Reklama

Kościół

Co dalej z mozaikami Rupnika w sanktuarium w Lourdes?

- Mozaiki ks. Marko Rupnika, które pokrywają Bazylikę MB Różańcowej w Lourdes powinny zostać ostatecznie usunięte - stwierdził bp Jean-Marc Micas. W ubiegłym roku powołał on specjalną komisję, która miała zdecydować o przyszłości prac wykonanych przez byłego już jezuitę, oskarżonego o seksualne i psychiczne wykorzystywanie dorosłych kobiet, w tym zakonnic. Ordynariusz Lourdes podkreślił, że usunięcie mozaik słoweńskiego księdza-artysty nie nastąpi natychmiast i nie jest równoznaczne z ich zniszczeniem.

[ TEMATY ]

Lourdes

Marek Rupnik

Adobe.Stock

Bazylika MB Różańcowej w Lourdes

Bazylika MB Różańcowej w Lourdes

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Komisja zrodzona ze świadectwa ofiar

Bp Micas podkreślił, że decyzja o powołaniu specjalnej komisji w tej sprawie zrodziła się 11 lutego 2023 r. po spotkaniu z jedną z ofiar przemocy seksualnej w Kościele. - Zarówno rektor sanktuarium, jak i ja byliśmy głęboko poruszeni jej świadectwem, które było pełne godności i nie zawierało żadnych roszczeń. Chciała nam po prostu powiedzieć, jak wpłynęła na nią obecność mozaik Marko Rupnika na fasadzie Bazyliki Matki Bożej Różańcowej - powiedział biskup Lourdes w wywiadzie dla francuskiego dziennika La Croix. Dodał, że to spotkanie przekonało go, iż do sprawy należy podejść bardzo poważnie i odpowiedzialnie. - Nie poprosiłem komisji o podjęcie decyzji, co powinno stać się z mozaikami, ale o pomoc w dokonaniu świadomego wyboru, którego będę musiał dokonać samodzielnie jako biskup Lourdes - zauważył francuski hierarcha.

Reklama

W skład komisji weszły osoby świeckie i duchowne, mające różne poglądy i doświadczenia, m.in. sędzia, prawnik specjalizujący się w prawach autorskich, specjaliści od sztuki sakralnej, przedstawiciele francuskiego episkopatu i ofiary nadużyć w Kościele. Bp Micas zauważył, że na początku pytanie postawiono w kategoriach, czy mozaiki powinny zostać pozostawione czy zniszczone. Jednak z czasem okazało się, że aby je usunąć nie trzeba ich niszczyć, ponieważ nie są przyklejone do Bazyliki Matki Bożej Różańcowej, czego w momencie ich instalacji domagał się architekt.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Będziemy mogli je zdjąć i, jeśli zechcemy, wyeksponować w innym miejscu. Zniszczenie nie jest jedyną opcją. To był ważny czynnik w mojej decyzji - powiedział biskup dziennikowi La Croix. Ordynariusz Lourdes dodał, że choć nie obyło się bez emocji, to w a atmosferze szacunku każdy członek komisji miał możliwość wyrazić swój punkt widzenia.


Podziel się cytatem

Lourdes miejscem pocieszenia dla ofiar

Bp Micas zauważył, że wszyscy członkowie komisji byli zgodni co do tego, że działania Marko Rupnika były niedopuszczalne i że Lourdes musi nadal być miejscem pocieszenia i zadośćuczynienia dla ofiar. Jednak interpretacje tego, jak zachować misję sanktuarium były różne. Biskup Lourdes stwierdził, że według niektórych członków komisji usunięcie mozaik nic by nie dało, ponieważ traumy ofiar nigdy nie można wyleczyć, niszcząc wszystkiego co by im przypominało o molestowaniu.

Wśród argumentów, które wielokrotnie słyszał pojawiał się i ten, że trzeba oddzielić człowieka od artysty i że nie powinno się karać dzieła za jego autora i że gdybyśmy wymazali wszystkie dzieła artystów, których życie nie było dość przykładne, to poddalibyśmy się spirali „cancel culture”. Bp Micas stwierdził, że osoby opowiadające się za zniszczeniem mozaik podkreślały, że w Kościele nie można nigdy przedkładać przedmiotu nad człowieka i troska o ofiary musi być najważniejsza.

Reklama

Ordynariusz Lourdes wyznał, że w całej debacie decydujące było dla niego to, że mozaiki Rupnika są dla ofiar przeszkodą w przyjeździe do tego maryjnego sanktuarium. Jednym z problemów wyraźnie zidentyfikowanych przez komisję okazała się wszechobecność tych dzieł, których w Lourdes nie da się uniknąć. - Trzeba minąć te mozaiki, aby wejść do Bazyliki Różańcowej, ponieważ pokrywają one fasadę i drzwi. Trzeba także stawić im czoło przechodząc przez plac, aby dostać się do groty, ponieważ zdobią one rampy prowadzące do bazyliki. Ofiary opisywały mi tę rzeczywistość jako dwa ramiona oprawcy, obejmujące je i budzące w nich absolutnie przerażającą traumę. Niestety wiele z nich mówiło, że zamiast doświadczyć tam ramion Niepokalanej obejmującej swe dzieci, doświadczały molestujących je ramion ks. Rupnika - powiedział bp Micas. Dodał, że Lourdes jest miejscem miłosierdzia i odnowy, gdzie ludzie skrzywdzeni przez życie i przez Kościół muszą zajmować centralne miejsce.

- To jest szczególna łaska tego sanktuarium: nic nie powinno przeszkadzać ofiarom w odpowiedzi na orędzie Matki Bożej zapraszającej ich do przybycia tutaj na pielgrzymkę - dodał ordynariusz Lourdes.


Podziel się cytatem

Pierwsze ograniczenia

Pytany o to, jaka jest jego decyzja w sprawie przyszłości mozaik Marko Rupnika w tym maryjnym sanktuarium bp Micas stwierdził, że jest głęboko przekonany, iż pewnego dnia będą musiały zostać usunięte, na razie jednak postanowił tego jeszcze nie robić, ponieważ temat jest gorący i budzi dużo emocji. Wprowadzone zostaną jednak pewne ograniczenia. - Postanowiłem, że od tej pory mozaiki nie będą już podkreślane, jak to miało miejsce do tej pory, przez efekty świetlne podczas procesji maryjnej, to pierwszy krok - zauważył ordynariusz Lourdes. Dodał, iż ma świadomość, że ta połowiczna decyzja wielu może rozczarować. - Czas na rozeznanie już minął. Teraz nadszedł czas, aby szukać wsparcia, aby uniknąć dalszego rozdzierania Kościoła. Byłem trochę arogancki lub naiwny, sądząc, że uda mi się dotrzeć do końca tej drogi w ciągu kilku miesięcy - podkreślił francuski biskup. Na zakończenie bp Micas wyznał, iż chciałby powiedzieć ofiarom, że ich życie i ich osoby są nieskończenie lepsze od najpiękniejszego dzieła sztuki i że nadal będzie pracował nad umacnianiem tego przekonania.

Sanktuarium w Lourdes nie jest jedynym miejscem, gdzie dzieła ks. Rupnika oraz jego współpracowników stały się problemem. Warsztat Rupnika odpowiadał za projekty dla ponad 200 przestrzeni liturgicznych na całym świecie, w tym dla Fatimy, Watykanu, sanktuarium w Waszyngtonie, bazyliki przy grobie św. Ojca Pio i krakowskiego sanktuarium św. Jana Pawła II. Bp Micas od chwili powołania komisji powtarzał, że zdaje sobie sprawę z tego, iż przedstawiciele wielu innych katolickich sanktuariów i kościołów będą przyglądali się decyzji, która zapadnie w Lourdes. Wskazał jednocześnie, że każdy musi temu wyzwaniu sam stawić czoło a jego decyzja jest podejmowana dla Lourdes, gdzie przybywają ludzie chorzy, słabi i skrzywdzeni.

2024-07-03 11:19

Ocena: +11 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Towarzystwo Jezusowe oferuje zadośćuczynienie ofiarom ks. Rupnika

[ TEMATY ]

Marek Rupnik

Karol Porwich/Niedziela

Choć jeszcze nie rozpoczął się proces kanoniczny ks. Marko Rupnika, oskarżanego przez ponad 20 kobiet o wykorzystanie seksualne, duchowe lub psychiczne, delegat generała Towarzystwa Jezusowego ds. domów i dzieł międzyprowincjalnych o. Johan Verschueren poinformował, że wysłał list do ofiar, wyrażając zamiar zadośćuczynienia. Ma ono być ukierunkowane na „uzdrowienie ran”.

To pierwszy krok ze strony Towarzystwa Jezusowego w kierunku zadośćuczynienia ofiarom kapłana. Jak informuje agencja Ansa, jezuici wyrażają „ufność, że proces uzdrowienia i wewnętrznego pojednania jest możliwy, pod warunkiem, że istnieje również ścieżka prawdy i rozpoznania z naszej strony”.
CZYTAJ DALEJ

Przesłanie do każdego, kto słucha dzisiejszej Ewangelii: mamy oddawać Bogu cześć swoim życiem!

2026-03-03 16:37

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Ewangelista pisze, że Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle, tzn. usiadł przy studni. Zazwyczaj jest w drodze, przemieszcza się z miasta do miasta, z wioski do wioski. Tym razem usiadł.

Jezus przybył do miasta samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle. Było to około szóstej godziny. Wówczas nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta, by zakupić żywności. Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić? » Żydzi bowiem i Samarytanie unikają się nawzajem. Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić”, to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej». Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Jakuba, który dał nam tę studnię, i on sam z niej pił, i jego synowie, i jego bydło?» W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu». Rzekła do Niego kobieta: «Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać. Widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga». Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie». Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko». Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię». Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety. Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich został. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło dzięki Jego słowu, a do tej kobiety mówili: «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata».
CZYTAJ DALEJ

W Libanie jest już 500 tys. uchodźców. „To wygląda jak biblijny exodus”

2026-03-07 17:10

[ TEMATY ]

Liban

500 tys.

uchodźców

biblijny exodus

PAP

Przesiedleńcy koczują na ulicach Libanu

Przesiedleńcy koczują na ulicach Libanu

W ciągu trzech dni liczba przesiedleńców wzrosła z 30 tys. do ponad pół miliona, co stanowi ogromne wyzwanie dla kraju, który wciąż odczuwa skutki niewypłacalności finansowej sprzed kilku lat. Uchodzący Libańczycy mówią, że „bomby ich ścigają”, a sytuacja z każdą chwilą staje się coraz trudniejsza. Pociski nie tylko burzą ściany budynków, ale także łamią serca tych, którzy w nich mieszkają.

Pierwsi przesiedleńcy zdołali znaleźć miejsce w 321 ośrodkach recepcyjnych utworzonych przez rząd, zazwyczaj w szkołach publicznych, wiele osób schroniło się u krewnych i przyjaciół. Swe drzwi otworzyły kościoły i placówki duszpasterskie. Jednak większość uchodźców nadal desperacko poszukuje bezpiecznego rozwiązania.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję