Reklama

Wiara

III niedziela wielkanocna

Panie! Umacniaj mnie na drodze dawania świadectwa o Tobie!

Chrystus, który żyje we mnie, dzieli się ze mną pokojem, na który nie zasłużyłem, obdarza mnie swoją mądrością, która przekracza wszystkie ziemskie mądrości, staje się siłą moich nóg, które nie poddają się trudnościom. On jest moim Przyjacielem i moją Drogą przez życie, droga, która prowadzi mnie do ludzi, którzy oczekują ode mnie dobrego słowa, pomocy, wsparcia. Wszystko zaś po to, by świadectwo o Chrystusie było ciągle żywe i przekazywane z pokolenia na pokolenie.

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Karol Porwich/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ewangelia (Łk 24, 35-48)

Uczniowie opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak poznali Jezusa przy łamaniu chleba. A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: «Pokój wam!» Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: «Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie Mnie i przekonajcie się: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam». Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi. Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: «Macie tu coś do jedzenia?» Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i spożył przy nich. Potem rzekł do nich: «To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach». Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma. I rzekł do nich: «Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jeruzalem. Wy jesteście świadkami tego».

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Drodzy!

Reklama

1. Wiele jest dróg, na których spotkać można Chrystusa, sam wszak nazwał się Drogą. W istocie więc można Go spotkać na każdej drodze – na drodze szczęścia i boleści, radości i smutku, na drodze przyjaźni, ale też choroby. Nie ma takiego wydarzenia w życiu, takiego stanu, takiej sytuacji, w której nie byłoby Chrystusa. Jest On wszędzie i wszędzie chce spotkać człowieka, być razem z nim, prowadzić go w miejsce bezpieczne. Trzeba Go jednak zauważyć, rozpoznać, odkryć i zaprosić.

Jezus nie stoi w miejscu, lecz porusza się po drogach, którymi chodzi człowiek albo którymi jest prowadzony przez życie. Nie zawsze bowiem wybieramy drogi, którymi chcemy chodzić. Często inni nam je wskazują lub życie zmusza nas do pójścia taką a nie inną drogą. Nie zawsze chcianą, nie zawsze dla nas miłą czy bez trudności. Wiara mówi wówczas, że także na tej niechcianej drodze życia – być może na drodze choroby, ludzkich, rodzinnych nieszczęść, prześladowania itd. – spotykam Chrystusa czy też Chrystus spotyka mnie.

Reklama

Nigdy nie jestem sam na drodze życia. Wiara uczy, że Bóg nigdy mnie nie opuszcza i nigdy o mnie nie zapomina. Jego Opatrzność towarzyszy mi bez przerwy. Wysyła też do mnie swego anioła. Zapewnił mnie o tym Bóg, kiedy powiedział: Oto Ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł w czasie twojej drogi i doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem. Szanuj go i bądź uważny na jego słowa (Wj 23,20–21).

Podziel się cytatem

2. Poznali Go przy łamaniu chleba – pisze Ewangelista. To ważny szczegół. Uczniowie nie poznali Jezusa przez to, co mówił, chociaż mówił wiele i mądrze. Ale nie mowa objawiła Jego boską tożsamość, lecz to, co uczynił. Ewangelista mówi więc, że poznali Go tylko dlatego, że łamał chleb, że dzielił się z nimi tym, co posiadał, że podzielił się z nimi ostatnim kawałkiem chleba. Święty Brat Albert powiedział kiedyś: „Powinno się być dobrym jak chleb; powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole, z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się, jeśli jest głodny”.

Reklama

Gdyby Chrystus nie zaczął dzielić się z uczniami chlebem, który trzymał w dłoniach, nie byłby przez nich poznany. Mógłby przemierzyć z nimi następne kilometry, wykładać im Pisma i ich znaczenie, i tak pozostałby nierozpoznany. Poznali Go, kiedy zaczął się dzielić z nimi chlebem. Zaczął wówczas tworzyć z nimi wspólnotę, nawiązał więź, stał się odpowiedzialny za ich przyszłość.

Podziel się cytatem

Wyłącznie ten, kto się dzieli z drugim tym, co posiada, może mówić o pokoju. Pokój bowiem nie sprowadza się do słowa, pozdrowienia, deklaracji. Jest przede wszystkim poczuciem odpowiedzialności za przyszłość drugiego. Jezus przychodzi więc do uczniów i mówi: Pokój wam!

Słowa pozdrowienia, zaproszenie do pokoju i dzielenie się z nimi pokojem –to wszystko wprowadza między nich harmonię, zgodę, radość z bycia razem.

Słowo pokój jest synonimem tego wszystkiego, co czyni życie autentycznie pięknym. Kiedy króluje pokój, wśród ludzi panuje zgoda, harmonia, jedność, wzajemne zrozumienie, życzliwość, miłość, gotowość do poświęcenia, niesienie sobie nawzajem pomocy i wiele innych jeszcze postaw. Wtedy jest radość życia, wielka chęć egzystencji.

Czas paschalny jest czasem głoszenia pokoju światu, bo życie odniosło zwycięstwo nad śmiercią, dlatego świat ma przyszłość.

3. Druga część dzisiejszej Ewangelii mówi o etapach zdobywania wiary. Najpierw Chrystus zapalił w nich uczucie: Z radości jeszcze nie wierzyli. Następnie otwiera ich umysł na zrozumienie: Oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma. Z kolei apeluje o działanie. Rozsyła ich z misją: Wy jesteście świadkami tego.

Reklama

Wezwanie do bycia świadkiem jest ostatnim słowem Ewangelii. Chodzi jednak o szczególny rodzaj świadectwa. Jest to świadectwo, że zło poniosło klęskę, że grzech został pokonany, że dobro, zgoda, przyjaźń odniosły zwycięstwo, że Jezus Chrystus jest Bogiem królującym.

Bycie świadkiem jest więc ostatnim etapem przeżywania wiary. Nie otrzymuję jej wyłącznie dla siebie, dla swojego szczęścia, dla poczucia bezpieczeństwa i ładnej przyszłości. Bóg udziela mi daru wiary, bym się nią dzielił z innymi. Bym był Jego świadkiem w miejscu mego życia i działania, w pracy i podczas wypoczynku, kiedy jestem zdrowy, ale również wtedy, kiedy choruję, kiedy odnoszę wrażenie, jakby życie mi się rozsypywało, jakby mi się wymykało spod kontroli.

Wiara, która jest dla mnie wodą żywą, ma stać się także źródłem dla innych.

Wiara rozrasta się, staje się mocna, pogłębia się wyłącznie wtedy, kiedy dzielimy się nią z innymi, kiedy przekazujemy ją innym, kiedy głosimy innym, że nasz Bóg jest Bogiem miłości, która zwycięża, która niesie przyszłość.

Kiedy głoszę Chrystusa, mówiąc innym, że Chrystus nie jest dla mnie żadną zjawą, ale Kimś niezwykle bliskim: żyje we mnie, słyszę Jego głos, wzywa mnie po imieniu, karmi mnie swoim słowem i ciałem, wysyła mnie z radosną misją do innych.

Reklama

Chrystus, który żyje we mnie, dzieli się ze mną pokojem, na który nie zasłużyłem, obdarza mnie swoją mądrością, która przekracza wszystkie ziemskie mądrości, staje się siłą moich nóg, które nie poddają się trudnościom. On jest moim Przyjacielem i moją Drogą przez życie, droga, która prowadzi mnie do ludzi, którzy oczekują ode mnie dobrego słowa, pomocy, wsparcia.

Podziel się cytatem

Wszystko zaś po to, by świadectwo o Chrystusie było ciągle żywe i przekazywane z pokolenia na pokolenie.

Panie! Umacniaj mnie na drodze dawania świadectwa o Tobie!

Więcej książek, artykułów, tekstów oraz nagrania audio homilii znajdziesz na stronie internetowej ojca prof. Zdzisława Kijasa: zkijas.com

Redakcja tekstu: dr Monika Gajdecka-Majka

Homilie pochodzą z książki "U źródła Życia. Rozważania na niedziele czasu Adwentu, Bożego Narodzenia, Wielkiego Postu i Wielkanocy, Rok A,B,C", wydanej przez wydawnictwo Homo Dei.

2024-04-12 14:30

Oceń: +28 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Panie, uczyń z nas narzędzia Twojej miłości, jak uczyniłeś je z Najświętszej Dziewicy Maryi

[ TEMATY ]

adwent

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Spotkanie Maryi z aniołem podkreśla rolę i sens Jej istnienia. Poprzez Jej powołanie Bóg chce nam powiedzieć, że jest On ostatecznym sensem i powodem naszego istnienia. Że wyłącznie w Nim ukryty jest ostateczny, najgłębszy sens tego wszystkiego, co nas spotyka, naszego cierpienia, naszych zmagań o lepsze życie, naszego zabiegania o pokój, zgodę, pojednanie, ale także naszego cierpienia itd. W Maryi i w jej słowach – Jakże się to stanie? – Bóg staje się bliski naszym lękom o przyszłość.

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Wszedłszy do Niej, anioł rzekł: «Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami». Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?» Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, którą miano za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego». Na to rzekła Maryja: «Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego». Wtedy odszedł od Niej anioł.
CZYTAJ DALEJ

List Józefa Ulmy do Rodziców

2026-03-11 20:56

[ TEMATY ]

Ulmowie

bł. rodzina Ulmów

BP KEP

W związku ze zbliżającą się rocznicą śmierci błogosławionej Rodziny Ulmów ukazała się książka „ULMOWIE. Rękopisy”, zawierająca niepublikowane dotąd zapiski, listy oraz fotografie dokumentujące życie Józefa i Wiktorii Ulmów. Publikacja oparta jest na autentycznych materiałach z lat 1921–1944 i pozwala spojrzeć na historię rodziny z Markowej z niezwykle osobistej perspektywy – poprzez ich własne słowa, notatki oraz rodzinne dokumenty.

W książce znalazły się m.in. prywatne zapiski Józefa Ulmy, jego listy, refleksje z okresu służby wojskowej, a także świadectwa zainteresowań nauką i edukacją dzieci. Całość uzupełniają niepublikowane dotąd fotografie pokazujące codzienność rodziny. Szczególnym symbolem publikacji jest dopisek „Tak”, zapisany ołówkiem przez Józefa Ulmę na marginesie rodzinnej Biblii przy przypowieści o miłosiernym Samarytaninie. Dla wielu badaczy i biografów to właśnie ten fragment Pisma Świętego stał się duchowym mottem życia rodziny.
CZYTAJ DALEJ

Jak męka Chrystusa wyglądała z perspektywy św. Piotra?

2026-03-12 20:59

[ TEMATY ]

św. Piotr

męka Chrystusa

pixabay.com

Gdy patrzymy na osoby towarzyszące Jezusowi w drodze do Jerozolimy, na pierwszym planie pojawia się Szymon Piotr. Spójrzmy na niego nie tylko jako na postać historyczną, ale jako na kogoś, w kim przejrzeć może się każdy z nas…

Artykuł zawiera fragment z książki o. Edwarda Kryściaka SP „Pasja miłości”, wyd. eSPe. Zobacz więcej: boskieksiazki.pl.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję