Reklama

Pielgrzymka wiary, solidarności i dialogu

2013-03-28 12:00

Urszula Buglewicz
Edycja lubelska 13/2013, str. 2-3

Ks. Dari usz Konieczny, kierowni k biura sekretariatu KEP
Msza św. w Grocie Pojmania

URSZULA BUGLEWICZ: - Ksiądz Arcybiskup wraz z grupą polskich biskupów pielgrzymował do Ziemi Świętej. W ostatnim dniu wędrówki śladami Chrystusa nazwał ją „pielgrzymką wiary, solidarności i dialogu”...

ABP STANISŁAW BUDZIK: - W Roku Wiary jesteśmy wezwani, aby sięgać do jej źródeł. A źródła naszej wiary biją na Syjonie, w Jerozolimie, w Ziemi Świętej, zgodnie ze słowami psalmisty: „Wszystkie moje źródła są w tobie!” (Ps 87, 7). Żeby je odkryć na nowo i zaczerpnąć z nich odświeżającej wody żywej, warto wyruszyć do ziemi przymierza ludzi z Bogiem, wędrować po śladach Jezusowego dzieciństwa i wzrastania, nauczania i uzdrawiania, Męki i Zmartwychwstania. Warto czytać „piątą Ewangelię”, której poznanie bardzo ułatwia zrozumienie pozostałych czterech.
Przez nasz wyjazd do Ziemi Świętej chcieliśmy także okazać solidarność z mieszkającymi tam chrześcijanami różnych wyznań i obrządków. Oni oczekują na nasz przyjazd, na wymianę duchowych darów i umocnienie we wspólnej wierze. Dla wielu z nich obsługa ruchu pielgrzymkowego stanowi źródło utrzymania. Ich trwanie na tej ziemi jest bardzo ważne dla chrześcijan wszystkich kontynentów.
Nie da się zrozumieć przesłania Ewangelii bez uświadomienia sobie faktu, że Chrystus był członkiem Narodu Wybranego, że pośród niego żył i działał. Z narodu żydowskiego wywodziła się Maryja, wszyscy apostołowie, uczniowie i słuchacze Jezusowej nauki. Dlatego dialog z naszymi „starszymi braćmi w wierze” jest bardzo ważnym elementem naszej chrześcijańskiej tożsamości. Od czasów Soboru Watykańskiego II, którego 50. rocznica stała się okazją do obwołania Roku Wiary, dialog chrześcijańsko-żydowski nabrał wielkiego dynamizmu. Gorącym orędownikiem tego dialogu był bł. Jan Paweł II, wspominany bardzo serdecznie na tej ziemi przez wszystkich jej mieszkańców.

- W czasie pielgrzymki na stronie internetowej Konferencji Episkopatu Polski mogliśmy śledzić biskupie pielgrzymowanie dzięki dziennikowi z podróży, który Ksiądz Arcybiskup prowadził. Skąd pomysł na takie dzielenie się osobistymi przeżyciami?

- Uczyniłem to na prośbę rzecznika Konferencji Episkopatu Polski ks. dr. Józefa Klocha. Specyfika tej pielgrzymki, obfitującej w ważne spotkania i wydarzenia, była dodatkowym źródłem mobilizacji, aby zapisywać codziennie na żywo wrażenia z tych historycznych przeżyć i podzielić się z tymi, którzy nie mogli wziąć bezpośredniego udziału w naszej wyprawie do Ziemi Świętej.

- Każde spotkanie ze śladami Chrystusa na ziemi jest głębokim przeżyciem. Jednak z pewnością wśród wielu nawiedzonych miejsc znalazły się takie, które na zawsze pozostaną w sercu?

- W Ziemi Świętej byłem już wiele razy. Za każdym razem odkrywa się tam coś nowego, względnie inaczej przeżywa się spotkanie ze znanymi już miejscami. Tym razem nowością była Msza św. ze wspólnotą chrześcijan arabskich w Betlejem, spotkanie z biskupami katolickimi w Ziemi Świętej oraz z przywódcami wszystkich religii i wyznań istniejących w Izraelu. Wielkie wrażenie wywarło na mnie zwiedzenie po raz pierwszy podziemnego przejścia pod zachodnim murem Świątyni Jerozolimskiej. Przejście wzdłuż tego muru, ukazujące ogrom i piękno budowli istniejącej w czasach Chrystusa oraz będącej miejscem Jego nauczania i modlitwy, budzi wzruszenie i podziw. Świątynia Jerozolimska, wniesiona przez Heroda Wielkiego, była jedną z najbardziej monumentalnych budowli starożytnego świata. Nie dziwi więc, że Jezus płakał, zapowiadając zburzenie tego miasta i tej świątyni. A pobożni Żydzi modlą się po dziś dzień przy jej resztkach nazywanych Murem Płaczu.

- Ksiądz Arcybiskup pielgrzymował do Ziemi Świętej w okresie Wielkiego Postu i w tym szczególnym czasie nawiedzał miejsca związane z męką, śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa. Czy łatwiej jest uwierzyć w najważniejszą prawdę naszej wiary, dotykając pustego grobu?

- Szczególnie wzruszające było sprawowanie Eucharystii, pamiątki śmierci i zmartwychwstania Chrystusa w miejscach, gdzie dokonały się największe tajemnice naszego zbawienia: w miejscu przybicia do Krzyża i w pustym Grobie, gdzie nadal wydaje się dźwięczeć echo słów anioła: „Nie ma Go tutaj, zmartwychwstał!”. Po takich przeżyciach inaczej się odmawia słowa aklamacji po Przeistoczeniu: „Głosimy śmierć Twoją, Panie Jezu, wyznajemy Twoje zmartwychwstanie i oczekujemy Twego przyjścia w chwale”.

- Pielgrzymka to również czas spotkań ze współczesnymi mieszkańcami Izraela. Które z nich najbardziej zaskoczyło polskich pielgrzymów?

- Niewątpliwe najważniejszym było spotkanie z prezydentem Izraela Szymonem Peresem w jego rezydencji w Jerozolimie. Miało ono miejsce drugiego dnia po wyborze papieża Franciszka i stało się dla prezydenta okazją, aby w obecności biskupów z Polski wygłosić oficjalne stanowisko wobec wyboru nowego papieża. Szymon Peres skierował pod adresem Papieża słowa sympatii i uznania. Zaprosił go także do rychłego odwiedzenia Ziemi Świętej, zapewniając, że będzie tutaj serdecznie witany przez wszystkich. Podkreślił rolę przywództwa duchowego, które łączy ludzi w odróżnieniu od politycznego, które ma tendencję do ich dzielenia.
Zaskoczeniem była możliwość wejścia do sali plenarnej izraelskiego parlamentu Knesetu, który aktualnie obradował. Kiedy weszliśmy na trybuny dla odwiedzających, przewodniczący parlamentu przerwał na chwilę obrady, aby w ciepłych słowach przywitać delegację biskupów polskich i przypomnieć o ścisłych więzach, którymi historia splotła dzieje narodu polskiego i żydowskiego.

- W trakcie Waszego wędrowania po Ziemi Świętej, w Rzymie został wybrany nowy papież. Jak Ksiądz Arcybiskup i pozostali pielgrzymi zareagowali na wiadomość o dokonanym wyborze?

- Już jadąc do Ziemi Świętej zdawaliśmy sobie sprawę, że wybór nowego następcy św. Piotra może dokonać się podczas naszej pielgrzymki. Z powodu wyjazdu na konklawe z udziału w pielgrzymce zrezygnował kard. Stanisław Dziwisz, który miał jej przewodniczyć. Codziennie modliliśmy się o dobry wybór papieża. W dniu rozpoczęcia konklawe, a w przeddzień wyboru, zgromadziliśmy się razem z katolikami Ziemi Świętej na uroczystych Nieszporach pod przewodnictwem łacińskiego patriarchy Jerozolimy abp. Fouada Twala, w kościele melchickim, czyli grekokatolickim w Starej Jerozolimie. Była to gorąca modlitwa Kościoła lokalnego o wybór Pasterza dla Kościoła powszechnego. Wieczorem następnego dnia biały dym zgromadził nas w Nowym Domu Polskim przed ekranem telewizyjnym. Kiedy ogłoszono imię nowego papieża, byliśmy wszyscy zaskoczeni, nikt nie liczył się z wyborem arcybiskupa Buenos Aires. Z ogromnym zainteresowaniem czekaliśmy na jego pojawienie się i pierwsze orędzie skierowane do mieszkańców Rzymu i całego świata. Ze wzruszeniem słuchaliśmy jego prostych słów i chłonęliśmy jego pokorne gesty. Z wiarą przyjęliśmy pierwsze błogosławieństwo, jakiego udzielił miastu i światu - „Urbi et Orbi”.

- Dziennik z podróży zakończył Ksiądz Arcybiskup słowami: „Wracamy bogatsi”. Jakie skarby Jego Ekscelencja przywiózł z Ziemi Świętej do Polski, do Lublina?

- Z każdej pielgrzymki do Ziemi Świętej, niezależnie od poniesionych kosztów i przebytych trudów, wracamy bogatsi duchowo. Umacnia się nasza wiara, bo przebywamy w miejscach niezwykłych dla całej ludzkiej cywilizacji, a tym bardziej dla naszej wiary, będącej odpowiedzią na Boże objawienie, jakie dokonało się na tej ziemi i zostało zapisane w Starym i Nowym Testamencie. Wracamy bogatsi poprzez spotkania z nowymi ludźmi, wspólną modlitwę, rozmowy poszerzające nasz punkt widzenia na ważne sprawy ludzkiego życia. Ocierając się o inność, umacniamy naszą tożsamość, a równocześnie odkrywamy w wyznawcach innych religii dzieci tego samego Ojca, który jest w niebie. Wspominając miasto, w którym tryskają źródła naszej wiary, wzywamy wszystkich słowami psalmu: „Proście o pokój dla Jeruzalem, niech żyją w pokoju, którzy cię miłują. Niech pokój panuje w twych murach, a bezpieczeństwo w twych pałacach!” (Ps 122).

* * *

DZIENNIK Z PODRÓŻY

Dzień szósty - wtorek, 12 marca 2013 r.
Kolejny dzień pielgrzymowania rozpoczynamy bardzo wcześnie. Już o godz. 6 (w Polsce jest to godz. 5) wyruszamy w kierunku Bazyliki Grobu Pańskiego, aby sprawować Eucharystyczną Ofiarę w miejscu szczególnym: przy pustym Grobie Chrystusa. Grecy nazywają to miejsce „Anastasis”, czyli zmartwychwstanie. Tu dokonało się najważniejsze wydarzenie w historii naszego zbawienia. Zmartwychwstanie to Boska pieczęć na całym życiu i nauczaniu Jezusa z Nazaretu, to objawienie Go jako naszego Boga i Pana.

Dzień siódmy - środa, 13 marca 2013 r.
Po powrocie do Nowego Domu Polskiego wkrótce zasiadamy do kolacji i zaledwie ją ukończyliśmy, słyszymy okrzyk: „biały dym!”. Biegniemy do telewizora i widzimy, że dym jest wyraźnie biały, obfity, wręcz koloru szat papieskich, na dodatek biją dzwony, a więc stało się, mamy nowego papieża! Razem z siostrami elżbietankami śledzimy obraz z Placu św. Piotra. I tak jak cały świat jesteśmy początkowo zaskoczeni wyborem kard. Jorge Bergoglio, arcybiskupa Buenos Aires, prymasa Argentyny. Nikt o nim nie mówił, a kandydaci promowani przez media wyszli z konklawe kardynałami. Jest to kolejny krok milowy w historii Kościoła: po wyborze Jana Pawła II, pierwszego po wiekach papieża spoza Włoch, Duch Święty poprowadził Kolegium Kardynalskie na nowy kontynent, gdzie mieszka większość katolików świata. Z radością przyjmujemy jego proste i pokorne wystąpienie, na jego zaproszenie modlimy się za emerytowanego papieża Benedykta i za nowego papieża Franciszka. Przyjmujemy z wiarą nowego następcę św. Piotra. Otwieramy się na nowe tchnienie Bożego Ducha, który w każdym czasie mówi do Kościoła i nigdy nie opuszcza Chrystusowej owczarni.

Reklama

(fragmenty relacji abp. Stanisława Budzika za www.episkopat.pl)

* * *

Pielgrzymka polskich biskupów do Ziemi Świętej odbyła się w dniach 7-14 marca 2013 r. Uczestniczyło w niej dziesięciu biskupów i czterech księży z Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski. Delegacji przewodniczył wiceprzewodniczący KEP metropolita poznański abp Stanisław Gądecki. W pielgrzymce wzięli udział: sekretarz generalny KEP bp Wojciech Polak, czterej biskupi diecezjalni - metropolita lubelski abp Stanisław Budzik, biskup warszawsko-praski abp Henryk Hoser, biskup włocławski Wiesław Mering i biskup łowicki Andrzej Dziuba oraz czterej biskupi pomocniczy - bp Mieczysław Cisło z Lublina, bp Józef Kupny z Katowic, bp Stanisław Gębicki z Włocławka, bp Adam Szal z Przemyśla

Tagi:
pielgrzymka Ziemia Święta

Dotykając piątej Ewangelii

2019-05-28 13:40

Kl. Michał Stachyrak, kl. Wojciech Szular
Edycja przemyska 22/2019, str. 4-5

Archiwum kl. Michała Stachyraka i kl. Wojciecha Szulara
Stacja Getsemani

Jednym z najmocniejszych przeżyć podczas seminaryjnej pielgrzymki była dla nas obecność na Górze Oliwnej, gdzie znajduje się ogród i bazylika Getsemani. To miejsce, w którym Jezus kontemplował w wielkim smutku zbliżającą się Mękę i Śmierć. W bazylice znajduje się skała, na której Jezus miał modlić się do swego Ojca. Bardzo mocno wybrzmiało w naszych sercach ewangeliczne pytanie Chrystusa do swoich uczniów: „Tak oto nie mogliście jednej godziny czuwać ze Mną?” (Mt 26,40).

Droga Krzyżowa

Następnie, będąc w Jerozolimie, uczestniczyliśmy w Drodze Krzyżowej, która stała się dla nas wielkim przeżyciem, gdyż kroczyliśmy po tych samych ulicach, a nawet kamieniach, po których Jezus, dźwigając swój Krzyż, prowadzony był na mękę. Do wyjątkowości tego nabożeństwa przyczynił się gwar panujący na pobliskich straganach oraz tłum ludzi, między którymi trzeba było się przemieszczać. Zupełnie tak jak za czasów Chrystusa. W całym tym zgiełku wypatrywaliśmy na ścianach murów i kamienic niepozorne tablice z rzymskimi liczbami oznaczającymi stacje drogi krzyżowej, zupełnie ukryte. Trzeba było dołożyć wszelkich starań, aby rzeczywiście skupić się na rozważaniu Męki Pańskiej, gdyż panujące wokół warunki nie sprzyjały temu. Nabożeństwo Drogi Krzyżowej kojarzy się przeważnie z wyciszeniem, zadumą i kontemplacją. Tam natomiast wymaga ona umiejętności przebicia się przez twardy pancerz ulicznego tłoku.

Bazylika Grobu Pańskiego

Uwieńczeniem Drogi Krzyżowej było wejście do Grobu Pańskiego i zatrzymanie się w miejscu, w którym stał Krzyż Chrystusa. Dzisiaj miejsca te zabudowane są ogromną budowlą, zwaną Bazyliką Grobu Pańskiego. Brakuje słów, aby wyrazić przeżycia, jakie towarzyszą człowiekowi, gdy znajduje się w tym świętym miejscu. Obecność, dotknięcie tych szczególnych miejsc oraz możliwość modlitwy porusza serce, a pomimo tłumów człowiek wchodzi w osobistą kontemplację; na płaszczyźnie serca odbywa się intymna rozmowa z Jezusem Chrystusem, a świadomość, że to właśnie w tym miejscu dokonało się zbawienie świata, sprawia, że na nowo odżywa w nas wiara w Tego, który z miłości oddał za nas swe życie.

Kontemplować świętość

Kolejnego dnia naszej pielgrzymki okazało się, że w Ziemi Świętej pogoda zaskoczyła nawet wytrawnych pielgrzymów. Niska temperatura, silny wiatr i rzęsisty deszcz spowodowały, że nasze pielgrzymowanie napotkało na liczne przeciwności: począwszy od potoków wody płynących ulicami, aż do lokalnych podtopień terenów. Na szczęście grupa sprostała wymaganiom i w pełni zrealizowała zaplanowaną trasę.

Rozpoczęliśmy od Ein Karem – miejsca, gdzie Maryja nawiedziła św. Elżbietę i wypowiedziała „Magnificat”, znany w całym Kościele hymn uwielbienia Boga. Następnie nasze kroki skierowaliśmy ku kościołowi upamiętniającemu narodzenie św. Jana Chrzciciela. Dzień zakończyliśmy, odwiedziwszy Wieczernik, w którym odśpiewaliśmy hymn „O Stworzycielu Duchu”, oraz miejsce zaparcia się św. Piotra. Każdy z nas mógł kontemplować świętość miejsca, w którym Jezus ustanowił Eucharystię, będącą źródłem i fundamentem naszej wiary.

Nad Jordanem

Ostatni dzień pielgrzymki spędziliśmy w najniżej położonym obszarze na Ziemi. Zobaczyliśmy wówczas: Pustynię Judzką, miasto Jerycho (jego historia sięga 10 000 lat wstecz), Morze Martwe, siedzibę starożytnej wspólnoty żydowskiej, Qumran (całkiem niedawno odnaleziono tam najstarsze znane dziś zwoje z tekstami Pisma Świętego) oraz Betanię: dom Łazarza, Marii i Marty, gdzie Jezus dokonał cudu wskrzeszenia swojego przyjaciela. Do najistotniejszych wydarzeń tego dnia należy zaliczyć odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych nad rzeką Jordan. To szczególny zwrot do początku naszej drogi chrześcijańskiej, gdyż ten sakrament był otwarciem się na działanie łaski Bożej dokonującej swoje dzieło w naszym powołaniu.

Umocnienie wiary

Niezatarty ślad w naszej pamięci zostawiło odczytywanie fragmentów Pisma Świętego, których akcja rozgrywała się w aktualnie odwiedzanym miejscu. Dzięki temu doświadczeniu, za każdym razem, gdy odczytujemy Ewangelię, przed oczyma wyobraźni staje nam rzeczywista sceneria. To pozwala lepiej zrozumieć kontekst geograficzny i historyczny danego wydarzenia, tak kluczowy w perspektywie przyszłej misji głoszenia Słowa Bożego. Od teraz czytanie Ewangelii już zawsze będzie wzbogacone o przeżycia, które zapisały się w naszych sercach na całe życie.

Przewodnikiem pielgrzymki był ks. Maciej Dżugan, którego wiedza historyczna, biblijna i umiejętność wzbudzenia w nas ducha modlitwy są godne podziwu.

Obecność w Ziemi Świętej jest dla nas ogromnym ubogaceniem pod względem zdobytej wiedzy i zobaczonych miejsc. Jednak największy jej walor to umocnienie wiary. To propozycja dla każdego, kto pragnie rozbudzić w swoim sercu żywą więź ze Zbawicielem.

Koniec części II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odnaleziono miejsce urodzenia św. Piotra Apostoła?

2019-07-20 20:00

ts (KAI) / Nowy Jork

Podczas prac wykopaliskowych w Al-Araj nad Jeziorem Galilejskim na północy Izraela archeolodzy odkryli prawdopodobne miejsce narodzin św. Piotra. Tezę, że Al-Araj to antyczne miasta Betsaida i Julias, a zatem miejsce narodzin apostołów Piotra, Filipa i Andrzeja, potwierdza znalezienie dużego kościoła bizantyjskiego obok pozostałości osiedla z czasów rzymskich. Poinformował o tym nowojorski ośrodek Center for the Study of Ancient Judaism and Christian Origins" (CSAJCO ) uczestniczący w pracach wykopaliskowych.

Israel_photo_gallery / Foter / CC BY-SA

Zdaniem naukowców tego centrum oraz izraelskiego Kinneret Academic College, odkryta świątynia w Al-Araj może być tym samym kościołem, który na swoich rysunkach utrwalił biskup Willibald z Eichstätt, gdy w 725 roku po Chrystusie przybył nad Jezioro Galilejskie. Biskup udający się z Kafarnaum do Kursi zanotował, że był to kościół wzniesiony nad miejscem zamieszkania Piotra i Andrzeja.

"Odsłonięty teraz kościół jest jedyną dotąd odnalezioną świątynią między obiema miejscowościami" - powiedział w rozmowie z izraelską gazetą „Haaretz” szef ekipy archeologów Mordechai Aviam z Kinneret Academic College. Dodał, że kościół został odkryty w pobliżu osiedla z czasów rzymskich, dlatego pasuje do opisu Betsaidy przez historyka Józefa Flawiusza. Nie ma powodów do kwestionowania tego przekazu historycznego - twierdzą archeolodzy.

Do tej pory naukowcy odkopali południowe pomieszczenia kościoła należącego do kompleksu klasztornego. Odkryto m.in. mozaiki podłogowe, szklane kamienie mozaikowe oraz części marmurowego ogrodzenia chóru. Te znaleziska świadczą o wielkości i bogatym wyposażeniu świątyni.

Wykopaliska ukazały ponadto, że antyczna wioska żydowska zajmowała większą powierzchnię niż dotychczas sądzono. Archeolodzy znaleźli też pozostałości rzymskiego domu prywatnego z I-III w. Badania geologiczne wskazują, że liczne domy rozpadły się na skutek erozji spowodowanej przez rzekę Jordan.

Podczas wcześniejszych wykopalisk archeolodzy odkryli m.in. 300-kilogramowy blok bazaltu z trzema wydrążonymi pojemnikami. Zdaniem naukowców, mógł to być relikwiarz świętych apostołów Piotra, Andrzeja i Filipa.

Izraelscy archeolodzy twierdzą, że wykopaliska w Al-Araj to antyczne miasta Betsaida i Julias, a zatem miejsce urodzenia św. Piotra Apostoła, natomiast miasto zidentyfikowane w 1989 r. przez archeologów z uniwersytetu w Hajfie jako biblijna Betsaida, to dzisiejsze Et-Tell położone o dwa kilometry dalej na północ.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odnaleziono miejsce urodzenia św. Piotra Apostoła?

2019-07-20 20:00

ts (KAI) / Nowy Jork

Podczas prac wykopaliskowych w Al-Araj nad Jeziorem Galilejskim na północy Izraela archeolodzy odkryli prawdopodobne miejsce narodzin św. Piotra. Tezę, że Al-Araj to antyczne miasta Betsaida i Julias, a zatem miejsce narodzin apostołów Piotra, Filipa i Andrzeja, potwierdza znalezienie dużego kościoła bizantyjskiego obok pozostałości osiedla z czasów rzymskich. Poinformował o tym nowojorski ośrodek Center for the Study of Ancient Judaism and Christian Origins" (CSAJCO ) uczestniczący w pracach wykopaliskowych.

Israel_photo_gallery / Foter / CC BY-SA

Zdaniem naukowców tego centrum oraz izraelskiego Kinneret Academic College, odkryta świątynia w Al-Araj może być tym samym kościołem, który na swoich rysunkach utrwalił biskup Willibald z Eichstätt, gdy w 725 roku po Chrystusie przybył nad Jezioro Galilejskie. Biskup udający się z Kafarnaum do Kursi zanotował, że był to kościół wzniesiony nad miejscem zamieszkania Piotra i Andrzeja.

"Odsłonięty teraz kościół jest jedyną dotąd odnalezioną świątynią między obiema miejscowościami" - powiedział w rozmowie z izraelską gazetą „Haaretz” szef ekipy archeologów Mordechai Aviam z Kinneret Academic College. Dodał, że kościół został odkryty w pobliżu osiedla z czasów rzymskich, dlatego pasuje do opisu Betsaidy przez historyka Józefa Flawiusza. Nie ma powodów do kwestionowania tego przekazu historycznego - twierdzą archeolodzy.

Do tej pory naukowcy odkopali południowe pomieszczenia kościoła należącego do kompleksu klasztornego. Odkryto m.in. mozaiki podłogowe, szklane kamienie mozaikowe oraz części marmurowego ogrodzenia chóru. Te znaleziska świadczą o wielkości i bogatym wyposażeniu świątyni.

Wykopaliska ukazały ponadto, że antyczna wioska żydowska zajmowała większą powierzchnię niż dotychczas sądzono. Archeolodzy znaleźli też pozostałości rzymskiego domu prywatnego z I-III w. Badania geologiczne wskazują, że liczne domy rozpadły się na skutek erozji spowodowanej przez rzekę Jordan.

Podczas wcześniejszych wykopalisk archeolodzy odkryli m.in. 300-kilogramowy blok bazaltu z trzema wydrążonymi pojemnikami. Zdaniem naukowców, mógł to być relikwiarz świętych apostołów Piotra, Andrzeja i Filipa.

Izraelscy archeolodzy twierdzą, że wykopaliska w Al-Araj to antyczne miasta Betsaida i Julias, a zatem miejsce urodzenia św. Piotra Apostoła, natomiast miasto zidentyfikowane w 1989 r. przez archeologów z uniwersytetu w Hajfie jako biblijna Betsaida, to dzisiejsze Et-Tell położone o dwa kilometry dalej na północ.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem