Dzielę z Wami ogromną radość z tego, iż 13 marca br. kardynałowie zgromadzeni na konklawe w Rzymie wybrali nowego następcę św. Piotra.
Jest nim Argentyńczyk, kard. Jorge Mario Bergoglio, który przybrał imię Franciszek. Po raz pierwszy Ameryka Południowa przekazuje Kościołowi swojego syna, któremu Duch Święty zleca misję przewodnika Kościoła powszechnego.
Ameryka Południowa, Afryka, Azja to miejsca, gdzie dziś szczególnie dostrzega się dynamizm wiary i gdzie prowadzona jest ewangelizacja zmierzająca do budowania Bożego Królestwa. Nowy Ojciec Święty dla wielu z nas jest jeszcze mało znany. Jednak w krótkim wystąpieniu, które miał podczas ogłoszenia jego wyboru, dostrzegliśmy w nim męża modlitwy, człowieka skromnego i otwartego na witających go pielgrzymów. Nowy papież pamiętał także o swoim poprzedniku papieżu Benedykcie XVI. Prośba, którą skierował w swoim pierwszym przemówieniu, była wołaniem o modlitwę w jego intencji i zachętą, aby na drodze ku pełni życia towarzyszyć sobie wzajemnie modlitwą.
Reklama
Diecezja zielonogórsko-gorzowska przez wszystkie dni konklawe trwała na różny sposób przed Bogiem, wypraszając światło i mądrość Ducha Świętego dla księży kardynałów odpowiedzialnych za ten niezwykły wybór. Radując się nowym papieżem Franciszkiem, wyrażamy swój szacunek i miłość do tego, który ma umacniać naszą wiarę i wspierać nasze działania Bożą nauką i modlitwą.
Proszę, aby we wszystkich kościołach naszej diecezji zanoszone było dziękczynienie i prośby w intencji nowego następcy św. Piotra.
Maryi, Matce Kościoła, zawierzam rozpoczynający się pontyfikat nowego biskupa Rzymu i najwyższego pasterza Kościoła powszechnego, papieża Franciszka.
Śp. bp Stanisław Smoleński był czlowiekiem niezwykłej dobroci
Wśród wielu ważnych sierpniowych rocznic jest i ta jedna, która umyka uwadze ludzi, a którą chciałbym przypomnieć. Ósmego sierpnia 2006 r. zmarł w wieku 92 lat człowiek, który choć skromny i zawsze usuwający się w cień, wycisnął niezwykłe piętno na historii Kościoła krakowskiego. Był to ks. biskup Stanisław Smoleński, biskup pomocniczy kard. Karola Wojtyły, a potem kard. Franciszka Macharskiego. Zanim Ojciec św. Paweł VI mianował ks. Stanisława biskupem tytularnym Alavy, duszpasterz zdążył wychować kilka pokoleń kapłanów archidiecezji krakowskiej.
Już w sierpniu 1944 r., kiedy to książę metropolita Adam Stefan Sapieha, w trosce o bezpieczeństwo kleryków, przeniósł seminarium archidiecezjalne do pałacu biskupiego przedstawił im młodego, niespełna trzydziestoletniego ks. Stanisława jako ich ojca duchownego. Wśród kleryków był wówczas 24-letni Karol Wojtyła, który do końca życia darzył poznanego wówczas księdza szczególną miłością jako swego wychowawcę. Funkcję tę ks. Smoleński pełnił przez prawie 20 lat, bo do 1961 r., czyli w czasach największego prześladowania Kościoła przez reżim komunistyczny. Formował duchowość krakowskich kapłanów, równocześnie wykładał teologię moralną i teologię życia wewnętrznego na Wydziale Teologicznym UJ, a po jego usunięciu z Uniwersytetu, na Papieskim Wydziale Teologicznym aż do 1970 roku, kiedy to z nominacji Pawła VI przyjął sakrę biskupią z rąk kard. Karola Wojtyły w wawelskiej katedrze. Wielu kapłanów wyświęconych w latach 40-tych i 50-tych wspomina go jako wychowawcę niezwykle ciepłego, wyrozumiałego, serdecznego, ale zarazem wymagającego.
Kilkadziesiąt tysięcy pielgrzymów może dotrzeć do sobotniego popołudnia na Jasną Górę przed przypadającym 15 sierpnia świętem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W kulminacji największego szczytu pielgrzymkowego przybędą m.in. uczestnicy pielgrzymek ze stolicy i żołnierze.
W poniedziałek na Jasną Górę dotarło ok. 1,5 tys. uczestników 46. Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej wraz z dwoma tamtejszym biskupami pomocniczymi Jackiem Kicińskim i Maciejem Małygą, z których pierwszy odprawił dla pielgrzymów mszę na jasnogórskich wałach.
W czasie czternastu lat wojny domowej liczba chrześcijan w Syrii spadła do minimum: z dwóch milionów do trzystu tysięcy. „Mniejszości religijne są na celowniku, a będący u władzy uważają, że jedyną prawdziwą wiarą jest islam” - wskazuje abp Jacques Mourad. Syryjsko-katolicki arcybiskup Homs podkreśla, że różnorodność społeczeństwa, w tym ta religijna, nie ma żadnej wartości dla nowego rządu.
Abp Mourad jest najbardziej znanym na świecie syryjskim kapłanem po tym, jak w 2015 roku został porwany przez fundamentalistów z tzw. Państwa Islamskiego. Przez pięć miesięcy niewoli był przez nich zastraszany, by wyrzekł się wiary. W uciecze pomogli mu zaprzyjaźnieni muzułmanie, którzy uratowali dziesiątki innych zakładników będących w rękach islamistów. Arcybiskup Homs jeździ po świecie, by dawać świadectwo dramatycznej sytuacji chrześcijan w Syrii i zbierać środki pomocowe na projekty mogące pomóc wyznawcom Chrystusa pozostać w tym bliskowschodnim kraju.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.