego Forum Uwłaszczeniowego;
prof. dr hab. Artur Śliwiński - ekonomista, Warszawa;
prof. dr hab. Krystyna Skarżyńska-Bocheńska - neofilologia, Warszawa

Podpisy pod listem otwartym można składać na stronie internetowej:
www.niedziela.pl/orban.php.

Licheń: Pamiętają o niewolniczej pracy w ramach służby wojskowej

2018-07-16 18:02

Robert Adamczyk

Żołnierze-górnicy, którzy w latach 1949-1959 pracowali przymusowo w kamieniołomach, kopalniach uranu i węgla modlili się w Sanktuarium Maryjnym w Licheniu Starym w ramach dorocznej pielgrzymki.

Biuro Prasowe Sanktuarium w Licheniu

Tegoroczna pielgrzymka, będąca 18. z kolei, rozpoczęła się uczestnictwem w nabożeństwie drogi krzyżowej alejkami licheńskiego Sanktuarium. Następnie uczestnicy pielgrzymki w asyście pocztów sztandarowych, zgromadzili się przy pomniku poświęconym ofiarom reżimu komunistycznego znajdującym się nieopodal kościoła pw. Matki Bożej Częstochowskiej.

Zobacz zdjęcia: Pamiętają o niewolniczej pracy w ramach służby wojskowej

Uczestników pielgrzymki powitał pan Bolesław Karandyszowski, prezes Okręgowego Zarządu Związku Represjonowanych Politycznie Żołnierzy-Górników w Bydgoszczy. Dziękując za obecność zwrócił uwagę na fakt, iż z roku na rok w pielgrzymce uczestniczy mniejsza liczba osób, co jest spowodowane wiekiem jej uczestników. W uroczystościach wzięli także udział przedstawiciele wojewody kujawsko-pomorskiego oraz Wojska Polskiego z Bydgoszczy i Powidza. Zwieńczeniem uroczystości przy pomniku było złożenie kwiatów przez przedstawicieli poszczególnych okręgów Związku Represjonowanych Politycznie Żołnierzy-Górników.

Centralnym momentem pielgrzymki była uroczysta Msza św. o godz. 12.00 sprawowana przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Licheńskiej. Eucharystii przewodniczył i słowo do zgromadzonych w świątyni wiernych wygłosił ks. Adam Stankiewicz MIC, wicekustosz licheńskiego Sanktuarium.

W homilii ks. Stankiewicz podkreślił m.in. potrzebę przebaczenia: „Skazywano Was na przymusową pracę. Ci, którzy tego dokonywali, byli głusi na jęk i ucisk swych braci i sióstr. I gdy myśleli, że odnoszą zwycięstwo, oto wypełniło się słowo powiedziane przez proroka Prawica Pana moc okazała. Bo gdzie jest szargana godność człowieka, tam Bóg ujmuje się za człowiekiem”.

Związek Represjonowanych Politycznie Żołnierzy-Górników istnieje od 1992 roku. W chwili założenia należało do niego 60 tysięcy osób. Do dziś przeżyło zaledwie 6 tysięcy. Szacuje się, że w Batalionach Górniczych pracowało ok. 200 000 osób. Tysiąc spośród nich straciło życie wypełniając żołnierski obowiązek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Z Maryją jestem bezpieczna

2018-07-16 19:29

Justyna Walicka | Archidiecezja Krakowska

Najświętsza Maryja Panna z Góry Karmel, Której wspomnienie liturgiczne dziś obchodzimy, bardziej może znana jako Matka Boża Szkaplerzna, szczególnie czczona jest wśród karmelitów, a Jej łaskami słynący obraz znajduje się w Czernej koło Krzeszowic. Szkaplerzem, oprócz wierzchniej części ubioru zakonnego, nazywany także szatę Maryi, którą każdy świecki może przyjąć, oddając się tym samym pod opiekę Matki Bożej. Oczywiście, jeśli tylko chce. Szkaplerz nosili wielcy święci: Jan Maria Vianney, Alfons Maria Liguori, Jan Bosco. Nosił go także św. Jan Paweł II.

Piotr Marcińczak

Obietnice

Dość dobrze znane są przywileje przysługujące tym, którzy przyjmą szkaplerz. Maryja obiecała im szczególną opiekę i ochronę w trudnych chwilach doczesnego życia oraz dobrą śmierć i zachowanie od wiecznego potępienia. Druga z powyższych obietnic w XV w. nabrała kształtu tzw. przywileju sobotniego. Wierzymy, że Matka Boża uwalnia duszę zmarłego, noszącego szkaplerz, z mąk czyśćcowych w pierwszą sobotę po jego śmierci.

Warto podkreślić także, że przyjmujący szkaplerz otrzymują udział we wszystkich dobrach duchowych Zakonu Karmelitańskiego, a więc Mszach św., modlitwach, postach, dobrych uczynkach oraz mogą uzyskać odpust zupełny w dniu wpisania do bractwa szkaplerznego, a także w niektóre święta karmelitańskie: wspomnienie św. Szymona Stocka (16 maja), uroczystość Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel (16 lipca), święto proroka Eliasza (20 lipca), święto św. Teresy od Dzieciątka Jezus (1 października), uroczystość św. Teresy od Jezusa (15 października), święto Wszystkich Świętych Zakonu Karmelitańskiego (14 listopada) oraz w uroczystość św. Jana od Krzyża (14 grudnia). Osoba przyjmując szkaplerz zobowiązuje się do noszenia go na co dzień oraz odmawiania wybranej modlitwy zawierzenia Maryi, np. „Pod Twoją obronę".

Szkaplerz to nie talizman

Trzeba jednak pamiętać, co mocno podkreślają ojcowie karmelici, że nie należy traktować szkaplerza w sposób magiczny, a więc jako zaczarowany przedmiot, który wystarczy zawsze mieć przy sobie, a on zapewni nam szczęście na ziemi i uchroni od piekła po śmierci. Żeby bowiem mieć udział we wszystkich wymienionych powyżej łaskach i obietnicach, trzeba w życiu trwać przy najważniejszym i pierwszym ze wszystkich szkaplerznych „obowiązków". Jest nim gorliwe i szczere naśladowanie Maryi we wszystkich Jej cnotach. Ponieważ przynależność do Matki Bożej i miłość do Niej wyrażać się powinna przede wszystkim w gotowości do kształtowania w sobie Jej cnót, m.in.: pokory, zawierzenia woli Bożej oraz cnocie czystości według stanu. Łaska Boża bowiem wydaje owoce w życiu człowieka tylko przy jego współpracy i szczerej woli, a nie wbrew niemu lub pomimo jego obojętności. A szkaplerz jest łaską.

Dla dzieci i dla grzeszników także

Szkaplerz można nabyć i uroczyście przyjąć każdego dnia u karmelitów w Czernej. Warto jednak wiedzieć, że o ile nałożenia szkaplerza musi dokonać kapłan o tyle nie musi on być karmelitą. Może to zrobić każdy diecezjalny ksiądz, byle zgodnie z przyjętą przez Kościół formułą. Szkaplerz można nakładać także małym dzieciom, jeszcze nieświadomym tego wielkiego znaku, jako formę obrony przed złem, a nawet umierającym grzesznikom, którzy jednak wyrażą wolę przyjęcia go na łożu śmierci.

Maryja nie pozwala mi o sobie zapomnieć

Jakub nosi szkaplerz od 20 lat. - Zafascynowałem się tym, że Maryja obiecała szczególnie chronić noszących szkaplerz. Chciałem mieć w tym udział. Przyjąłem szkaplerz i teraz tego doświadczam. Szkaplerz to jest szata Maryi, Jej godność, a także łaska. Tak to rozumiem. Jest on także znakiem przynależności do Maryi, która trwa całe życie. Bo my możemy pobłądzić, ale Ona jest wierna zawsze. I zawsze dotrzymuje tego, co obiecała, choć nigdy wbrew woli człowieka - opowiada Jakub. - Codziennie odmawiam modlitwę szkaplerzną „Pod Twoją obronę". Maryja nie pozwala mi o sobie zapomnieć - dodaje. - Kiedy patrzę na te 20 lat ze szkaplerzem, to widzę jasno, jak moja relacja z Matką Bożą rozwijała się i ewoluowała. Widzę jak Ona się mną opiekuje, dyskretnie, ale konsekwentnie. I wyraźnie doświadczam, że prawdziwe zbliżanie się do Maryi zawsze jest zbliżaniem się do Chrystusa.

Nie mogę teraz umrzeć

Maria przyjęła szkaplerz na rekolekcjach w wieku 15 lat, po tym jak usłyszała o szczególnej opiece Matki Bożej dla noszących Jej znak i zapragnęła go mieć. Opowiada, że przez cały ten czas nosiła tradycyjną formę szkaplerza, ale kilka lat temu wymieniła go na medalik, który jest o wiele wygodniejszą formą. Maria, dziś młoda mężatka, wspomina także wypadek samochodowy, który przeżyła. - Pamiętam doskonale, że kiedy całe życie przelatywało mi przed oczami, było tam m.in. wspomnienie noszonego przeze mnie szkaplerza. I pamiętam taką myśl w mojej głowie „noszę szkaplerz i Maryja ma mnie w opiece, więc nie mogę teraz umrzeć, bo nie zdążyłam iść do spowiedzi..." i rzeczywiście przeżyłam. Wiem, że uratowała mnie Matka Boża - podkreśla.

Kiedy pytam ją jakie znaczenie na co dzień ma dla niej szkaplerz, odpowiada z uśmiechem: - To jest forma mojej walki o niebo. Sama nie dam rady się tam dostać, bo jestem jako człowiek zbyt słaba. Potrzebuję pomocy, a jaką lepszą pomoc mogę sobie wyobrazić niż tę od Matki Bożej? Czuję się z Nią bezpieczna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem