Reklama

Festyn rodzinny w kampusie WSKSiM

2012-11-19 12:01

Katarzyna Cegielska
Edycja toruńska 43/2009

Festyn był zorganizowany przez uczelnię oraz Radio Maryja dla sympatyków Radia Maryja i innych dzieł powstałych przy rozgłośni w podziękowaniu za życzliwość. - Za wszystko trzeba dziękować, cnota wdzięczności jest pochodną cnoty miłości, wypływa z miłości. I dzisiaj to spotkanie jest po to, aby podziękować - mówił o. dr Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja do uczestników spotkania. - Dziękujemy Bogu za przyjaciół, sympatyków, wszystkich życzliwych i dziękujemy życzliwym.

W głąb ziemi

W czasie spotkania przy ul. Starotoruńskiej uczestnicy mogli kupić karty startowe telefonii komórkowej „wRodzinie” oraz pozyskać informacje na temat Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych. Z możliwości skorzystało wiele rodzin. Równolegle dzieci mogły uczestniczyć w zabawach ruchowych i plastycznych. Zebrani mogli słuchać koncertów - od kapel podwórkowych (Kapela znad Baryczy i kapela Fakiry) do Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Bydgoskiej, a także zobaczyć fragmenty sztuki „Śluby panieńskie” w wykonaniu teatru studenckiego „Dobry Wieczór”.
Patronat honorowy objęli bp Andrzej Suski oraz prezydent Torunia Michał Zaleski. Oni też zostali uhonorowani złotymi odznakami Radia Maryja za współpracę z rozgłośnią. Uhonorowane osoby były przedstawicielami wszystkich sympatyków Radia Maryja. Wśród nich był także poseł prof. dr hab. Jan Szyszko, były minister środowiska. - Silne, niezawisłe państwo to państwo mocne gospodarczo, czyli niezależne energetycznie. To tu, w Toruniu, podjęto to wielkie wyzwanie i pokazano, że Polska może być niezależna energetycznie. To właśnie geotermia, odnawialne źródła energii są wielką szansą. To tu w ciągu jednej godziny mamy 700 m6 wody o temperaturze do 70 stopni. W Toruniu dzięki Rodzinie Radia Maryja udało się pokazać, że Polska to kraj sukcesu - mówił prof. Szyszko, wyrażając radość, że trwają prace przy drugim odwiercie geotermalnym przy ul. Starotoruńskiej w Toruniu. Tego dnia wiertło dotarło do 1617 metra w głąb ziemi, o czym poinformował o. Jan Król.

Reklama

Miłość i troska

- Dobra i kochająca się rodzina nigdy nie ma siebie dosyć. Wciąż przywołuje swoje dzieci, by dać im poczucie siły i radości. Dziś wszyscy wyczuwamy w tym miejscu, że tą radością i siłą jesteśmy szczególnie otoczeni. To jest radość i siła, która płynie z Radia Maryja na całą Polskę i świat - mówił Michał Zaleski. Bp Andrzej Suski zaznaczył, że Toruń jest miejscem wielu spotkań. - Dzisiejsze ma na imię rodzina. Rodzina w naszym odczuciu to wartość nadrzędna. Większość Polaków, młodych Polaków - według statystyk - zalicza rodzinę do wartości szczególnych. Młodzi marzą o rodzinie szczęśliwej, dobrej, zdrowej. Pasterz Kościoła toruńskiego wskazał role, jakie pełnią w rodzinie poszczególni członkowie. Troskę o rodzinę najbardziej okazuje matka. - Ona, która jak anioł stróż stoi na straży swoich dzieci, a kiedy dorastają nadal im towarzyszy. W rodzinie jest ojciec. Ojciec daje poczucie bezpieczeństwa dzieciom i żonie. W rodzinie są dzieci, w zdrowej rodzinie każde dziecko jest chciane i kochane. W rodzinie są dziadkowie, babcie. Ile im zawdzięczamy. I tak tworzy się tkanka ludzi powiązanych najgłębszymi więziami miłości, troski, opieki, bezpieczeństwa. - Trzeba, żeby duch rodziny przenosił się na życie społeczne, ożywiał życie Kościoła, bo przecież Kościół to rodzina rodzin. To spotkanie w Toruniu, nad Wisłą, jeszcze bardziej umocni nas w przywiązaniu do naszych rodzin - zakończył bp Andrzej Suski.

Reklama

Sąd Najwyższy krytycznie o projekcie ustawy ws. państwowej komisji ds. pedofilii

2019-08-22 14:10

lk / Warszawa (KAI)

Sejmowa komisja ustawodawcza zajmie się za tydzień w II czytaniu rządowym projektem powołania państwowej komisji ds. wyjaśnienia przypadków pedofilii. Tymczasem bardzo krytyczne uwagi wobec projektu opublikował Sąd Najwyższy. Zdaniem SN, uprawnienia komisji budzą zastrzeżenia prawne, a jej utworzenie jest zbędne, gdyż powielałaby ona kompetencje już istniejących organów sądowych i śledczych.

BOŻENA SZTAJNER

Według projektu ustawy, celem komisji ma być wyjaśnienie przypadków wykorzystywania seksualnego małoletnich we wszystkich środowiskach społecznych. Przedmiotem jej zainteresowania będzie także identyfikacja zaniedbań i zaniechań organów państwa, a także organizacji pozarządowych, podmiotów i instytucji prowadzących działalność edukacyjną, wychowawczą, opiekuńczą, kulturalną i związaną z kulturą fizyczną, wypoczynkiem i leczeniem, a także samorządów zawodowych, Kościołów oraz związków wyznaniowych, w tym kościelnych osób prawnych, oraz osób prywatnych w zakresie wyjaśniania przypadków nadużyć seksualnych.

Komisja docelowo ma być siedmioosobowa, jej członkowie mieliby być wybierani przez Sejm, Senat, prezydenta, szefa rządu i Rzecznika Praw Dziecka. Ma zajmować się badaniem przypadków pedofilii, wydawać postanowienia o wpisie do Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym, a także kierować zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Krytyczną opinię prawną wobec założeń projektu wydał Sąd Najwyższy. Zdaniem SN, projekt ustanawia nieznaną do tej pory w polskim ustawodawstwie instytucję o kompetencjach quasi-sądowych, kontrolnych i analitycznych. Ma ona być czymś pomiędzy komisją śledczą, organem orzekającym i instytucją badawczo-edukacyjną.

Najważniejszą funkcją komisji ma być wydawanie postanowień o wpisie do Rejestru Sprawców Przestępstw na tle Seksualnym. Miałaby zostać utworzona nowa, odrębna część Rejestru, do której miałyby być wpisywanie osoby, co do których nie można prowadzić postępowania, gdyż upływ terminu przedawnienia sprawy.

W takiej sytuacji komisja miałaby przejmować wyjaśnienie sprawy i jako organ quasi-sądowy decydować, czy do wykorzystania seksualnego doszło i kto był jego sprawcą. W razie stwierdzenia sprawstwa informacja o tym miałaby być ujawniana w jawnej części rejestru.

Zdaniem SN, takie ustalenie uprawnień komisji stoi w sprzeczności ze standardami praw człowieka zapisanymi w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i w Konstytucji RP. Złamana zostałaby przede wszystkim zasada domniemania niewinności: bez prawomocnego wyroku osoba wskazana jako sprawca wykorzystania seksualnego małoletniego "byłaby przez niesądowy organ państwa uznawana w trybie zbliżonym do postępowania administracyjnego za winną popełnienia przestępstwa, pomimo wcześniejszego prawomocnego postanowienia o odmowie wszczęcia lub umorzeniu postępowania karnego".

W opinii SN, jeśli już autorzy ustawy dążą do uniknięcia bezkarności sprawców przestępstw seksualnych wobec osób małoletnich ze względu na upływ czasu - co samo w sobie jest oczywiście uzasadnione - to powinni raczej rozważyć wprowadzenie zmian w kodeksie karnym odnośnie do zakresu przedawnienia lub całkowicie znieść przedawnienie ścigania niektórych przestępstw seksualnych oraz pozostawić tę materię organom ścigania i wymiaru sprawiedliwości.

Biuro Studiów i Analiz Sądu Najwyższego, które wydało opinię prawną, obawia się ponadto, że członkowie komisji mogą nie mieć wystarczającego przygotowania merytorycznego do "orzekania w trudnych niejednokrotnie stanach faktycznych i prawnych". Jedynym bowiem wymogiem merytorycznym wobec członków komisji jest posiadanie wyższego wykształcenia prawniczego, medycznego lub psychologicznego.

"Co musi zaskakiwać, nie sformułowano wymogu posiadania doświadczenia w omawianym obszarze czy stażu pracy na stanowisku związanym z materią objętą zakresem ustawy. W tej sytuacji wyrażone w uzasadnieniu Projektu przekonanie, że sposób zgłaszania kandydatów zapewni ich wysokie kompetencje, jawi się jako nadmiernie optymistyczne" - czytamy w opinii Sądu Najwyższego.

W uzasadnieniu projektu, zdaniem SN, nie udowodniono ponadto, że kompetencje już istniejących organów postępowania karnego, czyli prokuratury i sądów, w kwestii prowadzenia spraw z art. 240 k.k. i kontroli nad ich prawidłowym sprawowaniem, są niewystarczające i dlatego powinna zostać utworzona państwowa komisja.

W tym zakresie istnieją przecież odpowiednie uprawnienia zarówno prokuratury, jak i takich organów kontrolnych jak Rzecznik Praw Obywatelskich i Rzecznik Praw Dziecka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zakopane: na Krzeptówkach modlitwa w intencji ofiar burzy w Tatrach

2019-08-22 20:36

jg / Zakopane (KAI)

Górale licznie zgromadzili się w sanktuarium na Krzeptówkach, aby uczestniczyć w Mszy św. w intencji ofiar śmiertelnych i innych poszkodowanych po burzy w Tatrach, która miała miejsce w godzinach popołudniowych w czwartek 22 sierpnia w Tatrach.

Eliza Bartkiewicz / BP KEP

- Ratownicy, lekarze robią co mogą, aby pomóc, ale i my możemy wspierać ich duchowo, a także wszystkich poszkodowanych podczas dzisiejszej burzy w Tatrach. Modlimy się także w intencji ofiar śmiertelnych o życie wieczne dla nich - mówi ks. Marian Mucha, kustosz sanktuarium na Krzeptówkach.

W świątyni na Krzeptówkach trwa uroczysta Msza św. z udziałem górali ze Związku Podhalan, obchodzących w tym roku 100-lecie swojej organizacji, a także uczestników Międzynarodowego Festiwali Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem. Władze miasta odwołały dzisiejsze koncerty i zaprosiły wszystkich do uczestnictwa w modlitwie na Krzeptówkach.

Zamiast zaplanowanego bicia rekordu w tańcu zbójnickim odbyła się jedynie zbiórka na Hospicjum Jezusa Miłosiernego w Zakopanem. - Jesteśmy teraz całym sercem z rodzinami ofiar i osobami poszkodowanymi podczas dzisiejszej burzy. Taka sytuacja nas wszystkich bardzo zaskoczyła i zasmuciła - mówi Anna Karpiel-Semberecka z Urzędu Miasta Zakopanego. Dodaje, że w ramach festiwalu miała miejsce także Msza św. z udziałem górali z całego świata w intencji pokoju na świecie.

W Zakopanem działa sztab kryzysowy. Jest wojewoda małopolski Piotr Ćwik, a na Podhale zmierza premier Mateusz Morawiecki.

Straż Tatrzańskiego Parku Narodowego zamknęła szlaki wokół Giewontu. W wyniku burzy i piorunów, jakie rozpętały się na tym znanym szlakiem zostało poszkodowanych wiele osób, są nawet ofiary śmiertelne. Akcja sprowadzania turystów cały czas jest prowadzona. W szpitalach w Zakopanem, Nowym Targu, Myślenicach i Krakowie przebywa już kilkadziesiąt osób.

Uruchomiono numer alarmowy-infolinię: 18 20 17 100 oraz 18 20 23 914. Tu dowiedzieć się można o losie najbliższych, a także zgłosić osoby, które nie powróciły z wycieczek górskich i nie ma z nimi kontaktu.

Krzyż na Giewoncie postawili z inicjatywy ks. Kazimierza Kaszelewskiego na przełomie XIX i XX w. mieszkańcy Zakopanego. Dwa razy w roku górale uczestniczą w pielgrzymce z centrum miasta na Giewont. Pielgrzymkę organizuje parafia św. Krzyża w Zakopanem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem