Reklama

Nauka sprzymierzeńcem wiary

2013-03-11 09:33

Urszula Buglewicz
Edycja lubelska 10/2013, str. 3

Katarzyna Artymiak
Abp Stanisław Budzik

Na apel o modlitwę, skierowany w Roku Wiary przez Ojca Świętego Benedykta XVI do ludzi nauki, odpowiedziało wiele środowisk akademickich, w tym miasta Lublina. 22 lutego w archikatedrze odbyło się wyjątkowe spotkanie, połączone z uroczystym wyznaniem wiary i dziękczynieniem za pontyfikat Benedykta XVI

Eucharystii, która zgromadziła przedstawicieli uniwersytetów i szkół wyższych, przewodniczył abp Stanisław Budzik. Poprzedziło ją nabożeństwo Drogi Krzyżowej prowadzone przez bp. Artura Mizińskiego z rozważaniami ks. prof. Stanisława Janeczka, dziekana Wydziału Filozofii KUL JP II oraz refleksja o wierze, zaprezentowana przez przedstawiciela środowiska naukowego. Prof. Wiesław Kamiński z UMCS podkreślał, że objawienie Jezusa Chrystusa w historii ludzkości, zapewniające dotykalność Boga dostosowującego się do ograniczeń rozumu, obdarowało nas łaską przekraczania barier, wiodąc rozum ku nienasyconemu poznaniu i wprawiając w nieustanny niepokój twórczy. Przywołując myśl św. Augustyna: „Wierz, abyś rozumiał”, prof. Kamiński dowodził, że w porządku poznania wiara poprzedza rozum, ale bez rozumu nie ma wiary. - Człowiek oświecony przez Boga wie, co jest prawdą i potrafi tę prawdę oswoić intelektualną refleksją. To oswojenie jest niezbędne, by religia i rozum w zgodnym rytmie, opromienione miłością, tworzyły poznanie rzeczy ostatecznych, czego tak łaknie dusza badacza - mówił profesor, kończąc wystąpienie modlitwą: - Panie, daj nam łaskę spotkania Ciebie, która umocni naszą wiarę, rozniecając w nas światło rozumu, niezbędne w dziele docierania do prawdy.

Podczas Eucharystii ludzie świata nauki, zgromadzeni wokół Pasterza, dziękowali za dar wiary, która poszerza możliwości umysłu, serca i ducha oraz modlili się o to, by wiara była źródłem pokoju ducha oraz inspiracją do działań dla dobra człowieka. Przedstawiciele uczelni oraz władz miasta i regionu dziękowali również za pontyfikat Benedykta XVI, o którym abp Stanisław Budzik powiedział, iż jako człowiek nauki był bliski tym refleksjom, które szukają twórczego połączenia wiary i rozumu w celu otwarcia przed człowiekiem pełni jego możliwości.

Reklama

Przywołując nauczanie bł. Jana Pawła II, Metropolita Lubelski podkreślał, że najważniejszym pytaniem, jakie zostało zadane w dziejach ludzkości, jest pytanie o to, kim dla człowieka jest Jezus Chrystus. - Pytanie, zadane uczniom przez Jezusa w Cezarei Filipowej, wciąż wraca i dotyka ludzi kolejnych pokoleń. Od odpowiedzi na nie zależą losy ludzkiego zbawienia i los każdego człowieka - mówił Ksiądz Arcybiskup. Pasterz zachęcał, by na to fundamentalne pytanie odpowiedzieć wraz z Benedyktem XVI: - Ty jesteś Chrystus, Syn Boga żywego; Ty jesteś moim życiem i zbawieniem. Wielu jest przewodników wskazujących kierunek, ale Ty jesteś drogą; wielu jest głosicieli prawdziwych rozwiązań, ale tylko Ty jesteś prawdą; wielu jest mistrzów wskazujących jak postępować w życiu, ale tylko Ty jesteś życiem.

Dziękując za osiem lat kierowania Kościołem przez Ojca Świętego Benedykta XVI, abp Stanisław Budzik podkreślał, że w tym czasie Papież utwierdzał nas w wierze i prowadził do wiary; otwierał wiarę na rozum, a rozum na wiarę. - Teologia jest wiarą szukającą zrozumienia, żyje z paradoksu łączności pomiędzy wiarą a wiedzą, wyrasta z owocnego spotkania się tych dwóch elementów. Jeśli nie dochodzi do spotkania wiary i rozumu, religii i nauki, wtedy życie duchowe człowieka staje się uboższe, redukuje się do racjonalizmu albo gubi się w irracjonalizmie. Wiara szuka zrozumienia, rozgląda się za argumentami, które mogłyby ją umocnić w obliczu pojawiających się trudności. Rozum nawiązuje dialog z wiarą, pomaga jej odróżnić głos Boży od głosów tego świata, dostarcza prawideł myślenia i terminologii, za pomocą której można sformułować to, co jest przedmiotem wiary. Rozum staje jednak w obliczu granic; uświadamia sobie, że nie można ogarnąć tego, co jest nieogarnione i przy pomocy ludzkich słów nie da opisać tego, co jest nieopisane. Staje się rozumem szukającym wiary, która otwiera i poszerza granice, wyostrza wzrok i rozbudza wyobraźnię - wyjaśniał Ksiądz Arcybiskup, podkreślając, że komplementarność wiary i wiedzy jest dziś bardzo ważna. - Badania naukowe wnoszą do wiedzy nowe prawdy dotyczące człowieka i wszechświata, a prawdziwe dobro ludzkości poznawalne w wierze otwiera perspektywę, do której powinna dążyć ich droga odkrywcza. Kościół wspiera więc te badania, które służą życiu, zwalczają choroby, odkrywają tajemnice planety i wszechświata, zachowując świadomość, że człowiek jest koroną stworzenia nie po to, by je bezsensownie wykorzystywał, ale by je strzegł, by czynił świat nadającym się do zamieszkania - mówił Pasterz. Metropolita Lubelski za Benedyktem XVI podkreślał, że wiara nie wchodzi w konflikt z nauką, ale z nią współpracuje, oferując nauce podstawowe kryteria, by krzewiła dobro, żądając tylko, by rezygnowała z tych prób, które sprzeciwiają się pierwotnemu planowi Boga. - Nauka jest dla wiary cennym sprzymierzeńcem, by zrozumieć Boży plan w odniesieniu do człowieka i wszechświata, a wiara pozwala, by postęp dokonywał się dla dobra człowieka, pozostając wiernym wobec Bożego planu - mówił Ksiądz Arcybiskup.

Tagi:
Rok Wiary

Reklama

Przez Maryję do Jezusa

2014-02-05 12:12

Ks. Jan Robakowski
Niedziela Ogólnopolska 6/2014, str. 18

Graziako

Słynna dewiza św. Ludwika Marii Grignion de Montfort: „Wszystko dla Jezusa przez Maryję”, bo to „droga najłatwiejsza, najkrótsza, najdoskonalsza i najpewniejsza”, jest aktualna szczególnie w sanktuarium Matki Bożej w Lourdes, gdzie przez swe objawienia Bernadetcie w Grocie Massabielskiej Niepokalana Dziewica szeroko otworzyła bramy prowadzące do nawrócenia grzeszników i umocnienia wiary.

Lourdes bramą wiary

To temat, jaki został zaproponowany w 2013 r. pielgrzymom do rozważań i przeżywania w czasie ich pobytu w tym słynnym sanktuarium Niepokalanej. 24 listopada 2013 r. zakończył się Rok Wiary, ogłoszony jeszcze przez Benedykta XVI. Jednak temat ten będzie zawsze aktualny dla ludzi szukających sensu życia: prawdy i Boga.

Lourdes jest wyjątkowo szeroką i skuteczną bramą prowadzącą do wiary, bo wszystko tu sprzyja nawróceniu i umocnieniu religijności.

Jeżeli pielgrzym stojący przed grotą z pokorą przyznaje w swoim sercu, że jego wiara jest bardzo słaba, ma szczególną okazję prosić w tym miejscu Jezusa, aby przez wstawiennictwo Maryi, która jest błogosławiona, bo uwierzyła, wyleczył go z niedowiarstwa i pozwolił przejść przez bramę prowadzącą do wiary.

Znak krzyża świętego

W czasie objawień w Lourdes Matka Boża nie tylko Bernadettę, ale wszystkich tu przybywających prowadzi do wiary przez wypowiedziane słowa, przez cudowną wodę, przez gesty i znaki pokutne.

Pierwszym gestem uczynionym przez Maryję i powtórzonym przez Bernadettę jest znak krzyża świętego. Matka Boża uczy nas przez Bernadettę, jak należy się żegnać. Kreśląc pobożnie na sobie ten znak, wyznajemy i składamy dziękczynienie Bogu Ojcu, który nas stworzył, Synowi, który nas zbawił, i Duchowi Świętemu, który nas oświeca i uświęca. Jak przypomina Benedykt XVI: „W znaku krzyża zawarta jest synteza naszej wiary”. Pozwólmy, aby Matka Boża z Lourdes nauczyła nas czynić ten znak, bo on ukazuje wiarę Kościoła i wyraża naszą wiarę.

Szczególnie poleca się pielgrzymom przejść Drogę Krzyżową, bo ona przez pobożną modlitwę i medytację każdej stacji prowadzi do najpełniejszego zrozumienia świętości i zbawczej mocy zawartej w znaku krzyża.

Cudowna woda i nawrócenie

Matka Boża mówi do Bernadetty: „Proś Boga o nawrócenie grzeszników”; „Pokuty, pokuty, pokuty”; „Idź do źródła napić się i umyć w nim”. Bernadetta, zawsze posłuszna Pani, na kolanach drąży rękami w głębi groty ziemię w poszukiwaniu wody. Z początku ukazuje się samo błoto. Gdy tylko zamieni się ono w błotnisty płyn, Bernadetta natychmiast, zgodnie z życzeniem Pani, pije go i myje się w nim, przez co jej twarz staje się szkaradnie brudna. Robi to na wszystkich obecnych negatywne wrażenie.

Tymczasem przez tych kilka gestów uczynionych przez Bernadettę Matka Boża ukazuje, jakie spustoszenie w ludzkiej egzystencji powoduje grzech. Przez grzech tracimy naszą przynależność do Boga, a tym samym – nasze podobieństwo do Niego. To właśnie oznaczało błoto na twarzy Bernadetty.

Na szczęście: „Gdzie jednak wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska” (Rz 5, 20b). Błoto w grocie zostaje szybko oczyszczone przez krystalicznie czystą wodę z cudownego źródła, już od 150 lat przypominającą tę, która wytrysnęła z boku Chrystusowego na krzyżu, a która nas oczyściła w sakramencie chrztu św. i nieustannie oczyszcza w sakramencie pokuty.

Cudowna woda z Groty Massabielskiej uzdrowiła nie tylko tysiące chorych na ciele, ale też miliony chorych na duszy.

Chrystus wyraźnie nas zapewnia i zachęca obietnicą: „Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich” (Mt 18, 20). Dlatego jak najobficiej korzystajmy z naszej pielgrzymki.

Podczas pobytu w Lourdes mamy okazję każdego dnia wspólnie uczestniczyć we Mszy św., w adoracji Najświętszego Sakramentu, w Różańcu uroczyście odmawianym w grocie oraz w procesji chorych, uwieńczonej błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem. A wieczorem, na zakończenie dnia, należy i warto wziąć udział w Maryjnej procesji różańcowej z lampionami, która jest niezwykle wzruszającą i niezapomnianą manifestacją wiary wielotysięcznej rzeszy pielgrzymów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Syria: nie widać końca wojny, bomby wciąż spadają

2019-09-22 21:47

(KAI/Vaticannews) / Aleppo

Wojna w Syrii ciągle jeszcze trwa, a embargo gospodarcze, nałożone na ten kraj, przysparza jego mieszkańcom kolejnych cierpień, ponieważ sankcje najbardziej dotykają najbiedniejszych. Wskazuje na to wikariusz apostolski dla katolików obrządku łacińskiego w Aleppo bp Georges Abou Khazen, który po raz kolejny wezwał wspólnotę międzynarodową do zniesienia embarga i do podjęcia konkretnych działań na rzecz zakończenia konfliktu.

Archiwum Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie
Krajem, w którym rozgrywa się największy dramat humanitarny ostatnich lat, jest Syria

Biskup zwrócił uwagę na dramatyczne warunki życia Syryjczyków. Są oni pozbawieni pracy, brakuje żywności, na wielu obszarach nie ma elektryczności i nie działają wodociągi. Wciąż trwające walki sprawiają, że nikt jeszcze nie myśli o odbudowie. Wikariusz apostolski Khazen przypomniał, że Turcja miała doprowadzić do rozbrojenia rebeliantów, tymczasem jeszcze bardziej ich uzbroiła, dlatego tak bardzo zaciekłe walki toczą się o znajdujący się w rękach islamskich dżihadystów Idlib i nasiliły się ataki w innych częściach Syrii.

Zdaniem mieszkającego w Aleppo hierarchy wojna nie tylko spowodowała wiele ofiar i ogromne straty, ale jednocześnie pokazała, że współistnienie chrześcijan i muzułmanów jest możliwe. „Kiedy fundamentaliści weszli do naszego miasta, poderżnęli gardło miejscowemu imamowi, który krytykował ich działania, a jego głowę zawiesili na minarecie. Wielu wyznawców islamu mówiło mi wówczas, że to nie jest religia, jaką wyznają” – podkreślił syryjski biskup. Wskazał, że miejscowi muzułmanie często apelują, by chrześcijanie nie wyjeżdżali i zostali w Syrii.

„Przez lata wojny poruszyło ich świadectwo chrześcijańskiego miłosierdzia. Doświadczyli, że nieśliśmy pomoc wszystkim bez względu na wyznawaną wiarę. Pomagaliśmy nawet żonom i dzieciom rebeliantów” – przypomniał biskup. Przyznał, że dialog życia z islamem jest możliwy i może się stać zaczątkiem nowej Syrii. „Nie możemy się łudzić, że kiedykolwiek będzie możliwy dialog dogmatyczny. Możliwe jest jednak wzajemne spotkanie wokół wartości dotyczących osoby ludzkiej, rodziny czy spraw bioetycznych” – zaznaczył wikariusz apostolski Aleppo. Podkreślił zarazem, że dialog zawsze oznacza otwarcie się na drugiego przy zachowaniu własnej tożsamości i dawaniu świadectwa temu, w co się wierzy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wokół chleba i piękna stworzenia

2019-09-23 01:18

Kamil Krasowski

W Jaczowie 22 września odbyły się diecezjalne obchody Kromki Chleba dla Sąsiada – akcji organizowanej przez diecezjalną Caritas. W tym roku towarzyszyła im też tzw. Niedziela św. Franciszka, będąca realizacją innego projektu Caritas - „Laudato si”.

Karolina Krasowska
Na pikniku w Jaczowie było radośnie i rodzinnie

- Gromadzimy się dzisiaj po pierwsze wokół chleba, a po drugie wokół piękna stworzenia i św. Franciszka – mówi Anna Kobylińska z diecezjalnej Caritas, która koordynuje w diecezji projekt „Laudato si”, będący nawiązaniem do encykliki papieża Franciszka. – Te dwie rzeczy się bardzo uzupełniają, bo jeśli mówię o nawróceniu ekologicznym, o dbaniu o środowisko to ze względu na to, że kocham, że jestem w relacji do kogoś z kim jestem dzisiaj, ale też do moich braci i sióstr, którzy przyjdą po mnie.

Obchody obu akcji odbyły się na terenie parafii pw. św. Apostołów Szymona i Judy Tadeusza w Jaczowie. Rozpoczęły się Mszą św. w kościele parafialnym, po której był czas na wspólne świętowanie. Uroczystościom przewodniczył bp Tadeusz Lityński. W czasie pikniku można było nabyć tzw. ekotorby, wielorazowego użytku, przygotowane przez miejscowe panie. Chętni mogli spróbować zupy dyniowej, warzywnego leczo oraz wyśmienitego ciasta.

Cały tekst w wydaniu drukowanym.


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem