Reklama

Czy łączenie warszawskich szpitali będzie skuteczną receptą na kurczenie się środków finansowych w ochronie zdrowia?

Łączenie na receptę

2012-11-19 12:00

Alicja Dołowska
Edycja warszawska 12/2009

Koncepcje urzędników zmieniają się jak w kalejdoskopie. Najpierw przedstawiono pomysł powołania jednej miejskiej spółki, potem była mowa o czterech, teraz o siedmiu, które mają objąć szpitale i przychodnie

Rośnie bezrobocie, co zmniejszy strumień środków, jakie płyną do Narodowego Funduszu Zdrowia ze składek zdrowotnych. W Polsce obowiązuje budżetowo-ubezpieczeniowy system ochrony zdrowia. W dodatku premier zażądał cięć, Ministerstwo Zdrowia obniżyło budżet resortu wynoszący 4, 6 mld zł o 392 mln. Jakkolwiek minister Ewa Kopacz zapewnia, że cięcia nie odbędą się kosztem pacjentów, tylko inwestycji, każdy, kto zna problem, wie, że uderzą właśnie w chorych, bo w ramach oszczędności ministerstwo przerzuciło na NFZ część finansowania procedur wysokospecjalistycznych opłacanych dotąd z budżetu państwa. Dostęp pacjentów do wielu świadczeń okaże się trudniejszy.
Miasto szuka sposobu na ratowanie warszawskich lecznic. Niektóre, jak Szpital Praski czy Szpital na Solcu, są potężnie zadłużone. Także z powodu niepłacenia za leczenie osób nieubezpieczonych, zbyt nisko wycenionych świadczeń medycznych, a także błędów pracowników wydziału polityki zdrowotnej. Tym zadłużonym ratusz pomoże wyjść z finansowych tarapatów. Ale podobno tylko podczas wchodzenia do spółki. Słyszy się, że potem długów już spłacać nie będzie, najwyżej pomoże. W jaki sposób? Nikt nie wie, niewykluczone, że niektóre szpitale po prostu upadną.
Łączenie szpitali to próba szukania oszczędności w zarządzaniu mieniem, administracją, żywieniem, praniem i innymi usługami pozamedycznymi. Tańsze mają być hurtowe zakupy sprzętu, leków i środków opatrunkowych. Wiceprezydent Warszawy Jarosław Kochaniak spodziewa się, że łączenie przyniesie rocznie ok. 31 mln zł oszczędności. Majątek szpitali i przychodni zostanie wniesiony do placówek niepublicznych. A Niepubliczne Zakłady Opieki Zdrowotnej będą już mogły świadczyć również usługi odpłatnie i pozyskiwać środki z rynku.
W pierwszej spółce miały się znaleźć szpitale w najlepszej kondycji finansowej: Wolski i Bielański. W drugiej - Grochowski i Czerniakowski, które same usiłują się wykaraskać z długów. Do następnej miały trafić szpitale Praski i Solec z garbem długów. Do czwartej szykowano trzy ginekologiczno-położnicze (Inflacka, Świętej Rodziny i św. Zofii) oraz Warszawski Szpital dla Dzieci.
W grudniu jednak koncepcja się zmieniła. Wiceprezydent Kochaniak zaprezentował projekt przekształcenia 30 miejskich jednostek służby zdrowia w siedem spółek. W tym 10 szpitali, 15 przychodni, 3 zakłady lecznictwa otwartego i 2 leczenia uzależnień. O zmieniających się koncepcjach radny Bartosz Dominiak, szef Komisji Zdrowia, mówi, że poza prezentacją Kochaniaka, dowiaduje się o tym z mediów, bo do jego komisji żaden projekt jeszcze nie wpłynął. Jednak nawet jeśli opinia Komisji Zdrowia będzie negatywna, a takiej się można spodziewać, o łączeniu i tak zdecyduje Rada Warszawy. Zastrzeżenia do połączeń mają niektórzy dyrektorzy szpitali, zwłaszcza rentownych, którzy w fuzji nie widzą sensu. Ma je też Bogdan Zacharski, ekspert Business Centre Club, który twierdzi, że wedle obowiązującej ustawy o ZOZ-ach, gdy się spółkę przekształca, trzeba ją najpierw zlikwidować, a wtedy zobowiązania przejmuje właściciel czyli miasto. Wątpliwości dotyczą również dostępu do pomocy z unijnych funduszy strukturalnych.
Argumenty odpolitycznienia rad nadzorczych połączonych szpitali również nie przekonują. Jak rada ma być apolityczna, skoro będzie ją powoływać właściciel, czyli miasto? Będą to raczej synekury dla partyjnych kolegów. Bartosz Dominak uspokaja, że jeśli projekt Kochaniaka nie przekona radnych PiS i Lewicy, to, jak wynika z arytmetyki, nie zatwierdzi go Rada Warszawy. I wtedy okaże się, że urzędnicy ratusza wykonali kawał porządnej, dobrze opłacanej, nikomu niepotrzebnej roboty.

Paweł Obermajer, dyrektor Szpitala Praskiego

Na temat łączenia szpitali mam informacje dość ogólne. Istnieje jakiś projekt siedmiu spółek, ale nie bardzo wiem, o co chodzi, bo istnieje różnica zdań, ponieważ ministerialny projekt przekształceń szpitali jest inny. Jeżeli miałoby dojść do łączenia, musiałoby to być uzgodnione ze związkami zawodowymi i załogami, bo jest to bardzo poważna decyzja zarówno dla szpitala, jak i dla pracujących w nim ludzi.
(ad)

Komunikat kurii gliwickiej w związku z zatrzymaniem proboszcza z Pawonkowa

2019-06-17 18:18

ks. sw / Gliwice (KAI)

Kuria gliwicka poinformowała w przesłanym KAI komunikacie, że z głębokim ubolewaniem i zaskoczeniem przyjęła informację o zarzutach postawionych proboszczowi parafii św. Katarzyny w Pawonkowie oraz prowadzonym dochodzeniu prokuratorskim. Wobec księdza podejrzanego o przestępstwa seksualne wobec osoby małoletniej niezwłocznie wszczęto postępowanie kanoniczne, a proboszcz został zawieszony we wszelkich obowiązkach duszpasterskich.

pixabay.com

Kuria odnosi się w komunikacie do sprawy ks. Waldemara C., proboszcza z parafii w Pawonkowie w powiecie lublinieckim. Kapłan został zatrzymany pod zarzutem przestępstw o charakterze seksualnym, m.in. dopuszczania się tzw. innych czynności seksualnych wobec osoby małoletniej oraz prezentowania jej treści o charakterze pornograficznym. Po przesłuchaniu w prokuraturze w Lublińcu ksiądz został aresztowany na trzy miesiące.

Mieszkanie ks. C. zostało przeszukane w ubiegły czwartek. Został zabezpieczony sprzęt komputerowy, który zostanie zbadany przez biegłego z zakresu informatyki. Tego samego dnia zatrzymano księdza.

Poniżej pełny tekst komunikatu:

Gliwice, 17 czerwca 2019 roku

KOMUNIKAT KURII DIECEZJALNEJ W GLIWICACH W ZWIĄZKU Z ZATRZYMANIEM PROBOSZCZA PARAFII W PAWONKOWIE

Z głębokim ubolewaniem i zaskoczeniem przyjęliśmy informację o zarzutach postawionych proboszczowi parafii św. Katarzyny w Pawonkowie oraz prowadzonym dochodzeniu prokuratorskim. Po otrzymaniu tej informacji została niezwłocznie wszczęta procedura kościelna, zaś proboszcz parafii został zawieszony we wszelkich obowiązkach duszpasterskich.

Równocześnie Kuria Diecezjalna deklaruje wszelką pomoc instytucjom publicznym w wyjaśnieniu sprawy oraz osobom poszkodowanym. Deklarujemy ponadto, że ze strony kościelnej zostaną dołożone wszelkie starania w celu wyjaśnienia okoliczności sprawy.

Kuria Diecezjalna w Gliwicach Kanclerz Kurii

CZYTAJ DALEJ

Reklama

CBOS: lekki wzrost pozytywnych opinii Polaków o Kościele

2019-06-19 11:07

CBOS, lk / Warszawa (KAI)

Po ubiegłomiesięcznym pogorszeniu opinii, w czerwcu CBOS odnotował lekką poprawę pozytywnych ocen Polaków o Kościele katolickim. Obecnie dobrze ocenia go 53 proc. ankietowanych, podczas gdy miesiąc wcześniej było to tylko 48 proc. - najmniej od 1995 r.

B. M. SZTAJNER/NIEDZIELA

W badaniu z maja poinformowano, że działalność Kościoła ocenia pozytywnie jedynie 48 proc. Polaków. Od marca do maja nastąpił spadek pozytywnych ocen o 9 punktów procentowych. 40 proc. natomiast oceniało Kościół negatywnie (od marca wzrost o 8 punktów procentowych).

Zdaniem autorów badania, zmiana ta miała prawdopodobnie związek z opublikowanym w pierwszej połowie maja filmem dokumentalnym Tomasza i Marka Sekielskich, poruszającym problem wykorzystywania seksualnego dzieci przez księży.

Po ubiegłomiesięcznym pogorszeniu opinii o Kościele katolickim, w czerwcu CBOS odnotował jednak pewną poprawę jego notowań. Obecnie działalność Kościoła pozytywnie ocenia ponad połowa Polaków (53 proc., od maja wzrost o 5 punktów procentowych), natomiast jedna trzecia (34 proc., spadek o 6 punktów) ją krytykuje.

Krytykę działalności Kościoła katolickiego wyraźnie częściej niż aprobatę wyrażają badani nieuczestniczący w praktykach religijnych lub uczestniczący w nich sporadycznie, identyfikujący się z lewicą, jak również, choć rzadziej, z politycznym centrum, a poza tym mieszkańcy największych miast oraz respondenci najmłodsi.

Pytanie dotyczące oceny działalności Kościoła było od 1989 r. kilkakrotnie zmieniane. Do września 1989 pytanie brzmiało: „Przedstawię Panu(i) listę organizacji, grup i osób z życia publicznego kraju. Jak Pan(i) ocenia działalność każdej z nich? Czy zgadza się Pan(i), że ich działalność dobrze służy społeczeństwu i jest zgodna z jego interesami?”.

Od listopada 1989 do października 1991: „Proszę teraz ocenić działalność różnych instytucji, organizacji oraz osób pełniących ważne funkcje w kraju. Czy, Pana(i) zdaniem, działalność Kościoła rzymskokatolickiego dobrze służy społeczeństwu i jest zgodna z jego interesami?”.

Od marca 1992 do września 1997: „Proszę Pana(ią) o ocenę działalności różnych instytucji i organizacji. Czy, Pana(i) zdaniem, działalność Kościoła rzymskokatolickiego dobrze służy społeczeństwu?”.

Od grudnia 1997 CBOS zadaje pytanie: „Proszę Pana(ią) o ocenę działalności różnych instytucji i organizacji. Jak by Pan(i) ocenił(a) działalność Kościoła rzymskokatolickiego?”.

Jednak, jak wskazuje analiza wyników, zmiany w brzmieniu pytania nie wpłynęły znacząco na odpowiedzi badanych.

Badanie przeprowadzono w dniach 6–13 czerwca na 1115-osobowej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem